|
Republika Wirtualnego Świata
|
|
27.10.2010, 12:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.10.2010 16:31 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #21
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Sekretarzu Generalny OPM, Piotrze diuk Kościński!
Wasze Ekscelencje! Chciałbym jako Sekretarza Stanu ds. dyplomacji Republiki Wirtualnego Świata wydać kolejne oświadczenie w związku z wydaleniem mojej osoby z Królestwa Wurstlandii. Za wysłuchanie bardzo dziękuję. Republika Wirtualnego Świata wyraża zaniepokojenie i protestuje z powodu bezprawnego wydalenia wczoraj w godzinach porannych przedstawiciela dyplomacji Republiki Wirtualnego Świata, gościa akredytowanego przy Organizacji Polskich Mikronacji, Kryspina van Scharfschuetze. Działania władz Królestwa Wurstlandii nie świadczą o niewinności Wurstlandzkich władz oraz działań gwarantujących bezpieczeństwa zagranicznym gością. Szczególne oburzenie strony Republiki Wirtualnego Świata wywołał sposób potraktowania szanowanej i zasłużonej postaci życia politycznego w Republice Wirtualnego Świata, jaką jest Kryspin van Scharfschuetze, któremu przyznano w poniedziałek "wizę wjazdową" na terytorium Królestwa Wurstlandii po to, by we wtorek anulować ją, powołując się na niesprecyzowane nowe okoliczności jaką jest domniemane działanie konspiracyjnej grupy, mającej na celu detronizację Jego Królewskiej Mości Markusa Vilandera. Stanowczo potępiamy również wypowiedź Jego Ekscelencji Barona Edwarda Windsora jako doradcy Króla Jego Królewskiej Mości Markusa Vilander, który pisze: http://i54.tinypic.com/2s8l2md.png JE Edward Windsor napisał(a):Jako Doradca w DSWiA również pragnę wyrazić swoje głębokie zdegustowanie i zaniepokojenie sprawą szpiegów grasujących po Królestwie i obiecuję przedsięwziąć odpowiednie kroki w celu zatrzymania tej zarazy sudokańskiej! Słowa doradcy Króla Królestwa Wurstlandii nie świadczą o woli władz Wurstlandzkich o zaprzestaniu agresji wobec społeczności Republiki Wirtualnego Świata i jest kolejnym, niestety tragicznym przykładem, że język nienawiści nie zna granic. Jest zagrożeniem, które dotyka nas wszystkich. Jako zjawisko zagrażające międzynarodowemu bezpieczeństwu myślę musi spotykać się powszechnym potępieniem. Gwoli ścisłości podkreślam, że Królestwo Wurstlandii przez krzywdzące sformułowania "sudoku", "zaraza sudokańska" odnosi się do Republiki Wirtualnego Świata: http://i56.tinypic.com/oftz0z.png Wydarzenia z wczoraj umacniają nas wszystkich, po raz kolejny, w przekonaniu o znaczeniu jednego z największych zagrożeń w dzisiejszym Mikronacjoświecie jakim jest język nienawiści oraz obłudy - bez względu na jego miejsce i rodowód polityczny. Intencje Jego Królewskiej Mości Markusa Vilander są jednoznaczne do Republiki Wirtualnego Świata. Powyższe słowa wyjaśnienia JKM Markusa Vilander nie pokrywają się z tymi wypowiedzianymi w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu 19 października 2010 roku: http://forum.rsit.com.pl/download/file.php?id=209 (źródło medium "Prawda" w RSiT - artykuł "Zmiażdżyć imperialistyczną nienawiść!"JE Marcela Hansa). Dziękuję. Wasze Ekscelencje! Jeżeli WE mają jeszcze do mojej osoby pytania, z przyjemnością w sposób merytoryczny udzielę odpowiedzi. Serdecznie pozdrawiam! Z wyrazami uznania, mgr net. Kryspin van Buuren Zastępca Sekretarza Generalnego OPM |
|||
|
27.10.2010, 19:38
Post: #22
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Może się mylę, ale don Doradca SWiA odniósł się w rzeczonym komentarzu do faktu szpiegostwa na terytorium Królestwa.
saluto, Havelock Jaskoviakus Anonimus Prezydent Rzeczypospolitej Eskwilińskiej
|
|||
|
27.10.2010, 20:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.10.2010 20:23 przez Martin Dorian Vilander.)
