Zgłaszam projekt ustawy o państwach nieprzyjaznych:
(http://i.imgur.com/ya7Wecs.png)
USTAWA O PAŃSTWACH NIEPRZYJAZNYCHxx xx xxxx
Artykuł 1.
Republika Bialeńska uznaje za nieprzyjazną mikronację, której działania godzą w dobre imię i interesy Republiki Bialeńskiej lub mikronację, która wysuwa roszczenia terytorialne wobec Republiki Bialeńskiej.
Artykuł 2.
Uznania mikronacji za nieprzyjazną dokonuje Prezydent Republiki Bialeńskiej, który również prowadzi aktualny spis mikronacji uznanych za nieprzyjazne.
Artykuł 3.
1. Obywatelom pełniącym funkcje publiczne w Republice Bialeńskiej zabrania się jakiejkolwiek aktywności na forach państw nieprzyjaznych.
2. Za osobę pełniącą funkcje publiczne uważa się:
a/ Prezydenta
b/ Wiceprezydenta
c/ Szefa rządu
d/ Członka rządu w dowolnej formie
e/ Marszałka Parlamentu
f/ Parlamentarzystę
g/ Sędziego
h/ Członka Trybunału Najwyższego
i/ Dowódcę Sił Zbrojnych
j/ Prezesa Policji Krajowej
3. Za aktywność na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną uważa się:
a/ Posiadanie tam konta - jeżeli zostało założone po uznaniu mikronacji za nieprzyjazną.
b/ Pisanie jakichkolwiek postów od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.
c/ Uczestnictwo w dyskusjach na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną w formach innych niż pisanie postów np. Shoutbox czy IRC od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.
4. Z zapisów punków 1-3 zwolnione są osoby, które uczestniczą w dyskusjach w mikronacji uznanej za nieprzyjazną jako Minister Spraw Zagranicznych lub osoba wyznaczona do kontaktów w danej mikronacji - jeżeli działania te wynikają z bezpośredniego polecenia Prezydenta Republiki Bialeńskiej i tylko w zakresie określonym przez Prezydenta.
Artykuł 4.
Przepisy karne:
1. Osoba naruszająca zapisy Artykułu 3 zostaje w trybie natychmiastowym pozbawiona wszelkich funkcji publicznych w Republice Bialeńskiej.
2. Jeżeli zachowanie się danej osoby wskazuje na działania szkodzące w znacznym stopniu Republice Bialeńskiej, sąd może ukarać daną osobę surowiej - do pozbawienie obywatelstwa i wydalenia z Republiki Bialeńskiej włącznie.
Artykuł 5.
Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia, natomiast zapisu artykułu 3 zaczynają obowiązywać z chwilą ogłoszenia przez Prezydenta pierwszej listy mikronacji uznanych za nieprzyjazne.
Dlaczego taki projekt?
Z dwóch głównych powodów...
Po pierwsze trzeba jakoś rozwiązać problem państw, które uznajemy bo jak tutaj padło nie raz "nie będziemy zaprzeczać faktom dokonanym" czyli faktowi istnieniu takiego v-państwa - ale jednak z drugiej strony musimy jakoś rozwiązać kwestię, że istnieją państwa nam wrogie i trzeba to jakoś zaznaczyć.
W takim przypadku obywatel RB musi jednak wybrać czy chce działać w takim państwie, które jest nieprzyjazne RB czy chce działać w RB. Nie można jednocześnie funkcjonować u siebie i u wroga. Jednocześnie trudno wymagać by obywatel w ogóle nie zadawał się z takim państwem jeśli bardzo mu to do szczęścia potrzebne - jednak możemy i powinniśmy wymagać aby nasz obywatel, który chce pełnić jakieś funkcje publiczne był wolny od kontaktów z takimi nam nieprzyjaznymi państwami.
Czyli chcesz pełnić funkcje publiczne - to zrezygnuj z kontaktów z naszymi wrogami - jest to chyba logiczne? Stąd ta ustawa... mamy prawo żądać od naszych ministrów, posłów, funkcjonariuszy państwowych lojalności wobec naszego kraju, a nie bywania "na salonach u wroga".
Zwykły człowiek może sobie gadać nawet z bandytami, bo takie kontakty same w sobie przestępstwem nie są - ale od osoby pełniącej funkcje publiczne możemy wymagać by nie zadawali się z "podejrzanym towarzystwem".
