Sprawa Isapanii jest wyjątkowa trudna, a opór tamtejszych władz nie sprzyja wypracowaniu kompromisu. Wszyscy wiemy, że w świetle prawa nadal pozostajemy legalną monarchinią Królestwa Estelii Wschodniej (Ispanii). Staraliśmy się wraz z naszym rządem wypracować kompromis z byłą władczynią Estelii Izabelą, ale wszelkie próby pojednania lub unormowania stosunków między naszymi państwami spaliły na panewce. Rzeczą oczywistą jest, że nie zrezygnujemy z terytoriów, które na drodze rebelii zostały na odebrane i odłączone od macierzy. Nie sądzimy również, aby droga dyplomacji i kolejnych pertraktacji przyniosła jakiekolwiek efekty. Isapnia na powrót wina stać się częścią Królestwa Skarlandu, jestem skłonna uznać tytulaturę naszej kuzynki Izabelli, ale to na tyle kompromisów. W obecnej sytuacji nasza dobra wola uległa wyczerpani i żałujemy, że pewnych kwestii nie da się rozwiązać drogą militarną, ponieważ tam gdzie dyplomacja zawodzi czasami należy dobyć broni.