Witamy w dziale poezji!

***

Plastikowe życie,
W żelaznym świecie,
W pozornie poukładanym bałaganie,
Szklane życie.

Ludzie trwają jak
Byt w niebycie,
Niebyt w bycie.

Tam na horyzoncie
Wstaje krwawe słońce,
I znowu będzie początek,
I znowu będzie koniec.

Od wschodu do zachodu,
Zabiegane życie,
Krwawego boga kariery
Ustanowiliśmy na ołtarzu.

Plastikowe życie,
W żelaznym świecie,
W pozornie poukładanym bałaganie,
Szklane życie.

August IV

BUNT NARODU

Wielki bunt chłopstwa , w którym
brat brat mordował .
Nie wiadomo kto był
w wojsku króla a kto
buntownikiem .Ludność
była mordowana nie wiedziali skąd jak...

Tomasz du Vallon (Karol I, król Skarlandu)

IMIĘ

Moje imię to Tygrys,
Bo urodziłem się by być wolnym,
Moje imię to ptak,
Bo chcę się unosić jak On,
Moje imię To woda,
Bo chcę gasić pragnienia innych,
Moje imię to ogień,
Bo chcę rozpalać rządzę,
Moje imię to honor,
Bo, duma się unoszę,
Moje imię to pokuj,
Bo dobrym chcę być postrzegany,
Moje imię to kamień,
Bo spokojne on życie wiedze,
Moje imię to …..,
Bo chcę być sobą,
Twoje imię to,
No właśnie a jakie ty masz imię Mój Przyjacielu

Kamil Chojnacki

Czas

Życie jest jak tykanie zegara każde tyk,
każde bicie o pełnej godzinie
odbiera nam kolejny kawałek życia Dlatego nauczmy się Kochać życie
i usłyszeć jak tyka nie zegar, Lecz Serce i iść za jego głosem, By godnie i dobrze przeżyć te parę tyknięcie,
które dał nam Bóg
byśmy je przeżyli jak uważamy
Więc pamiętaj nie tylko Tobie tyka zegar tyka on tez całej reszcie ludzi
Tylko, dlaczego niektórym tyka w samotności
Gdy tykają dwa zegary to brzmi jak melodia
A kiedy tykają dla siebie Dwa serca jest to pieśń Miłości
Wykorzystaj te kilka tyknięć by kogoś uszczęśliwić a nikogo nie krzywdzić lub tykaj w samotności jak ja

Kamil Chojnacki

Skarbnica Duszy

Nowej siły legion w marsz wyrusza
Nowa siła piersią twą porusza
By do bitwy nowej z wrogiem starym
Przygotować Cię na nowo
Lecz Siła nowa stare niesie rozczarowanie
Gęstym trupem moc swą kładzie
Stary wróg triumfuje
A ty znów w panice
Nowej siły szukasz
By znów w polu zakrwawiony rozdarty
Proporzec pozostawić
I niczym ranny starzec
Zamknąć się w swej stolicy
Przez starego wroga znów opasanej
Czas by powstać i upaść ostatecznie
Zamiast w hańbie i słabości trwać
Niczym...
Głupiec

Kamil Chojnacki

Milion Gwiazd

W milionie gwiazd Tonę sam
I w tej pustce trwam
To ja w milionie złotych gwiazd
Duszę mą przenika ich obrzydliwy blask
Choć otacza mnie ich masa jestem sam
Przeklęty milion gwiazd
Nad głową rozpoznaczę znak
I wyrwę się z miliona perwersyjnie złotych gwiazd
Będę wolny, lecz sam
Bez żadnych szans…

Kamil Chojnacki

Nim Odejdę

Nim Odejdę naucz mnie Przepraszać,
Naucz mnie nie czuć dumy, lecz wybaczać.
Bo kiedy odejdę położą mnie w wiecznościach ogrodów cmentarnych
I właśnie wtedy czy ty odwiedzisz mnie czy powiesz mi ile wart był choćby jeden mały gest, którego więcej nie będzie, bo niema mnie
I czy zapłaczesz, gdy zrozumiesz, że ty kiedyś też do ziemi położysz się.
Co jest tak naprawdę ważne czy to, że żyjesz z kimś i dla kogoś czy twa duma?
Przyjaciół kilku mam niby nic, ale to tak wiele.
Żyjemy w świecie gestów, dlatego ty naucz mnie jak odróżnić Je

