Sclav

Twoje źródło informacji

ad

Szczera (ud)ręka

Wakacje – okres od 20 czerwca do 1 września. Raj dla uczniów i ich nauczycieli. Okres beztroski i częstych wyjazdów. Przecież trzeba wypocząć przed kolejnym rokiem szkolnym. Niestety, wakacje to wielki cios dla niektórych mikronacji. Zanika wtedy aktywność, kultura i polityka.

Trudno zapanować nad oczywistym obrotem sprawy, wszak nie można oskarżać samych obywateli. Władze, powinny zadbać o mieszkańców – którzy zostali, żeby i oni nie znaleźli sobie nowego, lepszego zajęcia. Mówiąc szczerze, w czasie wakacji zanika 50-75 % aktywności. Z podobną sytuacją mieliśmy kiedyś do czynienia, mając na szczególe Sclavinię. Wtedy jednak, mimo zaniku aktywności – władze starały się podtrzymać aktywność obywateli którzy zostali, przez co w okresie wakacyjnym Sclavinia rozwinęła się jak żadna inna mikronacja. Wszak prezydentem był wtedy niezwykle aktywny Guedes de Lima. Zapytaliśmy go o zdanie na ten temat:

„Hehehe, no cóż poprostu byłem na forum. Dzień w dzień.”

Z tej strony apeluję do wodzów/przewodniczących/prezydentów/arystokracji – „Spieszmy się kochać obywateli, tak szybko odchodzą”. Każdy kraj powinien mieć na czas wakacji aktywnego wodza, który pokieruje, doradzi. Brak „wodza” jest gwoździem do przyszłej trumny danego kraju.

PS: Redakcja Sclava wita też na całkiem nowej stronie internetowej. Miejmy nadzieję, iż przypadła państwu do gustu.

Autor: Piotr kaw. von Cetnarovich

Wracamy!

  Sclav istnieje już od ponad roku. Jak na gazetę v-światową to dość dobry wynik, szkoda, że od pewnego czasu ta gazeta jest niewidoczna. Jednak z dniem dzisiejszym wkraczamy na nową drogę Sclava. Od dziś (tj. 20.06.2008) sclavińska gazeta ma nowego redaktora naczelnego!

   Po długich negocjacjach z obecnym Redaktorem Naczelnym Sclava - Aaronem bnt von Lichtenstein-Rozmanem doszliśmy do porozumienia wedle którego publicystyczna gazeta „Sclav” ma nowego redaktora naczelnego. Został nim Piotr kaw. von Cetnarovich, który ma zamiar wskrzesić tą gazetę i przywrócić ją do starej aktywności. Gazeta została założona dokładnie w maju 2007 przez magnata prasowego Jordana van Zjoma. Przeznaczeniem tej gazety była newsowa publicystyka, można powiedzieć również, że Sclav to początki istnienia Sclavińskiej Agencji Informatycznej, której van Zjom był Prezesem. Została ona przejęta przez ówczesnego Ministra Skarbu – Aarona Rozmana, który zdecydował się wejść z nią na sarmacki rynek. Niestety, pomysł szybko został zaniechany, a gazeta od prawie pół roku nie wydawała żadnego numeru. Już w tym tygodniu powinniśmy ujrzeć nową, funkcjonalną i ładną stronę Sclava, która w wielu elementach będzie różniła się od tej. Mówie szczerze, warto czekać.

   Z tą historią i nowymi możliwościami, wracamy na sarmacki rynek. Oby nasza gazeta wpisała się w naszą wspólną historię.

 

Napisał: Piotr kaw. von Cetnarovich

Comeback

Sclav istnieje już od ponad roku. Jak na gazetę v-światową to dość dobry wynik, szkoda, że od pewnego czasu ta gazeta jest niewidoczna. Jednak z dniem dzisiejszym wkraczamy na nową drogę Sclava. Od dziś (tj. 20.06.2008) sclavińska gazeta ma nowego redaktora naczelnego!

