Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Republika Wirtualnego Świata
30.10.2010, 22:27
Post: #41
RE: Republika Wirtualnego Świata
Kryspin napisał(a):Stanowisko Jego Książecej Mości Markusa I Vilander jest niczym innym jak celowym prowokowaniem konfliktu.

Posłuchaj przedstawicielu gry komercyjnej, zważaj na tytuły, które nas tu obowiązują, bo tu nie ma graczy i obywateli. Tutaj są sami obywatele jakiś państw.

Panie Dyrektorze d/s Organizacyjnych,

Ja Pana proszę o wybaczenie, ale nie jestem w stanie zachować wysokiego poziomu rozmowy z przedstawicielem gry komercyjnej. Obelżywych kłamstw na tym forum nie zdzierżę i tolerować nie zamierzam. Grałem ponad rok w RWŚ i wiem co tam się wyprawia, ale Pan Kryspin próbuję pomimo wszystko przeforsować swoje racje. Pozostaję mi tylko wierzyć, aż OPM przejrzy na oczy i rozsądnie rozpatrzy zapędy gry komercyjnej.

Panie i Panowie,

Życzę owocnych obrad nad stworem spółki Solpeo, która dąży do zarabiania pieniędzy, a sformułowania, że są mikronacją są przykrywką na przyciągnięcie większej liczby osób, które będą mogły ich opłacać. Nie mam czasu, aby rozmawiać z przedstawicielami gry komercyjnej i gry e-biznesowej jednocześnie. Dość mam wylewnego lania wody przez przedstawicielstwo grajdołka komercji. Ja i mój kraj nie mamy prawa głosu, więc wolałem się odezwać teraz i przedstawić Wam czym jest tak na prawdę Republika Wirtualnego Świata (wciąż niezmienny Wirtualny Świat sprzed 3-4 lat). Zmieniając konstytucję, nazwę nie jest się w stanie ukryć wszelkiego kumoterstwa i machlojek, jakie tam istnieją. Moim zadaniem jest tylko otworzyć Wam szerzej oczy na to, co gra komercyjna sobą prezentuje i wiem, że takie stwory e-biznesowe na pewno nie wpłyną korzystnie na Organizację Polskich Mikronacji.

Powodzenia w głosowaniach Wink

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 02:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2010 02:15 przez TimoteosStefanosigos.)
Post: #42
RE: Republika Wirtualnego Świata
Cytat:Pozwolę sobie wtrącić, że w takim przypadku za mikronację należałoby także uznać na przykład dawniej istniejące Miasto Plusa pod szyldem firmy Plus GSM.pl
A uznawało się ono za mikronację? I czy użytkownicy uważali się za mieszkańców? Czy istniały prawa? Proponowałbym WCiKM nie uprawiać demagogii. To, że akurat RWŚ ma pewne elementy komercyjne nie oznacza w żadnym stopniu, jakoby mielibyśmy doświadczyć jakowejś inwazji tworów komercyjnych.

Cytat:Ja Pana proszę o wybaczenie, ale nie jestem w stanie zachować wysokiego poziomu rozmowy z przedstawicielem gry komercyjnej. Obelżywych kłamstw na tym forum nie zdzierżę i tolerować nie zamierzam. Grałem ponad rok w RWŚ i wiem co tam się wyprawia, ale Pan Kryspin próbuję pomimo wszystko przeforsować swoje racje. Pozostaję mi tylko wierzyć, aż OPM przejrzy na oczy i rozsądnie rozpatrzy zapędy gry komercyjnej.
Nikt Panu nie zabrania demaskować kłamstw czy wyrażać swoich opinii - jak długo zachowuje Pan umiar i dostosowuje się do przyjętej formy wypowiedzi. Zresztą, pominąwszy już fakt naruszania ogólnie przyjętych zasad rozmowy, jak wspomniał JE de Brolle - ataki osobiste na Pana Prezydenta całkowicie niszczą efekt pańskich wypowiedzi, bo trudno uznawać za wiarygodne argumenty osoby, która w ten sposób demonstruje osobistą niechęć.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 10:47
Post: #43
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ależ oczywiście, nie zamierzam się kłócić o Miasto Plusa - wskazuję tylko na możliwe w przyszłości efekty. Jeżeli bowiem przyjęliśmy Republikę Wirtualnego Świata, to dlaczego nie mielibyśmy przyjąć później innej - bardziej komercyjnej - społeczności do swojego grona? Nie sądzę też, bym uprawiał demagogię, po prostu - głośno myślę, a jestem bardzo mocno przekonany, że wmawianie mi, iż śmiem uprawiać demagogię, nie pomoże z pewnością w zmianie austro-węgierskiego poglądu na tę sprawę. Pozwolę sobie tylko nieco bezczelnie zauważyć, że - jak sądzę - daleko nam od najbardziej agresywnych adwersarzy Republiki, tym bardziej że znajduje się wśród nich państwo, którego relacje z Wiedniem są chłodne niczym klimat na Ziemi Franciszka Józefa.

