Autor W�tek: Medyceusze, a prestiż  (Przeczytany 872 razy)

0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.

Offline Don Cosme Pedro de Médici

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 221
  • Książę Saragossy
    • Zobacz profil
Medyceusze, a prestiż
« dnia: �roda, 31 Sie 2016, 08:24:55 »
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=6430.msg57735#msg57735

O, rodzinka się powiększa? Szkoda tylko, że nikt tego z nikim nie konsultował. Czuję się zażenowany, że nawet Pani Swarzewska "pcha" się do naszego rodu, Medyceuszy. Mój wirtualny ojciec Lorenzo de Medici przewraca się w grobie, patrząc na wybryki nie tylko Carlosa III, ale i sposobu w jaki nasz ród się powiększa. Od zawsze ród Medyceuszy był rodem prestiżowym, myślę, że nawet przewyższał w pewnym stopniu Habsburgów z Austro-Węgier. Nic dziwnego, w końcu nasz umiłowany król niegdyś do Habsburgów należał, ale widząc, palący się grunt pod nogami, jakimś cudem znalazł się pośród nas, Medyceuszy. Na szczęście mam na to jeszcze wpływ. Z racji, że jestem obecnie najstarszym męskim potomkiem tego rodu. Tak więc, jeśli tylko zobaczę, że Pani Swarzewska oficjalnie nosi nasze nazwisko, proszę być pewnym, że zostanie inaczej to rozwiązane.
Don Cosme Pedro de Médici

Książę Monderii i Saragossy
Sekretarz ds. Wojny
Rektor Akademii Królewskiej w Toledo

Offline Carlos Lorenzo de Medici y Zep

  • Rodzina Królewska
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 896
  • Król-Senior Imperium Skarlandu
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #1 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 12:32:54 »
Proszę nie zapominać, że panna Aleksandra Dostojewska będzie włączona do bocznej linii Medyceuszy - de Medici y Zep, której to rodziny seniorem aktualnie jestem ja. I może sobie Książę grozić, skakać, płakać, krzyczeć. Nic to nie da. Familia de Medici y Zep, zadecydowała.
Jego Wielkoksiążeca i Katolicka Mość,
Karol II Wawrzyniec de Medici i Zep
Wielki Książę Toskanii, Książę Florencji, Palestriny i Ferrary, Murcji i Móstoles,
Król-Męczennik Imperium Skarlandu,
Gonfalonier Wojsk Patriarszch


Offline Don Cosme Pedro de Médici

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 221
  • Książę Saragossy
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #2 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 13:20:09 »
Mam bardzo dobrą pamięć, ale proszę nie zapominać, że z powietrza boczna linia się nie wzięła. Dlatego proszę być pewnym, że tak tego nie zostawię. Pewnie brzmi śmiesznie, ale do pewnych spraw podchodzę poważnie. Nie miałbym nic przeciwko, gdybym wiedział, że Pani Swarzewska przyniesie chlubę naszemu rodowi, ale jej zachowanie, liczne wypowiedzi uchybiają jemu. Zadecydowała? Bardzo ciekawe. Aż sam Carlos III był zdumiony, że jego synuś się oświadcza i wezwał go na dywanik - jak to określił - "najlepiej w Skarlandzie".
Don Cosme Pedro de Médici

Książę Monderii i Saragossy
Sekretarz ds. Wojny
Rektor Akademii Królewskiej w Toledo

Offline Don Cosme Pedro de Médici

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 221
  • Książę Saragossy
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #3 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 13:33:59 »
Pięknie. Wypowiedź Karola Medycejskiego została usunięta w wątku, który podałem.  Szkoda, że nie zrobiłem zrzutu ekranu, miałem zrobić na wszelki wypadek, ale spodziewałem się większej "uczciwości". Pewnie zaraz Carlos III, a jak kto woli: Karol Medycejski - uzna, że jestem chory psychicznie i sobie wymyślam. Kompleksy już "ponoć" mam. Czekam na więcej diagnoz.
Don Cosme Pedro de Médici

Książę Monderii i Saragossy
Sekretarz ds. Wojny
Rektor Akademii Królewskiej w Toledo

Offline Juan Francisco Pacheco

  • Obywatel
  • Mieszkaniec
  • **
  • Wiadomo�ci: 64
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #4 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 14:07:39 »
A ja u Księcia zdiagnozuje mądrość.
Juan Francisco Pacheco
Obywatel Imperium Skarlandu

Offline Juan de Maykowski

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 194
  • "Cierpliwość to największa cnota."
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #5 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 14:45:40 »
Co jak co, ale przyjęcie tej chodzącej herezji do familii de Medici y Zep jest swoistym wdepnięciem w nocnik. Czasem odnoszę wrażenie, że tylko niewielka garstka osób pamięta co też ta poczwara będąca teraz narzeczoną Don Alberta wyczyniała. W związku z tym muszę się zgodzić z Księciem Kosmą i radzę Jego Katolickiej Mości bardziej pilnować syna.