Zgodnie z sugestiami, które padły w toku dyskusji dokonałem pewnych zmian oraz uściśleń w projekcie ustawy - najważniejszą jest konieczność akceptacji przez Parlament uznania mikronacji za nieprzyjazną.
(http://i.imgur.com/ya7Wecs.png)
USTAWA O PAŃSTWACH NIEPRZYJAZNYCHxx xx xxxx
Artykuł 1.
Republika Bialeńska uznaje za nieprzyjazną mikronację, której działania polegają na:
a/ jawnym atakowaniu Republiki Bialeńskiej, w tym godzeniu w dobre imię i interesy Republiki Bialeńskiej,
b/ zagrażaniu terytorium Republiki Bialeńskiej, w tym wysuwaniu wobec Republiki Bialeńskiej roszczeń terytorialnych,
c/ prowadzeniu wojny z Republiką Bialeńską lub z jakimkolwiek jej sojusznikiem,
b/ obrażaniu przez władze danej mikronacji osób publicznych sprawujących władzę w Republice Bialeńskiej, a w szczególności Prezydenta, Szefa i członków Rządu lub Marszałka Parlamentu.
Artykuł 2.
1. Uznania mikronacji za nieprzyjazną dokonuje Prezydent Republiki Bialeńskiej, który również prowadzi aktualny spis mikronacji uznanych za nieprzyjazne.
2. Wpisanie przez Prezydenta danej mikronacji na listę państw nieprzyjaznych wymaga akceptacji Parlamentu.
Artykuł 3.
1. Obywatelom pełniącym funkcje publiczne w Republice Bialeńskiej zabrania się jakiejkolwiek aktywności na forach państw nieprzyjaznych.
2. Za osobę pełniącą funkcje publiczne uważa się:
a/ Prezydenta
b/ Wiceprezydenta
c/ Szefa rządu
d/ Członka rządu w dowolnej formie
e/ Marszałka Parlamentu
f/ Parlamentarzystę
g/ Sędziego
h/ Członka Trybunału Najwyższego
i/ Dowódcę Sił Zbrojnych
j/ Prezesa Policji Krajowej
3. Za aktywność na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną uważa się:
a/ Posiadanie tam konta - jeżeli zostało założone po uznaniu mikronacji za nieprzyjazną.
b/ Pisanie jakichkolwiek postów od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.
c/ Uczestnictwo w dyskusjach na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną w formach innych niż pisanie postów np. Shoutbox czy IRC od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.
4. Z zapisów punków 1-3 zwolnione są osoby, które uczestniczą w dyskusjach w mikronacji uznanej za nieprzyjazną jako Minister Spraw Zagranicznych lub osoba wyznaczona do kontaktów w danej mikronacji - jeżeli działania te wynikają z bezpośredniego polecenia Prezydenta Republiki Bialeńskiej i tylko w zakresie określonym przez Prezydenta.
Artykuł 4.
Przepisy karne:
1. Osoba naruszająca zapisy Artykułu 3 zostaje w trybie natychmiastowym pozbawiona wszelkich funkcji publicznych w Republice Bialeńskiej.
2. Jeżeli zachowanie się danej osoby wskazuje na działania szkodzące w znacznym stopniu Republice Bialeńskiej, sąd może ukarać daną osobę surowiej - do pozbawienie obywatelstwa i wydalenia z Republiki Bialeńskiej włącznie.
Artykuł 5.
Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia, natomiast zapisu artykułu 3 zaczynają obowiązywać z chwilą ogłoszenia przez Prezydenta pierwszej listy mikronacji uznanych za nieprzyjazne.
Bynajmniej - ogólne prawo do podróży zagranicznych, wcale nie stoi w sprzeczności z zakazem kontaktów z państwami nieprzyjaznymi osób pełniących funkcje publiczne w państwie.
Na tej samej zasadzie tzw. "wolność słowa" się nie stoi w sprzeczności z karalnością przestępstwa zwanego potocznie "zniesławieniem" czy wolność zrzeszania się i zgromadzeń bynajmniej nie wyklucza zakazu takich, które propagują pewne zakazane prawem systemy czy ideologie itd. I tak można długo... bo takich przykładów jest masa.
Mylisz się. W konstytucji nie ma nigdzie zapisu dot. wolności słowa. Ale, ale, podążając Twoim tokiem myślenia, to może również ograniczmy tajemnicę korespondencji, która jest gwarantowana przez ten sam artykuł? ;) Pomysł absurdalny i niedopuszczalny.
