VI Kolejka V-Mundialu – sprawozdanie

Zakończyła się faza grupowa i zaczynają się finały. Tym samym pożegnamy się z połową uczestników Mundialu – w nadchodzącym artykule postaramy się podsumować całościowo ich występ w turnieju.


grupaA

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZBILANSPKT
16002318
2402612
3204-76
4006-220

PIĘCIOPOLSKA 0 – 5 WANDYSTAN

Wydawało się, że Pięciopolanie są jedyną siłą, która może jakkolwiek zagrozić pełnej dominacji Wandystanu i wygranej bez straty ani jednej bramki. Tak się jednak nie stało – Wandejczycy potwierdzili swoją całkowitą dominację, deklasując nawet drugich w tabeli graczy VRP. Co ciekawe – powtórzyła się sytuacja z nieuznaną bramką, po golu Józefa Zamojtela w 28 minucie. Czyżby Wandejczycy mieli jakieś specjalne układy z sędziami?

Poza tą jedną sytuacją Wandystan trzymał VRP na dystans, samemu atakując raz za razem. W całym meczu padło aż 13 celnych strzałów na bramkę VRP, nic więc dziwnego, ze mimo 5 straconych goli graczem spotkania po stronie Pięciopolski został bramkarz Roman Latka.

SCHOLANDIA 0 – 1 TEUTONIA

W spotkaniu dwóch przegranych grupy, które nie mogły już nic zmienić było nudne i dość przewidywalne. Przeważała Teutonia, kotrolując grę przez większość czasu, choć bez specjalnej energii. Scholandia całkiem skutecznie była w stanie się bronić, ale nie udało się jej zorganizować żadnej sensownej akcji ofensywnej.

Zwycięska bramka dla Teutończyków padła dopiero w 76 minucie. Teutonia wygrała swój mecz o honor, jednak nadal będzie musiała wrócić do domu po zderzeniu z niepokonanymi Wandejczykami i silną Pięciopolską.


grupaB

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
142014
23039
32228
41053

TRIzondal 3 – 0 KUGAria

Wynik meczu był przewidywalny, nie zobaczyliśmy kolejnego nagłego zrywu stepowych nomadów. Kugarzy znowu grali w dziwacznej formacji 4-2-4, co, jak można się spodziewać, nie pomogło ani ich obronie ani atakowi.

Liczne ataki Trizondalu (12 strzałów na bramkę w całym meczu) napotykały w sumie tylko jeden opór – bramkarza Rahimiego. Ten samotny bohater wyłapał większość piłek i w przeciwieństwie do potykających się kolegów (zapewne nieprzyzwyczajonych do gry na własnych nogach zamiast konno) w pełni zasłużył na wysoką ocenę i status gracza meczu.

SARMACJA 0 – 1 BRODRIA

To spotkanie to największe zaskoczenie kolejki. Wynik oznacza, że w fazie finałowej nie zobaczymy drużyny Sarmacji – mistrza poprzedniego Mundialu i wicemistrza Ligi Mikroświatowej. Pewni swojego Sarmaci będą musieli we wstydzie wrócić do domu.

Ten mecz był bardzo wyrównany i skupiał się na bezpardonowej walce w środku pola. Skuteczniejsi w natarciach byli jednak Brodryjczycy – to im udało się oderwać już w 12 minucie, kiedy jednak gol Richie Bishopa nie został uznany przez sędziego. Bardziej poszczęsciło się im w 30 minucie, kiedy do siadki dalekim strzałem piłkę posłał Cesario Laranja.

Mimo desperacji Sarmaci nie były w stanie ani w tej, ani w drugiej połowie wyprowadzić chociażby jednego skutecznego ataku na bramkę Brodrii. Trener Dostojewski zacierał ręce i kiedy zabrzmiał gwizdek miał powody do radości, bo dał awans swojej drużynie, jednocześnie eliminując z turnieju potencjalnego faworyta.


grupaC

BIALENIA 1 – 0 SURMENIA

Sen o awansie Surmenii był dość krótki – spotkanie z liderem grupy to mimo wszystko nie był spacerek, mimo że trener Michaelus zapowiadał walkę. Ciężko jednak stwierdzić, że słowa nie dotrzymał: Surmenia, mimo oczywistej przewagi przeciwnika długo utrzymywała stan bezbramkowego remisu. I znów, jak w poprzednich meczach, była to zasługa bramkarza: Zakay Zetti pracował na bramce i był w stanie wyłapać aż 7 strzałów.

Niestety, szczęście opuściło go na chwilę w 79 minucie, kiedy z podania Gartha alkera piłkę do siatki posłał głową bialeńczyk Roch Choros. Zwycięstwo było dla Bialenii jak najbardziej zasłużone. Warto też podkreślić, że w obliczu wyniku drugiego meczu w grupie nawet remis nie uratowałby Surmenii awansu.

HASSELAND 3 – 0 ABACHAZJA

Choć stawką był awans, to ciężko to spotkanie nazwać wyrównaną bądź ostrą walką. Tym razem Hasseland nie miał żadnych problemów w meczu z Abachazami, którzy zostali sprowadzeni do parteru i tym samym zakończyli Mundial na ostatniej pozycji w grupie.

Było to dośc brutalne widowisko – mieliśmy co najmniej dwie kontuzje, a surowy sędzia sypał obficie żółtymi kartkami. Hasseland natomiast sypał golami. Łącznie piłka w siatce Abachazów zatrzepotała cztery razy, przy czym bramka z 79 minuty nie została uznana. Tym samym Hasseland zapewnił sobie awans do ćwierćfinałów.


grupaD

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
132111
232111
32228
40242

BARIDAS 1 – 0 DREAMLAND

Niespodziewana porażka Dreamlandu nie doprowadziła do zmian w tabeli, ale jest ewidentnym dowodem że trener pozornie lepszej drużyny zlekceważył przeciwnika. W całym spotkaniu Baridas przeważał, choć i tak brakowało mu skuteczności i ofensywy, aby uczynić ten sukces oczywistym. Był to już zresztą tylko mecz o honor, bo Baridas nie miał już szans na awans.

Jedyna bramka meczu padła już w pierwszej połowie, kiedy po rzucie rożnym odważnie strzelił Abhiman Deepham. Dreamland w żadnym momencie spotkania jednak nie zdecydował się na jakąś próbę odrobienia straty. Prawdopodobnie nie zależało im już tak na wyniku – bo zgodnie z rozkładem punktów mieli awans w kieszeni. Fakt, że Slawonia tylko zremisowała, a nie wygrała z Elderlandem pozwolił zachować pierwsze miejsce w grupie, przy równym stanie punktów i przewadze w bilansie bramek.

SLAWONIA 2 – 2 ELDERLAND

Drugi raz w tych rozgrywkach Elderland ocknął się na tyle, żeby nawiązać równorzędną walkę – do której miał niewątpliwie warunki. Mimo pewnej przewagi Slawonii, Elderland był w stanie kontratakować, a w drugiej połowie był nawet stroną agresywniejszą.

