|
Czym powinniśmy się zająć
|
|
05.05.2010, 15:47
Post: #11
|
|||
|
|||
RE: Czym powinniśmy się zająć
Cytat:Otóż uważam, że pierwszą i priorytetową sprawą dotyczącą Organizacji Polskich Mikronacji jest porządna strona internetowa. http://gmach.opm.org.pl/thread-249.html Tu jest o wyżej wspomnianej sprawie dokładnie napisane. Cytat:Śmiem twierdzić, iż jeśli została by stworzona porządna strona z aktami prawnymi można podpiąć pod nią, tak jak w Planecie Mikronacje na zasadzie RSSa dzienniki urzędowe innych państw członkowskich, które oczywiście wyraziły by taką chęć. Mnie to się absolutnie nie podoba, co więcej, jest dla mnie niejako unifikacją systemów prawnych państw członkowskich. Takie posunięcia mogą doprowadzić do zmniejszenie różnorodności w OPM. Zjednoczone Królestwo Samundy ma zupełnie inny system prawny niż pozostałe państwa, czy w związku z tym jesteśmy gorsi? Czy to znaczy, że nie będziemy mieli możliwości w pełni korzystać z wielu istotnych inicjatyw? Cytat:Ciężko mi oceniać i proponować, jednakże pragnę zaproponować do tego Monarchię Austro-Węgier, ze względu na historyczne podwaliny Dyplomacji płynące z realnego Wiednia. Ja pragnę natomiast przypomnieć, iż nasze działania są czysto wirtualne. Cytat:Dlaczego by nie stworzyć jednego Systemu Gospodarczego, który mógłby działać dla całego mikroświata, a który działałby obok lokalnych, czy jednostkowych Systemów Gospodarczych. Propozycja godna dyskusji. Na zakończenie przypomnę, że w OPM są państwa o zróżnicowanej kulturze czy systemie prawnym. (-) Meisande V Gvandoya Królowa Zjednoczonego Królestwa Samundy Okotukwano (MSZ) Osen(Minister Sprawiedliwości) "Gorące Słońce Pustyni"
|
|||
|
05.05.2010, 16:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2010 16:06 przez Otto von Rutelheld.)
Post: #12
|
|||
|
|||
|
RE: Czym powinniśmy się zająć
- Otto wysłuchał uważnie tłumacza, który tłumaczył słowa Królowej z języka Samudzkiego, po czym włączył mikrofon i począł mówić. -
Tak, śledzę wątek o nowej stronie Organizacji, jednakże zależało mi bardzo, aby podkreślić fakt, iż ta strona to priorytet. Pragnąłem także przedstawić swoją wizję owej strony jako porządnego serwisu. Chyba mnie Pani nie zrozumiała. Mając na myśli system w RSSie miałem na myśli system podobny do systemu Planety Mikronacje. Proszę mi powiedzieć, czy Planeta Mikronacje unifikuje? - Uśmiechnął się ciepło. - W życiu nie będę chciał unifikować państw. To właśnie różnorodność czyni mikroświat tak ciekawym i tą różnorodność należy za wszelką cenę zachować. Miałem jedynie na myśli stworzenie systemu, który pozwolił by przeglądać akty prawne z całego mikroświata w jednym miejscu. - Zawiesił głos... - Zgadzam się, w pełni, działania są czysto wirtualne, ale czerpiemy z realnego świata całymi garściami. Przykładem są Austro-Węgry oparte na realnej Monarchii, czy Rzeczpospolita Obojga Narodów. Nie zaprzeczy chyba Pani, że Samunda także czerpie z realnych kultur afrykanerskich? Dziękuję... - Wyłączył mikrofon i usiadł. - Po chwili przycisnął guzik i włączył mikrofon, po czym zaczął: Nie wspomniałem o tym ze zwykłej sklerozy, jednakże pragnę dać pod dyskusję dość kontrowersyjną propozycję. Otóż dlaczego by nie wprowadzić swoistego rygoru dotyczącego aktywności członków? Nie mówię tu o zmuszaniu do brania aktywnego udziału we wszystkich dyskusjach, ale o tym, iż dlaczego by nie zawieszać w członkostwie państwa, które na przykład zwlekają z głosowaniem, bądź nie biorą udziału w dwóch głosowaniach pod rząd, bez podania konkretnej przyczyny? Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
05.05.2010, 16:23
Post: #13
|
|||
|
|||
|
RE: Czym powinniśmy się zająć
Pragnę dodać, podtrzymując w całości wypowiedź Naszego reprezentanta, powołanego z dniem wczorajszym na funkcję Przewodniczącego delegacji Brugii przy OPM w randze Ambasadora Pełnomocnego i Nadzwyczajnego, iż Zjednoczone Królestwo Brugii ponownie postuluje stworzenie jednego katalogu źródeł naszego prawa międzynarodowego. Chodzi nam o to, czy do źródeł prawa zaliczać będziemy tylko konwencje, a może też i zwyczaj, orzecznictwo Trybunału Arbitrażowego, a może poglądy doktryny prawa, bowiem przedstawicieli takowej w świecie wirtualnym znależć również można.