Ogólny zapis konstytucyjny nie wyklucza istnienia pewnych zapisów szczegółowych, ograniczających w szczególnych przypadkach to prawo osobom pełniącym pewne funkcje czy ograniczania pewnych działań ze względu na dobro i bezpieczeństwo państwa.
Wyklucza.
Mam szczere obawy, czy na pewno chcecie wprowadzać tę ustawę w życie.
Nie analizowałem zapisów akurat naszej konstytucji - tylko podałem ogólne zasady dotyczące tworzenia prawa... bo przecież choć tworzymy własne zapisy prawne to stosujemy się do powszechnie uznawanych zasad tworzenia prawa. Pewne ogólne zapisy konstytucji czyli najwyższego aktu prawnego mogą być ograniczane w stosunku do niektórych osób pełniących pewne funkcje czy w określonych sytuacjach - np. właśnie gdy dotyczy to "państw nieprzyjacielskich".
Nie, nie mogą. To, co zostało napisane w konstytucji jest absolutne i żaden akt prawny stojący niżej w hierarchii ustaw nie może jej ograniczać.
W pewnych określonych sytuacjach tajemnica korespondencji jak najbardziej może być naruszona - np. gdy chodzi o sprawy bezpieczeństwa państwa czy przestępstwa.
Jak wyżej.
A niby dlaczego? Każde systemy prawne ograniczają pewne swobody osób pełniących szczególną rolę w państwie i nic w tym dziwnego. Te osoby pełnią te funkcje dobrowolnie, na podstawie własnej decyzji i muszą godzić się z tym, że pełnienie funkcji nieco ogranicza swobody... dla dobra państwa.
Nie każde. Poza tym, wzorowanie się na nieistniejącym realu jest chociażby chore dlatego, gdyż w v-świecie nie ma czegoś takiego jak przymus mieszkania.
A ja zapytam się inaczej... co jest złego w tym, aby wymagać od osób pełniących funkcje publiczne w państwie by jednocześnie nie udzielały się w państwach nieprzyjaznych RB? Niby czemu taki opór ze strony akurat jednej partii... dziwne.
Ale po co to wymagać? Jestem ciekaw, bo nigdzie nie zauważyłem, że moja aktywność w Parlamencie jest zbyt mała - wręcz przeciwnie. W dwóch ostatnich kadencjach byłem najaktywniejszym parlamentarzystą. A odpowiadając na drugie pytanie: bo wychodzi na to, iż Jedna Bialenia jest jedyną rozsądną partią w tej kadencji.
A, no i ostatnie: co Wam do tego, gdzie siedzę na IRC-u?
Konszachty wrogimi państwami uważasz za "wolności"?
Nikt nigdy w takowe nie wchodził. Jeżeli znajdziesz mi kogoś, kto w nie wszedł i pełni jakąś ważną funkcję w RB, to zastanowię się nad poparciem projektu.
Nie - nie sugerowało żadnej "agentury", a tylko ewentualny fakt bywania u wroga "na salonach"... niekoniecznie ze złymi zamiarami wobec RB, jednak nie jest to korzystne dla RB.
Moja aktywność w Sarmacji: dyskusja o Anatolię, pokazanie, że zamach w Rotrii nie był przygotowany przez Bialenię, upomnienie Gauleitera Kakulskiego, że to z klonami z RB to był tylko żart. W czym szkodziłem?
Czyżby taka forma sugerowała, że jednak osobiście bywasz w pewnym wrogim kraju? Czy to tylko taka językowa prowokacja dla Twojej walki o źle (moim zdaniem) pojmowaną "wolność". Bo po kim jak po kim, ale akurat po to bym się tego nie spodziewał... :o
Owszem, jestem na sarmackim IRC-u. Jestem również na baridajskim, wandejskim, dreamlandzkim oraz solardyjskim. Co w tym złego?
Dlaczego to szkodliwe? No chyba już raz to pisałem... taki proceder sugeruje, że akceptuje się poziom takiego kraju, ludzi tam działających... a w sumie to w pewien sposób zrównuje kraj w którym działasz jako osoba pełniąca funkcje publiczne z jakimiś podejrzanymi miejscami.
Powtórzę: nie odpowiadam za błędne interpretacje.
Tutaj najlepiej to chyba ujął Andrzej... dość dosadnie, ale prawdziwie. Ja to ujmę oględniej - chcąc trzymać pewien poziom nie należy zadawać się z pewnymi osobnikami i bywać w pewnych miejscach.