Początek meczu był nietypowy ze względu na potrzebę dostosowania się graczy do niezwykle ostrego sędziego, który żółte kartki wlepił w 2, 4 i 7 minucie (1 Slawonii, 2 Elderlandowi). W 9 minucie padła natomiast pierwsza bramka – dla Slawonii. Po dalszej wyrównanej walce z pewną przewagą Slawonii i drugim golu w 36 minucie większość komentatorów i kibiców uznało, że Slawonia spokojnie zgarnie trzy punkty i być może wyprzedzi Dreamland w tabeli na koniec fazy grupowej.

Druga połowa była jednak odrodzeniem się Elderlandczyków. Ich gra zyskała na skuteczności i zaczęli wyprawiać się co raz śmielej na połowę Slawonii. Pierwsza bramka kontaktowa padła w 74 minucie, a w 82 po dramatycznej walce w polu karnym sędzia podyktował rzut karny, który Elderlandczycy wykorzystali, uzyskując remis.


Mundialowy humor cz. 1

humor_aktorFinał V-Mundialu. Pełen stadion, tylko jedno puste miejsce. Po meczu jeden z kibiców pyta faceta, który siedział obok:
– Czy to wolne miejsce należało do Pana?
– Tak, miałem iść z żoną na ten mecz, ale zmarła.
– To dlaczego nie poszedł Pan z kimś z rodziny albo znajomym?
– Wszyscy są na pogrzebie…


– Czemu wszyscy wymyślają temu facetowi?
– Bo rzucił w sędziego kaloszem.
– Ale przecież go nie trafił?
– Właśnie dlatego.


Surmeńczyk ogląda mecz reprezentacji, gdy z kuchni żona prosi go o zdjęcie garnków z szafki. Zgadza się, pod warunkiem że będzie mu relacjonowała przebieg meczu. Wchodzi na krzesło i nagle słyszy jak żona woła:
– Gol!
I po chwili:
– Znowu gol!
Pyta się żony:
– A kto strzelił?
– Pierwszego nie dosłyszałam, a drugą jakiś Powtórka.


Świeżo upieczony trener mówi do prezesa klubu:humor_lozko
– Potrzeba nam dwóch dobrych obrońców, już sobie ich wypatrzyłem, kosztują razem 3 miliony.
Prezes się zastanawia i po chwili mówi do trenera:
– Widzisz, to jest tak, za tyle to ja mam 9 punktów w lidze…


Finał V-Mundialu. Siedzącego na trybunach malucha zagaduje mężczyzna siedzący obok:
– Przyszedłeś sam?
– Tak, proszę pana.
– Stać cię było na tak drogi bilet?
– Nie, tata kupił.
– A gdzie jest twój tata?
– W domu, szuka biletu.


 

V Kolejka V-Mundialu – sprawozdanie

Rozegraliśmy już przedostatnią kolejkę i sytuacja co do awansów już się częściowo wyklarowała. W części grup jednak nadal ostatnia kolejka może być decydująca…


grupaA

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZBILANSPKT
16002318
2402612
3204-76
4006-220

WANDYSTAN 3 – 0 TEUTONIA

Wandystan w ładnym stylu utrzymuje nadal komplet punktów i czyste konto pod kątem straconych bramek. Całe spotkanie to dominacja przeważających Wandejczyków, którzy ogrywali Teutonię jak chcieli. To, że padły tylko 3 bramki można przypisać dobrej postawie teutońskiego bramkarza, który starał się jak mógł przy niemocy swoich kolegów z pola. Co ciekawe, w tym spotkaniu piłka raz (w 36 minucie) co prawda trafiła do siatki Wandejczyków, jednak gol nie został uznany. Poza tym Wandejczyków dotknęła kontuzja pomocnika Mirona Aldescu, który będzie pauzował w ostatnim meczu fazy grupowej, jednak powinien wyzdrowieć do ćwierćfinałów.

Co prawda Wandystan miał pewność awansu już w połowie rozgrywek, ale w tym (i meczu VRP-Scholandia) meczu umarła już nawet teoretyczna nadzieja, że Teutonii uda się dogonić VRP. Tym samym znamy już na sto procent drużyny awansujące z grupy A.

PIĘciopolska 4 – 0 scholandia

To kolejny mecz z udziałem Scholandii, w którym ta drużyna nie była w stanie zrobić nic. Pięciopolska trzymała piłkę przez ponad 2/3 meczu (!) i nie dopuściła do ani jednej skutecznej akcji Scholandczyków. Dwie bramki padły w pierwszym kwadransie, a Pięciopolanie nie płakali nawet po nietrafionym rzucie karnym z 23 minuty. Kolejne dwie bramki w drugiej połowie załatwiły kwestię wysokiego wyniku.

Również VRP na ostatni mecz grupowy straciła jednego z graczy – kontuzja Szczepana Przybyło powinna jednak wyleczyć się w sam raz na ćwierćfinał, w którym będą brać udział Pięciopolanie.


grupaB

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
142014
23039
32228
41053

BRODRIA 3 – 0 KUGARIA

Mecz ten pokazał, że ostatni sukces z Sarmacją to chyba wszystko na co stać Kugarów. Kolejny mecz, w którym jedna strona – w tym wypadku Brodria – dominowała przez całe spotkanie, nie dopuszczając przeciwników do piłki i nie pozwalając na prawie żadną akcję pod swoją bramką.

Mecz obfitował natomiast w nietypowe zdarzenia. Po dwóch bramkach w pierwszej połowie, tuż po przerwie po agresywnym ataku Brodrii, Kugar Book posłał nieszczęśliwie piłkę do własnej  bramki. Co ciekawe, był to ostatni gol w meczu – mimo że od 55 minuty Kugarzy grali w osłabieniu, po tym jak na ławkę został posłany kapitan ich reprezentacji – Neil Guy.

Zwycięstwo Brodrii to dla nich szansa – choć są na trzecim miejscu, brakuje im tylko dwa punkty do Sarmacji. Nadal są w grze i najbliższa kolejka może być dla nich decydująca.

SARMAcja 0 – 0 TRIZONDAL

Do tego spotkania Sarmaci wychodzili zdeterminowani aby odzyskać przewagę. To jednak się nie udało. Trizondal, rozsądnie nastawiony na defensywę, był w stanie powstrzymać mistrzów ostatniego mundialu w środku pola. Bezbramkowy remis to sukces dla Trizondalczyków, którzy zachowali przewagę i de facto zagwarantowali sobie wyjście z pierwszego miejsca (musieliby przegrać z Kugarią, aby stracić swoją pozycję).

