17 Paż 2022, 14:28:24
Pewnie większość z Was, a może i wszyscy, usłyszeli wieść następującą - w sobotę ostatnią do życia powołana została Unia Nordacka, która ma być - jak nazwa wskazuje - organizacją zrzeszającą państwa Nordaty. Państwami założycielskimi są Muratyka, Kiriania, Czesnorad, Hawiland i Insulia.
Sam traktat w sumie opisuje funkcjonowanie Unii dosyć ogólnikowo. Wiemy jakie będą jej organy - Parlament Unijny o charakterze organu doradczego, który jest wybierany w powszechnych wyborach przez obywateli państw Unii, Nordackie Konsorcjum Informatyczne, które ma zapewniać funkcjonowanie informatycznych struktur UN, oraz Unijny Trybunał Arbitrażowy, który ma być chyba w czymś rodzaju realowego TSUE, czy ETPCz. Ponadto traktat ten opisuje kwestie związane z przystępowaniem i występowaniem państw z organizacji, a także zawiera lakoniczne zobowiązanie do współpracy państw członkowskich na niwie ekonomicznej, kulturalnej i naukowej. I na tym... treść umowy się kończy.
Jak myślicie, jakież stanowisko wobec tego wydarzenia zająć powinnna Winkulia? Jak zauważyć można w wątku z ceremonią podpisania traktatu, Wielki Impreator Kirianii puścił do nas oczko, więc jakaś forma współpracy jest możliwa. Przy tej okazji chciałbym zwrócić uwagę na mapę wykonaną przez p. Waksmana, która to obok państw-członków i państw-kandydatów, wymienia formę tzw. państw-obserwatorów Unii. Zatem, ponawiając pytanie - jaką ścieżkę ZW obrać powinno? Przy tym wiemy oczywiście, iż jakiekolwiek działania de facto są pieśnią przyszłości, która miejsce mieć będzie dopiero po wyborach na Ministra Stanu. Aczkolwiek myślę, że warto na ten temat dyskutować nawet teraz, bo w sumie... dlaczego nie?
Sam traktat w sumie opisuje funkcjonowanie Unii dosyć ogólnikowo. Wiemy jakie będą jej organy - Parlament Unijny o charakterze organu doradczego, który jest wybierany w powszechnych wyborach przez obywateli państw Unii, Nordackie Konsorcjum Informatyczne, które ma zapewniać funkcjonowanie informatycznych struktur UN, oraz Unijny Trybunał Arbitrażowy, który ma być chyba w czymś rodzaju realowego TSUE, czy ETPCz. Ponadto traktat ten opisuje kwestie związane z przystępowaniem i występowaniem państw z organizacji, a także zawiera lakoniczne zobowiązanie do współpracy państw członkowskich na niwie ekonomicznej, kulturalnej i naukowej. I na tym... treść umowy się kończy.
Jak myślicie, jakież stanowisko wobec tego wydarzenia zająć powinnna Winkulia? Jak zauważyć można w wątku z ceremonią podpisania traktatu, Wielki Impreator Kirianii puścił do nas oczko, więc jakaś forma współpracy jest możliwa. Przy tej okazji chciałbym zwrócić uwagę na mapę wykonaną przez p. Waksmana, która to obok państw-członków i państw-kandydatów, wymienia formę tzw. państw-obserwatorów Unii. Zatem, ponawiając pytanie - jaką ścieżkę ZW obrać powinno? Przy tym wiemy oczywiście, iż jakiekolwiek działania de facto są pieśnią przyszłości, która miejsce mieć będzie dopiero po wyborach na Ministra Stanu. Aczkolwiek myślę, że warto na ten temat dyskutować nawet teraz, bo w sumie... dlaczego nie?


![[Obrazek: 99991261745774862.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1016/99991261745774862.png)


![[Obrazek: 101005704499826635.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1118/101005704499826635.png)

![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)