13 Wrz 2022, 01:58:01
- kolonia w Athos znacznie się rozwinęła - zaczął Kardacz. Siedział on przy długim, dębowym stole pośrodku wielkiej sali obrad. Cały budynek, jak i również ów sala, utrzymane zostały w starym, kolonialnym klimacie z licznymi zdobieniami, rzeźbami i obrazami na ścianach. Oprócz Kardacza, przy stole siedzieli również Lordowie Admiralicji którzy w ciszy słuchali co miał do powiedzenia. - według raportów osiągnęła minimalny poziom samodzielności - kontynuował przerzucając dokumenty - a to oznacza że możemy powoli zwracać wzrok ku nowym zdobyczom - mówił dalej podnosząc na chwilę wzrok - chciałbym abyśmy omówili cel naszej podróży - spojrzał się po zebranych. - Lordowie - pierwszy zabrał głos sir. Cozier, jeden z zaufanych ludzi Kardacza - moim zdaniem powinniśmy nadal nasze ambicje kierować ku Centrazji i okolicom, to kontynent wyludniony który kryje wiele bogactw i surowców - mówił rozkładając przy tym wielką mapę na stole - moi ludzie popytali tu i ówdzie - kontynuował nadal walcząc z papierem - i doszły do mnie słuchy o dawnych ziemiach na południowy - zachód od Centrazji - sir. Cozier wreszcie rozłożył mapę która okazała się naprawdę duża, zajmowała ona aż pół stołu. Wszyscy lordowi wstali więc z miejsc i zebrali się wokół Coziera aby z bliska zobaczyć cel ich podróży.
![[Obrazek: 99886723298755528_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/99886723298755528_t.png)
- naszym celem jest dawne Królestwo Aryun, położone najprawdopodobniej na kontynencie południowym. Według plotek był to kraj bardzo bogaty, zarówno w surowce jak i ze względu na zamożność mieszkańców - mówił Cozier wskazując miejsce na mapie. Większość lordów była pod wrażeniem tego wyboru, zgodnie potakiwali oni głowami że Aryun będzie dobrym celem kolejnej wyprawy. Nie brakowało jednak sceptyków - mamy powierzać cel naszej wyprawy plotkom? - zapytał z szyderczym grymasem sir. Sturat Strange - przyjacielu.... potrzebujemy czegoś więcej niż kilka legend i plotek - dodał wskazując Aryun swoją laską. Wątpliwości Strangea również spotkały się z uznaniem. Wyprawa w tak odległe miejsca byłaby kosztowna i Liga poniosła by ogromne straty gdyby dawne Królestwo Aryun okazało się mitem. - wyślijmy więc zwiad - odpowiedział sir. Cozier - wyprawmy kilka statków aby odszukały kontynent południowy i naszą ziemię - dodał spoglądając na sir. Stuarta. Najwidoczniej jego słowa trafiły do starego Lorda, pokiwał on tylko głową i usiadł na swoim miejscu. W ślad za nim poszli pozostali Lordowie, na miejscu pozostali jedynie Kardacz i Cozier. Artur przyglądał się jeszcze mapie dokładnie analizując jej zawartość - podróż z Winkulii będzie bardzo czasochłonna, odpowiedź powinniśmy otrzymać szybko aby w razie niepowodzenia opracować nowy plan - odezwał się po chwili - Francisie, wyślij wiadomość do kolonii w Athos - zwrócił się do Coziera - niech przygotują statki i wypłyną na południowy - zachód, muszą odnaleźć ten ziemie.
![[Obrazek: 99886723298755528_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/99886723298755528_t.png)
- naszym celem jest dawne Królestwo Aryun, położone najprawdopodobniej na kontynencie południowym. Według plotek był to kraj bardzo bogaty, zarówno w surowce jak i ze względu na zamożność mieszkańców - mówił Cozier wskazując miejsce na mapie. Większość lordów była pod wrażeniem tego wyboru, zgodnie potakiwali oni głowami że Aryun będzie dobrym celem kolejnej wyprawy. Nie brakowało jednak sceptyków - mamy powierzać cel naszej wyprawy plotkom? - zapytał z szyderczym grymasem sir. Sturat Strange - przyjacielu.... potrzebujemy czegoś więcej niż kilka legend i plotek - dodał wskazując Aryun swoją laską. Wątpliwości Strangea również spotkały się z uznaniem. Wyprawa w tak odległe miejsca byłaby kosztowna i Liga poniosła by ogromne straty gdyby dawne Królestwo Aryun okazało się mitem. - wyślijmy więc zwiad - odpowiedział sir. Cozier - wyprawmy kilka statków aby odszukały kontynent południowy i naszą ziemię - dodał spoglądając na sir. Stuarta. Najwidoczniej jego słowa trafiły do starego Lorda, pokiwał on tylko głową i usiadł na swoim miejscu. W ślad za nim poszli pozostali Lordowie, na miejscu pozostali jedynie Kardacz i Cozier. Artur przyglądał się jeszcze mapie dokładnie analizując jej zawartość - podróż z Winkulii będzie bardzo czasochłonna, odpowiedź powinniśmy otrzymać szybko aby w razie niepowodzenia opracować nowy plan - odezwał się po chwili - Francisie, wyślij wiadomość do kolonii w Athos - zwrócił się do Coziera - niech przygotują statki i wypłyną na południowy - zachód, muszą odnaleźć ten ziemie.