Post: #23
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Rozumiem, że Wirtualny Świat, starający się o miano państwa uznawanego, woli rozprawiać o sytuacji panującej w Wurstlandii. Zamiast prowadzić argumentację "Dlaczego Tak dla RWŚ" interesującym wydaje się "Dlaczego Nie od Wurstlandii". Taka taktyka jest charakterystyczna dla WŚ. Zamiast trzymać się głównego tematu lepiej jest "owijać w bawełnę".
Nie wiem czy pan Kryspin zauważył, ale staramy się odkryć kto był sprawcą zabiegu usunięcia pana z kraju. Nawet Jego Królewska Mość, pomimo relacji pomiędzy panem a JKM, przeprosił za zaistniałą sytuację. Termin "Sudoku" w KW, wprowadziła Anna Stuart. Miała taki stosunek do tworów komercyjnych jak JKM czy Ja. Stąd ta forma zamiany. Pojęcie "zaraza sudokańska" nie jest ściśle związane z RWŚ jak pan próbuje wmówić: Cytat:Gorączka od ugryzienia szczura lub gorączka szczurza – grupa odzwierzęcych chorób zakaźnych wywoływanych zakażeniem śrubowcem mniejszym (spirilloza, sodoku) Jak pan zauważył, mikronacja Wurstland jest prowadzona w klimacie średniowiecznym. Zaraza Sudokańska jest charakterystyczna dla czasów średniowiecznych, gdzie ludność ginęła od ugryzień szczurów. Nie wiem jaki to ma mieć związek z RWŚ... Żeby nie zbaczać z tematu przedstawię argumentację która nie pozwala nam w pełni uznać RWŚ: 1)Realna gotówka w obiegu v-pieniądza: (26.10.2010 17:19)Kryspin van Scharfschuetze napisał(a): Nieprawdą jest, że mikronacje nie zamieszczają na swoich stronach informatycznych reklam Google Adsense (dla przykładu podam Księstwo Sarmacji). Wcale nie uważam aby troska o utrzymanie serwera który jest niezbędny w podtrzymywaniu wieloletniego dorobku przez reklamy jest zbrodnią. Chwała za zainteresowanie państwem i dbałością za ciągłość bytu.RWŚ posiada jedno konto bankowe dla zysków z reklam, zysków z SMS i z przelewów. Jeśli mikronacje zbierają pieniądze na konserwacje serwera i przedłużanie jego użytkowości, to nie zmieniają PLN na wirtualny pieniądz. a)Kupowanie usług i diamentów za SMS: http://img59.imageshack.us/img59/2591/di...ysklep.png Zauważmy 15 diamentów za 10zł! b)Kupowanie v-firm za SMS http://img220.imageshack.us/img220/473/firmabu.png Lista firm w obiegu w systemie jest obszerna, wielu użytkowników posiada więcej niż jedną firmę. Tylko jedna firmę można kupić za VLN, kolejne już za PLN. c)możliwość sprzedaży diamentów kupionych za PLN na v-pieniądz: http://img180.imageshack.us/img180/2303/gieda.png Cena diamentu w vln(jednostka pieniężna w WŚ) wynosi dochodzi do 700 000vln. d)zakup surowców za PLN http://img801.imageshack.us/img801/3346/surowce.png Wyslij SMS a dostanie v-energie elektryczną e)ilość zgromadzonych diamentów(które nie zostały sprzedane na vln, czy usługi) http://img253.imageshack.us/img253/460/t...amenty.png 600diamentów? Ponad 100diamentów? f)jak kupić vip: http://img109.imageshack.us/img109/717/kontovip.png g)zyski na allegro?? http://img249.imageshack.us/img249/9325/1allegro.png 2)Nazwy: a)Brak imion mieszkańców http://img140.imageshack.us/img140/6268/1loginy.png Rozumiem, że Login może być imieniem, ale poważne państwo powinno zachować normy normalnego państwa i pozwolić mieszkańcom NAZYWAĆ SIĘ. Nie wspomnę o niewystępowaniu w imionach znaków _=+0-9 w poważnie traktujących się państwach. Występuje również nakaz posiadania loginów na forach związanych z WŚ, akurat miejsca gdzie można było do nie dawna wprowadzać dwuczłonowe loginy tj. v-imię i v-nazwisko... http://img818.imageshack.us/img818/2677/2nazwy.png b)Jaka jest nazwa państwa? Gdzie jest stolica? Znaczenie Wirtualnego Świata (info zaczerpnięte z micropedi) jest następujące: Cytat:Wirtualny Świat - (Rzeczywistość wirtualna) (ang. virtual reality) – obraz sztucznej rzeczywistości stworzony przy wykorzystaniu technologii informatycznej. Polega na multimedialnym kreowaniu komputerowej wizji przedmiotów, przestrzeni i zdarzeń nieistniejących w naturze. Uzyskuje się to poprzez generowanie obrazów, efektów akustycznych, a nawet zapachowych czy smakowych.