|
|
Jarosław przemysłowy
W Jarosławiu Przemysłowym dominują zabudowania
wielkich zakładów ulicy Pochmurnej, nazwanej tak od wiecznie
zachmurzonego nieba (przy czym zachowane relacje mówią raczej
o wszędobylskim dymie, tak, iż trudno było zweryfikować czy
niebo rzeczywiście często bywało pochmurne czy nie
)
Charakterystyczną atmosferę dzielnicy tamtych
czasów tworzyły długie, ceglane mury kolejnych zakładów, między
którymi jak kaniony przebiegały wąskie ulice Jarosławia. Takie
intensywe (i kosztowne) wykorzystanie przestrzeni wymusiła uchwała
Małej Rady Miejskiej z 1876 r. zakazująca powiększania terenów
fabrycznych w promieniu 10 km od miasta bez zgody tejże Rady.
Inicjatorem tych przepisów była reakcjonistyczna grupa radnych
zwana "Barką", która oskarżyła przedsiębiorców o zatruwanie
miasta w imię większego zysku. Odpowiedzią fabrykantów było
m.in. intensyfikacja zabudowy, ale również i akcja na rzecz
demokratyzacji wyborów do Rady.
Nieodłączno częścią Jarosławia
były rozciągające się w kierunku północnym i wschodnim osiedla
fabryczne, będące pierwszym, a często i ostatnim, domem imigrantów
przybywających do Kanikogradu za pracą (oczywiście tylko tych,
którzy znaleźli zatrudnienie..). Dość powiedzieć, że warunki
w nich panujące były z początku tak trudne, że w latach 80-tych
powstała tu nawet komórka terrorystycznej "Robotniczej
Armii Wyzwoleńczej" walcząca o utworzenie Robotniczej Republiki
Kanikogradu.
Zabytki:
|
Posterunek policji
Nowoczesna policja miejska została powołana
w Kanikogradzie w 1842 r. w związku z szerzącymi się drobnymi
napadami na ulicach. Szybko wyparła dawną straż miejska i przejęła
jej kompetencje. Z początku uważana za narzędzie kontroli obywateli,
z czasem zdobyła sobie renomę, którą tylko od czasu do czasu
szargały występki funkcjonariuszy.
W 1845 r. zginął pierwszy funkcjonariusz - próbował zapobiec
napadowi na kasę fabryki gwoździ Tren&Tren. Od tego czasu
na służbie policjanci wyposażeni byli w tasaki bojowe, z których
jednak szybko zrezygnowano i zastąpione je wygiętą pałką zwaną
"szabelką".
W roku 1868 stworzono pierwszy oddział policji rzecznej. Jej
posterunek mieścił się po drugiej stronie rzeki jednak podlegał
pod komisariat w Jarosławiu. Podczas niedawnego remontu odkryto
w budynku skrytkę z pamiętnikiem jednego z funkcjonariuszy,
którego treść, po wykonaniu niezbędnych prac konserwatorskich,
zostanie odtworzona, tak aby miał do niej dostęp każdy obywatel
prowincji.
|
Siedziba Kanikogradzkiego Związku Przemysłowego
Wybudowana w latach 1835-1837 r. według projektu
scholijskiego architekta Dale Abrize. Przez następne cztery
lata wyposażano wnętrza we wszystkie potrzebne sprzęty jak również
ciągle poprawiano architekturę wnętrza. Wreszcie w 1841 r. nastąpiło
oddanie budynku w zarząd Związku, który od 1843 r. rozpoczął
swój burzliwy rozwój. Niektórzy złośliwi przypisują to sąsiedztwu
Czekoladowego Miejsca, sprzedającego ten przysmak pod wszystkimi
postaciami i położonemu jedynie przecznicę dalej.
Budynek, szybko nazwany Fortem, stanowił wyraz dążeń fabrykantów
do zwiększenia swojego wpływu na decyzje Małej Rady Miejskiej.
Przejął on w niedługim czasie funkcję miejsca spotkań nowych
elit, wypierając tym samym restaurację w Hotelu Calva. Od lat
70-tych XIX stał się również drugim domem dla członków reformatorskiego
ruchu Zrównoważony Rozwój. Obecnie w budynku mieści się małe
muzeum poświęcone historii kanikogradzkiego przemysłu.
|
Gorzelnia
Została zbudowana z inicjatywy burmistrza Kanikogradu
Mihaela Schwarzea w 1883 r. na przedmieściach miasta. Od razu
zaczęła przynosić spore dochody, gdyż wódkę wyrabiano tu tradycyjnymi
recepturami, z destylowanych wytłoczyn winogronowych. Był to
trunek znany od wieków i uznawany za najlepszy tego rodzaju
w v-świecie. Wódki z Kanikogradu nie mogło zabraknąć na stołach
podczas uczt organizowanych przez królów scholijskich. W 1972
r. obok wybudowano nowoczesną gorzelnie, a stara została zamknięta.
Jednak od 1989 r. przerobiono ją na muzeum gorzelnictwa, w którym
możemy zobaczyć jak dawniej wyrabiano wódkę, a pod koniec jesteśmy
zapraszani na degustację trunku.
|
Fabryka zabawek
W 1872 r. w centralnej części dzielnicy rozpoczęto
budowę fabryki zabawek "Hampel". Jej fundatorem i
właścicielem był Hans Hampelmann, który słynął ze swojego zamiłowania
do zabawek i bajek. Podobno lubił on organizować przyjęcia,
na których wszyscy goście musieli być przebrani za postacie
z bajek. Na zakończenie przyjęcia, Hampelmann każdego z gości
obdarowywał... zabawką - pajacykiem, lalką etc. Przez swoje
zainteresowania wielu nazywało go dziwakiem. Jednak, był on
człowiekiem niezwykle wpływowym, posiadał wysoką pozycję w ratuszu,
a do tego umiał z powodzeniem pomnażać pieniądze. Fabryka zabawek
była spełnieniem jego dziecięcych marzeń, ale także przynosiła
ogromne zyski. Jej fenomen polegał na tym, że zabawki były,
jak na te czasy, bardzo ciekawie skonstruowane - do firmowych
sklepów trafiły zmechanizowane, nakręcane roboty. Fabryka przetrwała
do dziś, jej właścicielem są potomkowie Hansa Hampelmanna. "Hampel"
jest obecnie największym producentem zabawek w Scholandii. Fabryka
produkuje nowoczesne, skomputeryzowane zabawki, ale nie zapomniała
ona także o swojej przeszłości - nadal można zakupić metalowe,
nakręcane roboty przypominające te z końca XIX w.
|
|
|