Co do drugiej kwestii - jest to normalna relikwia. Nie wiem z czego się tutaj śmiać. Jeżeli męka Chrystusa jest dla pani śmieszna, cóż nie mnie to osądzać. Każdy może mieć własne zdanie.
Trafił pan w sedno. Relikwie są bardzo zabawne. Sandały jako relikwia drugiego stopnia to trochę mało. Może Rotria nam udostępni jakąś kość wyjętą z ciała Jezusa, to będziemy mogli, pocierając różne przedmioty o nią, tworzyć relikwie trzeciego stopnia. Będzie znakomicie leczyła łysienie i otyłość.
Hahaha...
To wygrało. Ja jestem człowiekiem umysłu ścisłego (realnie) i Takie relikwie są po prostu śmieszne.
W pewnej chwili poczułem się jak w Ciprofloksji, gdzie planuje się podarunek starej Przedbiedy (samochodu klasy raczej niższej) ustępującemu z tronu Austro-Węgierskiego.
Widziałam. Ale ja bym chciała dostać Przedbiedę. Nie wiem tylko, czy to old-school czy retro
PS Możemy tworzyć relikwie (albo leczyć łysinę), pocierając sandałem... hahaha... 
Ale wtedy to będzie relikwia czwartego stopnia, bo powstała przez potarcie relikwii drugiego stopnia
Ten problem to już musi pan ze swoimi przełożonymi rozwiązać.
Nie czyta pani uważnie, nie mam prawa do tworzenia WŁASNEGO kościoła, czyli swojego odrębnego od pramatki Rotrii.
Oczywiście, że ma pan prawo. Gwarantuje to panu nasze prawo. Pan po prostu czuje się zobowiązany wobec Rotrii, ale w Skarlandzie to by pan mógł nawet małżeństwo zawrzeć
To że się pani naśmiewa z relikwii to już pani problem. Jeżeli komuś wiara w nie pomogła to proszę tego nie podważać.
Niektórym ludziom pomaga placebo
Mówiąc to tylko we własnym imieniu, jak to pani powiedziała: "Może Rotria nam udostępni jakąś kość wyjętą z ciała Jezusa, to będziemy mogli, pocierając różne przedmioty o nią, tworzyć relikwie trzeciego stopnia. Będzie znakomicie leczyła łysienie i otyłość." Dowodzi to tylko pani poziomu kultury i tolerancji religijnej. Równie dobrze, pani za chwilę może zaprzeczyć we wszystkie objawienia się Matki Boskiej 
To raczej dowodzi pańskiego braku tolerancji. Na tym polega wolność słowa. Mnie wolno głosić poglądy negujące pańską organizację, a panu poglądy negujące moją osobę. Może pan nawet zaprzeczyć istnieniu mojej osoby, tak jak ja zaprzeczam teraz wszystkim objawieniom Maryi. Niech pan nie myśli, że wolność słowa działa tylko w jedną stronę