Może i nie jestem członkiem żadnego możnego rodu Mikroświata, ale gdybym nim był to z pewnością nie tolerowałbym takiej "osobistości" w szeregach mojej familii.

Don Juan Dagobard de Maykowski
Książę Vandalii
Wielki Mistrz Zakonu Rycerzy Chrystusowych Ziemi Vandalskiej

Offline Carlos de Médici

  • Rodzina Królewska
  • Przyjaciel Skarlandu
  • ****
  • Wiadomo�ci: 463
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #6 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 15:09:51 »
Cytuj
Pięknie. Wypowiedź Karola Medycejskiego została usunięta w wątku, który podałem.  Szkoda, że nie zrobiłem zrzutu ekranu, miałem zrobić na wszelki wypadek, ale spodziewałem się większej "uczciwości".

W którym wątku Mości Książę? Pytam z ciekawości, gdyż nie mam uprawnień ani moderatorskich ani administratorskich na forum Bialenii i nie mogę usuwać swoich postów. Jeśli zatem, któryś z nich został usunięty, to chciałbym interweniować u odpowiednich organów RB dlaczego tak się stało.



A co do całości, mają Dostojni prawo do swojej opinii, jednak pozwólcie, że decyzje dotyczące rodu będę podejmował razem z osobami do tego uprawnionymi, w których to gronie nie ma ani Księcia Kosmy ani Księcia Juana.

A, jeszcze w kwestiach rodu: Ponawiam apel do Księcia Kosmy o usunięcie z jego podpisu herbu, którego bezprawnie używa.

Offline Don Cosme Pedro de Médici

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 221
  • Książę Saragossy
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #7 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 16:05:34 »
A ja u Księcia zdiagnozuje mądrość.

Bardzo mi miło. Myślę, że to najpiękniejszy komplement jaki usłyszałem. Cóż, wiele osób mi to mówi, ale tutaj akurat Szanowny bardzo ładnie to ujął :)

Co jak co, ale przyjęcie tej chodzącej herezji do familii de Medici y Zep jest swoistym wdepnięciem w nocnik. Czasem odnoszę wrażenie, że tylko niewielka garstka osób pamięta co też ta poczwara będąca teraz narzeczoną Don Alberta wyczyniała. W związku z tym muszę się zgodzić z Księciem Kosmą i radzę Jego Katolickiej Mości bardziej pilnować syna.

Może i nie jestem członkiem żadnego możnego rodu Mikroświata, ale gdybym nim był to z pewnością nie tolerowałbym takiej "osobistości" w szeregach mojej familii.

Miło mi, że się w końcu zgadzamy. Nie mam nic przeciwko poszerzaniu rodu Medyceuszy, a także jego bocznych linii, ale od zawsze aby do niego przynależeć trzeba było spełnić pewne kryteria, ponieważ jest to ród z klasą i z zasadami, które ostatnio zresztą są naginane. Przykład? Ależ proszę.

Cytuj
Alberto de Medici:
Plac Zielony, jak zwykle śmierdział krwią. Krwią i zaoraną ziemią. Nawet rok po ostatniej egzekucji, przeprowadzonej przez słynnego bialeńskiego faszystę, w powietrzu unosi się zapach, czy raczej odór, krwi. O tej drakońskiej zbrodni nie pozwalają zapomnieć smugi krwi, które prawdopodobnie na zawsze pozostaną na bruku. Teraz, gdy kończy się sierpień, swąd krwi miesza się ze specyficznym zapachem zaoranej, po żniwach, ziemi, który, wraz z letnim wiatrem, dotarł do Wolnogradu. Ta woń przypomina mieszkańcom stolicy o zbliżającej się jesieni [...].