Kamil Chojnacki

Szukam

Lecę jak burza, szukam Cię... a ty gdzie?
Szukam po mapie, szukam znaków...
Gdzie się podziałaś luba, uciekłaś mi, uciekł mi czas, uciekła mi cząsteczka życia...
Nasze ścieżki gdzieś skręcają, odchodzą od siebie mimo to ja znaleźć Cię chce!
Droga wydaje się prosta, łatwa gdy ją znasz, a kiedy nie?

Jan IV

***

Gdy rozbłyśnie znów nam zorza
Gdy zakwitną białe bzy
Wiedz że zawsze bedziem razem, JA i TY

Kasper Denhoff

Szacunek Królewski

Gdy razu pewnego
jegomość ze służbą jechał
natkną się na żebraka.
Przyjrzał mu się z bliska
i zauważył ,że to
król jegomość jest .
Spytał czemu siedzi tak
a król odpowiedział że woli
być żebrakiem niż królem tej Rzeczpospolitej
bo teraz go więcej szanują niż wtedy

Tomasz du Vallon (Karol I)

GENERAŁ

Był sobie też generał .
Wojsko się w nim kochało.
Zwyciężał wszystkich , jego
armia była niezwyciężona .
Pewnej bitwy stanął oko w oko z
wojskiem swojego brata .
Niezwyciężony generał wydał
wszystkie rozkazy i przygotował
żołnierzy . Później wydał rozkaz by
go rozstrzelano nie chciał patrzeć na śmierć
i porażkę swojego brata ...

Tomasz du Vallon (Karol I)

Bunt narodu

Wielki bunt chłopstwa , w którym
brat brat mordował .
Nie wiadomo kto był
w wojsku króla a kto
buntownikiem .Ludność
była mordowana.
Każdy jutra pewien nie był,na szlachtę buntownicy strasznie byli zawzięci
ale zdarzył się jegomość który wojskiem króla zaczął dowodzić.Szablą ten bunt
rozniósł chwałę mu to przyniosło wielką ,jednak umarł po zwycięstwie z żalu ,że
jego zasługi w kąt zostały rzucone.

Tomasz du Vallon (Karol I)

O Krzysztofie

Kiedyś był generałem
dziś już nie żyje kto to taki ?
Co nieprzyjaciela znosił
całym armiom stawiał czoła a był
to mężny żołnierz
jak wszyscy z rodziny bo on był
Karwicki,Krzysztof Karwicki

Tomasz du Vallon (Karol I)

O Podkomorzym

Był sobie jeden pisarz
co za stronnika królewskiego się uważał
ale republikaninem był w sercu
posłem na sejmy często bywał
szlachcicem majętnym nigdy nie bywał
a nazywał się Stanisław Dunin-Karwicki

Tomasz du Vallon (Karol I)

Wydani na śmierć

My przez całe swe życie na śmierć idący, nieustannie o pomoc wołający.
Z dniem każdym chwalebne pieśni ku chwale jego niosący.
Z chwilą każdą coraz bliżej własnej zagłady będący.
Bez namysłu do szczęścia i doskonałości swej dążący.
Do spełnienia, wypełnienia, zbawienia.
W boju tym wytrwale i nieprzerwanie trwający.
Nie zwracając już nawet uwagi na świat upadający

Michał Miotke

Zbyt późno

Bo gdy zejdą się chmury czarne, marne i z lekka paranormalne, będzie za późno!
Bo gdy człowiek człowiekowi wtedy, kiedy bieda kromki chleba nie da, będzie za późno!
Bo gdy słonecznik w całej swej okazałości spojrzenia swego na słońce nie skieruje by przejrzeć
na wylot mu wnętrzności, będzie za późno!
Bo gdy syn w całej swej ziemskiej podłości na matkę rękę podniesie i przestrzeli jej wnętrzności, będzie za późno.
Bo gdy on mówił, gdy on ostrzegał.
Kiedy swym snem niespokojnym innym spokojnego snu zażyć nie dał, było zbyt wcześnie.
Na narodzenie i objawienie!
Teraz, gdy już go nie ma, armia jego ku bramą królestwa swego pana zmierza i do złożenia prośby o ratunek dla świata dnia każdego się przymierza.
Jest już za późno!
Za późno na działanie czy próżnowanie, tym bardziej na szklanym ekranie.

