Rozdział Drugi


astępnego dnia Dudone,  wraz z kre-
wniakami i przyjaciółmi z piaskownicy postanowili wybrać spośród siebie ministrów. Na spotkanie nie dotarli Wyspiański z Masterem, gdyż wciąż walczyli ze skutkami opijania zwycięskich wyborów. Mieszanina szampana i koszernej wódki, której nie dopił pędzący na lotnisko Shalom, okazała się piorunująca i na kilka dni uziemiła działaczy w ich lóżkach. Zebrana na ulubionym placu zabaw Familia Dudone wraz z pomniejszymi kamratami długo i bezpłodnie zastanawiała się nad sposobem rozdzielenia między siebie ministerstw. Stały jednak przed nimi dwa zasadnicze problemy. Po pierwsze, nie bardzo wiedzieli, które ministerstwo "od czego jest", jak to fachowo określiła Barbara Maxima. Po drugie: była ich wszak piątka, a ministerstw sześć. Ten to arytmetyczny problem przez dłuższą chwile blokował skuteczne wyłonienie Królewskie-
go Rządu. W pewnym momencie jednak najprzytomniejszy z Inteligentów, Podnie-
bny Andy stwierdził, że resorty uczestnicy


mogą miedzy sobą wylosować, brakujący zaś minister może zostać wyłoniony na podstawie castingu. Przygotowaniem losów zajął się baron Mikut, zwany także Mikołajem. To on właśnie losował pierwszy. Widać szczęście mu sprzyjało - albo może partnerzy byli niezbyt uważni - gdyż jak zwykle wyciągnął los z napisem "MdsP". Ucieszony Mikut stracił zaraz zainteresowanie dalszym losowaniem, rzucił kapelusz z losami w piasek i poszedł na obiad... Nikt nie przewidywał, ze wróci z niego dopiero po kilku latach. W końcu stanowisko i pensję już miał... Po daremnych nawoływaniach reszta ferajny przystąpiła jednak do wybierania dalszych losów z kapelusza. Gdy każdy miał już swoja karteczkę, przyszedł czas na sprawdzenie, co pozostało. Dudone z trudem wysylabizował: "Ministerstwo Spraw Wytycznych... eee... Wymęczonych yyy... Wewnętrznych... uhm... i takie tam inne". Od razu widać było klasę Mikuta, który przygotowywał losy. Jakże zatroskany był teraz Dudone, zauważywszy poniewczasie fakt, ze jego ulubiony minister Michaś Sawicki alias Saws nie mieszka już w Scholandii. Pozostało zatem przeprowadzenie castingu na to trudne nawet do zapamiętania stanowisko.