{Źródło: http://micropedia.wikia.com/wiki/Wirtualny_%C5%9Awiat } Wirtualnym Światem nazywa się również całą planetę mikronacji: Cytat:Mikroświat, Mikronacjoświat, Wirtualny Świat, Wirtualświat, V-Świat - określenie przestrzeni, (w zależności od kontekstu - geograficznej bądź wirtualnej) w której znajdują się polskie państwa wirtualne. Proponowana jest nazwa pochodząca z Micry - Pollin. Z danych RWŚ: http://img525.imageshack.us/img525/8950/1nazwy.png Nazywając się Republiką Wirtualnego Świata, RWŚ jest jak państwo bez nazwy... coś jak Rzeczpospolita Polska nosiła nazwę: Republika Planety Ziemi/Republika Europy Środkowo-Wschodniej. Za to Warszawa byłaby po prostu Miastem Republiki Planety Ziemi. 3)Jesli SOLPEO nie ingeruje w sprawy WŚ, po prostu zapoczątkowało istnienie RWŚ, to możecie odsunąć tę Firmę z widocznych miejsc WŚ? Skoro RWŚ jest niezależnym państwem, to czy możecie pozbyć się esemesów, zmienić adres strony, a informacje o SOLPEO, m.in. nr konta bankowego umieścić w najmniej widocznym miejscu? Jak mniemam powyższe argumenty były prezentowane już nie raz. Bodajże niegdyś były to powody nie przyjęcia WŚ do grona mikronacji i to sporo czasu temu... jak widać do tej pory nie wiele się zmieniło w RWŚ. Gdy nastąpią zmiany wymienione w tych 3pkt w państwie, to nie ukrywam, że będę wspierał RWŚ w zostaniu mikronacją, nawet jeśli tą decyzją sprzeciwię się królowi. (~)Martin Dorian Vilander Książę Wurstlandii |
|||
|
27.10.2010, 20:33
Post: #24
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ja to dostrzegam problem, mianowicie płacenie realnymi złotymi za produkty wirtualne - i będę wdzięczyny Ekscelencji Gościowi z RWŚ za wyjaśnienia.
diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
27.10.2010, 23:51
Post: #25
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Jako Król Wurstlandii, w pełni popieram stanowisko mego syna, Martina Doriana Vilandera. Jeżeli nie zostaną zlikwidowane wszystkie aspekty, które zaproponował mój syn, to mogę Panu tu i teraz przyrzec, że odstąpię od stawiania stanowczego oporu, aby obecna gra komercyjna zwana RWŚ stała się pełnoprawną mikronacją. Nie nam o tym decydować, ale w naszym interesie jest to, aby poinformować Was tj. inne mikronacje, czym jest tak na prawdę RWŚ. Nasza obawa nie jest bezpodstawna, bo mamy stanowcze podstawy, aby tak sądzić.
Panie Kryspinie, tak na marginesie, to właśnie ja aktywowałem Pana konto na forum, to właśnie ja zadecydowałem, aby Pan przybył i powiedział co ma do powiedzenia. Wiele osób mi się pytało, czy widziałem, kto dołączył do Królestwa...Wszystkie osoby posiadające administratora na forum czekali na mą reakcję. Doczekali się Pańskiej aktywacji. Gdybym wiedział, że Pan napisze takie rzeczy jak powyżej, nie zrobił bym tego nigdy ! Tyle ode mnie ! (-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander Królestwo Wurstlandii |
|||
|
28.10.2010, 15:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.10.2010 16:14 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #26
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ekscelencjo Sekretarzu Piotrze diuk Kościński!
