Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
22.03.2012, 00:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.03.2012 00:39 przez Patryk I.)
Post: #21
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
Ekscelencje
Królestwo Natanii nie rości sobie praw do Tauchiry.
Przypominam że podpisałem ugodę z BRC a obecnie PC w której nastąpiło przekazanie terytorium Tauchiry władzom PC.
Dziwi mnie fakt w którym Demokracja Surmeńska twierdzi że te terytorium należy do Natanii skoro ja jako król Natanii nie roszczę sobie do niego praw, nawet JCKM Franciszek II jako "głowa wspólnoty" o czym sam piszę wyżej.
Spór pomiędzy BRC a Natanią istniał ale został zażegnany przy podpisaniu ugody więc nie rozumiem po co ciągle ktoś do tego wraca.
Na sam koniec dodam że nie jest potrzebny mi adwokat dlatego następnym razem proszę poczekać na moją "osobistą" wypowiedź.
Co do przyjęcia PC do OPM nie wypowiem się.

Kedyw Natanii
Patryk I Labacki
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22.03.2012, 13:56
Post: #22
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
Ekscelencje,
W takim razie, jaki interes ma Surmenia "odgrzewając" stare konflikty? Bo z tego co wynika, szanowne Ekscelencje, owego konfliktu nie ma, bo został, jak to mówił mój przedmówca, zażegnany odpowiednią ugodą. Dlatego też chciałbym się zapytać co na tym chce zyskać Surmenia?

(-) Ekscelencja Infułat ks. Giovanni Ganganelli
Przewodniczący delegacji Państwa Kościelnego Rotria
Wicekanclerz Kurii Rotryjskiej
Rektor Uniwersytetu Rotrii
Legat patriarszy

Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22.03.2012, 15:22
Post: #23
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
No jednak nie do końca, Ekscelencjo :-).

Nie siedzę w głowach Surmeńczyków, ale sądzę, że spór terytorialny o Tauchirę nie był głównym elementem surmeńskich roszczeń w stosunku do Państwa Ciprofloksjańskiego. Pozostają inne roszczenia i pretensje, naszym zdaniem - uzasadnione. Tym bardziej, że wraz z Surmeńczykami walczyliśmy przeciwko Ciprofloksji. I choć my samy nie wysuwamy żądań wobec PC, to jednak będziemy wspierać żądania surmeńskie, ilekroć będą one uzasadnione, tak jak teraz.

Poznaliśmy argumenty surmeńskie, nie jest to więc wyssane z palca "nie, bo nie". Uważam, że Organizacja przede wszystkim winna chronić interesy swoich członków (dopóki są one uzasadniane, tak jak tym razem), a jeżeli spór ma zostać rozstrzygnięty neutralnie w Trybunale Sprawiedliwości, to również tylko za wolą stron. Jestem przekonany, że żadna ze stron nie zgodzi się na takie rozwiązanie, jeżeli nie będzie leżało to w jej interesie.

Jest mi trochę przykro, że tak to wszystko wygląda, zwłaszcza że Jego Królewska Mość jest przeciwieństwem tego, co reprezentowała sobą BRC. Ale nie możemy żądać od Surmeńczyków, żeby w imię jakichś mglistych racji nagle dobrodusznie przebaczyli.

[Obrazek: UB4.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22.03.2012, 16:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.03.2012 16:39 przez Nani.)
Post: #24
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
(22.03.2012 15:22)FJ II napisał(a):  Pozostają inne roszczenia i pretensje, naszym zdaniem - uzasadnione.

Zatem pozwolę je sobie wyciągnąć z wypowiedzi pana Stefanosigosa i przedstawić w punktach.

(19.03.2012 22:05)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Kilkukrotne rzekome przeprosiny strona ciprofloksjańska potraktowała instrumentalnie i cynicznie, a za słowami nie poszły czyny.

Niestety, ale nie ma pan racji. Stany Generalne uchwaliły szereg ustaw, nazywanych potocznie pakietem Bombiny. W myśl tych ustaw zostały zrealizowane wszystkie dotychczasowe postulaty Demokracji.

(19.03.2012 22:05)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Odpowiedzialni za zamach na surmeńską integralność terytorialną nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

Raczej trudno oczekiwać, byśmy z własnej inicjatywy ścigali własnych mieszkańców za przestępstwa, których ofiarą miałoby być państwo trzecie. Oczywiście nadal istnieje możliwość takiego ścigania na wniosek Surmenii, co zapewniają ustawy Bombiny. Jednakże jak dotąd Surmenia nie była zainteresowana skorzystaniem z tej możliwości.