Popierając idęę Akademii Dyplomacji, zgłaszam swoją osobę do pomocy w jej tworzeniu, bowiem śmiem twierdzić, iż przez 7 lat jako książę, a potem król Brugii nabyłem umiejętnosci i obycie w sprawach dyplomacji, a przez samo piastowanie tej funckji byłem zmuszony do choćby pobieżnego zapoznania sie z protokołem dyplomatycznym. Ponadto w świecie rzeczywistym również zajmuję się prawem, toteż mogę służyć swą radą czy jako arbiter społeczności międzynarodowej. Jednocześnie zdając sobie sprawę, iż są osoby bardziej doświadczone ode mnie. Odnosząc się do arbitrażu uważam, iż mógłby on być skonstruowany w oparciu o realny Stały Trybunał Arbitrażowy w tym sensie, że każde z państw-członków przygotowałoby listę swoich arbitrów (powiedzmy po jednym/dwóch). Jezeli doszło by do sporu pomiędzy państwem A i B, i zgodziłyby sie one oddać spór pod regulację i rozstrzygnięcie arbitrażu wówczas państwa A i B wybrały by 3 arbitrów (po jednym z listy, bedącymi obywatelami tych państw i trzeciego, jako superarbitra, z państwa obcego). (-) Maksymilian I, Król Brugii |
|||
|
05.05.2010, 16:27
Post: #14
|
|||
|
|||
RE: Czym powinniśmy się zająć
Cytat:- Otto wysłuchał uważnie tłumacza, który tłumaczył słowa Królowej z języka Samudzkiego, po czym włączył mikrofon i począł mówić. - Jeśli już potrzebuje Pan tłumacza to ze znajomością suahili (swahili), w ZKS taki obok języka polskiego funkcjonuje, a język samundzki nie jest nam znany Cytat:Chyba mnie Pani nie zrozumiała. Mając na myśli system w RSSie miałem na myśli system podobny do systemu Planety Mikronacje. Dobrze Pana zrozumiałam i dalej uważam, że właśnie taki sposób prowadzi do unifikacji. Na zasadzie "fajnie, że jesteście inni ale możecie brać udziału w niektórych przedsięwzięciach, bo wasz system prawny czy sposób w jaki sobie to wewnętrznie organizujecie nie jest taki jak nasz..." ![]() Cytat:To właśnie różnorodność czyni mikroświat tak ciekawym i tą różnorodność należy za wszelką cenę zachować. Zatem niechaj prawa każdego państwa są wewnętrznymi sprawami, a jeśli ktoś chciałby je poznać zawsze może przecież o nich przeczytać na stronie. Cytat:Miałem jedynie na myśli stworzenie systemu, który pozwolił by przeglądać akty prawne z całego mikroświata w jednym miejscu. Moim prywatnym zdaniem nie jest to dobry pomysł, no ale mogę się mylić. Cytat:Nie zaprzeczy chyba Pani, że Samunda także czerpie z realnych kultur afrykanerskich? Proszę zwrócić uwagę na dwa słowa jakże różne w znaczeni, czerpać i przenosić, chyba jest różnica? Cytat:Otóż dlaczego by nie wprowadzić swoistego rygoru dotyczącego aktywności członków? Nie mówię tu o zmuszaniu do brania aktywnego udziału we wszystkich dyskusjach, ale o tym, iż dlaczego by nie zawieszać w członkostwie państwa, które na przykład zwlekają z głosowaniem, bądź nie biorą udziału w dwóch głosowaniach pod rząd, bez podania konkretnej przyczyny? Ten pomysł uważam za godny przeanalizowania. (-) Meisande V Gvandoya Królowa Zjednoczonego Królestwa Samundy Okotukwano (MSZ) Osen(Minister Sprawiedliwości) "Gorące Słońce Pustyni"
|
|||
|
05.05.2010, 17:15
Post: #15
|
|||
|
|||
|
RE: Czym powinniśmy się zająć
- Włączył głośnik i mówi: -
