Wasze Królewskie Mości,
Wasze Królewskie Wysokości,
Wasze Ekscelencje,
Mam zaszczyt i przyjemność w imieniu Rządu Skarlandu o Jej Królewskiej Mości Eleonory I, mojej drogiej małżonki, powitać Was w Królestwie Skarlandu (czego dotąd nie uczyniłem) i oznajmić, że zgodnie ze słowami Jego Królewskiej Wysokości Norberta przejmuję prowadzenie obrad. Mam nadzieję, że uda nam się obradować sprawnie i bez większych przeszkód

Pozwolę sobie w tym miejscu odnieść do odpowiedzi Królestwa Nordii na zaproszenie: znam Jego Królewską Mość Einara od tej strony i wiem, że jest sceptyczny wobec form integracji międzynarodowej, odpowiedź w tej części mnie nie zdziwiła. Mimo jednak faktu, że darzę Go osobistą sympatią, uznaję za cokolwiek niewłaściwe sugestie, jakby moja małżonka sprawowała w swym królestwie wyłącznie funkcję marionetki w ręku Jego Królewskiej Wysokości Norberta; nie zamierzam oczywiście wszczynać tu jakieś afery, bo słowa Jego Królewskiej Mości przepełnione były sympatią do mojej małżonki, ale z takąż samą sympatią spieszę zapewnić Jego Królewską Mość, iż najwyższą władzę w Królestwie Skarlandu pełni na dzień dzisiejszy Jej Królewska Mość, którą zaszczyt mam wspierać jako jej małżonek
Jeśli chodzi o wahania Królestwa Zjednoczonych Niderlandów: państwa wymierają, bo obywatele się wykruszają. O "zarazie" można mówić wyłącznie z przymrużeniem oka i w ramach fabularyzacji życia mikronacyjnego

Więc "przyznanie się" Antyry do Vaarlandu nie powinno sprawdzić na Antyrę głodu, powietrza, ognia ani wojny

Raz jeszcze witam wszystkich w Walencji - ¡Bienvenidos a Scarlaña!