Po długich negocjacjach z obecnym Redaktorem Naczelnym Sclava - Aaronem bnt von Lichtenstein-Rozmanem doszliśmy do porozumienia wedle którego publicystyczna gazeta „Sclav” ma nowego redaktora naczelnego. Został nim Piotr kaw. von Cetnarovich, który ma zamiar wskrzesić tą gazetę i przywrócić ją do starej aktywności. Gazeta została założona dokładnie w sierpniu 2007 przez magnata prasowego Jordana van Zjoma. Przeznaczeniem tej gazety była newsowa publicystyka, można powiedzieć również, że Sclav to początki istnienia Sclavińskiej Agencji Informatycznej, której van Zjom był Prezesem. Została ona przejęta przez ówczesnego Ministra Skarbu – Aarona Rozmana, który zdecydował się wejść z nią na sarmacki rynek. Niestety, pomysł szybko został zaniechany, a gazeta od prawie pół roku nie wydawała żadnego numeru.

Z tą historią i nowymi możliwościami, wracamy na sarmacki rynek. Oby nasza gazeta wpisała się w naszą wspólną historię.

Kandydaci SPD do Izby Poselskiej

Sarmacka Partia Demokratyczna

Daniel bar. Chojnacki (A8208)

Przewodniczący SPD.

Minister Spraw Obywatelskich w Rządzie Dariusza Makowskiego, Minister-Podkanclerzy w Rządzie Krzysztofa Koniasa, Minister-Podkanclerzy w Rządzie Mateusza Suszka, Radny Książęcego Miasta Grodzisk, Przewodniczący Sarmackiej Partii Demokratycznej, główny organizator Międzynarodowych v-Targów Turystycznych 2007, były Prezes SOBOS, do niedawna asesor Sądu Książęcego.

Michał mar. Łaski (A0014)

Marszałek Izby Senatorskiej
Sarmata od 28 maja 2002 r. . Namiestnik prowincji — Hrabstwa Sangii od 5 listopada 2003 r. do dnia jej włączenia do Hrabstwa Mirii. Organizator Armii Księstwa Sarmacji. Od dnia 2 lipca 2002 r. do stycznia 2003 r. Hetman Wielki. Stopień generalski uzyskał 26 lipca 2002 r., wtedy też złożył przysięgę wojskową. Od 25 lipca 2002 r. do 25 marca 2003 r. poseł na Sejm Księstwa Sarmacji. Współwłaściciel, a po opuszczeniu przez Krzysztofa bar. Kowalczykowskiego (ob. markiza) właściciel stoczni oraz zakładów zbrojeniowych. Założyciel oraz przewodniczący nieistniejącej już Socjaldemokracji Księstwa Sarmacji. Prowadził Fundację Pomocy Społecznej. W okresie od 25 listopada 2002 r. do 22 grudnia 2002 r. Podskarbi Wielki Księstwa Sarmacji (podał się do dymisji po konflikcie z Księciem). Inicjator wielu propozycji zmian w prawie oraz instytucjach Księstwa Sarmacji. Godność baroneta została Mu nadana 22 czerwca 2002 r., 25 lipca 2002 r. otrzymał Złoty Order Zasługi Księstwa Sarmacji. W dniu 25 października 2002 r. za aktywne działanie na rzecz Księstwa został podniesiony do rangi barona. W dniu 25 listopada 2002 r. za całokształt działalności w Księstwie Sarmacji otrzymał godność wicehrabiego. Od dnia 25 sierpnia 2003 r. hrabia. Dnia 12 lipca 2004 r. wszedł w skład Senatu Księstwa Sarmacji. W marcu 2007 roku powrócił do Sarmacji. 29 marca 2007 ponownie zasiadł w Izbie Senatorskiej. Od 29 marca 2007 minister stanu i rzecznik rządu Księstwa Sarmacji w rządzie Dariusza Makowskiego. Od 19 kwietnia 2007 Wicemarszałek, a od dnia 11 czerwca 2007 Marszałek Izby Senatorskiej,. Koordynator obchodów 5-lecia KS. 25 maja 2007 odznaczony Orderem Świętego Piotra - Krzyżem Kawalerskim (kl. V). 31 maja 2007 odwołany z funkcji ministra stanu i powołany na funkcje Ministra-Podkanclerzego, którą pełnił do 1 lipca 2007 roku. Od 19 czerwca 2007 do 16 października 2007 Minister Skarbu i Administracji Republiki Tropicany. Od 16 sierpnia 2007 do 2 października 2007 Minister Kultury i Promocji w rządzie Krzysztofa Koniasa. 5 listopada 2007 podniesiony do rangi markiza. Mieszkaniec miesiąca listopada 2007 według rankingu PARS.