Ze wszech miar nie zgodzę się ze stwierdzeniem dotyczącym unifikacji. Niby jakim prawem drugie państwo może mieć jakiekolwiek 'ale' do systemu działania kraju drugiego? Szczerze mówiąc jeśli jest takie państwo, to albo pragnie podbić to, do którego ma zastrzeżenia, ale przede wszystkim z takim państwem nie warto w ogóle współpracować. Są kwestie do których nikt nie ma prawa ingerować. Hmm... Nie będzie do także unifikować z prostej przyczyny, do aktów prawnych każdy ma dostęp. Więc jeśli komuś nie będzie pasować to z tym systemem, lub bez niego nie będzie pasować. Przyznam, iż ciężko mi pojąć problem, który widzi Pani z unifikacją. Dla mnie jest on przyznam nielogiczny i sprzeczny z podstawowymi zasadami współpracy międzynarodowej. Uważam, że ten system nie przyniesie żadnych wad i problemów, a jedynie podniesie rangę Organizacji, jako ciała, które posiada rozwinięte systemy, a do tego jest bramą na mikroświat. - Po chwili zastanowienia. - Nie pojmuję także Pani zwracania uwagi na słowa czerpać i przenosić. Zwłaszcza, że ani razu nie użyłem drugiego słowa, ba! Nawet nie czyniłem aluzji ku przenoszeniu czegokolwiek. Mówiąc o historycznych podwalinach z realnego Wiednia mówiłem także de facto o czerpaniu. Na przykład w sprawie Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 18 kwietnia 1961 r., oraz Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych z 24 kwietnia 1963 r. Oba akty prawne zaczerpnięte i zaadaptowane do realiów Mikroświata. Proszę jednakże o wytłumaczenie owego przenoszenia. Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
05.05.2010, 18:43
Post: #16
|
|||
|
|||
RE: Czym powinniśmy się zająć
Cytat:Ze wszech miar nie zgodzę się ze stwierdzeniem dotyczącym unifikacji. I słusznie, to dyskusja, zatem każdy ma prawo do swojego punktu widzenia, mój jest taki jak napisałam w poprzedniej wypowiedzi. Cytat:Nie pojmuję także Pani zwracania uwagi na słowa czerpać i przenosić. Zwłaszcza, że ani razu nie użyłem drugiego słowa, ba! Nawet nie czyniłem aluzji ku przenoszeniu czegokolwiek. Czerpać- korzystać z czegoś, przenosić- przenosić w pełnym tego słowa znaczeniu, tak ja to widzę. Cytat:jednakże pragnę zaproponować do tego Monarchię Austro-Węgier, ze względu na historyczne podwaliny Dyplomacji płynące z realnego Wiednia Celowo pogrubiłam tekst, który mnie interesuje, co on oznacza? Czy Samunda pisze, że np. "proponuję przyjąć takie to a takie zasady, gdyż ich historycznymi podwalinami są prawa płynące z realnej Namibii", nie, bo zostawmy porównania z realem daleko, tu mamy możliwość tworzenia własnych kultur, praw czy dyplomacji, korzystajmy tylko pośrednio, dobrze by było gdybyśmy się posiłkowali realnymi, przystosowując je do naszych potrzeb. Tak jak pisałam wyżej, to dyskusja i każdy ma prawo do swoich poglądów i to wcale nie oznacza, że wszyscy się muszą z nimi zgadzać. (-) Meisande V Gvandoya Królowa Zjednoczonego Królestwa Samundy Okotukwano (MSZ) Osen(Minister Sprawiedliwości) "Gorące Słońce Pustyni"
|
|||
|
05.05.2010, 18:49
Post: #17
|
|||
|
|||
|
RE: Czym powinniśmy się zająć
- Włącza mikrofon i mówi. -
Nadal nie uważam, że jest to przenoszenie. Austro-Węgry czerpią pełnymi garściami z historii realnych Austro-Węgier, przenoszeniem by było rżnięcie wszystkiego jak leci od a do zet, a jak już wspomniałem i Pani o tym także mówi... Posiłkowanie się przystosowując do naszych potrzeb. Teraz mniej więcej rozumiem co ma Pani na myśli, jednakże nadal nie podzielam zdania. - Uśmiecha się lekko. - I nie przekona mnie chyba Pani. A jak inni członkowie? Co myślą o propozycjach Pana de Brolla i moich? Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
05.05.2010, 21:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2010 21:26 przez Edward II.)
