1. Na podstawie art. 43. Konstytucji Związku Winkulijskiego z dnia 18 stycznia 2024 roku stwierdzam opróżnienie tronu w skutek abdykacji Jego Królewskiej Mości Dagoberta III.
2. Obowiązki Króla będzie do czasu proklamacji nowego monarchy sprawował JKW Regent, którym jest minister stanu
Art. 2.
Akt stwierdzenia opróżnienia tronu jest skuteczny z chwilą podpisania przez Ministra Stanu.
(-) Erik Otton von Hohenburg
Minister Stanu i Regent
Ustala się cenę wywoławczą na 500 REN. Wskazuje się, że wadium (150 REN od oferenta i 150 REN od każdego członka oferenta zbiorowego) powinno być wpłacone na rachunek Funduszu Volkiańskiego o numerze WN377005, prowadzony przez Międzynarodowy Bank Pollinu z siedzibą w Leocji. Przelew wadium w tytule powinien mieć wskazaną nazwę oferenta od którego pochodzi tak, aby była możliwość jednoznacznego zidentyfikowania przelewu.
Przetarg w formie licytacji kończy się nie później niż z końcem 1 kwietnia 2025 r.
Napisane przez: Henryk Wespucci - 23 Mar 2025, 18:45:33 - Forum: Volkian
- Brak odpowiedzi
OBWIESZCZENIE
PREZYDENTA SOCJALISTYCZNEJ REPUBLIKI VOLKIANU
w sprawie ogłoszenia przetargu sprzedaży zbywanych udziałów w Związkowych Zakładach Zbrojeniowych
Prezydent Socjalistycznej Republiki Volkianu działając w imieniu Skarbu Państwa Volkianu, reprezentując jego interesy jako wyłącznego akcjonariusza Związkowych Zakładów Zbrojeniowych z siedzibą w Stołocku, podaje do publicznej informacji co następuje:
1. Ogłasza się zamiar zbycia wszelkich udziałów w Związkowych Zakładach Zbrojeniowych przez Skarb Państwa Volkianu, reprezentowanego przez Prezydenta Socjalistycznej Republiki Volkianu.
2. Ogłasza się przetarg, którego celem jest sprzedaż zbywanych udziałów w Związkowych Zakładach Zbrojeniowych w ilości 100%.
3. Przetarg ustny nieograniczony odbędzie się w siedzibie Ministerstwa Wojny i Propagandy. Trwać będzie od momentu ogłoszenia, nie dłużej jednak niż do 1 kwietnia 2025 r.
4. Do udziału w przetargu będą dopuszczone wszelkie osoby fizyczne i prawne, które złożą wadium w wysokości 150 REN na rachunek bankowy wskazany przez Ministra Wojny i Propagandy. Dołączyć do konkursu ofert można będzie w dowolnym momencie po przelaniu wadium, nie później jednak niż na 72 godziny przed jej końcem.
5. Do udziału w przetargu będą dopuszczone także konsorcja nie więcej, niż trzech osób fizycznych bądź prawnych, pod warunkiem wpłacenia wadium w wysokości 150 REN od każdej z osób fizycznych lub prawnych wchodzących w skład konsorcjum oraz dodatkowego wskazania pełnomocnictwa jednej lub kilku osób, działających w imieniu oferenta zbiorowego.
5. Każdy oferent składa propozycję zakupu całkowitego udziałów w Związkowych Zakładach Zbrojeniowych. Oferenci mają możliwość przedstawiania kolejnych ofert pod warunkiem, że będzie ona wyższa o minimum 100 REN od ostatniej złożonej oferty. Oferent zbiorowy wskaże ponadto każdorazowo procent udziałów jakie wezmą poszczególni członkowie konsorcjum oraz w jakim zakresie każdy z nich pokryje ofertę.
6. Licytacja kończy się wskazaniem najwyższej oferowanej ceny zakupu zbywanych akcji na moment zakończenia przetargu lub w momencie, gdy pojedyncza oferta utrzymuje się ponad 48 godzin.
7. Zwycięzca licytacji w terminie 48 godzin od zakończenia przetargu wpłaci pełną wylicytowaną kwotę na rachunek wskazany przez Ministra Wojny i Propagandy. Niedopełnienie obowiązku w terminie oznacza przepad wadium na rzecz Skarbu Państwa Volkianu i powtórzenie przetargu.