Sytuacja Sarmacji w tym momencie jest nieciekawa. Drugie miejsce w grupie to poniżej oczekiwań wobec tej drużyny. W dodatku ich awans nadal nie jest niezachwiany – ostatnia kolejka nadal może zrzucić ich na trzecie miejsce. Jeżeli miałby miejsce cud i Brodria, postawiwszy wszystko na wygraną pokonałaby w ostatniej kolejce Sarmację, to mielibyśmy do czynienia z niezwykłą sytuacją, w której ostatni mistrz i faworyt nie wyszedł by z grupy. To jednak mimo wszystko mało prawdopodobne, tym bardziej, że Sarmaci wiedzą o co będą walczyć.


grupaC

ABAchazja 0 – 0 surmenia

Surmeńczycy po raz kolejny zagrali na remis, więdząc, że szanse na wygraną są niewielkie. Być może niesłusznie – to Surmeńczycy przeważali w tym meczu, choć ograniczał się on głównie do walki w środku pola. Abachazi w efekcie zostali na ostatnim miejscu w grupie, jednak szanse na awans zachowali – jeżeli wygrają w ostatnim spotkaniu z Hasselandem.

Taktyka Surmenii okazała się przynosić zadziwiające efekty. W przedostatniej kolejce znaleźli się nieoczekiwanie na 2 miejscu, mając szanse na awans. Są to jednak szanse dość niewielkie – aby mieć pewność, musieliby w ostatnim meczu wygrać z liderem – Bialenią, na co szanse mają niewielkie. Jeżeli zremisują albo przegrają, to decydujący będzie mecz Abachazji z Hasselandem. Kombinacji jest kilka, ale generalnie dla Surmenii najlepszym wynikiem tamtego spotkania byłby remis, niemal w każdej kombinacji dający jej awans.

HASSELAND 0 – 1 BIALENIA

 

Po wyrównanym meczu Bialenia w oszczędnym stylu zapewniła sobie awans do fazy finałowej. Mecz był jednak dość dramatyczny. Pierwsza połowa to zdecydowanie przewaga Hasselandu, który mocno naciskał na Bialeńczyków. Mimo tego, „Zieloni” zdołali się obronić i na przerwę gracze schodzili w sytuacji bezbramkowego remisu. Po przerwie to Bialenia rzuciła się do ataku, ale w podobny sposób zabrakło jej skuteczności w wykończeniu akcji.

Nerwowość w miarę nieubłaganego zbliżania się końca meczu udzielała się obu stronom. Przełomem zdawała się sytuacja w 81 minucie, kiedy Valter Winther z Hasselandu oderwał się od obrońców Bialenii i po walce w polu karnym posłał piłkę do siatki. Gol został jednak unieważniony, gdyż sędzia dopatrzył się ciągnięcia za koszulkę w trakcie starcia. Hasselandczycy podupadli na duchu i uznali, że mecz zakończy się remisem. Tymczasem niespodziewanie, już w 2 minucie czasu doliczonego Robert Fabianowski  z Bialenii zdołał wykonać niesamowity strzał z długiego dystansu, kompletnie zaskakując rozluźnionego już bramkarza Hasselandu i dając Bialenii upragnione zwycięstwo.

Bialenia ma swój awans, raczej z pierwszego miejsca (matematycznie wysoka przegrana z Surmenią mogłaby je zmienić w drugie miejsce, ale to nieprawdopodobny scenariusz). Hasseland tymczasem znalazłszy się niespodziewanie na 3 miejscu w grupie musi się skupić w ostatniej kolejce, jeśli chce liczyć na awans. Nadal jest on realny, bo szanse na wygraną Surmenii z Bialenii są małe. Jakiekolwiek zwycięstwo przy remisie bądź przegranej Surmenii z Bialenią da Hasselandowi upragnione drugie miejsce. Jeżeli jednak Hasseland przegra bądź zremisuje, to z grupy nie wyjdzie.


grupaD

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
132111
232111
32228
40242

DREAMLAND 6 – 0 ELDERLAND

Wysoka wygrana Dreamlandu totalnie pogrążyła Elderland. Dwie bramki padły w pierwszej połowie, cztery – w drugiej. Dreamlandczycy nie pozostawili niczego przypadkowi i zagrali ofensywnie, zbierając trzy punkty i podnosząc swój bilans bramek do +12.

Wygrana oczywiście przypieczętowała pewność awansu. Nadal jednak nie jest oczywiste, czy Dreamland awansuje z pierwszego miejsca – aby mieć pewność, musi w najbliższym spotkaniu pokonać Baridas, albo liczyć na remis lub przegraną Slawonii z Elderlandem.

BARIDAS 0 – 1 SLAWONIA

Sukces Slawonii został wymęczony po długim meczu. Slawonia przeważała przez większość spotkania, jednak nie była w stanie tej przewagi wykorzystać. Nerwowa końcówka dała jednak przewagę gospodarzom, po tym jak baridajski pomocnik M Vincent dostał czerwony kartonik i Baridas grał w osłąbieniu. Mimo to, dopiero w 89 minucie Slawończyk Nemat Omidy po rzucie rożnym zdołał posłać piłkę do siatki przeciwnikom, dając swoim 3 punkty i pewien awans.

Przegrana pogrzebała jakiekolwiek nadzieje Baridasu na awans. Slawończycy mogą natomiast rywalizować z Dreamlandem o kolejność awansu – i teoretycznie mają w tej rywalizacji słabszego rywala (Elderland). Wygrana może dać im pierwsze miejsce, pod warunkiem że Dreamland nie zdobędzie w swoim spotkaniu 3 punktów


Ciekawostki mundialowe

Liczby i FAKTY OBECNEGO MUNDIALU

W V-Mundialu Orientyka 2016 bierze udział 16 drużyn z 12 niepodległych państw i 4 autonomicznych regionów.  Drużyny te dysponują łącznie 296-ioma zawodnikami. Liczba ta raczej nie ulegnie zmianie, gdyż trenerów zgodnie z regulacjami MUP obowiązuje zakaz transferów w trakcie trwania Mundialu.

Uczestnicy łącznie rozegrają w ciągu całego turnieju aż 56 spotkań, na 14 stadionach w 3 krajach organizujących. Cała impreza, od meczu otwarcia do meczu finałowego będzie trwać 28 dni. Nie uwzględniając kwestii nieprzewidywalnych, tj. ewentualnych dogrywek, karnych i czasu doliczonego, łącznie mecze potrwają co najmniej 5040 minut, czyli 84 godziny. Gdyby te spotkania miały być rozgrywane po kolei, bez przerwy, całość potrwałaby trzy i pół dnia.

CIEKAWOSTKI z historii V-mundialu

W ramach oficjalnych rozgrywek Mikroświatowej Unii Piłkarskiej od lipca 2007 roku do początku tego Mundialu rozegrano aż 27 sezonów, w tej liczbie 14 Mundialów. Resztę stanowiły rozgrywki ligowe, określane obecnie jako Liga Mikroświatowa. Dodatkowo kiedyś miały miejsce rozgrywki Pucharu Interkontynentalnego oraz (jednokrotnie) Pucharu Prezesa MUP.

Dopiero od 2009 roku V-Mundial jest rozgrywany w obecnej formie pucharowej, tj. eliminacji grupowych i finału, wzorowanych na realnym mundialu. Wcześniej rozgrywki miały formę standardowej ligi piłkarskiej (tak jak obecna Liga Mikroświatowa). Wcześniej poszczególne rozgrywki trwały dłużej, ze względu na rozgrywanie Pucharów obok zwykłej ligi, co sprawiało że rozgrywany był tylko jeden mecz ligowy w tygodniu.

