Czas wyborów…

Czas wyborów to wykle również czas napięć, szumu medialnego i kłótni. A stało się tak że wybory zbliżają się zarówno w Sclavinii jak i Sarmacji. Postaramy się zatem pomóc Sclavińczykom w poznaniu kandydatów i programów partii Sarmackich. Przypominamy równiez że każdy Sclavińczyk który ma obywatelstwo Sarmacji ma prawo brać udział w wyborach. A jeśli jest patriotą ma nawet taki obowiązek.
Sarmacki Kurier Monarchistyczny donosi:
“W dniu wczorajszym ostatecznie zostały zakończone trwające od kilku dni negocjacje pomiędzy Narodowym Związkiem Monarchistycznym (NZM) a Unią Konserwatywno-Liberalną (UKL) i Partią Konserwatywną (PK) ze Sclavinii.
Tym samym powstał blok koalicyjny, który jeszcze w dniu dzisiejszym dokona zgłoszenia siódemki kandydatów, którzy będą starać się o zdobycie Waszych głosów w nadchodzących wyborach.
Sarmacki Kurier Monarchistyczny postanawia uchylić rąbka tajemnicy już teraz. Na wspólnej liście UKL przypadną miejsca 1, 5 oraz 6, zaś NZM pozostałe - 2, 3, 4, oraz 7. Z pierwszego miejsca wystartuje lider UKL Andrzej baronet Dzikowski h. Dzik, zaś z miejsca 7 jeden z liderów NZM - Timios hrabia Kiechajas h. Marchia.
Pozostałe informacje (w tym także nazwę komitetu) ujawnimy po oficjalnym zgłoszeniu kandydatów w KKW.”
Informacja ta jest o tyle ciekawa że PK wygląda na wymarłą, od dawna nie przejawia żadnej aktywności. Trzeba również przypomnieć że członkowie NZM naśmiewali się ze Sclavinii, a nawet wyrażali do niej jawnie wrogi stosunek. W pamięci mamy jeszcze sondy dotyczące wyrzucenia Sclavińskich gazet ze strony Sarmacji. Tak więc takie słowa:
“NZM i UKL jako pierwsze i jedyne partie w KS wyciągnęły rękę do Sclavińczyków. Liczymy na Wasze wsparcie i liczymy, że Naród ten aktywniej włączy się w budowę KS. Gdyby przy okazji potrzebna była pomoc nasza w budowie samej Sclavini to służymy doświadczeniem i zaangażowaniem!”
zakrawają na kpinę…
Społeczny program NZM, a więc dotyczący również Sclavinii wygląda tak:
“(…)Celem rządów Narodowego Związku Monarchistycznego będzie doprowadzenie do zjednoczenia sarmackiego Społeczeństwa na nowo. Będziemy budować silny Naród, nie wstydzący się swojej tożsamości. Będziemy szanować mniejszości, wspierać społeczności krajów koronnych, ale przede wszystkim budować ideę wszechsarmatyzmu. Wszyscy jesteśmy Sarmatami i powinniśmy być z tego dumni! Podziały zakopywać będziemy licznymi inicjatywami kulturalnymi, które będą miały na celu zbliżenie mieszkańców, złączenie ich we wspólnych celach i budowanie poczucia wspólnoty.”
Ciekawe są również reakcje Sarmatów na doniesienia o tej koalicji. Oto przykładowe opinie:
“LOL. Partia, która uważa, że małe państwa zmniejszają prestiż Sarmacji wchodzi w koalicję z dwuosobowym tworem? ;D
Cytat:
NZM weszło w koalicję z UKL. NZM podług ustaleń otrzymało 4 miejsca na liście, UKL zaś trzy. Wyraziliśmy przy tym zgodę, by tymi 3 UKL dysponowała samodzielnie, stąd też na liście przedstawiciel PK.
Inna sprawa, że NZM nie twierdziło, że małe kraje coś umniejszają. Umniejsza jedynie chaotyczna, bez pomysłu, byle co i byle jak prowadzona akwizycja. Gdyby to odbywało się w inny sposób, nie byłoby krytyki, porażek, a wreszcie Wandejskiego Czerwca.