Post: #18
|
|||
|
|||
|
RE: Czym powinniśmy się zająć
Ekscelencjo Rütelheld,
Dziękuję za obszerny komentarz do mojego wczorajszego wystąpienia. Dla wygody proponuję przyjąć, że zgadzamy się co do pryncypiów, w szczegółach zaś nieznacznie się różnimy. Chwilowo nie będę podejmował zatem poważniejszej polemiki w nadziei, że pozostali delegaci włączą się do naszej małej dyskusji. Gwoli uściślenia – tylko kilka krótkich uwag. Cytat:Słyszałem o Arbitrażu, tu pod każdym względem nie zgodzę się z przedmówcami. Arbitraż to coś, co radzić sobie będzie bez pomocy Organizacji. Zawsze znajdą się osoby, czy kraje, które będą chciały rozwiązać spór. Organizacja jedynie winna dbać, czy raczej pilnować przebiegu jak inni prowadzą arbitraż. Obawiam się, że umknęła Waszej Ekscelencji istota mojego wywodu. Zasugerowałem po prostu konieczność podjęcia działań, by Trybunał Arbitrażowy OPM został skojarzony z najwyższą instancją odwoławczą w zakresie sporów międzynarodowych. Dodatkowo pożądanym walorem Trybunału winna być powszechność jego jurysdykcji. Innymi słowy zakładam tutaj istnienie niższych instancji, w tym przede wszystkim tych funkcjonujących w relacjach bilateralnych. Cytat:Najstarsze mikronacje w przyszłym roku kończyły by dekadę istnienia. I przez cały okres owej dekady jedynie Leblandia, tak krytykowana, podjęła się śmiesznie banalnego określenia pojęcia Mikronacje (...) Czuję się w obowiązku sprostować. Najstarsza mikronacja już w tym roku skończy 12 lat. Królestwo Dreamlandu, bo o niej mowa, powstało 1 sierpnia 1998 r. W ciągu tych dwunastu lat pojęcie mikronacji definiowane było na różne sposoby, z których te najbardziej rozpowszechnione w polskim mikroświecie zostały ukute właśnie w Dreamlandzie (Łukasz I. Pietraczuk, "Co to znaczy państwo wirtualne?", http://www.dreamland.net.pl/plegolal/ofe...uklad.html ) oraz w Sarmacji (Piotr Mikołaj Kozaneck, stosowny odnośnik powinien być dostępny na stronie Księstwa). Stosowne informacje Ekscelencja znajdzie również na stronach Królewskiego Uniwersytetu w Scholandii. Nawiasem mówiąc - przywołany przeze przeze mnie Pietraczuk jest twórcą koncepcji mikrouniwersalizmu (http://micropedia.wikia.com/wiki/Mikrouniwersalizm ). Polecam również interesującą pracę autorstwa B. de Kakucia i P. Svobody "Mikrouniwersalizm: próba redefinicji" (http://www.dreamland.l.pl/roza/scriptore...i_1_3.html ). Tych prac jest zresztą dużo więcej. Przez pewien czas istniał nawet osobny think tank wyspecjalizowany właśnie w omawianej problematyce (Towarzystwo Mikrouniwersalistyczne). Sam również podejmowałem podobne próby jeszcze w 2001 r. A zatem mimo całej mojej sympatii dla Leblandii nie mogę jej przyznać palmy pierwszeństwa. Stosowne terminy ukuto i wypełniono treścią jeszcze przed powstaniem Cesarstwa. Cytat:Kontynuując... Reagowanie kryzysowe. Jest to zdecydowanie niefortunne określenie imć de Brolle'a ponieważ porusza temat wolności słowa i poglądów zestawiając go z tematem niepodległościowym. Przyznaję, że sens cytowanej wypowiedzi nie jest dla mnie do końca jasny. Jedno z drugim nie ma bowiem nic wspólnego. Przykład zduszonej w zarodku dyskusji wokół RSiT podałem po prostu jako ilustrację wadliwego mechanizmu reagowania kryzysowego. Rzekłbym nawet, że takiego mechanizmu w tym momencie po prostu nie ma. Cytat:Jednakże nie zgodzę się, iż Departament Polityczny winien przygotowywać takie rezolucje. Takie rezolucje może przygotowywać choćby Książę Ciemności. W omawianym kontekście