Michał Miotke

Prawda prawdziwa

Włóż tu swą głowę, by poznać prawdę.
Prawdę do końca prawdziwą, prawdę z głębi głoszoną.

Z opakowania prawdy Ci prawdę wywróżę, gdy tylko zechcesz to i na zapłatę oko przymrużę.
Czyż to nie podobnie czynię jak on?
Ten, który wolą swą prawdę burzy?
Ten, który prawdę prawdziwą przed światem chowa, aby ujawnić ją wtedy,
Gdy ostatniego swego następcę pochowa?
Zrozum to wreszcie, bo będzie zbyt późno kiedy świat głośny lament
Na chwałę jego pocznie słać już całkiem próżno!

Michał Miotke

Wieczność

Jesteś i nie do końca wiesz czy będziesz.
Musisz, nie wiedząc tak naprawdę czy mógł będziesz.
Prosisz, nie mając pewności, że coś z tego będzie.
Kłamiesz, nie zawsze czując, że dobrze będzie.
Później i coraz częściej, bez teraz.
Jutro i coraz częściej, bez dzisiaj.
Liczysz na nią, choć wiesz, że jej nie ma.
Wieczność…

Michał Miotke

Wiara w niewiarę

Niewiarygodne i zaskakujące jest jak szybko do tego dochodzisz,
Zaprawdę trudne i niezrozumiałe jest jak szybko potrafisz odejść.
Na przekór wszystkim i każdemu z osobna oznajmiasz… nie wiara?
Nie wiara w te obłudne zapewnienia, liczne wyimaginowane przemyślenia.
Mówią, wołają, proszą… nie wiara!
Ty daj, płać i żyj… wierzysz, że będzie lepiej.
Jej nie ma, nie będzie!

Michał Miotke

Rzecz nabyta

Chwilą tak krótką, wartą uchwycenia jest.
Nie zdążysz złapać, bo ucieka...
śpiewem ptaków tak cudownym, wartym usłyszenia jest.
Nie zdążysz usłyszeć, bo ucicha...
Najwspanialszym kwiatem tak ślicznym, wartym uwagi jest.
Nie zdążysz dostrzec, bo zamiera...
Najsłodszym owocem tak pysznym, wartym skosztowania jest.
Nie zdążysz ugryźć, bo zanika...
Największym skarbem tak wartościowym, wartym pożądania jest.
Nie zdążysz posiąść...
Unosisz dłoń.
Chwytasz.
Tracisz.
Zastanawiasz się teraz i wreszcie wiesz.
Nie szukaj jej wyłącznie tam, gdzie tego chcesz.
Ona ujawni się sama, gdy zostanie zignorowana, dostatecznie poplątana i za nie wartą zaangażowania uznana.

Michał Miotke

Wiersz o szczęściu

Tak wielkie, ujmujące, za serce chwytające...
Doprowadza nas do podniecenia, pocieszenia, rychłego serca ukojenia.
Jest przelotnym powiewem nadmiaru pożądanych zdarzeń,
realizatorem najskrytszych marzeń.
Efektem działalności przy poświęceniu całości, fartem,
dla pesymistów wymyślnym żartem.
Rzeczą nabytą, przypadającą, wybierającą i ratującą.
Tak szeroko określaną, przez wielu wyczekiwaną.
Bezlitosne, nieprzewidywalne, na naszą naiwność podatne.

Michał Miotke

Polska

Polsko ojczyzno moja!
Ty mnie zrodziłaś ze swego łona,
I swoją piersią wykarmiłaś,
I ja teraz swą piersią bronić cię będe,
Po wsze czasy matką mą bedzesz,
Bo najpiękniejsza ze wszystkich krain,
Byłaś, jesteś i będzesz na wieki wieków Amen.

Stefan Czarniecki