Wspomniano wcześniej o formie mikronacji, a raczej o jej poszukiwaniu, czy przeredagowaniu. Jestem zdania, że to nie mikroświat upada, tylko niektóre mikronacje. Szukanie formuły w Republice Wirtualnego Świata i rozwiązaniach komercyjnych nie jest dobre, tak samo jak w ogóle szukanie formuły dla całego mikroświata. Surmenia ma swoją, Dreamland ma swoją, Austro-Węgry mają swoją - jedna się sprawdza, a druga nie.

Z drugiej strony nie sposób odmówić Republice dobrej woli w wyjaśnianiu sprawy kontrowersji dotyczących istoty jej istnienia. Gdyby jeszcze było nieco więcej treści w nieco krótszej formie, byłbym osobiście ukontentowany ;-). Z góry jednak zastrzegam, że nasze stanowisko w tej sprawie określi Cesarski i Królewski Rząd, a moja skromna osoba zamierza je poprzeć.

[Obrazek: UB4.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 12:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2010 15:40 przez Edward II.)
Post: #44
RE: Republika Wirtualnego Świata
(31.10.2010 10:47)FJ II napisał(a):  Jestem zdania, że to nie mikroświat upada, tylko niektóre mikronacje. Szukanie formuły w Republice Wirtualnego Świata i rozwiązaniach komercyjnych nie jest dobre, tak samo jak w ogóle szukanie formuły dla całego mikroświata. Surmenia ma swoją, Dreamland ma swoją, Austro-Węgry mają swoją - jedna się sprawdza, a druga nie.

Wątpię, by można było znaleźć dowody na potwierdzenie słów Waszej Cesarskiej Mości.

Formuła jest jedna i zawsze była taka sam - jest nią symulowanie struktur państwa internetowego w oparciu o klasyczne narzędzia oferowane przez środowisko techologiczne Sieci (witryna oparta na HTML/php), irc, chat, blog, itd. Dodatkowo, jak zostało to wcześniej podkreślone, wszyscy staramy się stronić od komercjalizacji naszej działalności. Dreamland, Surmenia i Austro-Węgry są do siebie w tej materii bliźniaczo podobne - przy czym o ile dwie ostatnie czerpią z kultur określonego regionu geograficznego hisotrycznej Europy, Dreamland stanowi konglomerat pierwiastków ideowo-kulturowych "państwa w ogóle", opartego ma modelu demokracji liberalnej (tutaj podobnie jak Surmenia i A-W). Sam pejzaż ideowy na ogólną formułę mikronacji się jednak nie składa. Stanowi jej kluczowe uzupełnienie.

Z całym szacunkiem dla WCM, ale stwierdzenie, że owa formuła ma się dobrze i nie wymaga korekty czy pilnych zabiegów liftingowych, jest wyrazem lekceważenia oczywistych faktów, z których ogólny bilans demograficzny polskiego mikroświata jest chyba najbardziej wymowny. Wszyscy jedziemy na tym samym wozie.

Obserwuję sytuację od 10 lat. Zapewne nie popepełnię zbyt poważnego błędu w szacunkach, jeśli stwierdzę, że każdy kolejny rok (poczynając mniej więcej od 2005 r.) przynosi spadek globalnej liczby mieszkańców polskiego mikroświata o 10-15% . W niektórych przypadkach regres następuje szybciej (Sarmacja), w innych - wolniej - (Austro-Węgry). Wszystk o zależy jednak od punktu wyjścia i wartości relatywnych. Dla przykłafdu - frekwencja październikowych wyborów parlamentarnych w KD wynosioła nieco ponad 20 osób. Był to najgorszy wynik w naszej 12-letniej historii. Gdyby podobny rezultat padł w monarchii naddunajskiej, uznano by to za wynik w jej historii najlepszy. Wszystko jest zatem względne, ale nie zmienia to faktu, że woda z wanny szybko ucieka.