nie ma to większego znaczenia. Grunt, by nie cedować tego obowiązku - jak to się dzieje obecnie - na amorficzną masę państw członkowskich OPM. Z prostego powodu - nikt takiej rezolucji na czas nie przygotuje, a i wymowa tejże cierpieć może na dotkliwy brak pewnej dozy obiektywizmu. Wspomniany przeze mnie Departament Polityczny mógłby zapewnić przynajmniej odpowiedni poziom redakcyjny. Chodzi zatem po prostu o pewien neutralny mechanizm. Akcja - reakcja. Za reakcję odpowiadać mógłby właśnie DP, podsuwając zacnym delegatom projekty stosownych dokumentów. Chodzi mi wreszcie o profesjonalizację naszej aktywności - za kluczowy element działalności OPM odpowiadaliby jej funkcjonariusze. Oczywiście nie wyklucza to oddolnej inicjatywy ze strony samych członków. EDIT (21.25) Poprawiłem adresy URL ww. linków. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
05.05.2010, 21:23
Post: #19
|
|||
|
|||
|
RE: Czym powinniśmy się zająć
Przedstawiłem w swoim stanowisku Trybunał nie jako najwyższą instancję, a jedynie jako obserwatora i niejako moderatora, czy raczej rewizora podczas trwania całego procesu arbitrażowego. To były by osoby, czy może osoba pomagająca złożyć wniosek i pilnująca przebiegu. Nie uważam, żeby Trybunał powinien zajmować się arbitrażem jako ciało narzucone odgórnie. Dlaczego? Ponieważ państwo zawsze może odmówić przyjęcia decyzji.
Mówiąc o Leblandii wyraziłem się nie do końca jasno... Leblandia wraz z państwami sojuszniczymi stworzyła i przyjęła pierwszy dokument prawny i do tego międzynarodowy określający czym jest mikronacja. Mogę się mylić, dlatego w razie czego proszę o poprawienie. W przypadku najstarszej mikronacji zgadzam się, mój błąd, myślałem, że Dreamland jest jedenastolatkiem. Przyjmując Pana sposób podjęcia tematu to fakt, ma to ogólny sens, ponieważ ja odniosłem się do faktu łączenia wolności dyskusji związanej z wolnością państwa z reagowaniem kryzysowym. Myślałem o tym formie bardziej powierzchownej. To jest reagowaniem kryzysowym na dyskusję. Troszkę to pokrętne logicznie, ale cóż... Nie uważam jednak, iż rola Działu Prawnego winna ingerować do tego stopnia, który Pan przedstawił. Wychodzę z założenia, iż to właśnie oddolna inicjatywa powinna prawie zawsze rozpoczynać wszystko, a Dział może jedynie pomóc w odpowiednim zgłoszeniu, czy pomocy w redakcji samej rezolucji. Właśnie jestem przeciwnikiem neutralnych mechanizmów wskazujących jak pisać, żeby było obiektywnie. Po to państwo pisze rezolucję, bo przedstawia swoje stanowisko. I właśnie o to chodzi, że na przykład Brugia przygotowuje rezolucję nie przebierającą w słowach, Dreamland ją redaguje i proponuje bardziej neutralną, Wandystan proponuje własną wersję. Tu Dział prawny mógłby brać udział tworząc środek ciężkości gdzieś pomiędzy. A według demokratycznych zasad, wygrywa większość i na przykład Brugia nie podpisze się pod rezolucją. Może to jest dość krytyczne, ale im więcej skrajności, tym lepiej mikroświat i Organizacja na tym wyjdą. Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
07.05.2010, 18:24
Post: #20
|
|||
|
|||
RE: Czym powinniśmy się zająć
(28.04.2010 17:36)Piotr Koscinski napisał(a): Aby promować OPM potrzebna jest porządna strona internetowa. I MUSI być w ciągu najdalej 2 tygodni...Podobno była już chętna osoba, co się stało? W razie potrzeby przypominam, ze jestem do usług. Zbyszko hrabia von Thorn-Broniek, Kanclerz Księstwa Sarmacji |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




