Zgadza się Wasza Arcychrześcijańska Mość, skoro mamy fundament w postaci nazw urzędów, struktur administracji etc. To możemy przejść do formułowania właściwego prawa. Co do zniesienia Księstwa Galicji w zamian za Księstwo Mostolest, to jestem przeciw. Oczywiście jak Kortezy będą za wyodrębnieniem Mostoles z części Kastylii i Leonu nie będę oponował, a decyzję zostawiam zgromadzonym tu reprezentantom.
Musimy teraz pokusić się o konkrety, a mianowicie jakie uprawnienia będą posiadali Namiestnicy Królewscy oraz Intendenci w Koronach Królestwa. Otóż proponuję by ich uprawnienia były dość szczupłe zważając na ogólną kondycję naszej administracji. Proponuję by powyżsi urzędnicy mogli stanowić prawo lokalne, statuty etc, zakładać instytucje kulturalne oraz oświatowe. Z tego co zauważyłem wiele v-państw nadaje różne swobody regionalnym liderom, którzy reprezentują władzę centralną. Musimy wiedzieć na jakie swobody my możemy sobie pozwolić. Czy ktoś z tu obecnych może nam przedstawić zakres działania i uprawnień zarządców w dawnych prowincjach Hiszpanii i Francji w dobie XVIII wieku?
Co do Wicekrólów, dałbym im więcej swobody w kwestiach administrowania koloniami, na zasadzie książąt lennych czy coś w tym stylu. Wicekrólowie winni mieć możliwość rozwijania bardziej ambitnej polityki wewnętrznej w swych kolonialnych krajach. Może to zaowocować większym zainteresowaniem i rozwojem terytoriów zamorskich. Nie od dziś wiadomo, że stolica nie jest w stanie efektywnie zarządzać całością państwa, a więc kolonie mogą być dobrą odskocznią dla osób bardziej ambitnych.