Doskonale rozumiem klimat Bialenii i tego nie kwestionuję, ale proszę mi powiedzieć - czy przyszłemu monarsze Skarlandu (choć mam ku temu pewne wątpliwości i to nie koniecznie wynikających z moich aspiracji bo są one poboczne i nie mają znaczenia) pasuje sposób wypowiedzi? Śmiem twierdzić, że nie. Nie wyobrażam sobie, żeby przyszły monarcha tak miał się wypowiadać w Skarlandzie. Odkąd na tron wstąpił Carlos III zniknął klimat monarchii, a pojawił się klimat jakby to określić... bylejakości. To już bardziej podoba mnie się klimat komunistów z Dreamlandu bo chociaż są konkretni i wyraziści. Oczywiście to, że w jakiś sposób z nimi sympatyzuję nie oznacza, że podzielam ich poglądy, ale to na marginesie.

W którym wątku Mości Książę? Pytam z ciekawości, gdyż nie mam uprawnień ani moderatorskich ani administratorskich na forum Bialenii i nie mogę usuwać swoich postów.

Bawi mnie takie dziecinne odwracanie ogona, no chyba, że ma Wasza Królewska Mość problemy z pamięcią - czyżby Alzheimer? W żadnym wypadku nie naśmiewam się z tej choroby i ludzi którzy na nią cierpią, ale zaczynam poważnie martwić się o Waszą Królewską Mość.

Jeśli zatem, któryś z nich został usunięty, to chciałbym interweniować u odpowiednich organów RB dlaczego tak się stało.

Och, jakie to władcze, a jednocześnie śmieszne. Monarcha Skarlandu interweniujący w obcym państwie. Wielkie ma wpływy Wasza Królewska Mość. Ale? Szczerze mówiąc też bym chciał się dowiedzieć dlaczego ten post zniknął.

A co do całości, mają Dostojni prawo do swojej opinii, jednak pozwólcie, że decyzje dotyczące rodu będę podejmował razem z osobami do tego uprawnionymi, w których to gronie nie ma ani Księcia Kosmy ani Księcia Juana.

Naprawdę? Mamy prawo do własnej opinii? Niesłychane, chyba aż z tego powodu zaproszę kogoś na noc do pałacu do Saragossy bo chyba mam prawo? Ale wracając do tematu - jestem jak najbardziej uprawniony co już wyjaśniłem zresztą. Oczywiście - może mnie Wasza Królewska Wyoskość nadal w tej sprawie ignorować, ale proszę być pewnym, że nie pozwolę uczynić z rodu Medyceuszy pośmiewiska.

A, jeszcze w kwestiach rodu: Ponawiam apel do Księcia Kosmy o usunięcie z jego podpisu herbu, którego bezprawnie używa.

Absolutnie. Nie mam takiego zamiaru, pewne prawa, które się nabywa nigdy nie tracą swojej ważności choćby się paliło. Po za tym skoro Wasza Królewska Mość pomija zdanie najstarszego obecnie żyjącego potomka Medyceuszy proszę nie liczyć, że ja będę słuchał Waszej Królewskiej Mości. Nie mam takiego obowiązku.
Don Cosme Pedro de Médici

Książę Monderii i Saragossy
Sekretarz ds. Wojny
Rektor Akademii Królewskiej w Toledo

Offline Carlos de Médici

  • Rodzina Królewska
  • Przyjaciel Skarlandu
  • ****
  • Wiadomo�ci: 463
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #8 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 16:25:38 »
Cytuj
Bawi mnie takie dziecinne odwracanie ogona, no chyba, że ma Wasza Królewska Mość problemy z pamięcią - czyżby Alzheimer? W żadnym wypadku nie naśmiewam się z tej choroby i ludzi którzy na nią cierpią, ale zaczynam poważnie martwić się o Waszą Królewską Mość.

Och, jakie to władcze, a jednocześnie śmieszne. Monarcha Skarlandu interweniujący w obcym państwie. Wielkie ma wpływy Wasza Królewska Mość. Ale? Szczerze mówiąc też bym chciał się dowiedzieć dlaczego ten post zniknął.

Widocznie, jestem głupi, w przeciwieństwie do Księcia. Niestety wciąż nie wiem, o którym poście mowa, gdyż w podlinkowanym wcześniej wątku nie zdążyłem się jeszcze wypowiedzieć. A jeśli chodzi o wypowiedź o "dywaniku", jak to Książę ładnie określił, to takowa nie została przez nikogo usunięta: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=6379.0

Co do herbu i tytułu, owszem ma Książę taki obowiązek, gdyż są to kwestie regulowane prawem Skarlandu. Nie jest Książę i nigdy nie był następcą tronu Królestwa, stąd mu ten herb nie przysługuje. Jeśli Książę nie usunie go samodzielnie, to zrobię to sam. A zatem do Was należy wybór sposobu. Czujecie się jeszcze bardziej docenieni, Mości Książę? ;)

Offline Alberto Carlos de Médici y Zep

  • Rodzina Królewska
  • Mieszkaniec
  • **
  • Wiadomo�ci: 31
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #9 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 16:31:58 »
Drogi Prawujaszku!