Republika Bialeńska placówką wychowawczą.
Jeżeli jakiś v-kraj jest zdeklarowanym wrogiem RB, w którym pełnisz funkcje publiczne to działanie tam jest dla RB szkodliwe... już choćby przez fakt zauważania tego kraju, co może świadczyć o tym, że RB poprzez osoby zajmujące funkcje publiczne traktuje taki kraj jako godny zauważania i wypowiedzi tam.
W jaki sposób Sarmacja jest zadeklarowanym wrogiem RB? Gdzie uznali nas oficjalnie jako wroga?
Po prostu pewnych rzeczy się nie robi i w pewne towarzystwa nie wchodzi (bo nie dość, że po prostu nie wypada, to jeszcze w sumie szkodzi to środowisku które reprezentujesz) - to chyba powinno obowiązywać nie tylko w realu?
To co robię, gdzie bywam, z kim piszę i z kim gram w gry (przyznam się, rozegrałem partię w Dotę 2 z byłą kanclerz, hańba!) jest tylko i wyłącznie moją osobistą sprawą i nie pozwolę, by ktoś wciskał w moje prywatne życie swojego nochala. No i powtórzę raz jeszcze - jak ktoś ma problem z odróżnieniem wypowiedzi oficjalnych od tych prywatnych, to polecam powtórzenie cyklu edukacyjnego.
W zasadzie dalsza dyskusja nie ma sensu... wystarczająco dotychczasowa pokazała "kto jest kim". To pewnie nawet cenniejsze niż sama ta ustawa, gdyby miała szanse przejść... >:D
Wystarczająco pokazała, że chcecie przeprowadzić zamach na wolności obywatelskie oraz pozbyć się swoich przeciwników w parlamencie. Pokazała, iż absolutyzm jest waszym zamiarem.
Poseł Abdullah Aykm.
Nie był uniewinniony czasem... i to nawet przeze mnie? ;>
Z całym szacunkiem, towarzyszu Razorblade, ale jako obywatel bez względu na jakiekolwiek stratuty czy regulaminy mam prawo do wypowiadania się w kwestiach, które mnie dotyczą lub wpływają na ograniczenie mojej swobody. Nikt nie ma prawa do odbierania mi wolności słowa, a tym bardziej towarzysz.
Również z całym szacunkiem - nie masz Towarzyszu takiego prawa wypowiedzi na sali Parlamentarnej - dopuszczenie przez Marszałka nastąpiło po fakcie czyli nie dotyczy wcześniejszego postu, który jak słusznie zauważył Maciej powinien trafić do kosza... no chyba, że Marszałek też ma gdzieś Regulamin Parlamentu.
Natomiast jak najbardziej masz prawo do komentowania poczynań Parlamentu oraz poszczególnych posłów poza Parlamentem - nawet specjalny temat do tego jest na "Placu Zielonym".
A tak na marginesie nikt nie usiłuje ograniczać wolności obywatelom - a tylko pohamować od czynnego udziału w krajach RB wrogich, osoby które zdecydowały się (przecież całkowicie dobrowolnie) na pełnienie ważnych funkcji w RB (przez co powinni być świadomi, że jednocześnie reprezentują to v-państwo). Nie mam nic do działań "zwyczajnych obywateli" RB. To ich sprawa i ich wolność wyboru... wyboru, który powinna tylko dokonać osoba chcąca pełnić funkcje publiczne w RB czyli wybrać czy działa w RB czy w kraju/krajach wrogich RB. Bo z chwilą przyjęcia na siebie pewnych obowiązków tak naprawdę przestaje być "osoba prywatną" i czy tego chce czy nie chce reprezentuje ten kraj. A więc w czasie pełnienia funkcji i tylko w czasie gdy je pełni powinna się powstrzymywać od działań na nieprzyjaznym RB terenie.
Wystarczająco pokazała, że chcecie przeprowadzić zamach na wolności obywatelskie oraz pozbyć się swoich przeciwników w parlamencie. Pokazała, iż absolutyzm jest waszym zamiarem.
Nie pleć bzdur... bo akurat pomimo bycia z JB to w zasadzie prawie zawsze (nie pamiętam wszystkich wyborów oczywiście) miałeś moje poparcie i doskonale zdajesz sobie z tego sprawę - bo kogo jak kogo, ale akurat Ciebie traktuję bardzo poważnie i uważam Ciebie za osobę na poziomie (pomimo tego, że reprezentujesz RB ;)).