1v-mundial
Logo 1-go V-Mundialu na Austro-Węgrzech i w Trizondalu (2007).
2v-mundial
Logo 7-go V-Mundialu w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu (2010)

Przed obecną, piętnastą edycją, V-Mundial trzykrotnie gościł już na Orientyce – w pierwszej edycji (Trizondal i Austro-Węgry), w piątej (Winktown) oraz siódmej (Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu). Z pierwszego i siódmego mundialu zachowały się loga, choć w niskiej rozdzielczości (po prawej i lewej), natomiast logo piątej edycji jest zachowane na filmiku promocyjnym, który jest umieszczony u na końcu artykułu.

Co ciekawe, niektóre Mundiale, z braku chętnych, odbywały się bez oficjalnych organizatorów (m.in. trzecia, czwarta i dziewiąta edycja). Zgodnie z oficjalną nomenklaturą mecze rozgrywane były wtedy odpowiednio w krajach poszczególnych reprezentacji.


Powyższe ciekawostki sponsorowały linie lotnicze Air Mundial – najlepszy przewoźnik dla kibiców z całego świata.

Leć z nami po zwycięstwo!


IV Kolejka V-Mundialu – sprawozdanie

Za nami czwarta kolejka i powoli zbliżamy się do końca fazy grupowej. Można już mówić o pewniakach i faworytach, choć walka o awans wszędzie jeszcze się toczy.


grupaA

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZBILANSPKT
16002318
2402612
3204-76
4006-220

TEUTONIA 0 – 4 PIĘciopolska

Po pierwszym meczu, w którym Teutonia została pierwszy raz rzucona na deski w tej kolejce nastąpił nokaut. Wysoka skuteczność VRP, która zagrała – o dziwo – bez rezerwowych, pozbawiła Teutonię wszelkich złudzeń. Choć w statystykach strzałów mecz wyglądał na wyrównany, to w praktyce Pięciopolanie nie dali Teutończykom żadnych szans, zaczynając od bramki w 2 minucie. Później było już tylko gorzej. Gole wpadały jeszcze w 20, 77 i 79 minucie.

Warto zwrócić uwagę, że Teutonia ma na swoim koncie niewykorzystanego karnego, a Pięciopolska – jeszcze jedną nieuznaną bramkę. To wszystko składa się na obraz całkowitego rozbicia Teutończyków. Choć w czystej teorii Teutończycy mogliby jeszcze nadrobić 6 punktów różnicy do Pięciopolan, ale wymagałoby to dwóch zwycięstw i dwóch przegranych VRP, co nie jest specjalnie prawdopodobne. Wstępnie można powiedzieć, że VRP zapewniło sobie już awans z drugiego miejsca.

Scholandia 0 – 5 wandystan

Powtórka z poprzedniej rozgrywki. Wandystan grał jak chciał i co chciał. Wysoka skuteczność Wandejczyków ponownie kontrastowała z nieporadnością Scholandii. Oddając głos trenerowi z Wandystanu:

Nuudno. Gdyby nie turystyka i rozczytywanie mgliście pamiętanego alfabetu na ulicach Kaharonei Wandejczycy zdechliby z nudów. Bieganie 62% za piłką przy scholandczykach przewracających się o własne nogi to nie jest cos co bym określił jako przyjemne popołudnie.

Zapewne przyjemne było dla Albana Hoxy, który zaliczył w tym meczu hattricka. Na pewno mniej przyjemne dla Izydora Milewskiego ze Scholandii, który nieszczęśliwie strzelił pod koniec meczu samobója. Awansu Wandystanowi już nikt nie odbierze, nie ulega też wątpliwości, że nastąpi on z pierwszego miejsca. Wszystko wskazuje, że tabela w grupie A na dwa mecze przed końcem jest już ustalona.


grupaB

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
142014
23039
32228
41053

KUGARIA 4 – 0 SaRMAcJA

Proszę Państwa, to nie jest błąd w zapisie. Powtarzam – to jest prawdziwy wynik. Na pewno największe zaskoczenie tej kolejki, a prawdopodobnie całego mundialu. Po trzech upokarzających porażkach Kugarzy zebrali się w sobie i chyba w końcu wymodlili łaskę u swoich bogów niebios. To naprawdę niespodziewany przełom, tym bardziej w meczu z dotychczasowym mistrzem, który liczył na kolejną łatwą wygraną i punkty.

Gdy bezpośrednio po rozpoczęciu meczu Kugarzy rzucili się do nagłego ataku i zaskoczyli Sarmatów, zdobywając bramkę już w 1 minucie wszyscy byli w szoku, ale uznano to za wypadek przy pracy. W miarę jednak jak mecz się rozwijał na jaw wyszła całkowita nieporadność Sarmatów i wyjątkowa, niespotykana do tej pory skuteczność Kugarów. Wyglądało to tak, jakby na jeden mecz obie strony zamieniły się talentami.

Po pierwszej połowie było 2-0. Co jednak gorsze – Sarmaci po przerwie nadal byli zdekoncentrowani i rozbici, na tyle, że nie zdołali zorganizować ani jednego skutecznego ataku. Kugarzy – przeciwnie, w 48 i 52 minucie spokojnie zdobywali kolejne bramki, ustalając wynik na 4 do 0. Trenera Sarmacji ze stadionu wynoszono na noszach z podejrzeniem stanu przedzawałowego. Niezwykła, zaskakująca porażka Sarmacji kosztowała ją wywalczoną ostatnio pierwszą pozycję w grupie. Teraz to Sarmaci, jeżeli zależy im na awansie z pierwszego miejsca, będą musieli gonić Trizondal, który znów ich wyprzedził.

TRIZONDAL 3 – 1 BRODRIA

Drugi mecz tych drużyn ponownie był dość wyrównany, przynajmniej w pierwszej połowie. Pierwszego gola zaliczyli Brodryjczycy w 19 minucie, ale juz cztery minuty później po faulu w polu karnym sędzia podyktował jedenastkę dla Trizondalu, którą pewnie wykorzystał Carlton Hargreaves, wyrównując na 1-1. Z takim wynikiem drużyny zeszły na przerwę.

Po przerwie szybko okazało się, że to gospodarze jednak znów prą ku zwycięstwu. Już w 48 padł gol Colakovicia po rzucie wolnym, a w 56 minucie Tibor Fust ustalił wynik na 3-1.  Trizondal zapewnił sobie tą wygraną awans – teraz może się już tylko zmienić z którego miejsca wyjdą z grupy.


grupaC

SURMENIA 1 – 0 HASSELAND

Kolejne zaskoczenie w tej kolejce, choć może nie aż tak wyraźne jak w przypadku Kugarii z Sarmacją. Mecz był mocno wyrównany w pierwszej połowie, choć ewidentnie to Hasslandowi brakowało skuteczności w wykonywaniu ataków. Trener w oczywisty sposób olał przygotowania do meczu, nie wskazał graczy rezerwowych co się na nim zemściło po tym, jak Heckinbottom i Bellavista musieli grać z lekkimi kontuzjami, co mocno zaciążyło na ich skuteczności.