Michael bar. von Lichtenstein (A8794)

Burmistrz Miasta Eltdorf, Minister Spraw Zagranicznych, były Premier Trizondalu, Dyrektor Gabinetu i Protokołu Spraw Zagranicznych na Dworze Książęcym JKM Piotra Mikołaja, negocjator traktatu Unii ze Rzeczpospolitą Sclavińską, Trizondalem. Poseł w dwóch ostatnich kadencjach Izby Poselskiej.

Jakub v-hr. Bakonyi (A5157)

W Sarmacji od 4 sierpnia 2005 r. Obywatelstwo Księstwa Sarmacji uzyskał dnia 21 marca 2006 roku. W kwietniu 2006 roku mianowany zostałem wiceministrem Finansów i Gospodarki.Obecnie jest Kasztelanem Czarnoleskim i twórcą portalu Kasztelanii Czarnoleskiej. Pracownik PASI, poseł ostatniej kadencji Izby Poselskiej.

Michał bar. Sosnowiecki (A1806)

Były redaktor naczelny, a obecnie dziennikarz Bramy Sarmackiej. Wielokrotny kandydat na posła. Założyciel Wandejskiego Związku Skoków Narciarskich, istniejęcego do dzisiaj pod nazwą Sarmacki Związek Skoków Narciarskich, który współtworzy z Kamilem Euskadim. Członek Rady SOBOS.

Aaron kaw. von Lichtenstein-Rozman (A9211)

Wybitny Sclavińczyk, przedstawiciel regionalny Sarmackiej Partii Demokratycznej w Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Jego hasło wyborcze to “Sarmacja silna regionami”. Marszałek Sejmu,Minister Skarbu i Wiceprezydent Sclavinii. Ambasador KS w Królestwie Surmeńskim i OPM.

Krzysztof St. M. hr. Konias (A2516)

Zamieszkuje Księstwo Sarmacji od listopada 2004. Na przełomie lat 2004/2005 pełnił funkcję burmistrza Srebrnego Rogu, stworzył wówczas jego herb oraz pierwszą stronę WWW. W marcu 2006 został Ministrem Obsługi Informatycznej w rządzie Mateusza Kudły. Później zajął się pracą w PASI.

Uczestniczył w Zgromadzeniu Elektorów Marchii Teutońskiej. Po wydarzeniach Teutońskiego Maja został Namiestnikiem pro tempore Marchii Teutońskiej. Na wniosek Macieja (wówczas markiza) Poleszczyka obłaj stanowisko Prezesa PASI. W Sierpniu Zgromadzenie Elektorów MT obrało go namiestnikiem MT.

We wrześniu 2006 został Ministrem-Kanclerzem KS. Po zakończeniu kadencji objął funkcję Prezesa Banku Sarmacji. W lutym 2007 był Ministrem Spraw Zagranicznych w rządzie Zbyszka Browarczyka. Następnie pełnił funkcję Ministra Samorządu Terytorialnego w tymczasowym rządzie Michała bnt Czarneckiego. Od 1 lipca do 30 września 2007 był powtórnie Ministrem-Kanclerzem KS. Od dłuższego czasu jest również radnym CMS Srebrnego Rogu.

Sclavinia - z czym to się je

 Sclavinia - z czym to się je.

“Ale my wcale nie jesteśmy daleko…”. Takie credo opisujące sclavińczyków znalazło się niedawno w “homarze”. Jest to bardzo trafna i dowcipna parafraza słów które padły w przestrzeni publicznej Sarmacji.
Jak to jednak naprawdę jest z tą Sclavinią? Ano inaczej niż się większości Sarmatów wydaje. Postaram się w tym artykule obalić kilka mitów i odpowiedzieć na parę pytań.

Sclavinia jest nieaktywna…
Nie jest to prawda. Sclavinia i jej mieszkańcy sa bardzo aktywni, jednak głównie we własnej domenie. Posiadamy 10-15 aktywnych mieszkańców, z których zdecydowana większość to obywatele Sarmacji. To niezły wynik nawet jak na Sarmację. Mieszkańcy nasi są aktywni codziennie, co powoduje że dziennie na naszym forum (nie posiadamy listy dyskusyjnej) jest około 100 nowych postów. Natomiast prawdą jest że Sclavińczycy sa mało aktywni na terenie Sarmacji. O ile w sondach bierze udział około 4-5 osób to na LDKS piszą może dwie. Z czego to wynika? Po pierwsze wysoka aktywność w Sclavinii powoduje że na sprawy ogólnosarmackie nie ma już czasu, po drugie wiele spraw omawianych na LDKS po prostu Sclavińczyków jako młodych stażem Sarmatów nie interesuje. Ten stan będzie się jednak zmieniał. Rząd Sclavinii zamierza przeprowadzić dużą akcję propagująca LDKS w Sclavinii. Pewne działania już sa w toku. Widać gołym okiem poprawę aktywności zarówno w komentarzach do gazet jak i na forum Sarmacji.

