|
|
Jarosław willowy
Południowa część Jarosławia - dzielnica willowa,
w której znajdują się posiadłości najzamożniejszych mieszkańców
miasta, wiele budynków pochodzi jeszcze z XVIII w. Na obiad
zaprasza nas najstarsza scholandzka restauracja - "Pasibrzuch".
W porze lanchu możemy tu spotkać kanikogradzkie elity. Dlaczego
wybrały one właśnie ten zakątek miasta? Może dlatego, że ma
on niezwykłą historię oraz jest to najbardziej zieloną część
Kanikogradu, znajdują się tu liczne parki i skwery. W powietrzu
aż unosi się zapach snobizmu i luksusu...
Historia dzielnicy jest ciekawa, a zarazem
burzliwa. Rozpoczyna się ona dopiero w XVIII w., kiedy, pośród
rozległych lasów, nad rzeką Scholią swoje posiadłości zbudowały
dwa rody pochodzące z Dolii rody - von Weißberg oraz von Rotwald.
Przybyli oni do Kanikogradu, aby rozpocząć działalność przemysłową
w tym prężnie rozwijającym się mieście. Wokół ich pałaców i
dworów powstawały o wiele skromniejsze zabudowania kanikogradzkiej
burżuazji. Las, który znajdował się tu jeszcze w XVII w. został
już niemal całkowicie wycięty, zastąpiły go piękne aleje łączące
posiadłości, liczne parki, restauracje, kawiarnie, czyli to
czym żyje arystokracja i bogate mieszczaństwo. Jednak, dwa tak
znaczące rody nie mogły żyć obok siebie w zgodzie, zarówno von
Weißbergowie, jak i von Rotwaldowie starali się podporządkować
sobie wszelkie miejskie urzędy, jak i przemysł. Wynikiem tego
były liczne dość drobne nieporozumienia i sprzeczki. Jednak,
w roku 1861, kiedy to burmistrzem Kanikogradu został Aleksander
von Rotwald, pomiędzy rodami doszło do wielkiej kłótni. Von
Weißerowie zarzucali konkurentom sfałszowanie wyników wyborów
i postanowili zniszczyć pałac rodziny von Rotwald. Wysłali nań
kilku swoich straży, aby ostrzelali i podpalili budynek. Podobno
von Rotwaldowie wśród służby wrogiego rodu mieli swojego szpiega,
który uprzedził ich o niecnych zamiarach von Weißbergów, zdążyli
oni postawić swoje straże w pełnej gotowości i na ulicy przed
bramą pałacową odparli atak wrogiego rodu zabijając 10 sług
von Weißbergów. Jednak, to nie był koniec walk, mściwy hrabia
Aleksander nakazał w odpowiedzi spalić pałac von Rotwaldów,
lecz i tym razem się nie udało, sam Hrabia Amadeus von Rotwald
dowodzący garstką swoich zmusili wroga do wycofania się. To
był koniec walk pomiędzy radami, od tej pory z pokolenia na
pokolenie panowała pomiędzy nimi coraz większa zgoda. W 1899
r. założyli nawet wspólne stronnictwo polityczne, które niepodzielnie
rządziło nie tylko w Kanikogradzie, ale też odgrywało znaczącą
rolę w Scholandii. Przyczynili się oni też do dalszego rozwoju
Jarosławia, powstawały tu kolejne lokale rozrywkowe, a centrum
jednego z parków powstała ogromna pomarańczarnia. Miejscem spotkań
kanikogradzkich elit stała się restauracja "Pasibrzuch"
założona w 1893 r. Król Scholii Adamast III, kiedy w 1894 r.
odwiedził miasto, wstąpił na obiad do tej restauracji, po skończonym
posiłku miał on powiedzieć "Wyborne! Wołajcie kucharza,
chcę podziękować mu za tą wspaniałą ucztę! Stąd na zamek nie
będę go zabierał, bo tak świetny kucharz wart jest tego wspaniałego
miasta!". Obecnie dzielnica nadal zasiedlona jest przez
potomków von Weißbergów oraz von Rotwaldów - Markizę Karinę
Stachowiak oraz Księcia Jakuba Lampreskiego. Jednak, w Jarosławiu
znajduje się też wiele nowych pałaców, które zostały wybudowane
zarówno przez przybyszów z innych prowincji, jak i "nową
kanikogradzką burżuazję".