W drugiej połowie Surmenia wyczuła, że to może być jej szansa na pierwsze punkty w turnieju. Stąd też rozpoczęła żmudne montowanie ataków. W 69 minucie piłka zatrzepotała w siatce Hasselandu, jednak sędzia odgwizdał spalonego. Napięcie rosło aż do 82 minuty, kiedy Grigoris Tochourochou strzelił pierwszą bramkę dla Surmenii w tym turnieju. Stadion w Realcie oszalał ze szcześcia. Surmenia zdobyła 3 punkty i przeskoczyła w tabelu Abachazję, wskakując na 3 miejsce. Co więcej, jeżeli zespołowi prowadzonemu przez Michaelusa dopisze znowu szczęście, to w zasięgu jest też nadal awans z grupy, do tej pory uważany za marzenie ściętej głowy.

BIALENIA 4 – 1 ABAchazja

Po remisie w poprzedniej kolejce Bialeńczycy postanowili pokazać swoim przeciwnikom z Nordaty „kto tu rządzi”. Dominowali przez cały mecz, choć Abachazi nie poddali się bez walki.

Pierwsza połowa była w całości dla Bialenii. Bramki w 11 i 31 minucie dały „zielonym” duży dystans do graczy Imperium. Po rozpoczęciu drugiej połowy rozgorzała bezpardonowa walka, po której w 68 minucie Abachazi zdobyli gola kontaktowego i zdawali się wychodzić z kryzysu. Bialeńczycy jednak szybko opanowali sytuację i osiem minut później posłali ponowie piłkę do bramki Abachazji, grzebiąc nadzieje na wyrównanie. Dodatkowo po kolejnym ataku i faulu w polu karnym w 88 minucie wynik na 4-1 ustalił bialeńczyk Roch Choros, strzelając z jedenastego metra.

Abachazi są w chwili obecnej w najgorszej sytuacji w grupie, jednak nadal nie są bez szans. Po serii kolejek z licznymi remisami różnica między liderem (Bialenią) a Abachazją to tylko trzy punkty.


grupaD

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
132111
232111
32228
40242

ELDERLAND 0 – 4 BARIDAS

Po tym meczu można powiedzieć, że remis w poprzedniej kolejce był wyłącznie wynikiem nieprzygotowania Baridasu do tego, że jego przeciwnik się nagle „ogarnie”.  Tym razem Baridajczycy postawili na brutalny atak, aby nie pozostawić nic przypadkowi – i to się udało. Pierwsza połowa była mimo to dość wyrównana. Pierwsza bramka padła dopiero pod koniec, w 38 minucie kiedy baridajczyk Jarvis McImage strzelił po oderwaniu się od obrońców. Było to deprymujące dla Elderlandu, ale nie złamało całkiem ich ducha.

Tym co to zrobiło była nieudana próba wyrównania tuż po przerwie, kiedy rzucili się do odrabiania straty. W 47 minucie Feliks Martyna posłał piłkę do bramki Baridasu, jednak sędzia odgwizdał spalonego. Wątpliwości specjalnie nie było, jednak Elderlandczycy byli zdeprymowani. Nic więc dziwnego, że trzy minuty później Baridas po rożnym zdobył drugiego gola. Wynik meczu był już raczej przesądzony. Mimo to czekało nas jeszcze dwadzieścia pięć minut nerwowej walki w środku pola, po czym ytuację całkiem wyjaśniły bramki w 76 i 78 minucie, ustalające wynik na 4 – 0.

Wynik meczu dał Baridasowi kontakt punktowy z awansującą dwójką. Jeżeli poszczęści mu się w kolejnych spotkaniach – nadal może awansować.

SLAWONIA 0 – 1 DREAMLAND

Zapowiadał się kolejny nudny mecz i remis. Rywale zagrali podobnie jak kolejkę wcześniej – Slawonia defensywnie, Dreamland ofensywnie. W pierwszej połowie mecz ograniczył się więc do przepychanki w środku pola.

W drugiej połowie Dreamlandowi udało się kilkukrotnie oddać strzał na bramkę Slawonii, ale bezskutecznie. Wydawało się, że to już koniec, ale wykorzystując już to rozluźnienie w czasie doliczonym Dreamland doprowadził do rzutu rożnego, po którym piłkę do bramki główką skierował kapitan Dreamlandu – Havar Svarstad.

Po dość brzydkim i nudnym meczu Dreamland zaliczył jednak trzy punkty, dzięki czemu z jednym punktem przewagi wyszedł na prowadzenie w swojej grupie, przed Slawonią. Nic jednak nie jest w tej grupie przesądzone, bo poza ostatnim Elderlandem, każdy może liczyć jeszcze na awans.


Wyniki plebiscytu na faworyta V-Mundialu

Znamy już wyniki plebiscytu na faworyta V-Mundialu. Głosy oddało aż 24 fanów z całego Mikroświata – i zgodnie z przewidywaniami głosy rozłożyły się dość równo. Główny faworyt – Mandragorat Wandystanu – zebrał 5 głosów, czyli tylko nieco ponad 1/5 ogółu głosów. Na drugim miejscu z 4 głosami niespodziewanie znalazł się Dreamland, a na trzecim, z trzema głosami – Abachazja.

Ciekawy jest brak wśród liderów mistrza ostatniego Mundialu – Sarmacji, którą poparła tylko jedna osoba. Więcej głosów zebrały nawet regiony Sarmacji – Teutonia czy Baridas (po dwa).

Pełny rozkład głosów znajduje się ponizęj. Dziękujemy za głosowanie!

Kto wygra V-Mundial?

  • Wandystan (22%, 5 Votes)
  • Trizondal (9%, 2 Votes)
  • Teutonia (9%, 2 Votes)
  • Surmenia (4%, 1 Votes)
  • Slawonia (4%, 1 Votes)
  • Scholandia (0%, 0 Votes)
  • Sarmacja (4%, 1 Votes)
  • Pięciopolska (4%, 1 Votes)
  • Kugaria (4%, 1 Votes)
  • Hasseland (4%, 1 Votes)
  • Elderland (0%, 0 Votes)
  • Dreamland (17%, 4 Votes)
  • Brodria (0%, 0 Votes)
  • Bialenia (0%, 0 Votes)
  • Baridas (9%, 2 Votes)
  • Abachazja (13%, 3 Votes)

Total Voters: 23

Loading ... Loading ...