Wasze Ekscelencje! Szanowni delegaci! Jako reprezentujący głos Republiki Wirtualnego Świata w tym Szanownym Gremium jestem zmuszony zdecydowanie i stanowczo zaprotestować przeciwko ściekowi kalumnii jaki wylał tutaj przedstawiciel Królestwa Wurstlandii Jego Książęca Mość Martin I Vilander. Jawność i przejrzystość finansów publicznych zapewnia art. 4 ust.4 Konstytucji Republiki Wirtualnego Świata który stanowi, że władze są zobowiązane względem obywateli do „tworzenia warunków szybkiego rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego kraju, rozwoju rodzimej przedsiębiorczości, upowszechnienia i ochrony własności obywateli, uczciwej konkurencji i należytej ochrony konsumentów w ramach społecznej gospodarki rynkowej". Sposób realizacji tej zasady określa ustawa z dnia 23 stycznia 2009 roku o funduszach państwowych: http://www.legislatywa.wirtualny-swiat.c...f=89&t=169 Jednym z celów ostatnich rządów w Republice Wirtualnego Świata oraz obecnej Prezydentury Łukasza Wolskiego jest dbałość o prawidłowe gospodarowanie środkami publicznymi i właściwe ich wykorzystanie. W opinii rządu środki publiczne powinny być wykorzystywane w sposób, który zapewniałby rozwój gospodarczy mojego kraju poprzez tworzenie miejsc pracy, ochronę najuboższych grup społecznych, zabezpieczenie równego dostępu społeczeństwa do podstawowych usług publicznych w zakresie zdrowia, szkolnictwa, pomocy społecznej, kultury i informacji. W Republice Wirtualnego Świata rząd pod przewodnictwem Prezydenta Łukasza Wolskiego uważa otóż, iż należy zlikwidować wszystkie miejsca pracy, które nie wymagają wkładu pracy/wysiłku mieszkańca "stanowiska pracy" z systemu informatycznego w Republice Wirtualnego Świata. Ma nadzieję, że będzie to prowadziło do podniesienia poziomu pracowników wszystkich organów RWŚ (większa konkrecja) oraz zmobilizowania mieszkańców do poszukiwania źródeł dochodu. Wolny rynek pracy zrobi wiele dobrego. Prawdopodobnie powstaną nowe firmy, gazety, związki sportowe itp. Jednocześnie należałoby uczulić nasze służby porządku publicznego tj. policję. Jak można wywnioskować brak darmowych środków od państwa tylko za kliknięcie, będzie prowadził do większej ilości prób oszustw finansowych i majątkowych, ale z tym sobie poradzimy. Aby zlikwidować zawody "za guzik" (za nic nie robienie dostaje się pensje) potrzebne jest stworzenie szerokiej gamy propozycji pracy realnej i jakiś czas ochronny, by osoby, które mają teraz zawody "za guzik" mogły znaleźć normalną pracę. Rząd Republiki Wirtualnego Świata pracuje nad powyższym "problemem" i przygotowuje odpowiednie regulacje prawne w celach urzeczywistnienia swoich propozycji. Wiele urzędów w Republice wymaga czynnika osoby ludzkiej co oznacza, że trzeba włożyć swój wkład w pracę. Republika Wirtualnego Świata liczy dużo mieszkańców i obywateli. Tak jak 'świecie realnym' - podmiotach państw, nie każdy mieszkaniec/obywatel pełni funkcje publiczne jako funkcjonariusze administracji rządowej/sprawiedliwości, struktur gospodarczych etc... Odczuwam wrażenie, że z racji na "kryzys" aktywności w mikronacjoświecie, ten kto nie pracuje, jest nic nie wart i mało może znaczyć dla wirtualnych państwowości. Otóż nie. W Republice Wirtualnego Świata prócz pracy można się komunikować między sobą, dbać o dobro i pomnażanie swojej wirtualnej rodziny, rozwijać prywatne przedsiębiorstwa i inicjatywy bo wśród