W południowej części Jarosławia znajduje się
wiele ciekawych zabytków, są to przede wszystkim pałace i wille,
ale też np. kasyno.
|
Pałac rodu von Rotwald
Znajduje się on prawie nad samą Scholią, pałac
oddziela od rzeki jedynie niewielki park. Budowa monumentalnej
rezydencji, rozpoczęta w 1772 r., nie trwała długo. Już w 1778
r. pałac był zamieszkały. W 1780 r. powstały budynki stajni
i powozowni, rok później korzystano z kaplicy w skrzydle południowym.
Regularne założenie pałacowo-ogrodowe realizowało barokowy typ
rezydencji - pomiędzy dziedzińcem a ogrodem. Pałac składa się
z głównego budynku i połączonych z nim ćwierćkolistymi skrzydłami
galeriowymi dwóch oficyn bocznych. Przestrzeń zawartego miedzy
nimi brukowanego dziedzińca, który pełnił funkcję paradnego
podjazdu, zamykało ogrodzenie z bogato dekorowaną bramą na osi.
Autorem projektu pałacu jest dolijski architekt John von Stiftung.
Pałac posiada swoją ciekawą historię, o której było nieco już
wspomniane w opisie historii dzielnicy. Warto jednak dodać,
że rezydencja była niejako centrum kanikogradzkiej kultury.
Rodzina von Rotwald, co 2 lata organizowała w pałacu wystawę
jednego z miejskich malarzy, dając im tym samym szanse na zabłyśnięcie.
Na wernisaż były zapraszane najznakomitsze persony ze wszystkich
scholandzkich regionów, jednak wystawę mogli odwiedzać też
zwykli mieszkańcy Kanikogradu. Miało to na celu propagowanie
wśród ludu sztuki. Tradycja ta jest kultywowana do tej pory,
Książe Jakub Lamperski potomek von Rotwaldów i obecny właściciel
pałacu, organizuje, co jakiś czas wystawy dzieł kanikogradzkich
malarzy i fotografików.
|
Kasyno Teufel
Zostało ufundowane przez jednego z kanikogradzkich
mieszczan w 1878 r. Fronton budynku zachwyca swoim przepychem
i dbałością o szczegóły. Wnętrze jest wykończone nie mniej gustownie,
jednak kasyno to nie budynek, a przede wszystkim pieniądze i
rozrywka. To właśnie te dwie rzeczy przyciągnęły doń kanikogradzką
burżuazję i arystokrację - kasyno było budowane z myślą o nich,
zwykli mieszczanie nie mieli wstępu tam wstępu. Było ono zapewne
świadkiem wielu towarzyskich niesnasek, jak i gorących romansów,
a być może też oszustw, jakie miały tu ponoć miejsce na przełomie
XIX i XX w. Podobno ówczesny właściciel Otto von Einheiten
miał zatargi z dwoma kanikogradzkimi burżujami, kiedy ci przyszli
rozerwać się w kasynie, von Einheiten powiedział swojemu zaufanemu
i najlepszemu krupierowi, by zrobił wszystko, aby oni przegrali.
Krupier dzięki swojemu sprytowi i sztuczkom rzeczywiście sprawił,
że dwójka burżujów przegrała ogromne pieniądze. Obecnie jest
to nadal kasyno otwarte tylko dla elit, właśnie temu zawdzięcza
swoją luksusową i snobistyczną atmosferę.
|
Dwór rodu von Weißberg
Znajduje się w zachodniej części dzielnicy,
nad rzeką Scholią. Został on zbudowany na w latach 1782-1786
według projektu dolijskiego architekta Michaela Strassera. Otoczony
jest pięknym ogrodem francuskim, w obrębie posiadłości znajduje
się też arsenał oraz ogromna stajnia. Konie, były od zawsze
pasją rodu von Weißberg, były też powodem zazdrości von Rotwaldów,
których konie były o wiele mniej wartościowe. Jednak, sam budynek
dworski jest mniej imponujący niż ten, którym włada obecnie
Książe Lamperski. Na dworze rodziny von Weißberg w 1805 r. rozegrało
się bardzo ważne wydarzenie. Po wojnie Faerie ze Scholią to
tutaj podpisano pakt o nieagresji. Król Vladarg III po uroczystym
zawarciu pakty, chciał udać się do Scholopolis, jednak jego
posłaniec dowiedział się, że parlament obarczył winą za przegraną
w wojnie z Faerie właśnie Króla. Ten odesłał posłańca z wiadomością
o swojej abdykacji, a sam postanowił zatrzymać się w Kanikogradzie,
gdzie został już do końca życia. Obecną właścicielką pałacu
jest Markiza Karina Stachowiak.
|
Park Sonnig
Największy park w dzielnicy Jarosław, założony
w XVIII wieku na wzór parków angielskich, powiększony w pocz.