Sclavinia jest hermetyczna…
Jest to częsciową prawdą. Wielu Sarmatów uważa że “polityka inkorporacji” to błąd, gdyż nowe kraje, często składające się z 3-5 osób giną w Sarmacji. Najaktywniejsi obywatele są wciągani w wir polityki ogólnosarmackiej a z krajem dzieje sie to co stało się z Baridasem. Sclavińczycy zdają sobie sprawę z tego zagrożenia. Nie odcinamy się od Sarmacji, lecz jesteśmy społeczeństwem bardzo patriotycznym. Nie chcemy stać się kolejna nekronacją, więc dbamy mocno o aktywność w naszym kraju i o własną tożsamość. Na silnej i aktywnej Sclavinii wygramy wszak wszyscy. Jesteśmy natomiast zawsze otwarci w stosunku do nowych mieszkańców naszego kraju. Każdy, obojętnie od przekonań politycznych i religijnych jest u nas mile widziany i będzie ciepło przyjęty. Każdy może się wykazać i nie będzie dyskryminowany w żaden sposób, zarówno jeśli chodzi o swobodę wypowiedzi jak i mozliwośc obejmowania funkcji publicznych.

Sclavińczycy są kłótliwi i agresywni.
To kompletny mit. Jesteśmy jedną z najbardziej niekłótliwych nacji. Natomiast potrafimy powiedzieć ostre słowo temu kto pierwszy nas atakuje. A musi być to atak niezasłóżony. Natomiast na naszym podwórku panuje harmonia i to tak wielka że istnienie partii politycznych nie ma większego sensu (zdecydowana większośc obywateli popiera rząd).

Mam nadzieję że ten krótki artykuł, będący pierwszym z całej serii artykułów promujących Sclavinię, przekonał choć kilku Sarmatów nie mających do tej pory wiedzy o naszym kraju, lub mających o nas złe zdanie do zmiany tego pogladu.

Zapraszamy

Sclavińskie TAK dla rządu

 

Dziś parlament Sclavinii powiedział ”tak” dla rządu Kanclerza Suszka.

Zagłosowało tylko dwóch posłów, dlatego decyzja zapadała tak długo gdyż nie można było nawiązać kontaktu z trzecim posłem.

Stan Wyjątkowy w Sclavinii - wyjasnienie

 

Dnia 12.10.2007 w Sclavinii nastapił przewót. Oto co się wydażyło.

Prezydent Guedes de Lima od kilku tygodni pełnił swoją drugą kadencję. Ten sam, a jednak nie taki sam. Z tym wybitnym politykiem Sclavińskim, jednym z ojców wprowadzenia Sclavinii w skład Księstwa Sarmacji i członka Aleii Zasłóżonych stało się coś złego. Pod koniec Sierpnia zonajmił on że odchodzi tymczasowo z v-świata, jednak posiadał on tak wielkie poparcie społeczne że zasypała go lawina próśb o zmianę tej decyzji i tak się stało. Jednak Prezydent de Lima poczuł chyba że ma tak wielkie poparcie że “Sclavinia to on”. Zaczął odnosić się z pogardą do obywateli swojego kraju, coraz częsciej w jego wypowiedziach pojawiały się wątki rasistowskie, reagował agresją na krytykę swojej osoby. Wywołał kryzys polityczny który nieomal zakończył się rozłamem w spoleczeństwie. Sytuacje udało się jendak jakoś załagodzić. Niemniej sprawa się nie zakończyła. W Sclavini spadła aktywność. Prezydent obwiniał obywateli, obywatele siebie nawzajem, lub Prezydenta. Sytuacja znacznie się zaogniła gdy Prezydent de Lima, bez informowania sclavińczyków…kadnydował na Prezydenta VRP. Obywateli Sclavinii zwymyślał oznajmiając że nie sa oni godni aby pisać ich z wielkiej litery. Ponadto ogłosił on że bedzie blokował wszelkie ustawy jakie do niego napłyną. Tego było już zbyt wiele. Guedes de Lima został poproszony o zrzeczenie się urzędu Prezydenta. Wprawiło go to we sciekłość, zaczął atakować obywateli, rozwiązał rząd i ogłosił się posłańcem Bożym który zbawi Sclavinię. Ogłosił się również Królem. Naród Sclaviński jest głęboko przywiązany do idei demokracji i zareagował błyskawicznie. Prezydent dostał 30 minutowego bana od wiceprezydenta Mateusza Iontza, na prośbę obywateli. W tym czasie skopiowano forum, i zabezpieczono je przed atakami. Mateusz Iontz powołał Rząd Tymczasowy, który szybko i sprawnie zaczął przywracać w kraju porządek. Następnego dnia zgłoszono wiele ciekawych pomysłów i projektów ustaw, zaczęto również ekspresowo uchwalać projekty “zamrożone” za czasów prezydentury GdL. Nadmienić tu należy że cała rewolta była czyniona w porozumieniu z Sarmacją a P.O. Prezydenta Mateusz Iontz ma pełne poparcie włądz Sarmackich jak i społeczeństwa Sclavinii. Zapowiedział on również start w wyborach, w których ma ogromną szansę.