Podkręślę raz jeszcze - formuła jest ta sama od 12 lat. Sprawdzała się nieźle jeszcze pięć, siedem lat temu. Używając języka marketingu - obecnie produkt o nazwie "mikronacja" wchodzi w schyłkową fazę życia. Przegrywa z formułą Web 2.0. Internauta wybiera mniej absorbujące intelektualnie i zarazem mniej czasochłonne i dające szybsze efekty serwisy społecznościowe, gry przeglądarkowe, indywidualne blogi, itd. Mikronacja przestała być trendy, o ile w ogóle kiedykolwiek była. W 1998 roku było jednak mniej alternatyw. Musimy się pogodzić z niszowością naszych usług, kierowanych dla studentów prawa i nauk politycznych lub - jeśli zależy nam na odbiciu się od zbliżającego się dna - wyjść naprzeciw Zmianom i zgarnąć trochę bitej śmietany z tortu.

Sarmaci, których liczba jeszcze ok. roku temu oscylowała w granicach 75-90 aktywnych obywateli, ponieśli największe straty, bo też mileli - jako społeczność - z czego chudnąć. Rodacy Waszej Cesarskiej Mości już nie bardzo - podobnie jak mieszkańcy innych państw kilku- i kilkunastoosobowych. Tam możemy mówić o stratach minimalnych, a nawet o pewnej petryfikacji demograficznego status quo. JKM Paulos Petrosigos czy Wasza Cesarska Mość "zawsze" polegali i jeszcze przez długi czas będą mogli polegać na pięciu, w najlepszym razie dziesięciu zaangażowanych obywatelach, którzy wezmą udziału w wyborach, przejmą pałeczkę po ustępującym premierze i rozpoczną awanturę w gmachu legislatywy. W Skarlandzie, Brugii, Okoczii czy Republice Francuskiej tak różowo już nie jest. Zupełnie czarno jest natomiast w Natanii. Wyczerpuje się zarówno formuła, jak i konkretne państwa, które na tej (coraz mniej atrakcyjnej) formule przestały "zarabiać" w sensie demograficznym.

Jest tu pewna prawidłowość - zakładam, że również te większe mikronacje czeka radykalna liposukcja, której kresem będzie stan, w którym przy życiu pozostanie jedynie trzon najbardziej zasłużonych, zaangażowanych i doświadczonych mieszkańców - na ogół jest to głowa państwa i jej najbliższa świta. Czeka nas zapewne tzw. wielkie zrównanie. Standardem będzie model "Mikronacji 10 +". Bo też maksymalnie tylu osób potrzebuje typowe polskie v-państwo, by obsadzić kluczowe organy władzy publicznej i zagwarantować ciągłość istnienia. W przyszłym roku Al Rajn, Scholandia i Dreamland, twory obrecnie ponaddwudziestosobowe, lecz szybko chudnące, podadzą sobie dłonie z Surmenią, Austro-Węgrami i Elderlandem, gdzie sytuacja utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie.

Kończąc, uprzedzę pytanie Waszej Cesarskiej Mości. Nie, komercjalizacja nie jest rozwiązaniem dla mikronacji i nigdy nie będę zwolennikiem takiej opcji. Coś jednak trzeba zrobić.

(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 13:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2010 13:19 przez Michael von Lichtenstein.)
Post: #45
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ostatnimi czasy niezbyt udzielałem się w tej dyskusji, niemniej jednak wskutek dzisiejszej wiadomości od Króla Wurstlandii JKM Markusa Vilandera, uznałem, że czas najwyższy zabrać głos.

Poniżej postanowiłem załączyć fragment wypowiedzi jaką JKM Markus Vilander skierował do mnie po tym, jak powziął wiedzę, że Państwo Kościelne Rotria oraz Księstwo Sarmacji prowadziły rozmowy nt. możliwości nawiązania pewnej formy współpracy z Republiką Wirtualnego Świata. Zwykle takich rzeczy nie robię, niemniej jednak taki typ obcesowego zachowania w pełni to uzasadnia.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/peln...1f861.html

Wzajemną wrogość na linii Pan Kryspin - Król Wurstlandii mieliśmy już okazję wcześniej zaobserwować, teraz jednak zdaje się ona eskalować na wszystkich tych, którzy jak mniemam chociażby rozważają współpracę z RWŚ. Nie wspomniawszy oczywiście - że ten typ wypowiedzi wprost narusza Kartę OPM i moim zdaniem nie powinien pozostać bez konsekwencji.

Niezwykle interesująca jest również argumentacja JKM Vilandera - pokusił się o nie lada hipokryzję, biorąc pod uwagę fakt że przez długi długi czas był wysokim funkcjonariuszem władz Republiki Wirtualnego Świata Smile

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 15:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2010 16:35 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #46
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ekscelencje!