I nie mam zamiaru prowadzić do jakiegokolwiek pozbywania się Ciebie skądkolwiek w RB. Ba... nawet nie wiedziałem, że może chodzić o Twoją osobę... bo nigdy bym się tego po Tobie nie spodziewał, a osobiście nie bywam... w "podejrzanych" v-krajach to niby skąd mam wiedzieć (słyszałem tylko, że "niektórzy" taki proceder uprawiają).
Zamiarem moim nie było pozbywanie się nikogo stąd, a tylko spowodowanie by osoby pełniące funkcje publiczne się opamiętały i zaprzestały legitymizowania swoimi wypowiedziami państw wrogich RB - w najlepszym interesie RB.. Bo jak napisałem, dla mnie wypowiedzi w takich miejscach przez osoby pełniące funkcje w RB dodają powagi i znaczenia państwom "nieprzyjaznym" i ich obywatelom, a tego robić nie należy pełniąc funkcje w RB.
Nie pleć bzdur... bo akurat pomimo bycia z JB to w zasadzie prawie zawsze (nie pamiętam wszystkich wyborów oczywiście) miałeś moje poparcie i doskonale zdajesz sobie z tego sprawę - bo kog jak kogo, to akurat Ciebie traktuję bardzo poważnie i uważam Ciebie za osobę na poziomie (pomimo tego, że reprezentujesz RB ;)). I nie mam zamiaru prowadzić do jakiegokolwiek pozbywania się Ciebie skądkolwiek w RB. Ba... nawet nie wiedziałem, że może chodzić o Twoją osobę... bo nigdy bym się tego po Tobie nie spodziewał, a osobiście nie bywam... w "podejrzanych" v-krajach.
Chodziło chyba o reprezentację JB, czyż nie? :) Ale do meritum. Poza samym niepopieraniem ustawy ze względów ideologicznych, nie popieram jej też, ponieważ ktoś może omylnie wziąć aktywność w Królestwie Baridasu za aktywność w Księstwie Sarmacji, gdyż oba państwa dzielą forum, oraz bywanie na sarmackim kanale IRC pozwala mi "złapać" administratora sieci mizure, na którym też jest nasz kanał, gdy potrzebuję jakiejś pomocy technicznej. Zanim ktoś zaproponuje przeniesienie się na inny serwer - ograniczy to jeszcze bardziej możliwość pomocy od tzw. operatora sieci, ponieważ na innych serwerach jest o wiele więcej kanałów.
A co do mojego zbulwersowania - wybacz, ale strasznie nie lubię, gdy ktoś próbuje mi powiedzieć, że jestem antybialeński, gdyż kontaktuję się z Sarmatami. Rozmawiam z nimi czysto towarzysko, często na tematy niezwiązane z v-światem, więc takie insynuacje są po prostu krzywdzące dla osoby, która jednak się trochę zaangażowała w życie Bialenii, a przed nią nie miała innego "wirtualnego domu". Gdyby na naszym IRC-u była podobna aktywność, wówczas prawdopodobnie nigdy nie przyszłaby mi myśl, by dodać ich kanały do autodołączania podczas uruchamiania klienta IRC... a jak już o tym mowa, to jestem leniem i nie chce mi się usuwać ich z autodołączania.
Jeszcze a propos aktywności - rozwijanie języka baridajskiego z Adrienem, którego tu większość chyba zna oraz który chyba nigdy się negatywnie o nas nie wypowiedział, ma na celu w późniejszym czasie zaktywizowanie mojej działalności na Uniwersytecie, na którym chciałbym wykładać języki mikronacyjne... i tu w zasadzie się moja aktywyność kończy.
Strasznie nie spodobał mi się ton lekko konspiracyjny. Wiadomo kto jest kim, nie spodziewałbym się tego po tobie etc. Wybacz, ale osoby mocno przewrażliwione na punkcie swojej opinii wśród innych często potrafią dojść do różnych dziwnych wniosków pod wpływem tych hmm... dość stymulujących do rozmyśleń wypowiedzi.
W wypowiedź dot. wulgaryzmów chyba chodziło o moją wypowiedź, więc sprostuję: idiota ma dwa znaczenia, wg mojego słownika języka polskiego. Pierwsze jest oczywiste i jest wulgaryzmem, natomiast drugie znaczy tyle co «człowiek głęboko upośledzony umysłowo» i nijak jest to wulgaryzmem ni obelgą, lecz stwierdzeniem faktu. Chyba nie myślicie, iż bycie nazywanym bielańskim ścierwem jest dla mnie przyjemne, czyż nie? Mimo to na ichniejszym kanale jest sporo osób, z którymi rozmowa sprawia mi przyjemność i zabranianie mi rozmów z nimi jest dość... niesmaczne.