Powstaje pytanie co się tak naprawdę stało z Guedesem de Limą. wiele razy udowadniał on że jest mężem Stanu i dobrym organizatorem. Czy jego działania spowodowane są jakimiś faktami o których nie wiemy? Czy jest to stan choroby ducha i umysłu? Wiemy że Prezydent przeszedł pewną operację w spitalu miejskim w Eldoracie…Tego zapewne się nie dowiemy. Dowiedzieliśmy się jednak z pewnością że ludnośc Sclavinii wykazała się dużą dojrzałością, oraz że Sclavinia wyszła na prostą.

Expose Kanclerza Suszka

Dziś nowy Kanclerz ogłosił expose i krótki program swojego gabinetu.
Oto on:

“Wasza Książęca Wysokość!

Wysoka Izbo!

Drodzy Obywatele i Mieszkańcy Sarmacji!

Dnia 2 października 2007 roku został powołany do życia Rząd Koalicji Prawicy Sarmackiej. Koalicji tworzonej przez NZM i UKL. Jest to z pewnością Rząd powstały w dosyć niezwykłych i szczególnych okolicznościach. SPD, która z pewnością wygrała wybory, zdobywając trzy miejsca w Izbie Poselskiej, postanowiła zrzec się prawa do formowania gabinetu. Koalicja Prawicy Sarmackiej postanowiła wziąć przyszłość Sarmacji w swoje ręce, tworząc własny Rząd, na czele którego mam niemały zaszczyt stanąć.

Wasza Książęca Wysokość!
Wysoka Izbo!

Staję dzisiaj przed Wysoką Izbą prosząc o wyrażenie wotum zaufania dla gabinetu, który zajmie się sprawami Sarmacji w XVII kadencji Izby Poselskiej. Gabinetu, przed którym stoi wiele wyzwań, zarówno sprawach wewnętrznych, jak i zagranicznych. Z pewnością niezwykle ważnym zadaniem jest ustabilizowanie sytuacji w służbie dyplomatycznej, która już od dłuższego czasu niemalże nie funkcjonuje.
Z drugiej strony potrzebny jest dialog z nowymi Krajami Koronnymi i wyjście naprzeciw ich potrzebom i oczekiwaniom.

Wasza Książęca Wysokość!
Wysoka Izbo!

Przedstawię teraz krótko osoby stojące na czele danych resortów oraz zadania, które przed nimi staną:

