Niestety, dla drużyn surmeńskich pierwszy sezon Ligi Królewskiej zakończył się na fazie grupowej. Żadna z czterech drużyn, rozrzuconych po trzech z sześciu grup nie zdołała awansować do fazy pucharowej – choć w pewnym momencie zdawało się, że idzie tak dobrze…
W Grupie B, Gniazdo Zawaria ostatecznie zakończyło na trzecim miejscu, z 11 punktami, tuż za Ajaxem Nowy Amsterdam, od którego dzieliło go trzy punkty i dość duża różnica bramek. Z tej grupy awansował tylko lider – Green Teuton, co jest pewnym pocieszeniem dla przegranych.
W Grupie D, gdzie spotkały się dwie surmeńskie drużyny – Hermes Surma i Polemistis Kaharonea, to bratobójcza walka (obejmująca jeszcze rywalizację z nordyjskim KSK Siglivsborg) doprowadziła ostatecznie do tego, że choć Hermes utrzymał obejmowane przez siebie większość czasu drugie miejsce (które chwilowo stracił, po porażkach z liderem – Cracovią, porażce Siglivsborgiem oraz remisach z Kaharoneą i Spartą Praga), to miał za mało punktów (ostatecznie 15), aby stać się jedną z dwóch drużyn awansujących z drugiego miejsca. Polemiści po trzech remisach w ostatnich kolejkach (1-1 z Hermesem i Cracovią, 2-2 z Siglivsborgiem) zakończyli ostatecznie z 13 punktami na czwartym miejscu.
W grupie E, w której początkowo prym wiodła Perilajmia Sisin o bardzo mocnym składzie, ostatecznie górę wzięły drużyny doświadczonych menedżerów (dreamlandzka Victoria Satrina Paula Panevnicka oraz sarmacka Reformatika Czekany Bartosza „Ojebejbe” Mackiewicza). Ostatecznie Siczyński Batalion finiszował na trzecim miejscu, cztery punkty za Victorią, a dwa za Reformatiką, z własnym dorobkiem 18 punktów.
W tej sytuacji kibicom surmeńskim pozostaje kibicować innym drużynom – np. austrowęgierskiej Cracovii i obserwować fazę grupową – aktualnie, po ćwierćfinałach w grze pozostały cztery drużyny – oprócz wspomnianej Cracovii także sarmackie Młoty z Anheim oraz Słoneczko Playa (prowadzone przez chyba najlepszych selekcjonerów polskiego mikroświata – Vhrisa i Timiosa Kiechajasa), oraz dreamlandzka Arona Shin Splints Medgara da Ramy.
Z kolei trenerom surmeńskim pozostaje obserwować zmagania rywali oraz przygotowywać drużyny i taktyki do kolejnego sezonu – w trakcie którego najprawdopodobniej liczba naszych drużyn zwiększy się o co najmniej jedną – jako że chęć udziału w rozgrywkach zgłosiła Sylvana Koppa.