Mam nadzieję, że nie pomyliłem relacji rodzinnej, która nas łączy. Jeśli to zrobiłem, to tuszę, że łączące nas więzy krwi okażą się być ważniejsze aniżeli takie drobne potknięcia natury semantycznej. Skoro zostałem już wywołany do tablicy, to pozwolisz, Wasza Książęca Wysokość, bym rzekł kilka słów od siebie. Pominę już sam fakt wyciągania spraw rodzinnych na widok publiczny, co wydaje mi się być przynajmniej niestosowne, zwłaszcza jeśli z takim hartem ducha troszczy się o prestiż Medyceuszy. Kwestię mojego ślubu przedyskutowałem z najbliższą rodziną, więc Wasza Książęca Wysokość może spokojnie przestać się martwić o agrément Medycejski. Jeśli zaś chodzi o moją narzeczoną, to pozwoli Wasza Książęca Wysokość, że o takich sprawach nie będę dyskutował publicznie. Kindersztuba, którą wyniosłem z pokoi Escorialu, nauczyła mnie, jeśli można tak powiedzieć, że tego typu spory rozwiązuje się drogą prywatną, by nie upodabniać się do przekupek na rynku w Saragossie. Na marginesie nadmienię tylko, że Wasza Książęca Wysokość, zwłaszcza jako były Arcypasterz Kościoła Rotryjskiego, powinieneś wiedzieć, że każdemu przysługuje druga szansa.

Oho, widzę, że książę Kosma mnie uprzedził.

Cytuj
Doskonale rozumiem klimat Bialenii i tego nie kwestionuję, ale proszę mi powiedzieć - czy przyszłemu monarsze Skarlandu (choć mam ku temu pewne wątpliwości i to nie koniecznie wynikających z moich aspiracji bo są one poboczne i nie mają znaczenia) pasuje sposób wypowiedzi? Śmiem twierdzić, że nie.

Obawiam się, że Wasza Książęca Wysokość nie do końca rozumie klimat, choć stare bialeńskie przysłowie mówi, że on w istocie nie istnieje, Bialenii. Gdyby książę nieco dokładniej zgłębił się w meandry bialeńskiego życia, to z pewnością zrozumiałby wszystkie aluzje i odniesienia, którymi posłużyłem się w cytowanym opisie. Aha, i proszę, by książę się nie obawiał, mimo wszystko zdaję sobie sprawę, w jaki sposób powinien zachowywać się członek Domu Panującego w Skarlandzie, a jeśli miałbym co do tego wątpliwości, to zawsze mogę liczyć na pomocną dłoń mojego dziadka - Wielkiego Księcia Toskańskiego.
(-) Alberto Carlos de Médici y Zep

Książę Koronny Imperium Skarlandu



Offline Carlos Lorenzo de Medici y Zep

  • Rodzina Królewska
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 896
  • Król-Senior Imperium Skarlandu
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #10 dnia: �roda, 31 Sie 2016, 17:37:18 »
A, jeszcze w kwestiach rodu: Ponawiam apel do Księcia Kosmy o usunięcie z jego podpisu herbu, którego bezprawnie używa.

Absolutnie. Nie mam takiego zamiaru, pewne prawa, które się nabywa nigdy nie tracą swojej ważności choćby się paliło. Po za tym skoro Wasza Królewska Mość pomija zdanie najstarszego obecnie żyjącego potomka Medyceuszy proszę nie liczyć, że ja będę słuchał Waszej Królewskiej Mości. Nie mam takiego obowiązku.

Właśnie na tym przykładzie ten komplement:

A ja u Księcia zdiagnozuje mądrość.

kompletnie opada ze swego znaczenia.

Pragnę również odpowiedzieć na podziękowanie:
Bardzo mi miło. Myślę, że to najpiękniejszy komplement jaki usłyszałem. Cóż, wiele osób mi to mówi, ale tutaj akurat Szanowny bardzo ładnie to ujął :)

Odbicie w lustrze się nie liczy.