XIX w. Do dziś jest doskonałym miejscem wypoczynku, enklawą
ciszy i spokoju. Wejście do Parku stanowi kamienna kaskada schodów.
Przy wejściu wznosi się wspaniały budynek pomarańczarni. Została
on zbudowany w latach 1797 -1799 na planie prostokątnej podkowy.
Główny trzon, z południową oszkloną elewacją, stanowi Oranżeria,
w której zimą przechowywano drzewa pomarańczy. W lecie drzewa
pomarańcz zdobiły tarasy przy Pałacu von Goethenów kanikogradzkiej
burżuazji i właścicieli pomarańczarni. Obecnie latem w parku
odbywa się wiele plenerowych wystaw i koncertów, jest to także
ulubione miejsce weekendowych spacerów Kanikogradczyków.
|
Restauracja "Pasibrzuch"
Mieści się w zabytkowej kamienicy o tajemniczej
nazwie Inferno, zbudowanej w 1875 r., od 1893 r. znajduje się
w niej restauracja. Kamienica ta usytuowana jest na różnych
poziomach, co czyni pomieszczenia bardziej atrakcyjnymi. Piękne,
klasycystyczne wnętrza mieszczące jednocześnie do czterystu
gości, czynią "Pasibrzucha" największą restauracją
w Scholandii. Podzielone ono jest na 4 sale: Niebieską, Lazurową,
Purpurową i Pomarańczową. Każda z sal ma od ponad 100 lat swoich
stałych gości, którzy przez całe życie przynajmniej raz w tygodniu
stołują się w "Pasibrzuchu". Gośćmi restauracji są
przede wszystkim kanikogradzkie elity, bywa tu także Król Armin
Frederik, kiedy przybywa z wizytą do Kanikogradu. Salę purpurową
przypodobali sobie kanikogradzcy artyści, dlatego jest ona ozdobiona
wieloma dziełami sztuki podarowanymi przez nich dla restauracji.
Każdy kto odwiedzi restaurację w porze lunchu może mieć pewność,
że spotka tu kogoś ze scholandzkiej śmietanki. Właścicielem
"Pasibrzucha" jest sam Książe Jakub Lampreski, co
nadaje restauracji jeszcze bardziej elitarny klimat.
|
Pałac rodu Chalkias/Galeria Fotografii
Grecki ród Chalkias w XVIII w. przybył do Kanikogradu
z Agios Paulos, aby, podobnie jak inne rody szlacheckie, rozpocząć
tu działalność przemysłową. Tuż obok rezydencji von Rotwaldów
wybudowali oni imponujący pałac. Budynek ten został zaprojektowany
przez kanikogradzkiego architekta Marksa Schrödera. Jego budowa
trwała 5 lat, od 1794 do 1799 r. Pałac składa się z głównego
budynku oraz dwóch skrzydeł, skrzydeł. Rezydencja otoczona jest
pięknym parkiem z Pawilonem inselijskim W parku pałacowym
znajduje się też wiele rzeźb postaci z greckiej mitologii, które
miały przypominać o greckich korzeniach rodu. W skrzydłach bocznych
pałacu od zawsze znajdowała się wystawa dzieł greckich malarzy
pochodzących z Agios Paulos. Od XX w. jest to także miejsce
ekspozycji prac fotografików scholandzkich. W 1991 r. Paul Yolk,
obecny właściciel pałacu otworzył tu oficjalnie Galerię Fotografii,
od tego czasu w Kanikogradzie osiedlają się najlepsi Scholandzcy
fotograficy, bo jak mówią Tu nie tylko panuje dobry klimat
do fotografowania, tu jest co fotografować!
|
|
|