naszej społeczności są młode osoby, które dopiero rozpoczęły gimnazjum, poprzez licealistów i studentów, a kończąc na osobach już pracujących z doświadczeniem zawodowym. Dlatego też na czacie, forum można porozmawiać o swoich codziennych problemach w szkole/na studiach itd. Jestem zdanie, że WIRTUALNE PAŃSTWOWOŚCI mają być niejako symulatorem życia – sam podejmujesz decyzje, jednak musisz się liczyć z ich konsekwencjami. Republika Wirtualnego Świata wszystko to zapewnia i w sposób wręcz dokładny zapewnia szerokie możliwości. Każda jednostka ludzka jest różna i zamieszkując wirtualne państwo chciałaby też egzystować a nie zostać wykluczona ze społeczności tylko dlatego, że nie pracuje. Nie jesteśmy grupą zamkniętą państwa a otwartą - każdy może u Nas się realizować na swój własny indywidualny sposób, bowiem za wirtualną tożsamością mieszkańca kryje się realna osoba. Rząd na bieżąco czuwa nad stanem gospodarki. Podczas kiedy objąłem urząd Premiera w lipcu br. sam byłem zaniepokojony pogarszającymi się wskaźnikami makroekonomicznymi naszej gospodarki nasilającej się w systemie gospodarczym jaki Republika Wirtualnego Świata posiada. Od tego czasu rozpoczął cykl rozmów z osobami które mają pojęcie o ekonomii, finansach, przedsiębiorstwach, tworząc tym samym niezależne forum wymiany poglądów, opinii, ocen, prognoz. Dla potwierdzenia moich słów, powiem, że mój Minister Skarbu Buliq von Frointzig zaproponował stworzenie międzymikronacyjnego systemu gospodarczego którego podwaliny zostały ujęte i sprecyzowane w zarysie wygłoszonym w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu: http://forum.rsit.com.pl/viewtopic.php?f...32&start=0 Wnioski, jakie płyną z rozmów w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, jednoznacznie wskazują na pogłębiający się problem gospodarek państw z mikroświata (który niemalże nie istnieje) a występuje brak skutecznych środków zaradczych, tworzących gospodarkę i społeczeństwa z wirtualnych państw. Cały czas rozmawiamy i jesteśmy skłonni być podwykonawcami gospodarek międzynarodowych połączonych w sieć gospodarczą. Wystarczy jedynie przysiąść i zacząć debatę ze wszystkimi zainteresowanymi stronami wypracowując kompromis, a następnie przejść do jego realizacji. RWŚ ma niewątpliwie rozwinięty system bankowy, finansowy i gospodarczy. System bankowy jest w całkowicie niezależny od czynników zewnętrznych, zaś system finansowy jest obiegiem pieniądza nie do końca zamkniętym. Wcześniej niejednokrotnie wspomniałem o tym, że jesteśmy całkowicie niezależni co do zapewnienia systemowi informatycznemu Republiki Wirtualnego Świata, obsługi. Nasi trzej administratorzy którzy są mieszkańcami, obywatelami - czuwają nad całą systemową machiną współpracując z rządem albo będąc rządowymi ministrami z woli osoby konstruującej rząd. Niewątpliwie są potrzebne regulacje prawne o których wspominałem, jednak jest to do zrobienia i nie uważam aby była to wielka przeszkoda. Nie powiem stanowczego TAK, dla rzeczy które są obecne. Sprawę środków finansowych pochodzących z SMSów już wyjaśniałem jak i kont VIP. Dla uściślenia dopowiem tyle, że w Republice Wirtualnego Świata działają przedsiębiorstwa prowadzone przez obywateli które oferują dobra które można nabyć za pośrednictwem wysłania SMSa. To mieszkaniec decyduje czy skorzysta z usług działalności obywatelskiej czy też pozyska wirtualne dobra za sprawą