Ministerstwem Dziedzictwa Narodowego i Sportu pokieruje Leszek baronet Karakachanow-Liberi. Znany w Sarmacji działacz na arenie kultury, który już wcześniej był MDN w Rządzie Kanclerza Makowskiego.
Głównymi zadaniami MDNiS będzie przywrócenie i aktualizacja oraz dalszy rozwój instytucji bazy zabytków, która naszym zdaniem jest ważną częścią naszej sarmackiej historii. W planach jest utworzenie Biblioteki Wszechsarmackiej, w której zbiorach znajdą się najważniejsze dokumenty dotyczące sarmackiej kultury.
MDNiS będzie dążyć do spisania historii przedinternetowej wszystkich prowincji oraz Krajów Koronnych na podstawie historii Michała Radetzky’ego. Zamierzamy również rozpocząć spisywanie historii internetowej Księstwa.
MDNiS zajmie się również promocją sportu na terenie Księstwa. Wprowadzony zostanie rejestr działających w Sarmacji związków sportowych. Aktywni działacze będą mogli liczyć na dofinansowania i nagrody.
MDNiS zajmie się również razem z MST organizacją Dni Prowincji, w czasie których co miesiąc będzie mogła zaprezentować się jedna wybrana prowincja KS.
Na czele Ministerstwa Samorządu Terytorialnego stoi Mateusz hrabia Bartkowiak – człowiek doświadczony i poważany. W przeszłości wiele razy kierował rządowymi resortami, związanymi głównie z finansami i gospodarką.
Głównym zadaniem MST będzie utrzymywanie stałego dialogu ze wszystkimi samorządami. Planujemy powołanie wiceministra, którego jedynym zadaniem będzie stały kontakt z władzami wszystkich jednostek terytorialnych i wychodzenie naprzeciw ich potrzebom i problemom. Zwłaszcza nowe Kraje Koronne nie mogą czuć się zagubione w Sarmacji.
Planujemy zwoływanie regularnych Zjazdów Krajów Sarmackich, na których dyskutowane będą problemy, których doświadczają sarmackie prowincje.
Oprócz tego wspólnie z MDNiS organizowane będą Dni Prowincji.
Na czele Ministerstwa Finansów i Gospodarki stoi Jan baronet Godowski – znany niezależny specjalista do spraw gospodarczych. Założyciel i redaktor portalu eXpander, zajmującego się informowaniem społeczeństwa o życiu finansowym i gospodarczym Sarmacji.
Zadaniami MFiG będzie dalsze wdrażanie elementów gospodarki do Syriusza we współpracy z PASI. MFiG będzie również odpowiadał za terminowe wypłacanie wypłat.
Nie chcemy przeprowadzać żadnych rewolucji w Syriuszu. Uważamy, że obecny jego rozwój idzie w dobrym kierunku.
Ministrem Spraw Obywatelskich jest Marek kawaler von Thorn-Lipa-Chojnacki. Obywatel młody, jednak doświadczony dzięki działalności w prowincjach.
Oprócz normalnych obowiązków MSO, jak rozpatrywanie wniosków imigracyjnych czy wypłata bezzwrotnej pomocy finansowej, do zadań MSO należało będzie możliwie jak najszybsze informowanie i odpowiadanie na pytania zadane przez zagubionych obywateli.
MSO będzie również odpowiedzialny za aktualizację FAQ sarmackiego, które od pewnego już czasu powinno zostać odświeżone.
Chcemy, aby MSO było dostępne przez większą część doby, aby w każdej chwili móc wspomóc mieszkańców poradą i odpowiedzią na dręczące ich pytania.
Ministerstwem Spraw Zagranicznych kieruje Paviel baronet Browarczyk. Człowiek, który już wcześniej pełnił w Rządzie funkcję MSZ. Z pewnością dobry kandydat na to stanowisko.
Głównym zadaniem MSZ w tej kadencji będzie odbudowa służby dyplomatycznej, która praktycznie nie istnieje od dłuższego czasu. Taki stan jest szkodliwy dla Sarmacji i nie może ciągnąć się w nieskończoność. Chcemy, aby za tej kadencji problem został rozwiązany.
Oprócz tego przed sarmacką dyplomacją stoi wiele zadań, m.in. normalizacja stosunków z Madragoratem Wandystanu, ocieplenie stosunków z Królestwem Dreamlandu, a może nawet odmrożenie stosunków z Królestwem Scholandii.
Chcemy, aby Sarmacja zajmowała i umacniała swoją silną pozycję w polskim v-świecie. Zamierzamy uaktywnić się w działaniach Organizacji Polskich Mikronacji.
Ministrem Promocji i Informacji jest Mirosław Iwan Slipyj – znany i szanowany sarmacki obywatel, założyciel Sarmackiej Cerkwi Autokefalicznej.
Oprócz prowadzenia stron Rządu i dbaniem o aktualizację strony głównej Sarmacji, głównym zadaniem MPiI będzie prowadzenie polityki promocyjnej Księstwa Sarmacji. Chcemy wprowadzić w życie plan promocji KS poza granicami mikroświata w celu pozyskania nowych, aktywnych mieszkańców.
Oprócz tego MPiI zajmie się informowaniem mieszkańców i obywateli Sarmacji o działaniach podejmowanych przez Rząd.