(19.03.2012 22:05)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Demokracja Surmeńska i jej władze są nadal przedmiotem agresji słownej na kipryjskim forum i w prasie.

Jeżeli nasi mieszkańcy nie lubią Surmenii, to jest to tylko i wyłącznie ich prywatna sprawa. Wielokrotnie dawałem do zrozumienia, że nie jest elementem tradycji naszej państwowości cenzurowanie wypowiedzi naszych mieszkańców. Oczywiście istnieją tutaj stosowne środki ochrony procesowej - tym niemniej z braku interesu prawnego organy Państwa Ciprofloksjańskiego nie tylko nie są obowiązane, ale wręcz nie mogą działać.

(19.03.2012 22:05)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Ciprofloksja kontynuje bezprawną okupację Tauchiry.

Tę kwestię już wyjaśniliśmy i nie zamierzamy jej więcej wyjaśniać.
Niestety, ale obcięło mi wypowiedź. W związku z czym załączam jej dalszy ciąg:

W związku z powyższym należy zauważyć, że panu Stefanosigosowi w ogóle nie zależy na rozwiązaniu tego konfliktu. My zrealizowaliśmy w zasadzie wszystkie postulaty strony surmeńskiej, czy to, tam gdzie to oczywiście było możliwe, w sposób bezpośredni, czy też umożliwiając dochodzenie swoich roszczeń przez Surmenię. Na dobrą sprawę jedynym "roszczeniem" Demokracji jest sprawa Tauchiry, w której to sprawie w ogóle nie są stroną.

Można za to odnieść wrażenie, że działanie pana Stefanosigosa jest opracowane jedynie na storpedowanie ewentualnego porozumienia w imię, jak to zauważył Wielebny Bombina, dalszego nabijania jałowej aktywności na forum surmeńskim. Podobnie również nie jest dla mnie zrozumiała postawa Austro-Węgier, które pomimo początkowego wyrażenia przychylności, gdy tylko ich sojusznik okazał niezadowolenie, natychmiast zmieniły front. Dowodzi to jedynie słuszności ostatniego żartu z Pędzącej Gęsi, której lekturę skądinąd polecam.

Profesor docent marszałek Mihail Nani
Państw Ciprofloksjańskie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22.03.2012, 19:42
Post: #25
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
Dziękuję JCKM Franciszku Józefie II za wytłumaczenie. Tak jak już wspomniałem Rotria zachowa tutaj swój status quo, przynajmniej w debacie.

(-) Ekscelencja Infułat ks. Giovanni Ganganelli
Przewodniczący delegacji Państwa Kościelnego Rotria
Wicekanclerz Kurii Rotryjskiej
Rektor Uniwersytetu Rotrii
Legat patriarszy

Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24.03.2012, 00:52
Post: #26
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
Królestwo Skarlandu będzie głosowało ZA przyjęciem Ciprofloksji.

(-) María Velazques
Przewodnicząca Kortezów
MSZ Królestwa Skarlandu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24.03.2012, 01:40
Post: #27
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
Dostojni,

Nie będę się tu wdawał w polemikę. Warunki postawione dawno temu przez Surmenię nie zostały spełnione w całości. Jeżeli ktoś ich nie pamięta, pozwolę je sobie przytoczyć (cytat z samego siebie, z forum Surmenii).

Cytat:Po pierwsze , władze kipryjskie muszą wydać oświadczenie, w którym wezmą na siebie pełną odpowiedzialność za cały konflikt, przyznając się również do naruszeń praw człowieka i obywatela. Oczekujemy, że wyrazy skruchy nie ograniczą się do Surmenii, ale także do innych państw zaangażowanych w konflikt - Austro-Węgier, Rotrii oraz Natanii.

Po drugie, wszystkie osoby, które pełniły funkcje publiczne w trakcie trwania rebelii, bądź, po jej stłumieniu wyróżniły się w działaniach antysurmeńskich, muszą zostać - niezależnie od ewentualnie zmienionych personaliów - przekazane surmeńskiemu wymiarowi sprawiedliwości, a w ramach Kiprii mają zostać pozbawione wszelkich urzędów i godności - i otrzymać zakaz sprawowania ich w przyszłości. Dodam, że w tym zakresie nie będziemy się godzić na żadne machlojki - udawane śmierci, przybycia "nowych" i tak dalej - realne osoby odpowiedzialne za rebelię muszą zniknąć z władz Kiprii.

