Proszę postawić nam konkretne zarzuty w związku z "klonowaniem" obywateli, a będę w stanie udzielić wyjaśnień. Nasza sytuacja demograficzna przedstawia się następująco: posiadamy 8 aktywnych obywateli, niektórzy z nich działają w innych mikronacjach, na naszym forum gości także 3 gości zagranicznych, pozostałe 12 osób to rzeczywiście "martwe dusze", jednak nie uważam tego za podstawę do zarzucania nam czynów o których Pan wspomina.
W czasie wojny w nieistniejącej już SRS jeden z naszych oficerów pokierował oddziałami sprzymierzonymi z rewolucjonistami, nie mam jednak na ten temat większych informacji, gdyż była to jego prywatna akcja, władze Królestwa Aryunu w tamtym czasie w ogóle nie interesowały się tamtą częścią v-świata i nie wydały żadnych dokumentów, które by temu zaprzeczały.
WKW Norbercie, jeżeli powołujecie się na konkretną sytuację, tuszę, iż jesteście obeznani w temacie i znacie jej zakończenie. To prawda, że w sierpniu roku 2013 władze KD wysunęły wobec nas bezpodstawne i wyssane z palca zarzuty, które zaczęto rozpowszechniać na salonach Mikroświata. Wielokrotnie składaliśmy z tego tytułu wyjaśnienia, także na drodze prawnej w Dreamlandzie, zostały on jednak celowo pominięte (proszę się z nimi zapoznać:
http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic.php?f=108&t=2922).
Cała sprawa wypłynęła ponownie przy okazji dyskusji w KD na temat Kontynentu Południowego, tam jednak opinia publiczna zdecydowanie opowiedziała się po stronie prawdy. Proszę zapoznać się z oficjalnym wystąpieniem ówczesnego premiera rządu Królestwa Dreamlandu - Edwarda Artura, w króym wyraźnie stwierdza on:
1.
Królestwo Dreamlandu i reprezentowany przeze mnie Rząd z radością powitałby normalizację wzajemnych stosunków. Nie ma żadnego dobrego powodu, by wciąż spoglądać na siebie z dotychczasową nieufnością.2.
Przede wszystkim, Aryun nie jest wrogiem Dreamlandu i ten Rząd nie zamierza go tak traktować.Szósty post od góry:
http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic.php?f=93&t=3364Jasne jest więc, że sprawa "podbierania obywateli" została ostatecznie rozwiązania.