Ostatnio dosyć niepokojące wieści niosą się z Elderladu, w którym to kartografowie zdefiniowali pojęcie „terytorium sporne”. Ta błacha z pozoru sprawa wywołała nie lada oburzenie w Surmenii. Czy właśnie nadepnięto na odcisk? Może tutaj właśnie kończy się poprawność polityczna, a zaczyna tabu. Wszystko na to wskazuje, ponieważ zagrożono Elderlandowi atakiem zbrojnym. Znamy to już chyba skądś… Z własnego podwórtka – to raz. I chyba zna takie zachowanie ten, kto miał do czynienia z pierwszą, lepszą yoyonacją – to dwa. Czy aby w Surmenii wraz ze wzrostem apetytu na sąsiadów rósł także regres społeczny? A może to efekt wściekłego psa za ogrodzeniem? Swoiste pączkowanie przypomina czerwonego (sic!) olbrzyma, który początkowo jako gwiazda błyszczał gdzieś w kosmosie, a póżnier rozszerzał się i rozszerzał, w środku robił się coraz bardziej pusty (heh), aż w końcu zapada się sam w sobie. Potraktujcie to jako przepowiednię!
Z Ciprofloksjańskim pozdrowieniem!