Po trzecie, władze kipryjskie muszą wyrzec się wszelkiego rodzaju roszczeń do terytoriów tak Surmenii, jak i innych zagarniętych drogą agresji i szantażu (tj. ziemie dawnej Tauchiry). Dotyczy to tak własności w rozumieniu panowania, jak i posiadania (w tym prywatnych roszczeń indywidualnych Kiprów), jak i roszczeń do wszelakiej tytulatury.

Po czwarte - tu element o charakterze bardziej narracyjnym - Kipria musi zgodzić się na reparacje wojenne, które zadośćuczynią stratom poniesionym przez państwa mające udział w konflikcie (Surmenia, Austro-Węgry i Natania).

Jeszcze jedno względem Tauchiry - naturalnym jest, że władze Natanii nie będą chciały przedstawić się w pozycji kogoś, kto uległ szantażowi terrorystów. Władze Demokracji ani nie chcą przyłączenia Tauchiry do Surmenii, ani nie chce wymuszać zwrotu tych ziem Natanii. Postulatem Demokracji jest w tym zakresie uznanie ziem po Tauchirze za ziemie niczyje - względnie następnie mogłoby dojść do lokacji Ciprofloksji w tym rejonie, ale tylko zgodnie z zasadami określonymi przez porozumienia państw Orientyki na Konferencji w Kaharonei i Kongresie w Wiedniu.

W zakresie przeprosin i reparacji - oczywiście, jeżeli rzeczone państwa nie wymagają takich kroków, to Demokracja Surmeńska też nie chce ich uszczęśliwiać na siłę - chodzi jedynie o zaznaczenie faktu, że Surmenia nie uznaje się za jedynego pokrzywdzonego przez kipryjski bandytyzm.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24.03.2012, 15:16
Post: #28
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
Co do "po drugie" i "po trzecie":

Czy Surmenia ma zawartą jakąś umowę z Ciprofloksją dotyczącą takiego sądzenia? To troszkę tak, jakby Chiny powiedziały, że Polska ma przekazać im osoby, które coś tam nabroiły przeciwko Chinom, aby Ci je osądzili. Troszkę kuriozum, prawda?

A jeśli chodzi o Tauchirę - wydaje się, że Natania oraz JKM Patryk I Labacki wyraźnie stwierdzili, że ziemie te zostały przekazane drogą umowy. Nie wiem dlaczego tutaj Surmenia ingeruje w sprawy wewnętrzne Natanii.

[Obrazek: UB2.png]
(-) Tivadar Zoltán baró Szücs
Zastępca Sekretarza Generalnego Jego Ekscelencji Timoteosa Stefanosigosa
Dyrektor Departamentu Politycznego

Były Premier Cesarskiego i Królewskiego Rządu Monarchii Austro-Węgier
Redaktor Naczelny Monarchie Leben
Kontakt: monarchieleben@austro-wegry.org
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24.03.2012, 16:40
Post: #29
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
Dostojny Zastępco,

Cytat:Czy Surmenia ma zawartą jakąś umowę z Ciprofloksją dotyczącą takiego sądzenia? To troszkę tak, jakby Chiny powiedziały, że Polska ma przekazać im osoby, które coś tam nabroiły przeciwko Chinom, aby Ci je osądzili. Troszkę kuriozum, prawda?
Wydaje mi się, że jednak nieco myli się Pan w ocenie sytuacji. Nie mamy tu dwóch równorzędnych państw, którym powinno w równym stopniu zależeć na kompromisie. Ciprofloksja i jej władze przeprowadziły konkretną agresję na konkretne terytorium Surmenii, próbując naruszyć jej integralność granic. Nad takimi rzeczami nie przechodzi się do porządku po zwykłym "przepraszam". Jeżeli władzom Ciprofloksji zależy na zakończeniu tej waśni i zrehabilitowaniu się - powinny tego dokonać realizując warunki postawione przez Surmenię. Surmenia zaakceptuje porozumienie i z chęcią zakończy ten spór, ale wtedy i tylko wtedy, kiedy nasze konkretnie sformułowane żądania zostaną zaspokojone. W tym konkretnym przypadku nie ma mowy zasadzie kompromisu, bo to nie Surmenia była tu agresorem.

Dziwię się, że takie sytuacje są Waszej Ekscelencji obce - może warto sobie przypomnieć z własnej historii chociażby austro-węgierskie ultimatum z 23 lipca 1914? A wszak chodziło tam nie o bezpośrednią agresję terytorialną...