Wasza Książęca Wysokość!
Wysoka Izbo!

Tak prezentuje się skład i program Rządu, na którego czele przyszło mi stanąć. Gabinet jest tworzony zarówno przez osoby z większym doświadczeniem i stażem w Sarmacji, jak i przez obywateli stosunkowo młodych. Łączy nas jednak jedno – zapał do pracy dla dobra Sarmacji.
Mam nadzieję, że Wysoka Izba zaakceptuje przedstawiony przeze mnie plan działania Rządu i udzieli mi jako Ministrowi-Kanclerzowi wotum zaufania.

Dziękuję.

_________________

kpt. Mateusz bnt von Thorn-Suszek

Minister-Kanclerz Rządu Księstwa Sarmacji”

SOBOS w minisondzie nr. 48 zapytał “Czy koalicja NZM i UKL po tak długiej przerwie podoła misji stworzenia dobrego rządu?”

Wyniki pokazują jak wyraźny jest podział społeczeństwa Sarmackiego, oto wyniki:

Głosowało: 52 osób

Tak: 24 głosów (46.15%)

Nie: 24 głosów (46.15%)

Nie mam zdania: 4 głosów (7.69%)

Sclavinia - VRP. Przełom?

 

Stosunki między Sclavinią a VRP były napięte niemal od zawsze. Sclavińczycy dobrze znają historię, a tym którzy jej nie znają nie ma sensu jej opowiadać. Ważne jest że wiele nas łączy - zarówno dobrego jak i złego i że mamy wspólną przeszłość. Oba kraje nie utrzymywały ze soba do niedawna żadnych stosunków, ograniczając się jedynie do traktatu o nieagresji (był on konieczny gdyż agresja miała niegdyś miejsce). Niemniej w ciągu ostatniego miesiąca coś drgnęło. Na forum mikronacji dochodziło do coraz częstszych spotkań pomiędzy obywatelami VRP (Zenek łod Benka, Daniochas) a Sclavińczykiami (Guedes de Lima, Iontz). Wspólna historia powoduje że tematów do rozmów jest wiele. Być może wkraczamy w przełomowy okres. 19.09 padł serwer VRP. Trwają pracę nad uruchomieniem go, jednak nie wiadomo czy jest taka możliwość. Sytuacja ta spowodowała wygłoszenie przez Daniochasa (MSZ VRP) następujących słów:

“Miejmy nadzieję, że kiedyś będzie działać, bo jak nie, to albo emigruję do Sclavinii, albo odejdę z v-świata. Ten drugi wariant bardziej preferuję (na razie) (…)

Nawet jeśli VRP zadziała, potrzebne nam są ogromne reformy, aktywnych liczba maleje. Coraz częściej zaczynam myśleć o IV VRP

Dzięki za ewentualnie przyjęcie do Sclavinii, w końcu też kiedyś byłem jej mieszkańcem. (…)”

Jeśli VRP będzie nadal istnieć prezydent de Lima obiecuje odbanowianie kont mieszkańcom VRP na Sclavinii, takie same deklaracje padły z drugiej strony.

Jeśli więc VRP upadnie Sclavinię może czekać fala emigracji obywateli VRP. Jeśli natomiast istnieć będzie, to zostaną nawiazane stosunki dyplomatyczne. Tak czy inaczej coś drgnęło.

Bajki ciąg dalszy.

I znowu przyjdzie mi zanudzać czytelników prostowaniem bzdur wypisywanych o mnie i SCLAVie na lamach bloga UKL. Jestem jednak cierpliwy.

“(…)  Wreszcie to, że nazwiemy siebie dziennikarzem, nie oznacza wcale, że swą pracę wykonujemy rzetelnie, sumiennie, zgodnie z podstawowymi zasadami etyki zawodowej.”
Szanowny redaktorze, nie szczycę się mianem dziennikarza i nigdzie tak o sobie nie napisałem, proszę więc mi nie zarzucać łamania etyki zawodu do którego nie należę, albo ja zacznę zarzucać panu łamanie etyki zawodu ginekologa. Zawód swój, czyli pracę polityka wykonuje rzetelnie i sumiennie.

