Nie mam zamiaru mieszać się w wewnętrzne sprawy Brodrii. Dopóki są wiernym sojusznikiem, to mogą robić u siebie cokolwiek zechcą. W nas to przecież w żaden sposób nie uderza.
Wypowiem się tylko na temat uniwersytetu i tytułów. No trochę takie łatwe nadawanie jest dziwne. To nie nasza sprawa, ale niezbyt wyobrażam sobie wzajemne uznawanie takich tytułów, gdy u nas, żeby być licencjatem już trzeba coś zrobić, a tam nawet takiego tytułu nie ma. Ale jak mówiłem, wtrącać się nie zamierzam.