Cytat:
SPD jako jedyna partia popierała integrację i oferowała wsparcie nowym Krajom Korony w tym Sclavinii. Prawda jest taka że członkowie NZM oczerniali jak tylko się dało i Trizondal i Sclavinię o Loardii nie spominając - pragnę tutaj wskazać niesławną działalność członka NZM Paviela Browarczyka mająca na celu wprowadzenie podziałów - wtórowało mu kilku innych Monarchistów… Godne pożałowania jest to że wykorzystując nieświadomosc Pana Potockiego wykorzystuje się Sclavinię tylko i wyłącznie do pozyskania głosów…”
Unia Sclavińsko-Sarmacka nastąpiła przy aktywnym udziale członków SPD, a szczególnie szefa MSZ Sarmacji, pana Michaela bnt von Liechtensteina. Oto co kandydat SPD pisze o sobie:
Michael bnt von Lichtenstein (A8794)
Po długich podróżach w v-świecie szczęśliwie osiedlił się na stałe w
Księstwie Sarmacji dnia 15 kwietnia 2007 roku. Liczne talenty i
umiejętność szybkiego zaaklimatyzowania się w nowym środowisku sprawiły
że błyskawicznie zrobił karierę. Silnie związany z Dworem Książęcym
(Dyrektor Gabinetu Protokołu i Spraw Zagranicznych) i Marchią Teutońską
z którą rozpoczął swoją przygodę w Księstwie Sarmacji blisko
współpracując już w pierwszych dniach pobytu z JKM Piotrem Mikołajem
oraz Wicehrabią Krzysztofem Koniasem. Były mieszkaniec Margon z którego
wyprowadził się tuż po objęciu stranowiska Burmistrza Eltdorfu które
piastuje po dzień dzisiejszy. Aktywność i dyspozycyjność umożliwiły mu
sprawne wypełnianie wielu obowiązków wobec ojczyzny co zostało
uhonorowane nobilitacją dnia 25 maja 2007 roku.Michael von Lichtenstein
jest blisko związany z dyplomacją i polityką zagraniczną pełnił rolę
Negocjatora Książęcego w wielu rozmowach, obecnie stoi na czele
Ministerstwa Sapraw Zagranicznych.Do niewątpliwie bogatych osiągnięć i
ogromnego wkładu w życie Księstwa Zaliczają się także służba w
Książęcych Siłach Zbrojnych (w stopniu oficerskim podporucznika)
stanowisko Dyrektora Centrum Dobra Wspólnego,a także aktywność poza
internetowa (uczestnictwo w zjazdach i spotkaniach na żywo). W
poprzednich wyborach do Izby Poselskiej uzyskał mandat posła oraz pełnił
funkcję Wicemarszałka, a obecnie Marszałka Izby Poselskiej.Wyniesiony do
godności baroneta podczas obchodów 4lecia Marchii Teutońskiej.Prywatnie
jest duszą towarzystwa którego bezpośrednie podejście do życia potrafi
rozładować nawet najbardziej napiętą atmosferę, lubi dobrze (i dużo :P)
zjeść i wypić nie stroni także od innych uciech weekendowych.
Należy wspomniać że pan bnt von Liechtenstein jest częstym gościem w Sclavinii i nie ma problemu aby osobiście porozmawiać z nim o meandrach polityki Sarmacji, a także uzyskać pomoc.
1

18 września 2007 o 20:07
Artykuł co najmniej tendencyjny, w negatywnym znaczeniu tego słowa. Ale cóż… wolność wypowiedzi mamy.
18 września 2007 o 20:23
Forza von Lichtenstein!
18 września 2007 o 20:33
Proszę wyraźnie zaznaczyc w nagłówku, że Sclav jest propagandowym tworem gazetopodobnym, gdyż nie każdy ma ochotę czytac taką szmirę. Już nie mówiąc, że powyższy artykuł jest czytelny dla nas jak pismo klinowe. Tak beznadziejnego formatowania tekstu można tylko pozazdrościc.
Co SPD zrobiła żeby Sclavinia wpasowała się w KS? Absolutnie nic. Stąd problemy.
18 września 2007 o 20:40
Co SPD zrobiła żeby Sclavinia wpasowała się w KS? Oj wiele wiele… ale to już najlepiej wiedzą same władze Sclavinii
18 września 2007 o 20:48
Bardzo wiele:)
18 września 2007 o 20:55
MY ZROBIMY!