“Jeśli zaś Jaśnie Wielmożny Pan Redaktor uważa, że mój poprzedni tekst był zajadłym atakiem, niech raz jeszcze przeczyta poprzedni akapit. Zaznaczam, że to także nie jest (jeszcze) zajadłe.”

Widać szanowny redaktor nie zauważył że moje słowa o “zajadłym ataku” były hiperbolą (takie trudne słówko) słów Pana redaktora. Cóż…

“Pisze, Pan, że Panu nie wstyd, Jaśnie Oświecony Panie Redaktorze. I w tym momencie to mnie autentycznie zrobiło się wstyd. Za Pana, który taką opinię środowisku dziennikarskiemu dajesz.”

Jeszcze raz, jak dziecku - nie jestem dziennikarzem, a SCLAV nie jest obiektywną gazetą.

“Jakież to gazety są od obiektywizmu? Bo chyba nie partyjne organa propagandowe. Wypisuje Pan takie brednie w niezależnej teoretycznie gazecie.”

Niezależna to ona jest tylko od Pana readktora - ode mnie jest zależna.

“Tym się różnimy, że ja moje brednie wypisuję nie w Gońcu, jako że leży mi na sercu jego wizerunek, ale tutaj. Bo tu jest miejsce na takie teksty. Na Pański tekst miejsce jest w Sarmackim Demokracie. I szkoda, że nie zaznaczył Pan, że artykuł będzie tak ordynarnie stronniczy. Wypadałoby.”

Mea Culpa. Zaznaczam, zarówno poprzedni atrykuł, tan jak i wszystkie następne będą stronnicze.

“A sygnaturki nie znalazłem, ciekawsze i ważniejsze rzeczy do robienia miałem, niż analizowanie Pańskiego Jaśnie Oświeconego dossier.”

Skoro się Panu nie chciało poświęcić czasu na przeanalizowanie sytuacji przed wsmażeniem tekstu, to tylko do Sibie może mieć Pan pretensję.

“Chce Pan przykładów. Dowodów, taśm, nagrań, bilingów, konferencji.”

Nie, chcę tylko przykładów.

“Przykładów na Pańskie oszczerstwa wobec nas. Ubolewam nad Pańskimi umiejętnościami w zakresie czytania ze zrozumieniem i zapewniam, że przy odrobinie wysiłku i chęci znajdzie Pan te wszystkie oszczerstwa. Najwyraźniej rzucanie nimi przychodzi Panu z taką łatwością, że nawet ich Pan nie zauważa…”

Oszczerstwa znajduję niestety tylko w Pańskim tekście. Wyników czytania ze zrozumieniem Panu nie podam, bo jestem na długo sprzed czasów nowej matury…

“Czas teraz, abym się tłumaczył z mej naiwności. Nie dziwię się, że moje słowa o sferach życia zamkniętych dla polityki wywołały Pańskie oburzenie.”

Ja się tak łatwo nie oburzam. Wywołały co najwyżej moje rozbawienie, nic więcej.

“Będąc tak nią przesiąkniętym widzi się ją wszędzie, nawet tam, gdzie jej nie ma… Pan włączy TVP1, tą realną, i poogląda Wiadomości.”

Uśmieje się Pan. ”Wiadomości” są zbyt stronnicze nawet dla mnie…

“Niech Pan poczyta prasę, ale nie Nasz Dziennik. Oto, do czego prowadzi upolitycznianie wszystkiego, co się rusza. Chce Pan tego w Księstwie? Ja nie.”

Niestety z braku czasu nie czytam już “Naszego Dziennika”, ale jak tylko będę miał mozliwośc to wróce do lektury, nic mi rano nie poprawia tak nastroju jak czytanie tego periodyku. Choć Pan redaktor stara mi się go zastąpić jak widzę. Co do upolitycznienia - nie, daleki jestem od upolityczniania wszystkiego. Natomiast nie zmienia to faktu że to upolitycznienie ma miejsce - i o tym pisałem. To tak a propos czytania ze zrozumieniem

“ To Pan zaczął, my możemy tylko skończyć. Z obłudą, chamstwem, zakłamaniem i bezczelnością.

Wieniawa-Leszczyński”

Trzymam Pana za słowo

Aaron Rozman, uniżony sługa Waszmości.