8. Minister Wojny i Propagandy po zakończeniu licytacji zleci zwrot wadium uczestnikom z wyłączeniem zwycięzcy przetargu. Wadium zwycięzcy zaliczone będzie na poczet należności za zakup zbywanych akcji.
9. Minister Wojny i Propagandy wskaże w drodze ogłoszenia cenę wywoławczą, która będzie wynosiła nie mniej niż 500 REN.
10. Prezydent Socjalistycznej Republiki Volkianu stwierdzi ważność przetargu i przeniesienie prawa własności. Na przebieg przetargu przysługuje zastrzeżenie wysłane za pośrednictwem Ministra Wojny i Propagandy do Prezydenta Socjalistycznej Republiki Volkianu.
11. Do przetargu nie będą dopuszczone osoby fizyczne posiadające obywatelstwo państw będących w stanie wojny z Socjalistyczną Republiką Volkianu. Do przetargu nie będą dopuszczone także osoby prawne z państw będących w stanie wojny z Socjalistyczną Republiką Volkianu. Do przetargu nie będą dopuszczone osoby prawne, co do których nie będzie pewności, czy działający w ich imieniu pełnomocnicy procesowi posiadają pełnomocnictwo umożliwiające zawieranie wiążących umów finansowych z Skarbem Państwa Socjalistycznej Republiki Volkianu.
12. Prezydent Socjalistycznej Republiki Volkianu w przypadku braku ofert, złożenia niezadawalających ofert lub innych istotnych okoliczności może unieważnić przetarg, nie później niż w terminie 24 godzin od jego zakończenia.
13. Obwieszczenie podlega publikacji w monitorze urzędowym Socjalistycznej Republiki Volkianu i wewnętrznym monitorze Związkowych Zakładów Zbrojeniowych.
Nieczęsto decyduję się na to, żeby napisać kilka słów w przestrzeni publicznej. Szczególnie poniekąd tych o pewnej ponurej powadze, kiedy ostatnie tygodnie stoją raczej w tematyce słonecznego trollowania, wszechobecnych past i emocjonalnych uniesien, głównie za sprawą dwóch rzeczy - ostatnich wyborów rządowych oraz (a nawet przede wszystkim), za sprawą Burka i jego rozprawy. Bo ta zresztą nie była czymś, na co powinniśmy sobie, jako dojrzałe społeczeństwo pozwolić. Cała sytuacja jest prozaiczna i śmieszna, tak mało istotna w naszym społeczeństwie, że napompowanie jej do rangi najciekawszego wydarzenia ostatniego półrocza zahacza o swego rodzaju komedię.
Sama zasadność czynu i wina nie ulega co prawda wątpliwościom, bo jednak mieliśmy do czynienia z czynem, który należy rozpatrywać w ramach wykroczenia lub przestępstwa (nie wiem, czy przestępstwo to nie za dużo powiedziane, sam raczej patrzyłbym na to co najwyżej w randze wykroczenia właśnie). Wokół tego wszystkiego mieliśmy natomiast teatr. Elegancki akt oskarżenia, całe postępowanie przygotowawcze, oskarżenie, rozprawę, posiedzenie niejawne i chciałoby się rzec, że na koniec jeszcze wyrok, ale nie. Po wyroku mamy jeszcze ułaskawienie, chociaż JKM Dagobert rozpatrywał sprawę i to on wydał ostateczny wyrok.
I o ile początek zapowiadał się na ciekawe przedstawienie, tak potem obsada spadła na psy. Mateusz odegrał swoją rolę perfekcyjnie, krzyki osiedla volkiańskiego też nie dały o sobie zapomnieć i odegrały znaczącą rolę w tej komedii. Rola oskarżonego i winnego też została odegrana w ciekawy sposób - niby przyznaje się do winy, ale jednak nikt go nie słucha, próbując udowodnić, że jest winny, udając że nic nie słyszeli.
A potem pojawili się aktorzy, którzy nie chcieli chyba grać w przedstawieniu. O ile próbowali grać w tej sztuce, tak zarówno JKM Dagobert, jak i Bolesław nie odegrali tej roli w sposób przełomowy, a moja rola w tym przedstawieniu w ogóle powinna zapisać się na kartach historii wyblakłymi literami, żeby nikt nie mógł o niej przeczytać jeszcze raz, bo nie byłem szczególnie zainteresowany rozprawą, ani nie wziąłem szczególnie aktywnego udziału w przesłuchaniach świadków, czy też koniec końców nie zająłem się sprawą w jakkolwiek należyty sposób.
