Po pierwsze - ostatnio nie mam czasu zbyt wiele, widać to doskonale. Po drugie jestem już mikronacyjnie wypalony i nie umiem nic nowego od siebie dać. A jako, że jednocześnie dochodzi natłok realnych obowiązków, to od razu wszystkiego się człowiekowi odechciewa.
Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłby dla mnie jakiś dłuższy urlop, aby mógł podładować akumulatory i jakoś z nowym zapasem sił wrócić.

Ale to nie temat wątku,
Norbercie,
Proszę Cię od dodanie subforum do działu SFP o nazwie "Komitet Organizacyjny vMundialu".
