|
-Bardzo-Ważnego-Churału-i-Strażnika-Wielkiego-Kołchozu (co oznaczało w Wandystanie cos na kształt ministra)stał się emigrantem i wzbogacił swą cenną osobą Dreamland. Po pełnym spisie bogato cytowanych wyzwisk rewolucyjnych i zaocznych wyroków Ludowego Katowiska (czyli wandejskiego sądu), Premier Dreamlandu zwracał się z prośbą do sojuszniczej Scholandii o natychmiastowe zajęcie stanowiska w sprawie kryzysu i zachęcał do tego, kusząc wizją nowego, pięknego konfliktu z Sarmacją, która oczywiście już dawno poparła swą Ludową i Nieślubną Córę - Wandystan. Drugi list był od Szefa SSB. Donosił on Regentowi w żołnierskich słowach, że właśnie zlokalizowano miejsce nadawania wrogiej szpiegowskiej radiostacji. Gdy Nuerenberg przeczytał dalej, kartka wypadła mu z rąk. Miejscem tym była ... toaleta Premiera Dudone. Agenci opisywali, że wieczorami wystaje z jej okienka końcówka patelni i dziwny, krótki, bury ogonek, dokładnie wtedy, gdy na falach odbieranych przez Radiostację w Grodzisku nadawany jest sygnał komunikatu. Regent schował list, z dziwną w tym stanie chyżością podniósł się z fotela i ruszył do wyjścia, wołając na służbę. Natychmiast |
kazał sobie podstawić samochód i kazał się wieźć do Rządowego Pałacu, gdzie właśnie miał się rozpocząć Wielki Bal. |