0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.
W Palacio de los Guzmanes trwają ostatnie przygotowania do rozpoczęcia ceremonii zaślubin Jej Królewskiej Mości Eleonory I Cateriny Medici de Catalan oraz Jego Królewskiej Wysokości Markosa Viktorjosigosa apo Zep. Panna młoda w otoczeniu dworu szykuje się do wyjścia z Pałacu. Tymczasem z Holtelu Parador de León, najbardziej luksusowego hotelu w Leonie, wychodzi pan młody. Towarzyszy mu jego ojciec, Jego Królewska Mość Viktorjos Paulosigos apo Zep oraz brat, Jego Wysokość Adrjanos Viktorjosigos apo Zep. Wszyscy odziany w odświętne mundury paradne schodzą ze stopni wiodących do drzwi wejściowych. Tuż przed nimi oczekuje czarna limuzyna, do której wszyscy trzej wsiadają.Oddział gwardzistów pilnuje bezpieczeństwa Surmeńskiej Rodziny Królewskiej. Przed hotelem oczekuje bowiem mały tłum gapiów, głównie Surmeńczyków i Skarlandczyków. Limuzyna rusza i ulicami Leonu kieruje się ku katedrze. W miarę zbliżania się do katedry rośnie wielkość tłumu, z zainteresowaniem przyglądającego się małemu konwojowi: limuzynie otoczonej przez eskortę na motocyklach. Limuzyna zatrzymuje się przed wejściem głównym do katedry. Ich Wysokości wysiadają i gestem pozdrawiają tłum, który na ich widok podnosi głos. Z tłumu stojącego przed katedrą, słyszalne są okrzyki: ,,Marcos! Marcos! Rey consorte de Scarlaña!”, a także: „Markos! Vivat Markos, Avrivasil na Surmenija!” Wszystko to w towarzystwie orkiestry, która wygrywa tradycyjne, podniosłe marsze skarlandzkie. Po czerwonym dywanie prowadzącym przez środek tłumu, stojącego po obu jego stronach za barierkami, Ich Wysokości zmierzają do katedry, pozdrawiając zebranych.Wkroczywszy w mury świątyni wszyscy czynią znak krzyża, po czym udają się w kierunku ołtarza. Tam wita ich jeden z kapelanów towarzyszących Jego Świątobliwości. Wskazuje im przeznaczone dla nich miejsca: dla Jego Wysokość Adrjanosa w pierwszej ławie przed prezbiterium, dla Jego Królewskiej Mości Viktorjosa oraz Jego Królewskiej Wysokości Markosa w prezbiterium, po prawej stronie ołtarza. Wszyscy zebrani oczekują teraz przybycia Jej Królewskiej Mości Eleonory. Królowa, mniej więcej w czasie, gdy Wicekról Markos wkracza do katedry, opuszcza swój Pałac. Wychodzą najpierw gwardziści, tworząc szpaler między wejściem do Pałacu a białą limuzyną, zaparkowaną tuż przed nim. Następnie Pałac opuszczają Medyceusze-Catalanowie. Najpierw Jej Królewska Mość, prowadzona przez Jego Eminencję Dona Lorenza de Medici, za nimi Jego Królewska Mość August II Ludwik, prowadząc swą córkę, Jej Królewską Mość Izabelę de Medici, za nimi zaś Jego Królewska Wysokość Norbert de Catalan. Wszyscy wsiadają do białej limuzyny, która wkrótce rusza po podjeździe w kierunku bramy. Przed nią oczekuje już grupa fotoreporterów i gapiów, wiwatujących na cześć królowej i rodu Medyceuszy-Catalanów. Limuzyna, pod obstawą strażników na motocyklach, udaje się ulicami Leonu w kierunku katedry. Zatrzymuje się przed wejściem. Rodzina panny młodej opuszcza pojazd i po czerwonym dywanie zmierza ku głównemu wejściu. Tłum wiwatuje: ,,Eleonora! Vivat Eleonora, Reina de Scarlaña!”, a także: „Eleonora! Eleonora! Vasilja na Surmenija!” Cała rodzina proceduje w kierunku wejścia, machając do tłumu i pozdrawiając zebranych skinięciem dłoni. Pośród przybyłych zdecydowanie błyszczy Jej Królewska Mość, promieniując radością i ciepłym uśmiechem obdarzając zebranych.Po wejściu do katedry każdy z przybyłych czyni znak krzyża. Król August i król-senior Norbert udają się w kierunku ołtarza. Tam znowu wita ich kapelan Jego Świątobliwości, wskazując im należne miejsca. Jego Królewska Mość August II Ludwik oraz Jego Królewska Wysokość Norbert w pierwszej ławie przed prezbiterium, po przeciwnej stronie niż książę Adrjanos surmeński. W wejściu oczekuje Jej Królewska Mość w towarzystwie ojca.Wkrótce milknie grająca przed katedrą orkiestra. Rozbrzmiewają organy katedralne. Wszyscy wstają, a z zakrystii wychodzi procesyjnie szereg duchownych z Jego Świątobliwością Piusem III na czele. Po okadzeniu i ucałowaniu ołtarza wszyscy zajmują swoje miejsca, nadal jednak stoją. Jest to znak dla królowej Eleonory i jej ojca.Książę-kardynał czyni krok naprzód, jego córka podąża za nim. Dostojnym krokiem przemierzają nawę główną, zbliżając się do ołtarza. Tuż przed wejściem do prezbiterium przyklękają, po czym udają się w kierunku ołtarza. Książę-kardynał oddaje dłoń swej córki wicekrólowi Markosowi, który ujmuje ją i składa na jej wierzchu delikatny pocałunek. Narzeczeni zajmują miejsca przed swymi ozdobnymi krzesłami, za nimi zaś na podobnych miejscach zasiadają świadkowie i ojcowie narzeczonych, król Viktorjos oraz książę-kardynał Lorenzo. Rozpoczyna się msza święta. CEREMONIA ZAŚLUBIN