Rozdział dziesiąty i ostatni


a lotnisku scholopolskim Król,półbieg-
nący swym charakterystycznym, wyciągniętym kłusem, o mało nie zderzył się z Szualem, który prywatną awionetką co sił pospieszył do kraju, wezwany przez Nuerenberga. Markgraf miał w zamierzeniu Regenta ratować, co się dało z prestiżu rządzącej partii, lecz zobaczywszy królewskiego "Schola" przed lotniskiem zrozumiał, że na ratunek już za późno. Monarcha, zaprzątnięty ponurymi myślami, nawet nie zauważył Najlojalniejszego w Wiernych. Ten dyskretnie ominął salonik dla VIP-ów, w którym przez półotwarte drzwi zobaczył kłębiących się w radosnym oczekiwaniu polityków opozycji. Przemykając przez zielony korytarz pomyślał tylko smętnie: "Bez wątpienia, to ich dzień...". Na widok Króla Antyttle i Lis o mało się o siebie wzajemnie nie przewrócili, gnąc się w uniżonych ukłonach. Widać było, jak bardzo wypościł ich okres wymuszonej opozycji. Kaprysina stała z boku, jak zwykle okazując swój dystans do wszelkiej od Boga pochodzącej Władzy.


Demokratyczne (jeśli nie republikańskie) ciągotki Hrabiny były publiczną tajemnicą i wielu (zwłaszcza cudzoziemców) dziwił fakt, jak w ogóle może ona znaleźć wspólny język z Królem z Bożej Łaski i Opiekunem Wiary w jednej osobie. Bo też i nie znajdowała - służba na Zamku opowiadała sobie po kątach, że robocze rozmowy Króla i Minister Lampeduskiej za czasu rządów Premiera Jumpera kończyły się w lodowatej atmosferze, zaś i później na samo wspomnienie sławnej Reformy administracyjnej, (którą Kaprysina przeprowadziła w pamiętnym roku 2004) Armin Frederik dostawał każdorazowo nerwowej wysypki i nie dało się już z nim rozmawiać na żaden temat. Niemniej oboje umieli się jakoś znosić, gdy szło o dobro kraju. Tym razem także sama obecność Hrabiny była najlepszym dowodem, że opozycja już się z Królem porozumiała.
    Król z zachmurzoną twarzą słuchał sprawozdań z rządów Familii Dudone, które z najdokładniejszymi szczegółami przedstawiali mu Antyttle i Lis. Swoje opowieści politycy ilustrowali własnoręcznie wykonanymi zdjęciami (Annodudy z balonikiem, Dudone ze Świstakiem, Mieciora z wiadrem wódy) oraz co bardziej smakowitymi wycinkami z najnowszych