Bardzo się cieszę, że obecna sesja w Organizacji Polskich Mikronacji poświęcona jest problematyce, która staje się coraz bardziej aktualna w skali mikroświata. To nie znaczy, że ona weszła na arenę dziejów dopiero teraz. Tak więc to nie są sprawy, których przedtem świat nie dostrzegał, ale dostrzeganie pewnych spraw przez społeczność międzynarodową to jedna sprawa, a nacisk na te problemy, fakt, że jakiś problem staje się centralnym problemem – jednym z kilku centralnych, rozważanych w skali międzynarodowych – to sprawa odmienna. I to właśnie następuje teraz – widać to w skali organizacji, do której należy dziewiętnaście państw, Organizacji Polskich Mikronacji, ale widać to w skali nieporównanie szerszej, jakim jest całym "Wirtualny Świat".

Problem z szeroko pojętą aktywnością, globalnym zmniejszeniem liczby faktycznych mieszkańców w mikronacjoświecie w większym czy mniejszym stopniu dotyczy Nas wszystkich. Bardzo się cieszę, że ten problem jest przedmiotem dyskusji. Nie wchodząc w spory dotyczące tego, na ile to świadoma działalność człowieka, działalność związana z produktywnością, trzeba sobie jasno powiedzieć, że te zmiany następują. Powtarzam – nie rozstrzygając żadnych sporów naukowych w tym zakresie, bo nie czuję się tutaj kompetentnym, muszę powiedzieć, że mamy do czynienia z problemem, który jest problemem realnym i trzeba go próbować rozwiązać. To jest problem związany z wieloma sprzecznościami. Nie można powiedzieć, że to, iż niektóre państwa świata, które do niedawna rozwijały się nieporównywalnie wolniej, teraz rozwijają się bardzo szybko, to jest źle. Odwrotnie, to bardzo dobrze. Mówię o takich krajach, jak Księstwo Sarmacji, Monarchi Austro - Węgierskiej, może Królestwie Wurstlandii, bo one razem dużą liczbę aktywnej społeczności i stanowią olbrzymią część ludności tego świata, ale także wielkie państwo – w sensie liczby mieszkańców – jakim jest Republika Wirtualnego Świata, licząca 900 mieszkańców (posiadających 163 obywateli - osób przejawiających się aktywnością) a także wiele mniejszych krajów świata, które rozwijają się dziś z bardzo znaczną szybkością. Rozwijają się w oparciu nie tylko o najnowsze i najlepsze technologie, ponieważ stosuje się to na co pozwalają możliwości.
Osobiście nie jestem zwolennikiem komercji, jednakże należy zdać sobie sprawę czym jest wirtualna państwowość i czy czasem występująca komercja nie przysłania fundamentalnych elementów mikronacji.
19 luty 2007r., ten dzień Republika Wirtualnego Świata uznaje za początek niepodległości. Ale jak powiedziałem w trakcie dyskusji: droga była długa i trudna. Wiele naszych rodaków "padło" w tej drodze w czasie walki - odchodząc do innych mikronacji, gdyż nie widzieli alternatywy większego rozwoju aniżeli był. Ci co zostali i wykazali się cierpliwością ze szczególną satysfakcją spoglądają na Republikę Wirtualnego Świata, mówiąc "warto było". Niezależność rodzi oczywiście dużą odpowiedzialność za ~ 900 mieszkańców, ~ 163 obywateli. Trzeba pracować oraz dawać z siebie wszystko, "na kiełbasie wyborczej" podczas kampanii przedwyborczych - skończyć sięnie może.
Dlaczego o tym w ogóle mówię? Choć to nie jest miejsce do opowiadania o partykularnych problemach, jednak jesteśmy dobrym przykładem. Nam się udało – to się wiązało ściśle z procesem transformacji po roku 2007, procesem zmian. Nie był to błyskawiczny rozwój, ale jednak rozwój bardzo wyraźnie nastąpił. Biorąc pod uwagę wskaźniki demograficzne to populacja Republiki Wirtualnego Świata spadła o 100%. Zostali mieszkańcy, osoby które nade wszystko na swój sposób kochają swoją małą internetową ojczyznę. Teraz może być tylko lepiej.
Zgodnie z daną obietnicą delegatom w Organizacji Polskich Mikronacji, chciałbym zakomunikować, że płatne usługi SMS oznaczone jako "Dodatkowe 500 prestiżu", "Dodatkowe 1000 vKWh","Próba Hackowania konta", "zakup surowców za PLN" zostały zlikwidowane. Od teraz energię (1 vKWh) można nabyć na giełdzie towarowej - bądź też od dowolnego mieszkańca.
Dzisiaj Republika Wirtualnego Świata przeżywa okres znacznie szybszego rozwoju, ale też przyjęliśmy twarde rozwiązania. Mam nadzieję, że będzie to wystarczający dowód na to kto sprawuje faktyczne zwierzchnictwo i władzę w Republice Wirtualnego Świata, RZĄD. Można zrobić więcej i dalej prowadzić taką politykę, która prowadzi do daleko idących ograniczeń, a jednocześnie związana jest z rozwojem ekonomicznym kraju. I RWŚ – kraj, powtarzam, o wysokich możliwościach – może sobie z tym dać radę.

