Kościół ogranicza rozwój cywilizacji, kościół katolicki stracił kilka wieków temu prawo do mówienia co jest moralne a co nie gdy sam w imię swojego Boga mordował tzw. pogan znaczy siłą nawracał na jedyną słuszną wiarę.
Społeczeństwa, które oddzieliły kościół od państwa stoją na wyższym poziomie cywilizacyjnym, więcej pieniążków zostaje w kasie tych państw np. Hiszpania w żaden sposób nie finansuje kościoła katolickiego ani żadnego innego, in vitro to u nich rzecz normalna, a jak ksiądz straszy władze ekskomuniką, znieważa Króla lub krytykuje władze za jego zdaniem niemoralne działania (niezależnie od swej rangi) zaprzyjaźnia się z oficerami Guardia Civil

Kościół w takich państwach płaci podatki, a jak jeździ samochodem np. najnowszym Maybachem to stosowne służby go ścigną i będzie musiał wykazać za co kupił ten samochód. Za wstęp do Sagrady Familii się płaci ale utarg z biletów ściąga Barcelona a kościół złamanego centa nie zobaczy, tak samo budowa Sagrady Familii jest finansowana z datków a państwo nie łoży na budowę przez co więcej kasy zostaje w budżecie państwa/wspólnoty autonomicznej/miasta.
Rozdział kościoła od państwa musi nastąpić także w Polsce a ludzie muszą zacząć korzystać z dobrodziejstw jakie niesie ze sobą cywilizacja bo kościół narazie ludzi straszy bojąc się, że straci wiernych - w sumie to ja chętnie bym księży w Polsce profilaktycznie zamknął w jakimś zakładzie zamkniętym niech trochę popracują społecznie i się przydadzą a nie dzieci będą molestować.