A teraz trochę nauki, szkoła za pasem, więc pozwolę sobie poważnym tonem Seniora Rodu:

Wasza Książęca Mość,

herb, który Wasza Książęca Mość sobie upatrzył nie może być przez Waszą Książęcą Mość wykorzystywany. Ano dlatego, że jest to tylko i wyłącznie blason przysługujący następcy tronu o czym świadczy hiszpańska korona księcia Asturii (za wikipedią). Ponadto świadczy o tym kołnierz turniejowy (za wikipedią). Nieładnie tak jest korzystać z nieprzysługującego herbu, prawda? Co więcej nieładnie korzystać z czyjegoś dzieła, bo przez pewien czas herb ten był stworzony dla mnie jako następcy tronu, więc czuję się lekko zażenowany taką sytuacją. Nadto spis herbów dworskich nie ma na liście Następcy Tronu Skarlandzkiego Kosmy Medycejskiego - może to i dobrze? (link).
Jego Wielkoksiążeca i Katolicka Mość,
Karol II Wawrzyniec de Medici i Zep
Wielki Książę Toskanii, Książę Florencji, Palestriny i Ferrary, Murcji i Móstoles,
Król-Męczennik Imperium Skarlandu,
Gonfalonier Wojsk Patriarszch


Offline Maciej Kamiński

  • Gość Zagraniczny
  • Gość
  • *
  • Wiadomo�ci: 18
  • Bialeński Grand Tomaszewa
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #11 dnia: Czwartek, 1 Wrz 2016, 13:25:20 »
Gdzie jak gdzie, ale w Skarlandzie braku zrozumienia dla brutalnych egzekucji mojego autorstwa to się nie spodziewałem.
mgr net. Maciej Kamiński, Bialeńczyk od urodzenia.

Offline Don Cosme Pedro de Médici

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 221
  • Książę Saragossy
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #12 dnia: Czwartek, 1 Wrz 2016, 15:19:25 »
Widocznie, jestem głupi, w przeciwieństwie do Księcia.

Dobrze, że jest Wasza Królewska Mość tego świadomy. Chociaż tyle dobrego.

Niestety wciąż nie wiem, o którym poście mowa, gdyż w podlinkowanym wcześniej wątku nie zdążyłem się jeszcze wypowiedzieć. A jeśli chodzi o wypowiedź o "dywaniku", jak to Książę ładnie określił, to takowa nie została przez nikogo usunięta: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=6379.0

Czyli nie ma Wasza Królewska Wysokość Alzheimera, cóż za ulga.

Co do herbu i tytułu, owszem ma Książę taki obowiązek, gdyż są to kwestie regulowane prawem Skarlandu.

Proszę o podanie przykładu, będę wdzięczny.

Nie jest Książę i nigdy nie był następcą tronu Królestwa,

Zatem proszę porozmawiać z moją wirtualną siostrą Eleonorą, jak również z Szanownym Fernando.

stąd mu ten herb nie przysługuje.

Już swoje w tym temacie powiedziałem.

Jeśli Książę nie usunie go samodzielnie, to zrobię to sam.

Zapraszam. Proszę tylko tknąć mój profil na forum, co już zresztą zostało zrobione po moim powrocie. Nic dziwnego.

A zatem do Was należy wybór sposobu. Czujecie się jeszcze bardziej docenieni, Mości Książę? ;)

Nie docenieni, ale zażenowani formą w jaki sposób Wasza Królewska Mość to wyraża.

Drogi Prawujaszku!

No proszę, znalazł się czas dla Skarlandu? Szkoda tylko, że jest Szanowny przelotowo. Niezły ten następca tronu nam się trafił, ale co się dziwić... nasz monarcha też jest z hotelu, ciekawe kto jest pokojówką?

Mam nadzieję, że nie pomyliłem relacji rodzinnej, która nas łączy.

Po rodzinie nic nie ginie, skoro Carlos III jest pomylony to i myślę, że jego syn również.

Pominę już sam fakt wyciągania spraw rodzinnych na widok publiczny, co wydaje mi się być przynajmniej niestosowne, zwłaszcza jeśli z takim hartem ducha troszczy się o prestiż Medyceuszy.

Jest bardzo stosowne. Po za tym... Carlos III również wywlekł sprawę na forum publiczne, widocznie wstydzi się wybranki Szanownego. Nie dziwię się, też bym się wstydził.
 