III Kolejka V-Mundialu – sprawozdanie

To już trzecia kolejka V-Mundialu, czyli półmetek fazy grupowej. Najmocniej przepraszamy za chwilowe opóźnienie w publikacji i zapraszamy do lektury naszej relacji!


grupaA

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZBILANSPKT
16002318
2402612
3204-76
4006-220

PIĘciopolska 2 – 1 teutonia

Ważny mecz, gdyż na półmetku widać już, że Pięciopolska i Teutonia walczą o drugie miejsce w grupie. Co do zasady w meczu przeważała Pięciopolska, ale pomimo licznych prób, w pierwszej połowie nie udało jej się trafić do bramki Teutończyków. Ci natomiast wykorzystali swoją jedyną szansę, po tym jak w 33 minucie po faulu sędzia wskazał na jedenastkę. W efekcie do szatni  Teutoni schodzili optymistycznie, prowadząc.

Druga połowa była już jednak całkowitą dominacją Pięciopolski. Ciągły nacisk na Teutończyków zaowocował bramką wyrównującą w 55 minucie, a zanim Teutończcy się otrząsnęli – wpadła kolejna, już cztery minuty później, wyprowadzając Pięciopolskę na prowadzenie. Takim też wynikiem skończyło się całe spotkanie, dając 3 punkty VRP i przewagę na starcie rywalizacji o drugie miejsce.

wandystan 5 – 0 Scholandia

Tu ciężko było spodziewać się było czegoś innego. Mecz Lidera Grupy i faworyta do mistrzostwa z debiutującą (przynajmniej z tą drużyną) Scholandią nie zawiódł tych, którzy obstawiali wysoką wygraną Wandejczyków, i to pomimo że ewidentnie „ćwiczyli młodzież”. W całym meczu Scholandia zdołała oddać tylko jeden strzał na bramkę Wandystanu, oczywiście nieskuteczny, Wandystan strzelał 12 razy i trafił 5.

Ostry sędzia nie żałował żółtych kartek – obie strony dostały po trzy. Obyło się jednak bez poważniejszych kontuzji. Podsumowując – Wandystan utrzymuje czyste konto i na półmetku ląduje z trzema wygranymi, 10 bramkami strzelonymi i bez żadnej straconej.


grupaB

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
142014
23039
32228
41053

SARMAcja 4 – 0 kugaria

Kolejna masakra Kugarów, tym razem w wykonaniu mistrzów świata. O meczu ciężko napisać coś, co nie byłoby oczywistością: Sarmaci, wystawiwszy „drugi sort” swoich graczy, dominowali na boisku. Pierwszy gol wpadł już w 8 minucie, ostatni już w czasie doliczonym – w 93 minucie. W pierwszej połowie Kugaria nawet zdołała przeprowadzić atak na bramkę Sarmatów, ale można powiedzieć że na tym ich udział w tym meczu się zakończył.

Wysoka wygrana to dla Sarmacji dobry znak, bo dzięki wyższemu bilansowi bramek byli w stanie wyjść w grupie na prowadzenie przed Trizondalem.

BRODRIA 0 – 1 trizondal

Mocno wyrównany mecz, który jednak charakteryzował się głównie ciągłą walką pozycyjną w środku pola. W pierwszej połowie żadnej ze stron nie udało się nawet zbudować sytuacji podbramkowej! Po przerwie Trizondal zaskoczył Brodryjczyków, już w 47 wyprowadzając nagły atak i zdobywając upragnioną bramkę.

Brodria rzuciła się do odrabiania strat, jednak mimo dwóch prób, nie udało jej się pokonać Trizondalskiej obrony – gospodarz Mundialu zdecydował się bowiem bronić stanu posiadania, co mu się w pełni udało. Niestety dla niego, taki wynik to za mało, żeby utrzymać przewagę nad Sarmacją i Trizondal spadł na drugie miejsce w grupie. Dzięki jednak czterem punktom przewagi nad Brodrią ma już duże szanse na awans.


grupaC

Hasseland 1 – 0 surmenia

Wreszcie mamy przełamanie remisowego impasu, jaki do tej pory panował w grupie C. Mecz jednak w całości wpisywał się w dotychczasowy model wyrównanych meczy remisowych, które oglądaliśmy w tej grupie – obie strony miały podobną liczbę szans (Hasseland – 4, Surmenia – 3) i choć grę kontrolował bardziej Hasseland, to wszystko mogło się skończyć tak jak dotychczas.

Niestety dla gospodarzy turnieju jeden z surmeńskich graczy w 18 minucie, podczas sytuacji podbramkowej, posłał piłkę do własnej siatki. Wynik ten nie uległ już zmianie do końca spotkania, co dało 3 punkty Hasselandowi i mocne prowadzenie na półmetku fazy grupowej.

abachazja 1 – 1 bialenia

Mecz Abachazji z Bialenią był stosunkowo nudny, nawet jak na standardy tej grupy. W całym spotkaniu padły łącznie cztery strzały na bramkę, po dwa na drużynę. W pierwszej połowie mieliśmy sytuację bezbramkową, w drugiej pierwsza swoją okazję wykorzystała Bialenia w 52 minucie wychodząc na prowadzenie po główce Harolda Leadbeatera. Abachazja jednak się nie poddała. Dwadzieścia minut później przeprowadziła kontratak i bramkę zdobył Alexandre Cadot, wyrównując i ustalając wynik.  W efekcie remisu, oba zespoły wylądowały w środku z tabeli, z równą liczbą punktów i bilansem bramek.

Uwaga! W tabeli w naszym systemie najpierw jest Abachazja, a następnie Bialenia, podczas gdy w x11 jest odwrotnie – Bialenia jest druga, a Abachazja trzecia. Niestety, nie mamy na to wpływu – w naszym systemie tabela nie uwzględnia dodatkowych warunków prowadzenia, które uwzględnia x11. Za różnicę najmocniej przepraszamy.


grupaD

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
132111
232111
32228
40242

BARIDAs 2 – 2 Elderland

Można powiedzieć, że Elderland nareszcie się obudził. Po dwóch porażkach menedżer chyba w końcu dojechał do Slawonii, gdzie gra grupa D i wziął się ostro do roboty. Dlatego, ku zaskoczeniu Baridajczyków, walka od początku była zaciekła. Ciężko wskazać drużynę, która dominowała. Elderland ciężko pracował nad posiadaniem piłki, jednak nie potrafił go wykorzystać. Baridas, grając spokojnie, był w stanie wyprowadzić więcej skutecznych ataków na bramkę Elderlandu.

Pierwszy raz piłka zatrzepotała w siatce pod koniec pierwszej połowy, w 38 minucie. Strzelił Durand Riche z Baridasu. Trenerka zespołu Juliette Tedder (wcześniej La Palma) odetchnęła z ulgą, myśląc, że wszystko zaczyna grać tak jak powinno – a gol strzelony „do szatni” pogrąży Elderlandczyków. Nic bardziej mylnego. Bezpośrednio po rozpoczęciu gry Elderlandczycy zmobilizowali się do ataku i już cztery minuty później Nelson Alfena wyrównał na 1-1.