18 września 2007 o 20:58
Śmiem twierdzic, że gdyby nie pomoc ze strony członka SPD, to w tej chwili ze Sclavinii zostałoby puste forum straszące pustkami i 205 wirtualnymi rejestracjami.
18 września 2007 o 21:00
Nie bo My. Mnieszjość Wandejska będzie reprezentowała wszystkie mniejszości zamieszkujące Sarmację!
18 września 2007 o 21:02
Obecnego MSZ, który wtedy wchodził w kompetencje innym. Przez co w moich oczach jest niekompetentnym karierowiczem. Tyle.
18 września 2007 o 21:04
„puste forum straszące pustkami” – taa, zdolności Wielkiego Gramatyka Guedesa de Limy są zadziwiające :P.
18 września 2007 o 21:04
Tzn. Pan von Lichtenstein udzielił pomocy jako reprezentant SPD, Rządu Księstwa Sarmacji, czy też może całkowicie apolitycznego PASI?
18 września 2007 o 21:23
Pan Ciupak, niech się zajmie lepiej ukończeniem szkoły, a nie negowaniem moich zdolności gramatycznych. Zapewniam, że na boisku piłkarskim nie jest potrzebne poprawne mówienie, dlatego nie pański interes dzieciaku.
18 września 2007 o 21:53
SPD zrobiło wiele, żeby Sclavinia ślepo ich popierała. Co widać dobrze po tym artykule.
Bo gdzie Sclavinia na LDKS? Gdzie ogólnodostępne inicjatywy wychodzące z tego kraju? Sclavinia jest ok, ale trzeba pomóc inaczej niż robi to SPD.
18 września 2007 o 22:11
“Trzeba pomóc inaczej…” Na wszelkich bogów, a czy ktoś komuś broni? Trzeba mieć kanclerza i większość w Izbie Poselskiej? Jesteśmy ludzmi którzy potrafią się odwdzięczyć za okazaną pomoc. Jeśli członkowie NZM, jakiejś innej patrii, lub zwykli Sarmacji okazują Sclavińczykom sympatię, wtedy to doceniamy. NZM wystawiło Sclavińczyka na swoich listach. Dzięki im za to i wielki ukłon, żeby nie było że jestem stronniczy w 100%. Jestem tylko w 75% :).
18 września 2007 o 22:18
Sclavinia najprawdopodobniej jest OK, ale szkoda, że Sclavinii prawie nie widać na LDKS. Zapewne są tam ciekawe osoby, z ciekawym poglądem na sprawy świata i v-świata.
I właśnie dlatego trzebaby pomyśleć nad jakąś formą integracji tej społeczności z resztą Sarmacji. Oczywiście nic na siłę, ale jesli jest ylko taka wola to postaram się ze swojej strony pomóc.
18 września 2007 o 22:40
To prawda że Sclavińczyków nie widać na LDKS. Ja przeglądam ją codziennie, ale z braku czasu nie zabieram głosu zbyt często. Natomiast na wytłumaczenie innych powiem że na LDKS sa po prostu poruszane tematy które są dla Sclavińczyków obce. Jesteśmy Sarmatami od niedawna, nie znamy keszcze wielu zasad. Na LDKS sa natomiast dyskusje odnośnie spraw na których przeciętny Sclavińczyk (a często i Sarmata) się nie zna. Pożegania ludzi którzy z Sarmacji odchodzą, powitania tych którzy wracają (nie znamy zwykle ani jednych ani drugich), walki partii politycznych których nie odróżniamy itp. Dajcie nam trochę czasu.
20 września 2007 o 20:07
“…walki partii politycznych których nie odróżniamy…”
Dziwne. Albo mi się zdaje albo to Pan prowadzi też walkę przeciw jednej z partii politycznych, której Pan, jako Sclavińczyk nie rozróżnia. Czyżbym się mylił?
20 września 2007 o 20:13
Odrobinkę:). Piszę “my Sclavińczycy” o Sclavińczykach en masse. Ja sam w polityce co nieco zorientowany jestem, tak jak i arę innych osób w Sclavinii. Co zaś do tego że walczę z jedną partią…cóż, NZM jest jedyną z którą warto walczyć. Po prostu jesteście jedyną lizącą się opozycją dla SPD. I to komlement. Cóż, polityka…