|
|
| Konie górą! |
Po raz pierwszy wygrywamy w Ekstraklasie SLP jako beniaminek ligi:D
Margońskie Konie przechytrzyły pewnych siebie Sigmarytów i zrewanżowały się za lekcje pokory udzieloną nam przed sezonem przez Młotkowców.
Mecz byl przykładem chytrości trenerskiej z jednej i z drugiej strony. Tym razem jednak fortuna była przy Koniach i przy trenerze Kedarze.
Gospodarze byli niezwykle agresywnie nastawieni do gości z Margon.
Nic im to jednak nie pomogło oprócz tego, że zarobili 3 żółte kartoniki. Gra na faul z Koniami nie popłaca. Strata dwóch zawodników zaboli menagera z Anheim.
Konie zgodnie z zaleceniami swego menago przystąpiły skupione w obronie i nastawione na kontratak.
Taka taktyka już w 15 minucie doprowadziła do prowadzenia 1:0 przez Margońskie Konie. Wtedy to Carl Redman dostał podanie w uliczkę od Cala Seftona na polu karnym i pokonał golkipera Gospodarzy.
Sigmaryci w pierwszej połowie nie oddali ani jednego strzału a ich najlepszy strzelec Cahal był skutecznie blokowany. Z drugiej strony Konie strzelili tylko raz :).
Przewaga w posiadaniu pilki przez Gospodarzy byla miażdżąca 68%. Zresztą w drugiej polowie rownież.
Na początku drugiej połowy Krivov dwukrotnie staje przy szansie zdobycia wyrównania dla Anheim ale strzela niecelnie. Z naszej strony pudłuje Cal Sefton.
W 72 minucie zadrżaly serca kibiców z Margon gdy Floyd Bull znalazł się sam na sam z Rosą ale beznadziejnie pudłuje.
Jeszcze w 89 minucie znów Carl Redman stoi przed szansą podwyższenia wyniku lecz też pudlo.
Bilans meczu to pierwsze zwycięstwo Margońskich Koni i to na wyjeździe, kontuzja Warowskiego.
Osiągnięcia Młotkowców są bardziej imponujące - 3 zółte kartki, 1 ciężko kontuzjowany Tryggve Granquist i jeden lżej oraz strata gola i utrata prestiżu.
W nagrodę za spryt trener Koni zostal menagerem kolejki :)
|
|
| Komentarze |
|
Brak komentarzy.
|
|
| Dodaj komentarz |
|
Zaloguj si�, �eby m�c dodawa� komentarze.
|
|
|