Po przerwie obie strony były zdeterminowane, aby przechylić szalę na swoją stronę. W 70 minucie po faulu na strzelcu bramki – Nelsonie Alfenie – który został zniesiony z boiska z kontuzją, Grzegorz Garlowski wykonał wolny, który wykorzystał Akinlabi Papi, wyprowadzając Elderlandczyków na prowadzenie. Rozwścieczeni Baridajczycy ruszyli do kontrataku – i w tym wypadku nie dali się Elderlandowi cieszyć zbyt długo z wyniku, wyrównując na 2-2 już w 79 minucie. Przez resztę meczu nie zobaczyliśmy już więcej bramki, ale warto zwrócić uwagę na drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną dla Israela Alhadeffa z Baridasu, który w związku z tym będzie musiał pauzować w następnym meczu.

DREAMLAND 1 – 1 SLAWONIA

Mecz o rywalizację na szczycie Grupy D zaczał się pechowo dla Slawonii – już w pierwszej (!) minucie gospodarze turnieju stracili pomocnika Borysa Abrahama, który odniósł kontuzję i musiał zejść z boiska. Pierwsza połowa okazała się być wyrównana – silniejszy atak Dreamlandu rekompensowała skuteczna obrona Slawonii. Do szatni drużyny zeszły nadal z wynikiem 0-0.

Po przerwie nie działo się wiele więcej, aż do 57 minucie, kiedy Mik Bajuk zdołał strzelić z daleka, całkowicie zaskakując bramkarza Dreamlandu i wyprowadzając Slawonię na prowadzenie. Spowodowało to wzrost nerwów po stronie Dreamlandzkiej – napięcie nie spadało, bo przez kolejne minuty Dreamlandczycy mimo prób nie byli w stanie wyrównać. Wszyscy byli pewni, że spotkanie zakończy się zwycięstwem Slawonii – i to był błąd, bo dokładnie w 90 minucie, podczas kolejnego ataku Dreamlandu Morteza Kaabi oddał daleki strzał, zaskakując Slawończyków i ratując Dreamland przed porażką. W efekcie w grupie D mamy do czynienia ze status quo w tabeli – nikt nie spadł i nikt nie awansował.


To już wszystko na dziś. Jutro rano zaprezentujemy wyniki waszego głosowania na faworyta Mundialu. Obserwujcie!

Muzyczna playlista V-Mundialu

Aby uatrakcyjnić Mundial, Organizatorzy przygotowali dla wszystkich trenerów oraz kibiców specjalną V-Mundialową playlistę muzycznąLista zawiera piętnaście polskich i zagranicznych przebojów z różnych gatunków – łączy je oczywiście tematyka piłkarska.

Zachęcamy do odsłuchania zebranych utworów, które wprowadzą Was w piłkarską atmosferę. Zapoznanie się z nimi przyda się podczas planowanego konkursu, w ramach którego wybrany zostanie Przebój Mundialu. Więcej szczegółów – niedługo.


browarySponsorem v-mundialowej playlisty są Browary Njitickie – producent Cydru Njitickiego. Spróbuj nowego odświeżenia!


 

II Kolejka V-Mundialu – sprawozdanie

Za nami druga kolejka V-Mundialu. Zapraszamy do naszej relacji!


grupaA

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZBILANSPKT
16002318
2402612
3204-76
4006-220

Teutonia 0 – 3 Wandystan

Wszyscy liczyli na duże emocje na stadionie w Togerii, jednak jak się okazało, był to mecz skrajnie jednostronny. Wandejczycy nie dali Teutończykom żadnych szans – dosłownie. W czasie całego meczu znacząco przeważali w posiadaniu piłki i w jakości gry na wszystkich częściach boiska. Teutonia nie oddała żadnego strzału na bramkę Simpkinsa, podczas gdy Wandejczcy mieli ich na koncie 7, z czego 3 trafione. Trzy gole, trzy punkty i nadal żadnych straconych bramek dla Wandystanu.

Jedyną stratą dla Wandystanu w tym spotkaniu była kontuzja w 32 minucie napastnika Albana Hoxha, po faulu Helmutha Badego z Teutonii. Bade dostał za to żółtą kartkę, ale Hoxa jest wyeliminowany przynajmniej na najbliższy mecz ze Scholandią (lekarze nie są pewni, czy dojdzie do siebie przed drugim spotkaniem, 8 listopada).

Scholandia 0 – 4 Pięciopolska

Mecz Scholandii i VRP w kukryjskiej Realcie nie specjalnie różnił się od spotkania w Togerii. Również był dość jednostronny, z przewagą w posiadaniu i grze po stronie Pięciopolan,choć w odróżnieniu od Teutończyków Scholandczycy potrafili zmontować jakiekolwiek akcje na bramkę (trzy w ciągu całego meczu).

Nie pomogło im to specjalnie – po dwóch bramkach VRP w pierwszej połowie i jednej w drugiej w 77 minucie Scholandczyków dobiła bramka samobójcza Dawida Szkutnika. Pięciopolanie odbili sobie tym samym porażkę z Wandystanem i zajęli drugie miejsce w tabeli.


grupaB

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
142014
23039
32228
41053

Kugaria 0 – 5 Brodria

Jeżeli w grupie A mówiliśmy o meczach jednostronnych, to tutaj mieliśmy do czynienia z prawdziwą piłkarską masakrą. Kugarom nie pomogły modły do Bogów Nieba, ani dziwaczne ustawienie zespołu (4-2-4) podyktowane chyba układem gwiazd. Pozbawieni nadprzyrodzonego wsparcia Kugarzy nie potrafili zorganizować żadnej akcji, czy to w ataku czy to w obronie. Bramkarz Brodrii niemal zasnął na swojej pozycji. Tymczasem Brodryjczycy strzelali tylko w pierwszej połowie aż osiem razy na bramkę Rahimiego, trafiając do siatki cztery razy.

Prawdopodobnie w przerwie miała miejsce jakaś dyplomatyczna interwencja – być może Car Brodrii uznał, że lepiej nie narażać się na odwet w postaci inwazji stepowych hord – i w drugiej połowie Brodryjczycy głównie ćwiczyli podania do siebie w środku pola, choć nie odmówili sobie jeszcze jednej bramki w 60 minucie.

Brodria odbiła sobie straty z Sarmacją, choć nadal pozostaje na trzecim miejscu w tabeli. Teraz czekają ją dwa spotkania z Trizondalem, które pewnie zadecydują o jej szansach na awans.

Trizondal 0 – 0 Sarmacja

Zaskakujący remis, z jednoznacznym wskazaniem na Trizondal. Dzięki jednoznacznie defensywnej postawie był on w stanie obronić się przed faworytem turnieju. Skuteczność obrony Trizondalu była tak znacząca, że Sarmacja nie zdołała – mimo przewagi w posiadaniu piłki  – zagrozić bramce gospodarzy i zakończyła bez oddania ani jednego strzału. Ze swojej Trizondal zdołał przeprowadzić trzy próby, ale bez powodzenia.