Kwestię mojego ślubu przedyskutowałem z najbliższą rodziną, więc Wasza Książęca Wysokość może spokojnie przestać się martwić o agrément Medycejski.

Tak. Po fakcie dokonanym. Bardzo eleganckie i stosowne jeśli chodzi o prestiż Medyceuszy.

Jeśli zaś chodzi o moją narzeczoną, to pozwoli Wasza Książęca Wysokość, że o takich sprawach nie będę dyskutował publicznie.

Nie dziwię się. Też bym wolał nie poruszać tego tematu publicznie.

Kindersztuba, którą wyniosłem z pokoi Escorialu, nauczyła mnie, jeśli można tak powiedzieć, że tego typu spory rozwiązuje się drogą prywatną, by nie upodabniać się do przekupek na rynku w Saragossie.

Strach pomyśleć jaką kindersztubę wyniósł Szanowny, skoro ojcem jest Carlos III. Dlaczego? Otóż Szanownego, wirtualny ojciec bywał w pokojach Pałacu Kwirynalskiego u pewnego Patriarchy... Piusa IV. Prawda jest na tyle niewygodna, że dla dobra rodu Medyceuszy nie będę jej wywlekał publicznie.

Na marginesie nadmienię tylko, że Wasza Książęca Wysokość, zwłaszcza jako były Arcypasterz Kościoła Rotryjskiego, powinieneś wiedzieć, że każdemu przysługuje druga szansa.

Miło mi, że Szanowny aż tak docenia, że byłem Arcypasterzem. Też byłem z tego dumny, ale długo nim nie byłem - rotryjscy duchowni nie lubią myślących ludzi. Po za tym nie widzę związku z Panią Swarzewską. I akurat "wybranka" Szanownego, z tego co mi wiadomo - miała już tyle szans, że więcej już się chyba nie da? No chyba, że jest ktoś na tyle głupi.

Aha, i proszę, by książę się nie obawiał, mimo wszystko zdaję sobie sprawę, w jaki sposób powinien zachowywać się członek Domu Panującego w Skarlandzie,

Po za Skarlandem również, ale Carlos III, Szanownego tego nie nauczył, ani "dziadziuś" również - Carlos. Zresztą, nic dziwnego, wystarczy spojrzeć na jego wypowiedzi na bialeńskim forum i nie dziwię się, że posługuje się tam danymi "Karol Medycejski" bo wstyd by posługiwał się imieniem królewskim.

a jeśli miałbym co do tego wątpliwości, to zawsze mogę liczyć na pomocną dłoń mojego dziadka - Wielkiego Księcia Toskańskiego.

To na pewno. Pański dziadek jest bardzo pomocny.

Odbicie w lustrze się nie liczy.

Nie muszę oglądać odbicia w lustrze bo już wystarczy, że to inni na mnie się patrzą, a może nawet podziwiają? Choć oczywiście - czasem do lustra zaglądam bo trzeba przyzwoicie wyglądać.

Nieładnie tak jest korzystać z nieprzysługującego herbu, prawda?

Akurat o tym co ładne, a co nie, nie decyduje Wasza Królewska Wysokość.

Co więcej nieładnie korzystać z czyjegoś dzieła, bo przez pewien czas herb ten był stworzony dla mnie jako następcy tronu, więc czuję się lekko zażenowany taką sytuacją.

Herb został mi podesłany przez Eleonorę, chyba już zapomniał Wasza Królewska Wysokość, kto rządził w Skarlandzie.

Nadto spis herbów dworskich nie ma na liście Następcy Tronu Skarlandzkiego Kosmy Medycejskiego - może to i dobrze? (link).[/font]

Mało wiarygodne. A dla was, jak najbardziej dobrze bo podejrzewam, że skończyłoby się "kozaczenie" złotą zastawą. Nie takich mocarzy już widziałem :)
Don Cosme Pedro de Médici

Książę Monderii i Saragossy
Sekretarz ds. Wojny
Rektor Akademii Królewskiej w Toledo

Offline Carlos de Médici

  • Rodzina Królewska
  • Przyjaciel Skarlandu
  • ****
  • Wiadomo�ci: 463
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #13 dnia: Czwartek, 1 Wrz 2016, 17:11:10 »
Uff... Dużo tego, więc wybrałem tylko moje ulubione i na nie odpowiem (co niektóre teksty każę także wymalować złotymi zgłoskami w komnatach Escorialu, takie były dobre ;)):

Cytuj
Zatem proszę porozmawiać z moją wirtualną siostrą Eleonorą, jak również z Szanownym Fernando.