SMS które i tak z "kosmosu" się nie biorą a pochodzą z tzw. budżetu państwa. Z ustawy o funduszach państwowych czytamy: Cytat:Artykuł 7. Fundusze na koncie vkb-budzet pochodzą również z: Spółki, biznes: http://forum2.wirtualny-swiat.com/index.php?board=11.0 Handel: http://forum2.wirtualny-swiat.com/index.php?board=15.0 Fundacje: http://forum2.wirtualny-swiat.com/index.php?board=158.0 Praca: http://forum2.wirtualny-swiat.com/index.php?board=23.0 Firmy i produkty: http://forum2.wirtualny-swiat.com/index.php?board=26.0 Graficy: http://forum2.wirtualny-swiat.com/index.php?board=48.0 Nabycie pustej firmy do zagospodarowania w systemie informatycznym: http://forum2.wirtualny-swiat.com/index....pic=8083.0 SMSy są dobrowolne i nikt nikogo do wysłania nie zmusza (każdy decyduje sam) a ma inne możliwości. Usługi oznaczone jako "Dodatkowe 500 prestiżu", "Dodatkowe 1000 vKWh","Próba Hackowania konta", Odebranie graczowi pensji i aktywacja jego konta na kolejne 30 dni", "kupowanie v-pustych firm za SMS", "zakup surowców za PLN" zobligowuje się zlikwidować jeżeli będzie warunkiem delegatów OPM co do ew. uznania. Jesteśmy w pełni autonomiczni i możemy to uczynić. Jak to umiejętnie JKM Martin Vilander wypunktował, to zaświadczam, że Republika Wirtualnego Świata nie prowadzi żadnej sprzedaży wirtualnych działek-gruntów na aukcjach internetowych typu Allegro. Sprzedaż wirtualnych gruntów/działek pod zagospodarowanie odbywa się zgodnie z ustawą o nacjonalizacji gruntów: http://an.wirtualny-swiat.com/viewtopic.php?t=2553 Myślę, że dalece posuniętą hipokryzją wykazał się JKM Martin Vilander, gdyż jako mieszkaniec-obywatel Republiki Wirtualnego Świata od 1154 dni powinien wiedzieć, że od 2007 roku nie dokonują się podobne aukcje. Bezspornie przyznam, że Republika Wirtualnego Świata wyewoluowała z gry internetowej powstałej 5 września 2006 roku. Bezzasadny pesymizm Królestwa Wurstalndii myślę jest nie właściwy, bo jeżeli władze Republika Wirtualnego Świata podejmą odpowiednie kroki - uczynią to dla siebie a nie z racji spełnienia żądań Królestwa Wurstlandii. Poprzez spotkania z Prezydentem, wszyscy się mobilizują do jawności i pełnej rzetelności, a cel mamy jeden - wiadomy. Pragniemy zauważenia i akceptacji, bo znamy swoją wartość. Nie zgodzę się z tym, abyśmy nie wkładali tyle serca w tworzenie swojego państwa, jak inne z mikronacji. Republika Wirtualnego Świata wykorzystuje i nadal będzie wykorzystywał wszystkie możliwe narzędzia jakie posiada. Deklarujemy swoją chęć uczestnictwa w Mikronacjoświecie w pełnym wymiarze. Pragnę przytoczyć wypowiedź WicePrezydenta Republiki Wirtualnego Świata z Ambasady w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu: Ciarran 53 van Scharfschuetze napisał(a):Gra "Wirtualny Świat" nie wystarczała swoim użytkownikom, więc postanowili zorganizować się jakoś bardziej. Stworzyli Konstytucję, organa państwowe itd. i już jako "Republika Wirtualnego Świata" stała się organizacją działającą na zasadach państwa. Nieważne, czy uznawanego, czy nie. Moze dla Królestwa Wurstlandii kultura i dziedzictwo narodowe nic nie znaczy bo zaznaczam, że są młodym tworem państwowym, ale RWŚ ma swoje czteroletnie bogactwo doświadczeń, historii etc. i nie zamierza się tego wyzbyć. Tak samo sprawa się tyczy prawa wymagania od nas zmiany serwera - nazwy, to przecież idiotyczne. Wasza Królewska Mośc Makursie I Vilander! Mam nadzieję, że dołoży JKM wszelkich starań w odnalezieniu winnego/grupy winnych zaistniałego stanu rzeczy i zostanie ukarany, zgodnie z Wurstlandzką Księgą Tortur na "kołyskę Judasza" za działanie na niekorzyść Królestwa. Dziękuję najmocniej! Serdecznie pozdrawiam. mgr net. Kryspin van Buuren Zastępca Sekretarza Generalnego OPM |