Taki wynik utrzymał pierwsze miejsce Trizondalu w grupie – przy remisie punktowym Trizondal ma przewagę w bilansie bramek. Trizondal, aby się utrzymać na szczycie będzie musiał wysoko wygrać z Brodrią, bo na porażkę czy nawet remis Sarmacji z Kugarią nie ma co liczyć.


grupaC

Surmenia 0 – 0 Abachazja

Bezbramkowy remis gospodarzy po wyrównanym meczu z Abachazją był emocjonujący głownie pod względem kontuzji (aż czterech w całym meczu, na szczęście lekkich). Surmenia przez zdecydowaną większość meczu (szczególnie w pierwszej połowie) kontrolowała piłkę i grę, jednak grała zachowawczo i opieszale. Abachazja grała nieco bardziej ofensywnie, ale z braku posiadania z rzadka tylko była w stanie wyprowadzić akcję pod bramkę przeciwnika.

Mecz skończył się na wymianie chybionych ciosów (po trzy na drużynę). Surmenia, jako nominalnie słabszy z dwóch zespołów (licząc po dotychczasowych osiągnięciach) bardziej skorzysta na tym remisie.

Bialenia 1 – 1 Hasseland

Mecz Bialenii z Hasselandem był nietypowy. Wszystko wskazuje na to, że potencjalni faworyci tej grupy – Hasselandczycy – nie byli specjalnie przygotowani. Ich trener nie wystawił do składu (nietypowy układ 4-5-1) żadnych rezerwowych (!). Zemściło to się w drugiej połowie, gdy Naris Soonornneth musiał, mimo lekkiej kontuzji, grać dalej. Bialenia ze swojej strony straciła obrońcę Ove Noreliusa na samym początku spotkania, ale przynajmniej miał go kto zastąpić.

Po wyrównanym posiadaniu piłki w pierwszej połowie nieudanej wymianie strzałów na bramkę (po jednym), sytuacja w drugiej połowie stawała się co raz bardziej nerwowa. Obie strony liczyły na zwycięstwo i zaczynały naciskać. Wreszcie w 73 minucie po stronie Hasselandu Eldar Dervisic zdołał oderwać się od obrońców i w sytuacji sam na sam – pokonać bialeńskiego bramkarza.

Wyspiarze nie mogli się jednak długo cieszyć sukcesem nad większym państwem stowarzyszonym. Już sześć minut później, rozpaczliwym strzałem z dystansu wymuszonym przez hasselandzką obronę Lior Tagger  zaskoczył bramkarza, wyrównując na 1-1. Po tym obie drużyny wdały się już tylko w walkę pozycyjną na środku pola, bezskutecznie starając się przebić pod bramkę przeciwnika, nie odslaniając przy tym swojej połowy.

Podsumowując – mecz, mimo niezbyt wysokiego wyniku i nie najlepszej dyspozycji obu zespołów był ciekawy ze względu na zaciekłość i wyrównaną walkę.


grupaD

PozycjaReprezentacjaWYGREMPRZPKT
132111
232111
32228
40242

Elderland 0 – 5 Dreamland

Choć wynik identyczny jak w meczu Brodrii i Kugarii, widać zdecydowanie różnicę w jakości drużyn. Tym bardziej wyróżnił się Dreamland, który zdołał przycisnąć aż tak bratnich Elderlandczyków. Już w trzeciej minucie mieliśmy do czynienia z pierwszą sytuacją na rzecz Dreamlandu – kolejne w 12 i 19 minucie. W 23 padła pierwsza bramka na rzecz Dreamlandu – jednak sędzia odgwizdał wątpliwego spalonego. Elderland zdołał stworzyć dosłownie chwilę później własną akcję – jednak potężny strzał trafił w poprzeczkę.

Dreamland nie dał się zbić z tropu i po kolejnym ataku już w 26 minucie padła bramka dla Dreamlndu, tym razem uznana. W kolejnych minutach strony wymieniły kolejne ciosy, jednak bez skutku. Po 45 minutach KD prowadziło 1-0, ale mecz był w miarę wyrównany.

To co zaczęło się w drugiej połowie było niesamowite. Dreamland rzucił się do ataku i już w 48 minucie podwyższył wynik na 2-0. Kolejne bramki padały w 60 i 62 minucie, nie dając Elderlandczykom szansy na oddech. O mały włos, a kolejna padłaby już w 64 minucie, ale tym razem bramkarz Elderlandu zodałał zatrzymać strzał. W dalszej części meczu Dreamland nadal napierał, co ukoronował piąty gol w 79 minucie. Mecz zakończył się wielkim zwycięstwem Dreamlandu, o którym zadecydowała ogromna przewaga w drugiej połowie.

Slawonia 1 – 0 Baridas

Kolejny w miarę wyrównany mecz, choć z silnym wskazaniem na zwycięzcę. Gospodarze cały czas przeważali w posiadaniu piłki i liczbie strzałów na bramkę przeciwnika, jednak mecz przez długo pozostawał bezbramkowym remisem. Dopiero w 82 minucie padł wyczekiwany gol, kiedy piłkę do baridajskiej bramki posłał główką Mik Bajuk, gwarantując gospodarzom 3 punkty.

Dzięki drugiemu zwycięstwu Slawonia utrzymała, z przewagą dwóch punktów, prowadzenie w grupie D. Co będzie dalej zobaczymy po zbliżającym się dwumeczu z głównym rywalem do zwycięstwa w grupie – Dreamlandem.


To już wszystko na dziś. Czekamy na półmetek fazy grupowej, a w międzyczasie zapraszamy do udziału w plebiscycie, który ma wskazać najprawdopodobniejszego zwycięzcę Mundialu. Głosujcie!

Wybierz swojego faworyta!

Za nami druga kolejka! Można już przewidywać faworytów, ale faktem jest, że jeszcze nic nie jest ustalone – i wszystko może się zmienić. Dlatego też nie uważamy, że dzisiejsza ankieta będzie zbyt prosta czy oczywista. Dotyczyć będzie oczywiście tego, kto wg. Was zostanie mistrzem trwającego Mundialu. Nadal każdy ma szanse – a poparcie w ankiecie może wszakże zmobilizować waszych menedżerów. Zachęcamy więc do oddawania głosów!

Głosy można oddawać do momentu rozpoczęcia meczów trzeciej kolejki. Wyniki opublikujemy niedługo później.

Kto wygra V-Mundial?

  • Wandystan (22%, 5 Votes)
  • Trizondal (9%, 2 Votes)
  • Teutonia (9%, 2 Votes)
  • Surmenia (4%, 1 Votes)
  • Slawonia (4%, 1 Votes)
  • Scholandia (0%, 0 Votes)
  • Sarmacja (4%, 1 Votes)
  • Pięciopolska (4%, 1 Votes)
  • Kugaria (4%, 1 Votes)
  • Hasseland (4%, 1 Votes)
  • Elderland (0%, 0 Votes)
  • Dreamland (17%, 4 Votes)
  • Brodria (0%, 0 Votes)
  • Bialenia (0%, 0 Votes)
  • Baridas (9%, 2 Votes)
  • Abachazja (13%, 3 Votes)

Total Voters: 23

Loading ... Loading ...

P.S. Relacja z dzisiejszych meczów pojawi się jutro. Sporo się działo, więc bądźcie cierpliwi 🙂 Oczywiście wyniki możecie już znaleźć na stronie.