Och, ależ rozmawiałem i to nie raz, proszę być tego pewnym. ;) I jakbyś Drogi Książę zobaczył te rozmowy, to byś nie był chyba zbytnio zachwycony :). A odnosząc się konkretniej do aluzji - były pewne przymiarki Waszej Osoby na tron, ale jakby to powiedzieć, żeby nie urazić dumy tak poważanej, mądrej i wpływowej osoby - uznali, że się jednak nie nadajecie. Życie, jak widać, czasem bywa okrutne - nawet dla takich tytanów merytoryki i aktywności jak Wy, Mości Książę.

Cytuj
Czyli nie ma Wasza Królewska Wysokość Alzheimera, cóż za ulga.

Też mi ulżyło, ale może jeszcze profilaktycznie dam się przebadać, nie wiem np. w komnatach Piusa IV? ;)

Cytuj
Dobrze, że jest Wasza Królewska Mość tego świadomy. Chociaż tyle dobrego.

Prawda? ;)



Natomiast co do herbu, to nie będę się dalej w tej kwestii wypowiadał - jeszcze dzisiaj Herold Wielki rozpocznie postępowanie wyjaśniające na podstawie art. V ust. 2 pkt. 3 Dekretu o Dworze królewskim Korony Skarlandzkiej. Tam będziecie mieli okazję popisać się swoją erudycją i wskazać dowody, iż Wam ten herb przysługuje.

PS. Byłbym zapomniał o wisience:

Cytuj
Zapraszam. Proszę tylko tknąć mój profil na forum, co już zresztą zostało zrobione po moim powrocie. Nic dziwnego.

Dziękuję za zaproszenie. Myślę, że już niedługo je wykorzystam, no ale nie uprzedzajmy faktów. A co do poprzedniego "tknięcia" - macie rację, myślę, że warto by inni też się o tym dowiedzieli - odebrano Wam Książę uprawnienia globalnego moderatora, które (nie wiem z jakiej racji) mieliście na tym forum (może w związku z pełnieniem urzędu Sekretarza Wojny, z którego już Was dawno temu odwołałem?), a których bezczelnie użyliście do naruszenia porządku w Kortezach. Więc tak, będę ingerował w profil i uprawnienia WKM, zarówno jako administrator jak i Król, za każdym razem, gdy będziecie łamać prawo, by usunąć skutki lub zapobiec dalszym bezprawnym działaniom z Waszej strony. Ach, no i cały czas czekam na realizację tych Waszych gróźb, które, nota bene, są wyjątkowo urocze. ;)

Offline Don Cosme Pedro de Médici

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 221
  • Książę Saragossy
    • Zobacz profil
Odp: Medyceusze, a prestiż
« Odpowied� #14 dnia: Pi�tek, 2 Wrz 2016, 15:46:26 »
Przede wszystkim pragnę zaznaczyć, że udział Jego Królewskiej Mości, Carlosa III znacząco obniża poziom tego tematu, ale z racji, że każdemu przysługuje głos, jestem w stanie to zaakceptować. Od zawsze działałem w duchu stanowionego prawa, więc nie będę tego "naginał".

Uff... Dużo tego, więc wybrałem tylko moje ulubione i na nie odpowiem (co niektóre teksty każę także wymalować złotymi zgłoskami w komnatach Escorialu, takie były dobre ;)):

Wypraszam sobie, nie chciałbym aby moje słowa były wymalowane w Waszych komnatach. A tym bardziej nie złotymi zgłoskami bo nie zasługuje na to Wasza Królewska Mość.

Och, ależ rozmawiałem i to nie raz, proszę być tego pewnym. ;) I jakbyś Drogi Książę zobaczył te rozmowy, to byś nie był chyba zbytnio zachwycony :).

Również gdyby Wasza Królewska Mość, zobaczył moje rozmowy z moją wirtualną siostrą, Jej Arcykatolicką Mością Eleonorą, jaki i Szanownym Fernando - z pewnością nie byłby Wasza Królewska Mość zachwycony. Po za tym doskonale wszyscy wiemy jak wyglądało przejęcie tronu. Nie do pozazdroszczenia, żadnej mikronacji. Może z zewnątrz wyglądało to bardzo profesjonalnie, ale za kulisami... bardzo nieciekawie.

A odnosząc się konkretniej do aluzji - były pewne przymiarki Waszej Osoby na tron, ale jakby to powiedzieć, żeby nie urazić dumy tak poważanej, mądrej i wpływowej osoby - uznali, że się jednak nie nadajecie.