Naprawdę, musicie się zniżać do poziomu Sarmacji przyjmując taką ustawę? Chyba nie zaprzeczycie, iż jest ona odpowiedzią na pewne ichniejsze ustawy prowincjonalne. Poza tym, musimy zaogniać konflikt?
Ostatnia kwestia - obecnie biorę udział w turnieju w snookera. Gdyby ustawa przeszła, musiałbym zrezygnować z niego, a nie chcę, gdyż startuje tam Hugo Miramontes, z którym chcę mieć rewanż za pojedynki w zawodach wszechstronnych uzdolnień. Pojedynki oczywiście czysto sportowe. :D
Zgodnie z sugestiami wynikłymi z dyskusji przedstawiam nową wersję projektu (jednocześnie jako wnioskodawca wycofuję się z poprzednich wersji).
(http://i.imgur.com/ya7Wecs.png)
USTAWA O PAŃSTWACH NIEPRZYJAZNYCHxx xx xxxx
Artykuł 1.
Republika Bialeńska uznaje za nieprzyjazną mikronację, której działania polegają na:
a/ jawnym atakowaniu Republiki Bialeńskiej, w tym godzeniu w dobre imię i interesy Republiki Bialeńskiej,
b/ zagrażaniu terytorium Republiki Bialeńskiej, w tym wysuwaniu wobec Republiki Bialeńskiej roszczeń terytorialnych,
c/ prowadzeniu wojny z Republiką Bialeńską lub z jakimkolwiek jej sojusznikiem,
b/ obrażaniu przez władze danej mikronacji osób publicznych sprawujących władzę w Republice Bialeńskiej, a w szczególności Prezydenta, Szefa i członków Rządu lub Marszałka Parlamentu.
Artykuł 2.
1. Uznania mikronacji za nieprzyjazną dokonuje Prezydent Republiki Bialeńskiej, który również prowadzi aktualny spis mikronacji uznanych za nieprzyjazne.
2. Wpisanie przez Prezydenta danej mikronacji na listę państw nieprzyjaznych wymaga akceptacji Parlamentu.
Artykuł 3.
1. Obywatelom pełniącym funkcje publiczne w Republice Bialeńskiej zabrania się niedopuszczalnej aktywności na forach państw nieprzyjaznych.
2. Za osobę pełniącą funkcje publiczne uważa się:
a/ Prezydenta
b/ Wiceprezydenta
c/ Szefa rządu
d/ Członka rządu w dowolnej formie
e/ Marszałka Parlamentu
f/ Parlamentarzystę
g/ Sędziego
h/ Członka Trybunału Najwyższego
i/ Dowódcę Sił Zbrojnych
j/ Prezesa Policji Krajowej
3. Za niedopuszczalną aktywność na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną uważa się:
a/ Pisanie innych postów i artykułów niż te w celach naukowych i kulturalnych, czy też popieranie anty-bialeńskich opinii od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.
b/ Uczestnictwo w najróżniejszych formacjach politycznych (aktywne) i wojsku państwa nieprzyjaznego.
4. Z zapisów punków 1-3 zwolnione są osoby, które uczestniczą w dyskusjach w mikronacji uznanej za nieprzyjazną jako Minister Spraw Zagranicznych lub osoba wyznaczona do kontaktów w danej mikronacji - jeżeli działania te wynikają z bezpośredniego polecenia Prezydenta Republiki Bialeńskiej i tylko w zakresie określonym przez Prezydenta.
Artykuł 4.
Przepisy karne:
1. Osoba naruszająca zapisy Artykułu 3 zostaje w trybie natychmiastowym pozbawiona wszelkich funkcji publicznych w Republice Bialeńskiej.
2. Jeżeli zachowanie się danej osoby wskazuje na działania szkodzące w znacznym stopniu Republice Bialeńskiej, sąd może ukarać daną osobę surowiej - do pozbawienie obywatelstwa i wydalenia z Republiki Bialeńskiej włącznie.
Artykuł 5.
Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia, natomiast zapisy artykułu 3 zaczynają obowiązywać z chwilą ogłoszenia przez Prezydenta pierwszej listy mikronacji uznanych za nieprzyjazne.