|
zabarwienie spraw jest stosunkowo trudne do zaaprobowania w społeczności Schlandzkiej. Nie wiedziałem, że mam wadę wymowy, a skąd to wiecie??? Błahahaha bohaterem książki. Wiecie co? A nóż widelec do łyżki mówi: tak - to prawda? Świstak siedział i sie śmiał - dlaczego ? - Bo świstak zawijał sreberka ale jak to przeczytał to się zakrztusił. Ja wiem, że test jest oparty humorem, ale skąd mam pewność, ze to było tak jak autor myśli? Pomyślcie - mamy 3 punkty i co 4 wam uciekł? - Dlaczego Albo wiecie to jest tak jak 2 razy 2 może być 4 ale i 0 nie zapominajmyt o tym, ze może być 1, 2, czy 3. MAxima - ciekawe stwierdzenie błuchachachahahcaha!!!!!!! Wiecie co patelnia az sie przypaliła czytając te teksty - błahcahca hca? Nie wiedziałem,z e autor az w swojej opowieści buja tak w obłokach? błachachcaha!!!! Co tu dużo gadac - humor w tramkach, tylko co sie stanie jak sie zaczną palić! błachcahacha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrowienia@ Eagle |
Rozdział piąty
astał kolejny dzień rządu Dudone.
Jeszcze nie ustały głośne komentarze na temat ostatniego wstrząsającego w bogactwie swej treści orędzia premiera, które ukazało się dzień wcześniej w gazetach. Nawet Kerad Mister, prawy członek PLI i pierwszy zausznik Szuala, postanowił wykorzystać świetną okazję wzbogacenia swojej galerii Aurea Dicta o tak oryginalne wynurzenia.
Dzień więc zaczął się, jak inne. Na dworze nadal padał deszcz, wiatr ocierał się o korony drzew, ulicami spływały potoki wody. Don Dudone wstał z łóżka, zdjął ulubioną piżamę, przystrojoną podobiznami Smerfetki. Następnie obudził pozostałą część Rodziny Trzymającej Władzę. Wszyscy udali się do kuchni, w której walały się jeszcze szczątki niedojedzonego przez Mieciora szczura oraz zwęglone elementy nieszczęsnej patelni - wczorajszej powierniczki Premiera. Spaliła się ona pewnie ze wstydu, usłyszawszy o swej roli w scholandzkiej polityce. Dudone szybko pozamiatał brudy pod wykładzinę i wraz z
|