Nie można też powiedzieć, że wyrok jest całkowicie poprawnie sformułowany. O ile proceduralnie jest to poprawne i przede wszystkim ważne - tak ubranie tego w słowa nie jest do końca zgodne z prawdą. Wyrok nie został podjęty jednomyślnie. Został on przesłany do weryfikacji, ale nie zdążyłem - zresztą nie tylko ja, koniec końców się do niego odnieść. I tutaj powiem całkowicie otwarcie - nie zgadzam się z wyrokiem, jaki zapadł. Uważam, że Burek powinien zostać uniewinniony, a nie ułaskawiony. Znaki, że do ułaskawienia dojdzie mieliśmy już w trakcie rozprawy, a nawet przed rozprawą.
A dlaczego tak uważam? Bo nie jesteśmy w Sarmacji. To jest chyba jedna z tych sytuacji, w których mogę powiedzieć szczerze, że cieszę się, że nie jesteśmy (aczkolwiek mam nadzieję to tylko kwestia czasu) jeszcze częścią Księstwa. Tam cyrk z ułaskawieniem by nie przeszedł, kara pewnie byłaby niższa, ale ryzykowalibyśmy straceniem bądź co bądź wartościowego, chociaż niepotrzebnie aż tak kontrowersyjnego obywatela. Bo jakby nie patrzeć, mamy narrację Trinitzu, mamy w tym momencie jedne z najlepszych map geograficznych na całym Pollinie, język winkulijski rozkwitł m.in. dzięki dużemu zaangażowaniu Burka. Pomógł on też w odkryciu i popularyzacji wiedzy historycznej - szczególnie na temat czarnokrajestanu. Mnie to wcześniej w żaden sposób nie interesowało i dopiero od momentu działań "burkowych" przyjrzałem się Czarnokrajestanowi trochę bliżej - szczególnie, że to częściowo pokrywały się one z terytorium ówczesnej Zanahorii.
Sama rozprawa to też był niezły cyrk, mowy końcowe to już wyraz znudzenia sytuacją przedłużającej się sprawy, której rozpatrywanie nie zajęłoby więcej niż kilka chwil gdybyśmy od razu sobie na ten temat porozmawiali na Discordzie (pomijając, że ja się udzieliłem z raz już pod koniec całej sprawy, może też z mniejszą merytoryką, niż powinno się tego oczekiwać).
W pewnym stopniu ta sprawa ukazuje również, jak mało istotne jest dla nas nasze obecne prawo i jak bardzo nieznaczące w kontekście więzów obywatelskich. Bo jednak Burek jest według swojej definicji "obywatelem Winkulii lepszego sortu". Ma dostępy do poufnych danych, jego głos jest brany pod uwagę przy podejmowaniu najważniejszych decyzji. I chociaż bardzo bym chciał zaprzeczyć samej teorii, tak wiem, że w tym wypadku jest to prawda. Chociaż niekoniecznie bym stawiał tutaj granicę pomiędzy "nami", a rodem Emrych, czy Ulrichem von Deenem. Jednak przemyślenia o tym, kto jest "obywatelem drugiego sortu" pozostawię już dla siebie.
Poniekąd uważam, że nam winkulijskie prawo nie jest potrzebne i w pewnym stopniu rozwiązaniem tego problemu jest integracja z Sarmacją, gotowe rozwiązania, które tylko czekają na to, aż je przyjmiemy. Szczególnie, że wiele nas łączy z sarmacką mentalnością i podejściem do dużej ilości spraw. Nasze prawo wcale nie jest wzorcem z którego Sarmacja mogłaby się uczyć - wręcz przeciwnie, to my przejęliśmy jej najgorsze nawyki techniki ustawodawczej. Bo nie udawajmy, nasze prawo nie jest idealne, a cała sprawa z Burkiem tylko to potwierdza - mnóstwo niedopowiedzeń, niejasne przepisy, nagminny brak terminowości. No i przede wszystkim, to nie jest coś, w co chcemy się bawić. Losowanie ławników z łapanki? To ci dopiero heca. Dosyć oczywiste jest, że w składzie orzekającym powinien być Henryk. To czy za mnie, czy za Bolesława (preferencyjnie jednak za mnie) to sprawa drugorzędna.