|||
|
28.10.2010, 16:56
Post: #27
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ekscelencjo Panie Sekretarzu Stanu,
Przede wszystkim zachęcam do pisania krótszych, a za to bardziej konkretnych postów. Nie wiem, kto zdoła przebrnąć przez tak długi tekst. Ja z powyższego rozumiem, że niektóre dobra w RWŚ można (ale nie trzeba) nabyć poprzez wpłacenie realnych pieniędzy (sms) do firmy komercyjnej. To w moim przekonaniu oznacza, że RWŚ służy celom komercyjnym (bo przecież nie będą struktury państwowe RWŚ decydować o wykorzystaniu środków należących do prywatnej spółki - bo i jak?). To oczywiście nie wyklucza przyjęcia RWŚ do OPM, o ile takie będzie stanowisko Członków Organizacji. Karta OPM nie wyklucza bowiem przyjmowania do Organizacji zbiorowości, które jednocześnie są v-państwami i zarazem służą celom komercyjnym. Z pewnością nie jest ani moim, ani OPM celem nakłanianie RWŚ do zmiany zasad funkcjonowania, a w szczególności do rezygnacji z celów komercyjnych. To jest Wasza sprawa. W razie zgłoszenia wniosku o członkostwo ja oczywiście sporządzę stosowny raport. A potem będzie głosowanie. Starając się być całkowicie bezstronnym powiem, że gdybym ja miał głosować, to dziś nie wiem, jaki głos bym oddał. Ale ja na szczęście nie głosuję. Ze swojej strony proponuję podwyższenie rangi Ekscelencjo do obserwatora przy SG OPM - i na razie przy tym pozostańmy, a Ekscelencja będzie uczestniczył w obradach Organizacji na tej właśnie zasadzie. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
28.10.2010, 17:54
Post: #28
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Co do nadania Ekscelencji vvan Scharfschuetze'owi statusu obserwatora - nie mam uwag. Moim skromnym zdaniem dalsza dyskusja jest bezproduktywna; Ekscelencja van Scharfschuetze będzie pisał sążniste posty, my będziemy zadawać pytania, ale nic z tego nie wynika, bo w ewentualnym głosowaniu i tak zadecyduje Wielka Polityka i osobiste animozje, a nie to czy RWŚ rzeczywiście jest mikronacją.
saluto, Havelock Jaskoviakus Anonimus Prezydent Rzeczypospolitej Eskwilińskiej
|
|||
|
28.10.2010, 23:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.10.2010 23:38 przez Edward II.)
Post: #29
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Z zainteresowaniem przyglądam się niniejszej dyskusji, która, jak widzę, przekroczyła już punkt kulminacyjny i zmierza ku naturalnemu wygaszeniu. Ze szczególną uwagą zapoznałem się z wyczerpującymi wyjaśnieniami przedstawionymi przez JE Kryspina van Scharfschuetze, odwiedziłem również witrynę Republiki Wirtualnego Świata. Z satysfakcją odnotowałem również przytomne głosy przedstawicieli Królestwa Wurstlandii. Abstrahując od drugorzędnych z naszej perspektywy uszczypliwości i tarć personalnych pomiędzy przedstawicielami rzeczonych społeczności, spór zdaje się sięgać samej istoty doktryny mikrouniwersalizmu i idei państwa internetowego. Po wielu tygodniach przykrej posuchy i bezproduktywnych sporów między byłymi i obecnymi funkcjonariuszami Organizacji jest to niewątpliwie przyjemna odmiana.