Cytat:A jeśli chodzi o Tauchirę - wydaje się, że Natania oraz JKM Patryk I Labacki wyraźnie stwierdzili, że ziemie te zostały przekazane drogą umowy. Nie wiem dlaczego tutaj Surmenia ingeruje w sprawy wewnętrzne Natanii.
Dostojny, z całym szacunkiem - jeżeli sąsiad wpuszcza do swojego domu bandytów, którzy uciekli ode mnie i z tego terenu kontynują swoją działalność przeciwko mnie, to nie jest to wyłącznie jego sprawa wewnętrzna. Demokracja Surmeńska nie ma zamiaru tolerować obecności gniazda wichrzycieli i terrorystów przy swojej granicy, niezależnie jakimi spisanymi post factum świstkami by się nie legitymowali. Wbrew słowom tak władz ciprofloksjańskich jak i (nad czym ubolewam) JKM Patryka I Labackiego, zdajemy sobie sprawę jak wyglądało to porozumienie w sprawie przekazania Tauchiry i w jakich warunkach zostało zawarte.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24.03.2012, 21:22
Post: #30
RE: Wniosek o członkostwo Państwa Ciprofloksjańskiego
(24.03.2012 01:40)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Dostojni,

Nie będę się tu wdawał w polemikę. Warunki postawione dawno temu przez Surmenię nie zostały spełnione w całości. Jeżeli ktoś ich nie pamięta, pozwolę je sobie przytoczyć (cytat z samego siebie, z forum Surmenii).

Cytat:Po pierwsze , władze kipryjskie muszą wydać oświadczenie, w którym wezmą na siebie pełną odpowiedzialność za cały konflikt, przyznając się również do naruszeń praw człowieka i obywatela. Oczekujemy, że wyrazy skruchy nie ograniczą się do Surmenii, ale także do innych państw zaangażowanych w konflikt - Austro-Węgier, Rotrii oraz Natanii.

Pozwolę sobie odesłać w tej sprawie do dwóch aktów prawnych:
http://cipronex.boo.pl/prawo.php?prawo=9
http://cipronex.boo.pl/prawo.php?prawo=8

(24.03.2012 01:40)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Po drugie, wszystkie osoby, które pełniły funkcje publiczne w trakcie trwania rebelii, bądź, po jej stłumieniu wyróżniły się w działaniach antysurmeńskich, muszą zostać - niezależnie od ewentualnie zmienionych personaliów - przekazane surmeńskiemu wymiarowi sprawiedliwości

I jeszcze do jednego:
http://cipronex.boo.pl/prawo.php?prawo=7

(24.03.2012 01:40)TimoteosStefanosigos napisał(a):  a w ramach Kiprii mają zostać pozbawione wszelkich urzędów i godności - i otrzymać zakaz sprawowania ich w przyszłości. Dodam, że w tym zakresie nie będziemy się godzić na żadne machlojki - udawane śmierci, przybycia "nowych" i tak dalej - realne osoby odpowiedzialne za rebelię muszą zniknąć z władz Kiprii.

W tej sprawie należy się już zwrócić do władz Kiprii, gdziekolwiek takie państwo miałoby się znajdywać.

(24.03.2012 01:40)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Po trzecie, władze kipryjskie muszą wyrzec się wszelkiego rodzaju roszczeń do terytoriów tak Surmenii, jak i innych zagarniętych drogą agresji i szantażu (tj. ziemie dawnej Tauchiry). Dotyczy to tak własności w rozumieniu panowania, jak i posiadania (w tym prywatnych roszczeń indywidualnych Kiprów), jak i roszczeń do wszelakiej tytulatury.

Tutaj również należy zwrócić się do władz Kiprii. Chociaż nie rozumiem, dlaczego rzeczona Kipria miałaby być stroną w sporze ciprofloksjańsko-surmeńskim.

(24.03.2012 01:40)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Po czwarte - tu element o charakterze bardziej narracyjnym - Kipria musi zgodzić się na reparacje wojenne, które zadośćuczynią stratom poniesionym przez państwa mające udział w konflikcie (Surmenia, Austro-Węgry i Natania).

Jak wyżej.

