Ciro,
a nie, pomyłka. Nie to okno
Znaczy się
Sanchez, Veracruz
Miło się słyszy oskarżenia wobec mojej osoby na temat pazerności co do władzy. Tak, chce być Królem. Po to utworzyłem rząd emigracyjny aby siłą zdobyć koronę i prowadzić Skarland jednoosobowy....
Gdybyście czytali forum wcześniej to w oczy rzuciłoby Wam się, że niejednokrotnie pisałem - "nie chcę być już Królem". W takim państwie jak Skarland rządzenie nim przez dwa lata to baaardzo dużo. A wynudzić się można ile wlezie. Zapraszam do historii Skarlandu, tej niedawnej, to się więcej dowiecie.
Samo utworzenie rządu emigracyjnego było dla osoby Manuela, aby wreszcie zaprowadzić go na tron - tam gdzie było jego miejsce. Jak dalej losy Skarlandu się potoczyły to wiemy, teraz mamy Królową i chyba jest to jednak lepszy wybór niż Manuel.
Teraz pytanie do Was, macie odpowiednio po 16 i 36 postów. W Skarlandzie jak byłem Królem widziałem Was kilka razy. Pannę Veracruz pamiętam jednie z tego, że chciała zostać Królową, zaś Sancheza w ogóle nie kojarzę. Nagle przypomnieliście sobie o Skarlandzie, po niezliczonej nieobecności ? Nagle w tym momencie, gdy w Skarlandzie można by łatwo dojść do władzy ? Zostać Prezydentem Skarlandu ? - jakkolwiek to brzmi.
Czy może skusiły Was ciekawe obietnice "gruszek na wierzbie" ?
Kwestia Republiki Skarlandu
To, to już jest porażka na całej linii. Skarland jako mikronacja wzorowana na Hiszpanii, do której odwołuje większość swoich wartości. Gdzie z Hiszpanii jest zaczerpnięte pewnie z 70% skarlandzkich nazw własnych - nagle ma stać się republiką ? W Skarlandzie panował, panuje i panował będzie Król. Król powinien być symbolem jedności skarlandzczyków, którzy jak
Hiszpanie są podzieleni. Król powinien symbolizować łączność biednych z bogatymi, ludzi władzy z ludźmi przemysłu. Król powinien być symbolem Skarlandu - jego twarzą w mikroświecie, jego twarzą w promocji Skarlandu. Kim zaś będzie Prezydent ? Zwykłym urzędnikiem wybranym z ludu na okres krótkiej kadencji. Prezydent nie jest niczym wyjątkowym - jak wspomniałem to tylko zwykły urzędnik, tylko że najwyższy rangą. Prezydent nie ma w sobie nic nie zwykłego, nic pociągającego. Nie jest jak monarcha.
Ale jeśli Skarland ma zostać republiką oficjalnie zgłaszam swoją kandydaturę na Prezydenta Skarlandu