Jako reprezentant najstarszej polskiej mikronacji pozwolę sobie na kilka niekontrowersyjnych – jak sądzę – uwag wyjaśnienia. Nie istnieje powszechnie aprobowana definicja państwa internetowego (mikronacji), która miałaby status wiążącego punktu odniesienia. Istnieje jednak fundamentalny konsensus co do istoty wirtualnej państwowości, tu i ówdzie artykułowany przed przedstawicieli świata polityki i nauki mikronacyjnej. Część z owych wypowiedzi ma charakter publikacji naukowych lub quasi-naukowych. Ich autorami są często absolwenci socjologii, prawa i nauk politycznych, prywatnie obywatele mikronacji, którzy komentowany temat czynili przedmiotem swych prac licencjackich i magisterskich. Po 12 latach funkcjonowania polskiego ruchu państw internetowych możemy pokusić się zatem o taką oto banalną generalizację, iż przez mikronację rozumieć wypada dobrowolnie zrzeszoną społeczność internautów zmierzających do symulowania struktur administracyjnych państwa rzeczywistego. Symulacja owych struktur odbywa się w określonym przez samych mikronautów kontekście ideowym, kulturowym, ekonomicznym, historycznym (państwa typu średniowiecznej monarchii feudalnej lub twory futurystyczne) czy ontologicznym (państwa fantastyczne, twory z fantasmagorycznego świata alternatywnego). Cała reszta jest już przedmiotem arbitralnej decyzji obywateli określonej mikronacji. Forma rządów, struktura administracyjno-terytorialna, kształt życia gospodarczego, życie kulturalne i sportowe oraz charakter więzi obywatela z mikronacją (kwestia wyłączności obywatelstwa, fenomen multikont, kwestia ewidencjonowania, jak również ewentualna odpłatność całej „usługi, w tym zagadnienie transferu realnych środków finansowych), to już wewnętrzna sprawa konkretnej społeczności (mikronacji). W moim odczuciu Republika Wirtualnego Świata wpisuje się w nakreślone wyżej ramy i jako taka stanowi pewną postać mikronacji, bez względu na jej specyficzną genezę i ponadstandardowo wysoki poziom skomercjalizowania. Relacje z taką czy inną firmą prywatną, odpłatność poszczególnych usług, obecność reklam, dodatkowe bonusy dla zaangażowanych płatników i cała reszta zgłoszonych tutaj zastrzeżeń – to wszystko elementy pozostające poza naszym zainteresowaniem. Podkreślę raz jeszcze - w przypadku mikronacji chodzi o społeczność zrzeszoną na zasadzie dobrowolności. Jeśli członkowie administracji RWŚ są w stanie znaleźć kolejnych kandydatów na obywateli i – jak pokazują oficjalne statystyki – do tej chwili radzili sobie w tej materii lepiej niż władze większości tradycyjnych mikronacji, mogę tylko winszować operatywności. Widocznie istnieje zapotrzebowanie na określoną jakość usług, niekoniecznie świadczonych w sposób bezinteresowny. Tym gorzej dla nas – przedstawicieli starego świata darmowej rozrywki. Polski mikroświat oczywiście nie stoi w miejscu. Co najmniej od dwóch lat – jeśli nie dłużej – obserwujemy postulaty częściowej komercjalizacji mikronacji, nie mówiąc już o hasłach ich „fejsbukizacji”, czy nawet upodobnienia do gier przeglądarkowych typu RPG (Sarmacja, Dreamland). To jedna z kilku możliwych dróg rozwoju. Zakładam, że jedna z najbardziej prawdopodobnych. Jest nam zatem bliżej do RWŚ, niż niektórzy z nas byliby skłonni dzisiaj przyznać. Środowisko Sieci stale ewoluuje, a my wraz z nim. Królestwo Dreamlandu gotowe jest uznać mikronacyjny charakter Republiki Wirtualnego Świata i w stosownym momencie chętnie nawiąże z jej władzami oficjalne relacje dyplomatyczne na partnerskich zasadach. Poziom ideologicznego zacietrzewienia i przywiązanie do ortodoksyjnych kanonów nie mają żadnego znaczenia wobec faktu, iż formuła mikronacji w obecnym kształcie wypaliła się już kilka lat temu, krótko po przełomowym w sensie demograficznym 2005 roku. Jeśli interesuje nas przekroczenie magicznej bariery kilkunastu/kilkudziesięciu aktywnych obywateli, musimy nauczyć się funkcjonować w świecie portali społecznościowych, youtube'a i darmowych gier online i - jeśli to w ogóle możliwe - wypracować atrakcyjną kontrpropozycję. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
29.10.2010, 13:48
Post: #30
|
|||
|
|||
|
RE: Republika Wirtualnego Świata
Z dużym zainteresowaniem przyjąłem słowa Ekscelencji Premiera. Bardzo dużym. I myślę, że mogę się z tymi słowami zgodzić. Warunek jest dla mnie taki, by komercjalizacja v-państwa nie przesłoniła idei mikronacji; tzn. by była to "mikronacja dla mikronacji", a nie "mikronacja dla komercji". I po drugie, by ta komercja nie była całkowicie lub znacząco niepowiązana z istotą v-państwa, tzn. by państwo działało sobie, a zyski z niego ciągnęła jakaś instytucja zewnętrzna.
diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



![[Obrazek: cooltext5_hhapeqr.gif]](../../s2.ifotos.pl/img/cooltext5_hhapeqr.gif)