No i mi się wena na lanie wody skończyła. Można podyskutować, ale to jest mój punkt widzenia na całą sprawę. Kompletnie niepotrzebny, ale uznałem, że jak nie napiszę to mnie szlag trafi.
Wasza Ekscelencjo, Szanowny Ministrze Stanu,
Dostojni Członkowie Rządu Królewskiego,
Pragnę serdecznie zaprosić Waszą Ekscelencję oraz wszystkich Dostojnych Członków Rządu na spotkanie z Jego Królewską Mością, które odbędzie się w Kawiarence Królewskiej w Vihres w dogodnym dla Ministra Stanu terminie.
Zależy mi na owocnym dialogu między Koroną a Rządem Królewskim, dlatego spotkanie to będzie okazją do omówienia dotychczasowych działań rządu oraz przyszłych planów dotyczących państwa. Chciałbym również podkreślić, że podobne spotkania będą organizowane regularnie, aby wzmocnić współpracę i wymianę myśli w służbie Winkulii. Ufając, że nadchodzące rozmowy przyniosą wartościowe rezultaty, pozostaję z wyrazami najwyższego szacunku.
Jako Prezydent Socjalistycznej Republiki Volkianu, działając w interesie Volkianu, jako oskarżyciel posiłkowy reprezentujący poszkodowanego działaniem skazanego wyrokiem Trybunału Królewskiego Burka von Trintz - żądam od Króla Związku Winkulijskiego niezwłocznych wyjaśnień w sprawie podjęcia decyzji o zastosowaniu całkowitego prawa łaski.
Socjalistyczna Republika Volkianu jednoznacznie potępia działanie Króla Związku Winkulijskiego, który na podstawie "wcześniejszej niekaralności, szybkiego naprawienia wyrządzonych szkód oraz zasług dla naszego państwa [Związku Winkulijskiego - przypis własny]", ułaskawił w całości Burka von Trinitz. Zdaniem władz Volkianu takie działanie godzi w porządek prawny Związku Winkulijskiego i w istocie jest robieniem sobie żartów z instytucji państwa. To świadome przyzwolenie i aspiracja do kolejnych osób, które przekraczają swoje uprawnienia i nadużywają swoich uprawnień - pod warunkiem, że mają rzeczone zasługi dla państwa.
Prezydent Volkianu występujący w roli oskarżyciela posiłkowego w procesie, reprezentujący interesy SRV nie został poinformowany o toczącym się postępowaniu. Nie miałoby to zapewne żadnego znaczenia. Król Związku Winkulijskiego całkowitym aktem łaski napluł w twarz uczciwym obywatelom. Napluł też sobie w twarz, jako porządnemu obywatelowi. Oto można całkowicie utracić zaufanie do obywatela, ale i tak go ułaskawić, bo ma zasługi.
W obliczu aktu łaski - nie ma żadnej lekcji dla obywateli, dla ułaskawionego. Jedynie zmarnowano czas na ponad miesięczny cyrk z procesem karnym, ostatecznie szczając całkowicie na to.
Wobec tego Prezydent Socjalistycznej Republiki Volkianu wzywa do natychmiastowej odpowiedzi - jakie konkretnie trzeba mieć zasługi, żeby być w państwie Hohenburgów bezkarnym? Żąda się udostępnienia listy zasług na rządowej stronie z wykazem przestępstw za jakie można ułaskawić, robiąc sobie jaja z aparatu państwa. Czy naprawdę według rządzących elit - są lepsi i gorsi politycy?
Brak niezwłocznej odpowiedzi będzie skutkował podjęciem przez władze Socjalistycznej Republiki Volkianu odpowiednimi krokami.
Pismo powinno być zakończone zwrotem "z poważaniem", ale poziom absurdu tej sytuacji i robienia sobie jaj z państwa skutkuje tym, że zostanie ono zakończone zgodnie z powagą tego państwa.
Art. 1. Na podstawie Art. 2 Dekretu Królewskiego z dnia 25 grudnia 2021 roku o obywatelstwie Związku Winkulijskiego, nadaję obywatelstwo Związku Winkulijskiego:
Kamiljanowi de Harlin von Wespucci la Sparasan
Art. 2. Dekret wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
Wasza Królewska Mość,
niniejszym składam wniosek o przywrócenie mojej osobie obywatelstwa winkulijskiego. Moja przygoda z Winkulią zaczęła się wraz z powstaniem Winkulii w lutym 2018 roku i zamierzam kontynuować ją dalej.