Wybory Archonta
Po niedawnej nagłej śmierci Archonta, zadecydowano o przyśpieszonym przeprowadzeniu wyborów. Pełniący obowiązki Archonta, dotychczasowy Tesmoteta Dyplomacji, Aleksandros Patrikjosigos, zarządził je na 19-20 września. Wcześniej, od wczoraj do 16 września trwać będzie czas na zgłaszanie kandydatur. Ostatecznie nowego Archonta poznamy najprawdopodobniej 21 września.
Wiele osób zastanawia się, kto zostanie następnym Archontem. Najprawdopodobniejszym kandydatem jest właśnie Alexandros Patrikjosigos – który był jedynym konkurentem Paulosa Petrosigosa podczas pierwszych wyborów. Jak dotąd jako jedyny zgłosił swoją kandydaturę. Jest też raczej jedynym ze „starszych” Surmeńczyków, który to zrobi – Timoteos Stefanosigos, potencjalny konktrakandydat z racji pełnienia funkcji Sekretarza Generalnego OPM nie może wystartować. Startu odmówił także syn poprzedniego Archonta – Victorjos Paulosigos, przywódca surmeńskich monarchistów. Pozostali „starsi” – Aleksandros apo Wu, jak i Chartyna Papandreu czy Sylvana Koppa – są raczej mało aktywni.
Jakie są alternatywy? Niewielkie. Z pozostałych obywateli najprawdopodobniejszym możliwym kontrkandydatem jest Havelock Jaskoviakus, jeden niewielu z aktywnych politycznie „nowych” Surmeńczyków. Mało prawdopodobne, żeby swoją kandydaturę wysunęła mniejszość hasselandzka, choć z drugiej strony jej poparcie może mieć kluczowe znaczenie dla wyboru. Być może monarchiści, po odmowie kandydowania przez Victorjosa Paulosigosa, zdecydują się na inną kandydaturę? Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby na taki pomysł wpadł Konstantinos de Hellas, ostatnio zaskakujący opinię publiczną swoimi kontrowersyjnymi propozycjami.
Jeżeli nie pojawi się zgłoszenie kontrkandydata – a jest to prawdopodobny scenariusz – będziemy mieli kolejną sytuację, w której stanowisko obejmie jedyny kandydat. Ostatnie wybory do Eklezji miały właśnie taki scenariusz – na trzy mandaty wpłynęły tylko trzy kandydatury.
Pogrzeb i upamiętnianie – spór obywatelski
Choć powszechna żałoba – jak chyba niemal zawsze i wszędzie – miała charakter spajający i przez pewien czas uciszyła spory w Surmenii, różne pomysły i koncepcje wokół pogrzebu i upamiętnienia zmarłego archonta szybko stały się przedmiotem mniej lub bardziej energicznych dyskusji – czy wręcz sporów.
Najbardziej rzeczowa okazała się dyskusja wokół propozycji dostojnego Alexandrosa Patrikjosigosa, który, jako pełniący obowiązki Archonta, zaproponował scenariusz działań dot. pogrzebu. Przede wszystkim stwierdził, że pogrzeb powinien mieć miejsce po wyborach, w obecności kolejnego Archonta i w tej propozycji spotkał się ze zrozumieniem i poparciem.
Nieco więcej wątpliwości wzbudziły pozostałe dwie propozycje – powołania instytutu kulturalnego im. Paulosa Petrosigosa oraz ustanowienia orderu za dokonania kulturalne, którego Paulos Petrosigos byłby patronem. Sceptycy wskazywali na duże prawdopodobieństwo szybkiego „obumarcia” takiej instytucji oraz na fakt, że jest order przyznawany za osiągnięcia w dziedzinie kultury już istnieje. Choć brak jeszcze ostatecznej konkluzji, jak dotąd ostatnią myślą w dyskusji jest pomysł powołania instytutu, który byłby jednak podległy Królewskiej Akademii Nauk, w myśl koncepcji „nie mnożenia bytów”.
Znaczne kontrowersje wzbudziły natomiast dość ekscentryczne propozycji jednego z monarchistów – Konstantinosa Hellasa, który zaproponował m.in. zamiast pogrzebu – kremację i rozsypanie popiołów Petrosigosa nad całą Surmenią, co ma symbolizować, że „śp. Paulos chroni Surmenię po śmierci”. Wśród innych jego propozycji była również taka, aby dla uhonorowania zmarłego nie obsadzać więcej stanowiska Archonta, ale zastąpić je dwuosobową „Radą Ludu”. Najwięcej kontrowersji wzbudziło jednak polityczne wezwanie do obwołania Victorjosa Paulosigosa następcą Paulosa Petrosigosa, w którym ten drugi nazywany jest „wodzem”, a pierwszy – „Synem Narodu” (sic!). Wezwania te stoją bowiem w jasnej sprzeczności z własnymi poglądami samego Paulosa Petrosigosa, który był zwolennikiem demokracji i autorem reformy znoszącej monarchię.