Zgadzam się co do wszystkiego. Poważny jestem, mądry, ale i wpływowy również. Dziewięć lat mikronacyjnego stażu do czegoś zobowiązuje.
A co do tego, że się nie nadaję - można to rozpatrywać w różnym kontekście. Może nie nadaję się dlatego, że jestem uczciwy? Może nie nadaję się do tego bo marnowałbym swój potencjał w Skarlandzie? Nic dziwnego, współpraca z takimi osobami pokroju Waszej Królewskiej Mości jest bardzo męcząca.

Życie, jak widać, czasem bywa okrutne - nawet dla takich tytanów merytoryki i aktywności jak Wy, Mości Książę.

Zgadzam się. Takie osoby mojego pokroju od zawsze mają utrudnione życie, także wirtualne, ale proszę mi wierzyć: mam jeszcze większą satysfakcję jeśli swój zamierzony cel osiągnę.

Też mi ulżyło, ale może jeszcze profilaktycznie dam się przebadać, nie wiem np. w komnatach Piusa IV? ;)

Tak się składa, że Pius IV popełnił wirtualne samobójstwo, więc wątpię, że z jego usług skorzystacie. W sumie się nie dziwię. Zostać zarażonym HIV umysłowym przez najlepszego kolegę... też bym się załamał. Aż mi go szkoda (Piusa IV, rzecz jasna). Dobrze, że mieszkam w Saragossie.

Natomiast co do herbu, to nie będę się dalej w tej kwestii wypowiadał - jeszcze dzisiaj Herold Wielki rozpocznie postępowanie wyjaśniające na podstawie art. V ust. 2 pkt. 3 Dekretu o Dworze królewskim Korony Skarlandzkiej. Tam będziecie mieli okazję popisać się swoją erudycją i wskazać dowody, iż Wam ten herb przysługuje.

Bardzo mnie to cieszy.

PS. Byłbym zapomniał o wisience:

Dziękuję za zaproszenie.

Ależ nie ma za co.

Myślę, że już niedługo je wykorzystam, no ale nie uprzedzajmy faktów.

Dobrze wiedzieć, że moje dni są w Skarlandzie policzone. Choć to jeszcze nic pewnego. Nigdy się nie poddaję bo zawsze sobie poradzę.

A co do poprzedniego "tknięcia" - macie rację, myślę, że warto by inni też się o tym dowiedzieli - odebrano Wam Książę uprawnienia globalnego moderatora, które (nie wiem z jakiej racji) mieliście na tym forum (może w związku z pełnieniem urzędu Sekretarza Wojny, z którego już Was dawno temu odwołałem?), a których bezczelnie użyliście do naruszenia porządku w Kortezach.

Nie o tym tknięciu mówię. Zmodyfikowano mi dane personalne, ale w sumie dobrze, że mi wykreślono tych "Katalońskich" bo rzeczywiście daleko mi do nich.

Więc tak, będę ingerował w profil i uprawnienia WKM, zarówno jako administrator jak i Król, za każdym razem, gdy będziecie łamać prawo, by usunąć skutki lub zapobiec dalszym bezprawnym działaniom z Waszej strony.

Cóż za władca... taki władczy, że aż tylko pozazdrościć. Aż dziwne, że nie aspirujemy do Królestwa Dreamlandu czy Księstwa Sarmacji, jak niegdyś. Ale... jaki władca takie priorytety. Po za tym nie złamałem żadnego prawa bo nie jest to nigdzie uregulowane, co ja będę tłumaczył? I tak daleko Waszemu Majestatowi to wybitnego jurysty Ferdynadna Franza Habsburga. Po za tym, radziłbym się przyjrzeć uprawnieniom Waszego, "ojczulka" Carlosa, ale o czym ja mówię? To Skarland dwóch prędkości.

Ach, no i cały czas czekam na realizację tych Waszych gróźb, które, nota bene, są wyjątkowo urocze. ;)

Groźby? Z przedszkola dawno wyrosłem w przeciwieństwie do Waszej Królewskiej Mości. Są to deklaracje bądź refleksje. Proszę sobie to zapamiętać. Po za tym jestem na tyle profesjonalny w tym co robię, że nie muszę się wygrażać :)
Don Cosme Pedro de Médici

Książę Monderii i Saragossy
Sekretarz ds. Wojny
Rektor Akademii Królewskiej w Toledo