↓ - problemy techniczne
† - nie rozwijana
! - nowość
Murowana - historia przedinternetowa
W połowie XVIII wieku do portu w mieście Krez, przybił statek z ładunkiem beczek wina.( Niestety państwo rodzime tegoż wina nie było możliwe do ustalenia na podstawie ocalałych zapisków ) Oprócz trunku na jego pokładzie było czterech Wolnomularzy, uciekających przed prześladowaniami na tle religijnym i politycznym. Przybyli z nadzieją na rozpoczęcie nowego życia i założenie Loży w tych obcych terytoriach. Szybko jednak dowiedzieli się, że władza w regionie znajduje się w rękach Zakonu Semnoteam. Postanowili więc założyć nową osadę na uboczu życia Gellonii. Wtedy to zbudowano kapliczkę oraz rozpoczęto stawianie muru. Po kilku latach okazało się jednak, że tutejsza ludność jest nadwyraz wierna tradycji i w pełni oddana Zakonowi. Nie mogąc znaleźć uczniów Murarze odeszli pozostawiając jednego z braci jako strażnika ukrytych w kapliczce tajemnic. Po paru miesiącach pamiętnik ostatniego z gellonskich Masonów nagle się urywa. Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy jak skończył się epizod Wolnomularstwa w Gellonii. Z czasem w obrębie "muru-trójkąta" oraz poza jego granicami powstały gospodarstwa chłopskie a wolnomularskie pamiątki zostały zapomniane.