(24.03.2012 01:40)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Jeszcze jedno względem Tauchiry - naturalnym jest, że władze Natanii nie będą chciały przedstawić się w pozycji kogoś, kto uległ szantażowi terrorystów. Władze Demokracji ani nie chcą przyłączenia Tauchiry do Surmenii, ani nie chce wymuszać zwrotu tych ziem Natanii. Postulatem Demokracji jest w tym zakresie uznanie ziem po Tauchirze za ziemie niczyje - względnie następnie mogłoby dojść do lokacji Ciprofloksji w tym rejonie, ale tylko zgodnie z zasadami określonymi przez porozumienia państw Orientyki na Konferencji w Kaharonei i Kongresie w Wiedniu.

Nie. To jest sprawa, którą uregulował Traktat o zawarciu unii z Królestwem Natanii, zaś potwierdził Układ Siemianowicki. To, co rząd surmeński sądzi na ten temat pozostaje poza sferą zainteresowania Państwa Ciprofloksjańskiego. Nie jest stroną w stosunkach na linii Prokto-Hemolan - Przystań, co zostało już dowiedzione. A jeżeli ktoś nie rozumie podstawowych pojęć z zakresu prawa, to jest Wikipedia. A jeśli nadal nie rozumie, to chyba powinien uzupełnić swoje wykształcenie.

(24.03.2012 15:16)Tivadar Zoltán baró Szücs napisał(a):  A jeśli chodzi o Tauchirę - wydaje się, że Natania oraz JKM Patryk I Labacki wyraźnie stwierdzili, że ziemie te zostały przekazane drogą umowy. Nie wiem dlaczego tutaj Surmenia ingeruje w sprawy wewnętrzne Natanii.

To przecież oczywiste. Surmenia za wszelką cenę próbuje podsycać ten konflikt, bo jest to ich jedyna pożywka do dalszej aktywności. Odkąd spór ten jest systematycznie wygaszany z naszej strony Surmenia zdaje się łapać lekką zadyszkę Wink

(24.03.2012 16:40)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Wydaje mi się, że jednak nieco myli się Pan w ocenie sytuacji. Nie mamy tu dwóch równorzędnych państw, którym powinno w równym stopniu zależeć na kompromisie. Ciprofloksja i jej władze przeprowadziły konkretną agresję na konkretne terytorium Surmenii, próbując naruszyć jej integralność granic.

Należy zauważyć, że to pan myli się w ocenie prawa. Byłby pan znakomitym ławnikiem. I beznadziejnym sędzią Wink

(24.03.2012 16:40)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Nad takimi rzeczami nie przechodzi się do porządku po zwykłym "przepraszam". Jeżeli władzom Ciprofloksji zależy na zakończeniu tej waśni i zrehabilitowaniu się - powinny tego dokonać realizując warunki postawione przez Surmenię. Surmenia zaakceptuje porozumienie i z chęcią zakończy ten spór, ale wtedy i tylko wtedy, kiedy nasze konkretnie sformułowane żądania zostaną zaspokojone. W tym konkretnym przypadku nie ma mowy zasadzie kompromisu, bo to nie Surmenia była tu agresorem.

Problem polega na tym, że wielokrotnie dążyliśmy do porozumienia. I za każdym razem, gdy zgadzaliśmy się na surmeńskie warunki, to pojawiały się nowe i to nieuzasadnione roszczenia - jak chociażby bzdurne, na gruncie prawa, żądania opuszczenia Tauchiry. Została ona nabyta zgodnie z prawem i chociażby był pan boskim królikotapirem, to niezależnie od natężenia pańskiej ignorancji i falandyzatorstwa stan ten nie ulegnie zmianie.

I taka rada, już zupełnie na boku. Tak z czystej sympatii. Wystarczy poczytać ostatnie orzeczenia sądu sarmackiego, by dojść do wniosku, że politolodzy nie powinni pod żadnym pozorem zabierać się za interpretowanie prawa. Pan też powinien się tego wystrzegać, albowiem naraża się na śmieszność.

Abstrahując już od różnicy pomiędzy prawem a politologią, która jest mniej więcej taka jak między astronomią a astrologią, to nie sposób nie zauważyć, że Surmenii wcale nie zależy na porozumieniu. I w zasadzie nie mam już ochoty, ani siły bawić się w tutora dla pana Stefanosigosa, bo zdaje się on być całkowicie oporny na jakąkolwiek wiedzę, której źródłem nie jest on sam.

Zaś dla diuka Kościńskiego, zgodnie z wyrażonym życzeniem mam wiadomość:

Я не розумію, чому не уряд догану його господь, оскільки його заява є один великий єралаш.

Profesor docent marszałek Mihail Nani
Państw Ciprofloksjańskie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: