Osobiście bym prosił, aby aglomeracji Tossy de Mar została na miejscu. Słyszałem, że są planu przesunięcia tych miast w inny zakątek. Oczywiście nie mam nic przeciwko przesunięcia ich gdzie indziej, ale prosiłbym aby zostały w dalszym ciągu nad morzem

Tak co do zmiany naszego kształtu jeszcze raz przyglądnąłem się, ale dokładnie, mapie Skarlandu i porównałem ją z mapą Hiszpanii. Muszę powiedzieć, że nasz kształt jest bardzo oryginalny, bo w końcu sami go stworzyliśmy, jest efektem tych 5 lat. Zmiana na Hiszpanię może nam realnie nic nie dać, a może skończyć się na głupich opiniach w mikroświecie. Natomiast warto byłoby dorzucić kilka akcentów Hiszpańskich - np. tę wyspę gdzie stolicą jest Girona zmienić na Baleary, można by stworzyć skarlandzką Ceutę i Melillę. Głupim pomysłem natomiast byłoby rozdrabnianie się na jednostki administracyjne wzorowane na hiszpańskich. Można by natomiast nawiązać do ich nazw, ale z drugiej strony można by np. Skarland Zachodni podzielić na dwie - trzy prowincje wzorowane na hiszpańskich, np. na Galicji, Asturii czy Kantabrii. Stworzenie Skarlandzkiej Andory też jest dobrym pomysłem, ale niekoniecznie można by go wzorować na tej prawdziwej. Zamiast prezydenta Francji mógłby tam rządzić książe Skarlandu do spółki z Patriarchą Rotrii lub z jakimś jego zastępcą. Ta Nasza Andora mogłaby być też elementem współpracy z Rotrią. Z drugiej strony z "Skarlandzkiej Andory" można by stworzyć "Skarlandzki Watykan", którym zarządzał by Kościół Skarlandzki.
Warto też było by nawiązać do Włoch, bo przecież nasza mikronacja też po części na tym kraju się wzoruje. Można by jedno z naszych miast przekształcić w coś na wzór San Marino, albo jedną z naszych prowincji wzorować na Włoszech.

PS: Mamy też tereny dawnego Rohanu, które powinny moim zdaniem się dobrze rozwijać, a Białogórę która ma zostać przyłączona do Skarlandu traktować jako znaczące terytorium zamorskie