Dziękuję bardzo.

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 21:04
Post: #47
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ktoś jest na tyle bezczelny, że potrafi się włamać do mnie na gg i napisać tego typu wypowiedzi, aby zdobyć zwolenników...Chamstwo, chamstwo i jeszcze raz chamstwo !

Jeżeli członkowie RWŚ wciąż mają zamiar się włamywać na moje gg i wysyłać takie niestosowne wiadomości, to moja obecność i moje wypowiedzi tutaj są zbędne. Moja osoba nie ma w ogóle numeru gg do reprezentanta Sarmacji. Skoro RWŚ chce się stać mikronacją za pośrednictwem mej osoby wysyłając wiadomości do konkretnych przedstawicieli rządu innych państw, to jestem zmuszony napisać wniosek o wystąpienie Królestwa Wurstlandii ze struktur OPM.

Nie zamierzam być instrumentem chamstwa i zgryzoty, który jest w rękach przedstawicieli RWŚ. Jestem pewien, że osoba, która włamała mi się na gg pochodzi z RWŚ. Już mi to zwisa, czy mi Państwo wierzą, czy nie. Ja mówię prawdę i nie zamierzam jej ukrywać. To nie pierwszy raz jak ta osoba się włamała na moje gg i wypisuje takie wiadomości w moim imieniu.

Jeżeli incydent będzie się powtarzał, to zgłoszę tą sprawę na policję w realu, a owy obywatel RWŚ poniesie sromotną karę.

Mam dość walki z Wami, dość waszej obłudy, dość waszej hipokryzji, dość wyzwisk, dość machlojek. To wszystko tyczy się istoty RWŚ.

Życzę miłej dysputy.

(-) Król Wurstlandii - Markus Vilander

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 21:40
Post: #48
RE: Republika Wirtualnego Świata
(31.10.2010 21:04)Markus I Vilander napisał(a):  Mam dość walki z Wami, dość waszej obłudy, dość waszej hipokryzji, dość wyzwisk, dość machlojek. To wszystko tyczy się istoty RWŚ.

Problem polega na tym, że jedyną osobą, która tutaj próbowała z kimkolwiek walczyć, uciekając się przy tym do wyzwisk i machlojek(patrz: "ktoś się włamał do mojego gg"), szafując argumentami ad personam, uderzającymi w życie prywatne rozmówców, był monarcha wurstlandzki. Nawiasem mówiąc - "dosadne" sformułowania autorstwa Waszej Królewskiej Mości zrobiły karierę poza Gmachem Narodów OPM. I są to wypowiedzi w wymowie bardzo zbliżone do tych, które zacytował nam Minister Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji.

Niestety.

(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 21:54
Post: #49
RE: Republika Wirtualnego Świata
Poinformuję Pana o postępowaniu przygotowawczym na komisariacie skoro mi Pan nie wierzy.

Każdy się uczy na własnych błędach, więc życzę Panu, aby Pan pożałował kiedyś tych słów, co Pan ujął powyżej i doświadczył tego, co mi się przytrafiło.

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
31.10.2010, 22:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2010 22:11 przez Edward II.)
Post: #50
RE: Republika Wirtualnego Świata
(31.10.2010 21:54)Markus I Vilander napisał(a):  Poinformuję Pana o postępowaniu przygotowawczym na komisariacie skoro mi Pan nie wierzy.

Nie twierdzę, że nie wierzę. Po prostu uważam to za okoliczność mało prawdopodobną. Oczywiście - takie rzeczy się zdarzają, słowo "mikroświat" nie bez kozery zawiera przedrostek "mikro". Tutaj wszyscy jesteśmy sąsiadami i od czasu do czasu akty beizinteresowanej nienawiści urozmaicają nam nasze wirtualne istnienia. W razie potrzeby JE Lichtenstein mógłby nam dostarczyć dodatkowych informacji na temat przebiegu wspomnianej rozmowy. Być może ułatwiłoby to wyjaśnienie sprawy. Najlepiej jednak za opuszczoną kurtyną, by nie doprowadzać do eskalacji nieporozumienia.

Życzę powodzenia w prywatnym dochodzeniu. Pozostańmy przy neutralnych relacjach.

(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: