20 luty 2008

Praca społeczna - zbędny wydatek?

Umieszczony w News, Syriusz |

Dzisiejszy artykuł chciałbym poświęcić pracy społecznej. Czy praca ta jest nam w Sarmacji potrzebna? Warto sobie zadać pytanie, tym bardziej że obecnie powstają różne propozycje wprowadzenia podatków, równoważenia dochodów i wydatków Skarbu Państwa. Przy okazji tworzenia takich planów naprawy finansów warto też pomyśleć nad przyszłością pracy społecznej. Jaka ta praca jest teraz? Obecnie sprowadza się to do zalogowania na stronie głównej Sarmacji i kliknięcia przycisku “Pracuj społecznie”.

Niewiele prawda? A ile z tego się ma? Obywatel który jest wyżywiony, zdrowy oraz ma mieszkanie otrzymuje 2 lt, w miesiącu, zakładając że robi to codziennie ma 60 lt. Trochę jest tego. Jakie korzyści ma z tego gospodarka? Niewiele, osoba która chce zarabiać więcej w pracy społecznej musi się żywić, mieć mieszkanie oraz być zdrowa. Korzyść pośrednia, zapewnia nam zbyt na podstawowe towary i usługi. Co ma z tego Skarb Państwa? Jak na razie niewiele, głównie duży wydatek z rzędu ok 200 lt dziennie. Jakieś korzyści? Logowanie na stronie głównej, czytanie informacji oraz zużyty transfer danych.

Jakieś propozycje? Tak. Debatując obecnie nad przyszłością pracy społecznej, trzeba wziąć jej pożytek dla gospodarki. Jak na razie jest on niewielki. Warto tutaj popatrzeć się jak rozwiązano podobny problem w innych systemach gospodarczych. Przykładem będzie tutaj wandejski system Cintra 2. Tam każdy mieszkaniec wystarczy że raz na 3 dni się zaloguje i wyprodukuje lub inaczej “wydobędzie” sobie złoto które jest walutą płatniczą. Tak zarobione pieniądze są dzielone na podatek dla państwa, samorządu oraz zdecydowanie większa część dla nas. Taki zarobek nie jest przelewem z jednego konta bankowego Skarbu na konto mieszkańca, tylko jest to wyprodukowanie waluty, czyli inaczej powiększenie “produktu krajowego” taki jakby realny PKB.

Czy podobne rozwiązanie można wprowadzić u nas? Oczywiście. Tylko że to nie musi być “wydobywanie” libertów. Może to mieć inny wymiar. Tutaj proponowałbym następującą zmianę. Praca społeczna odbywałaby się raz na 3 dni, a nie jak teraz raz na dzień. Każdy mieszkaniec w tym czasie produkowałby jednostki pracy. W ciągu doby zdrowy, wyżywiony i posiadający mieszkanie obywatel produkowałby 1,5 jednostki pracy. Jednostki pracy byłby gromadzone przez 3 dni. Czyli wystarczy raz na 3 dni się zalogować. Takie zgromadzone jednostki mieszkaniec sprzedawałby Państwu, czyli następuje przelew z konta Skarbu na konto mieszkańca, ale nie będzie to wydatek dla państwa tylko pośrednictwo w sprzedaży pracy. Potem te jednostki pracy które zakupiło państwo zakupują przedsiębiorcy, zamiast obecnego zatrudniania pracowników, które jest dosyć czasochłonnym zajęciem dla przedsiębiorcy. Taka praca społeczna oczywiście była by opodatkowana np 12% podatkiem od dochodu, podatek ten były dzielony na dochód Skarbu Państwa, prowincji oraz miejscowości.

Co nam da takie rozwiązanie? Korzyści tutaj są wymierne. Nadal jest popyt na towary i usługi podstawowe, praca społecznej nie jest już wydatkiem dla państwa, tylko państwo jest pośrednikiem między mieszkańcem a pracodawcą. Dochód w postaci podatku, który przypada na trzy szczeble administracji. Skarb Państwa nie jest już workiem bez dna. Dodatkowo pracownik (mieszkaniec) ma zapewnioną wypłatę wynagrodzenia za pracę systemową. Nie trzeba więc tworzyć dodatkowego systemu automatycznych wypłat, które jak na razie nigdy w Syriuszu nie działały.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych do dyskusji oraz zgłaszania swoich uwag czy propozycji.

Aktualnie jest 19 komentarzy dla wpisu “Praca społeczna - zbędny wydatek?”

Zachęcamy Cię do wypowiedzenia się na ten temat we własnym komentarzu. Twoja opinia się liczy! Daj nam znać, co myślisz.

  1. 1 Dnia 20 luty 2008, o 13:39:59 Michał bar. Sosnowiecki POLAND Windows XP Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Póki co IP zmniejsza stawkę za pracę społeczną o połowę i wprowadziła podatek od pracy w Syriuszu. Powyższa propozycja w gruncie rzeczy zmierza do tego samego. Tylko gdyby taka wersja była zaproponowana odpowiednio wcześniej to zapewne zostałaby uchwalona w zaproponowanej formie. Większość osób z pewnością lepiej odebrałaby opłatę za pośrednictwo w pracy niż podatek od pracy w Syriuszu. Ale wychodzi na to, że powyższa propozycja jest w trakcie wdrażania przez Sejm.

  2. 2 Dnia 20 luty 2008, o 14:05:40 Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański POLAND Windows XP Mozilla Firefox 2.0.0.11 napisał:

    Bardzo mi się propozycja Jana podoba, i jeśli taki projekt trafi do IP, a jednocześnie uzyska akceptację “książąt systemowych” co do jego wdrożenia, to z pewnością go poprę.

  3. 3 Dnia 20 luty 2008, o 15:09:08 Peter Green POLAND Windows XP Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Ja osobiście uważam, że jest to głupota. System Sarmacji nie jest jeszcze tak “dorosły” do tego typu działań.
    Zresztą, żeby wprowadzić w życie tego typu działania, potrzebna jest w miarę rozbudowana gospodarka :D

  4. 4 Dnia 20 luty 2008, o 15:55:01 Avril kaw. Levengothon - Arthur POLAND Windows XP Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    A ja pomysł popieram i uważam że jest bardzo dobry.

  5. 5 Dnia 20 luty 2008, o 15:58:06 Mateusz "Matis" hr. Bartkowiak POLAND Windows XP Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Pytanie tylko: czy państwo ma ustanowić sztywną stawkę za pracę, kupować np. po 2lt, sprzedawać po 3 i liberta brać dla siebie, czy państwo powinno zachowywać się jak giełda, tzn. równoważyć popyt i podaż ustalając cenę rynkową na podstawie zleceń pracowników i pracodawców?

  6. 6 Dnia 20 luty 2008, o 16:14:16 Jan "janek.pl" bnt via Teutończyk POLAND Linux Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Znając życie w Sarmacji, to jeśli zostawimy sprawę ceny “jednostki” pracy wolnemu rynkowi to albo ona osiągnie absurdalnie wysoki lub absurdalnie niski poziom. Dlatego też uważam że cena jednostki pracy powinna być odgórnie ustalana w drodze rozporządzenia MFiG.

  7. 7 Dnia 20 luty 2008, o 16:31:20 Aaron "Gamaliel" kaw. von Lichtenstein-Rozman POLAND Windows XP Opera 9.24 napisał:

    Mi sie pomysły podobają. Tyle że zostały zbyt późno zgłoszone. Jak napisał
    Michał Sosnowiecki, IP jest w trakcie wdrażanie pewnych zmian. Było by z naszej strony niepoważne porzucanie ich w pół kroku.

  8. 8 Dnia 20 luty 2008, o 16:49:51 Peter Green POLAND Windows XP Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Nadal do tego jestem bardzo sceptyczny. Gospodarka może przez to sporo utracić. Lepiej zająć się umacnianiem tego co już jest ( ważniejsze) a nie pracą społeczną :D

  9. 9 Dnia 20 luty 2008, o 16:55:06 Jan "janek.pl" bnt via Teutończyk POLAND Linux Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    A czy Pan Peter mógłby nam zdradzić co gospodarka mogłaby przez to stracić? Jak na stan obecny to teraz traci bardzo dużo. A może stracić jeszcze więcej.

  10. 10 Dnia 20 luty 2008, o 16:57:33 szer. rez. Matwiej' "Skarbniq" diuk Skarbnikow POLAND Windows XP Opera 9.10 napisał:

    1. To, że jakieś rozwiązania sa w trakcie realizacji nie znaczy że nie należy ich ew. porzucić na rzecz lepszych.

    2. Rzeczywiście model rynkowy zawiódł nas już wiele razy i cieszę się, że coraz więcej osób dostrzega potrzebę sztywnej regulacji niektórych rzeczy - bardziej dostosowując v-gospodarkę do v-realiów.
    Mozna to jednak łączyć. Mieszkaniec może od razu sprzedać np. za 3 liberty albo próbować sprzedać na własną rękę za więcej. Co w przypadku ew. niedoboru (co pewnie nam nie grozi) zapewniłoby działanie rynkowe.

    3. Jak pisałem na LDKS sztywna cena za pracę mogłaby być uzależniona od rankingu miejscowości i w efekcie zróżnicowana regionalnie. Zmobilizowałoby to władze samorządowe do pracy przy rozwoju stron albo groziłoby utratą mieszkańców… i dochodów z klikania. Przynajmniej pewne widełki po 50 pkt rankingu.

    Jako PPASI poparłbym z chęcią takie zmiany.

  11. 11 Dnia 20 luty 2008, o 17:47:07 Michał bar. Sosnowiecki SWEDEN Windows XP Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Oczywiście, że można by porzucić. Tylko czym w praktyce podatek dochodowy od pracy w Syriuszu różniłby się od opłaty za pośrednictwo między pracownikiem i pracodawcą? Może tylko tym, że w drugim wariacie zrealizowalibyśmy socjalistyczny ideał wszystkim po równo i skasowalibyśmy pracę społeczną. Żródło dochodu do budżetu pozostaje to samo. Oczywiście w przypadku pierwszego rozwiązania należy dbać o ot, by podatek od pracy przewyższał wydatki na pracę społeczną, co jak mi się wydaje do łatwych zadań należeć nie będzie. W drugim przypadku istnieje niebezpieczeństwo, że do gry w Syriusza włączą się osoby, które będą z niego tylko brać a nic nie dawać. I w ten sposób giełdę w bardzo szybkim tempie zaleje nadpodaż pracy. Oczywiście problem wymaga dalece głębszej analizy.

  12. 12 Dnia 20 luty 2008, o 18:00:44 Jan "janek.pl" bnt via Teutończyk POLAND Linux Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Chciałbym zwrócić tutaj uwagę, iż w mojej propozycji Skarb Państwa jest tylko pośrednikiem w transakcji kupna-sprzedaży jednostek pracy, a dodatkowo Państwo ma dochód w postaci podatku od tej “transakcji”. Całkowitym płatnikiem takiej pracy jest pracodawca który kupuje pracę, jest to też swoisty podatek zaporowy przed zerowymi kosztami. Można go bez problemu zastąpić proponowanymi podatkami od budynków, które są bardzo kontrowersyjne. Nie obawiam się zbytnio nadprodukcji jednostek, bardziej bym się obawiał zbyt małą produkcję pracy przez mieszkańców w stosunku do potrzeb pracodawców. Tutaj oczywiście pomogą już teraz wykonane prace społeczne, stałyby się one rezerwą jednostek pracy. Sam wskaźnik wielkości produkowanych jednostek pracy będzie tak skonstruowany aby można było go zwiększać lub zmniejszać zależnie od potrzeb rynku.

  13. 13 Dnia 20 luty 2008, o 20:51:08 Peter Green POLAND Windows XP Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Oczywiście, że mogę wyjaśnić. Ta mała korekta nic nie zmieni w pozostałych częściach rynku. Zresztą, redukując tylko przy wypłacie za tą prace, powinna być redukcja na inne podstawy typu wyżywienie, leki itp. Prawnie w tym momencie minima muszą być wytyczone, w przeciwnym razie to nie ma sensu.

  14. 14 Dnia 20 luty 2008, o 21:56:58 ppor. Dariusz "Kedar" v-hr. Makowski POLAND Windows XP Opera 9.22 napisał:

    Pomysł zgłoszony w artykule jest nie nowy i dla mnie znów nie do przyjęcia. Pomysł sprowadza pracę do abstrakcyjnego towaru i niszczy totalnie relacje społeczne jakie są między pracownikiem i pracodawcą. Dojdzie do zubożenia strasznego jednej ze sfer naszego v-życia. Będziemy tylko zwykłymi klikaczami jako pracownicy i jako pracodawcy. Po co mamy się jako zarządcy firm dogadywać z innymi Sarmatami i prosić ich o prace u nas ? Po co mamy kalkulować zysk uwzględniając koszt pracy ? Może od razu powołacie armię botów symulujących pracowników ? Bo ten pomysł to własnie takie coś. To zresztą straszna wizja urawniłowki. Wszyscy pracują za równą taką samą ilość kasy. I jeszcze jedno pomysł pracy społecznej wywodził się z potrzeby nakłonienia Sarmatów do odwiedzin stron Księstwa przy tym pomyśle tego nie będzie !
    Nie jest łatwo być przedsiębiorca w Syriuszu to fakt ale to właśnie jest atutem tego systemu, że nie ma automatów, że są interesy pracodawców i pracowników, że jest rynek i on stymuluje wielkość wynagrodzeń a tym samym koszt pracy i nasze zyski. To symulacja procesów gospodarczych a nie prosta gra RPG Cintra2 “wydobywanie pieniędzy”. Pracujemy w sumie wszyscy nad Syriuszem i wiele sie zmienia nie ułatwiajmy na siłe tego co stanowi atrakcyjność Syriusza.

  15. 15 Dnia 21 luty 2008, o 11:59:34 Jan "janek.pl" bnt via Teutończyk POLAND Linux Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Tutaj absolutnie nie zgadzam się z panem Kedarem. Chciałbym zwrócić uwagę, iż jak to określił Pan “relacje społeczne pracownika i pracodawcy” są zwykłą utopią. Nierealne, nieistniejące. Tak się składa, że zatrudniam ich kilkunastu i zapewniam że z żadnym pracownikiem nie nawiązuję żadnego kontaktu, mimo prób nawiązania takich. Sam ten argument jest bezzasadny. Kolejna sprawa, praca nie będzie zwykłym, towarem, nie będziemy zarabiać każdy tyle samo. Czy teraz w pracy społecznej też każdy tyle samo zarabia? Nie. Następny punkt, to system ten ma uprościć zatrudnianie pracowników, bo jak na razie jest to porażka. Rąk do pracy w systemie zwyczajnie brakuje, a jeszcze trzeba tracić cenny czas na szukanie pracowników, zamiast nad myśleniem jak zarobić. Ostatnia rzecz, system jaki został zaproponowany w powyższej propozycji w żadnym wypadku nie będzie eliminował konieczności odwiedzin strony Sarmacji. Nadal to trzeba będzie robić aby sobie zapracować. Konieczność częstotliwości nadal zostaje ta sama, można logować sie codziennie ale można też rzadziej, nie każdy może robić to codziennie więc dlaczego miałby na tym tracić? Pomysł takiej zmiany pracy systemowej bierze się też stąd aby zapewnić pracownikom gwarancję wypłaty wynagrodzenia. Teraz bowiem praktyka jest taka, że zależy to głównie od uczciwości pracodawcy czy wypłaci czy nie. Jak dotąd w Sarmacji nie było systemu automatycznych wypłat i prawdopodobnie prędko taki nie powstanie.

  16. 16 Dnia 21 luty 2008, o 12:21:47 szer. rez. Matwiej' "Skarbniq" diuk Skarbnikow POLAND Windows XP K-Meleon 1.1.3 napisał:

    Można zachować “relacje”. W Cintrze I było bezpośrednie przekazywanie pracy. Można umożliwić zatrudnianie z pominięciem mechanizmu - automatyczny transfer kliknięcia do danej firmy.

    A więc 3 tryby:
    1.Automat stawka minimalna (gwarantowana)
    2.Automat stawka wyższa (przy braku podaży można wyciągnąć więcej)
    3.Manualny - ustawiona firma/właściciel docelowy

  17. 17 Dnia 21 luty 2008, o 15:03:45 Jan "janek.pl" bnt via Teutończyk POLAND Linux Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Dokładnie, można tak zrobić. Chodzi głównie o to żeby to bezsensowne klikanie zastąpić czymś co będzie miało bezpośredni pożytek dla gospodarki. Efekt końcowy ten sam, mieszkaniec nadal się loguje i sobie zarabia, natomiast korzyści są wymierne dla całego systemu gospodarczego.

  18. 18 Dnia 22 luty 2008, o 6:26:56 książę Piotr Mikołaj POLAND Windows XP Opera 9.26 napisał:

    Test.

  19. 19 Dnia 22 luty 2008, o 11:03:40 Jan "janek.pl" bnt via Teutończyk POLAND Linux Mozilla Firefox 2.0.0.12 napisał:

    Próbny komentarz.

Wypowiedz się.