|
|
| Freitag z Margon |
Witojcie roztomili :)
Jako żech sie już wrócił spadki do Teutoni i Sarmacyji to trza was po lekku rozruszać. Nic tak nie robi na wasze kulasy i śmiechasy i inksze szuse jak Freitag z Margon.
No to po staremu pyrsk ludkowie i lecim.
Kajsik w jidnym z miast teutońskich bodajże Ab'Dorst klecha z fary Niebieskiej Kredki zwołał co fajniejszych karlusów do swego kościoła i gado im tak coby sie ściepli po para fenigów na remont.
- Kamraty łogladajcie nasza fara: glasy potłuczone, z gipsdeki woda na łeb leci, zoli ni mo a ściany cołkiem łodrapane. Toć w bajzlu je ło niebo lepiej.
Na to ktosik sie łodezwol:
- Richtig (prawda) – i plasnoł sie w czoło.
- Te Łuryx, co to ma oznaczać „Richtig” - pado wnerwiony klecha.
- Jo se tera wspomnioł, kaj ja zostawił fuzekle (skarpetki)...
Dwóch margończyków spotyko sie ło północku wedle rynku.
- Co ty robisz kamrat tukej tak cołkiem po ćmoku ?
- Jo se ida do dom. Był żech na geburstagu u markiza Kedara. Padom ci jakie pryjeciencie. Jakie żarło a jaka zastawa. Nakrycia ino silber a łyżki sam gold.
- Ja? Pokoż!
Rozki w gospodzie w Eltdorf boł sam diuk Skarbnikow. Nale chcioł łon mieć dwa charty. Woło winc jakiego kupca. Na to napatoczył sie Meval i diuk tak rzecze ku niemu:
- Słuchej Meval, trza mi mieć dwa charty.
- To cołkiem proste. Mom właśnie ze dwie sztuki. Ile diuk da ?
- Dwieście starych libertów.
- Dwieście starych libertów? Tak mało! Diuku to som wice. To ja ida dalej.
- Czekej Meval, ile chcesz ?
- Szterysta!
- A piekne som ?
- Lepszych ni znajdziecie.
- No to niech bydzie szterysta.
Meval wyszoł, spotkoł Kaxia i pyta go:
- Ni wiesz czasem co to som charty ?
Rozki von Lichtenstein jak jeszcze nie boł Namiestnik jechoł ku Grodzisku. Zatrzimoł sie w Margon coby rankiem na statek wsionść. A mioł on cołkiem sporą gotówkę przi sobie coś ze 40 tysięcy libertów. W Margon banku ni mo a trezora w hotelu tyż ni mo.
Lichten se pomyśloł pójda do Kedara u niego złoża te piniondze.
Prziszoł ku zamkowi Kedara a ten godo do nigo:
- Witoj Lichten, czemu mnie nachodzisz ?
- Kedar jo chciołech u ciebie przechować 40 tysięcy libertów.
Nale Kedar gibko godo:
- Ni mój szwarny Lichtenku, tak to ni ma. Musimy mieć świadków.
Kedar zawołał dwóch zacnych kamratów Revego i Nevego i godo tak:
- Widzicie kamraty Lichten chce u mnie złożyć 40 tysięcy libertów.
W obecności Revego i Nevego wzioł łon te piniondze i schowoł.
Lichten spokojny poszoł do hotelu na nocke. Rano prziszoł do Kedara i godo:
- Witaj z rana Kedarze, oddej mi moje 40 tysięcy libertów.
- Jakie 40 tysiecy libertów, oszuście jeden! - łobruszył sie Kedar
- No po jakiemu, przeca wasi kamraci Reve i Nevy byli świadkami jak jo ci dołech te piniondze!
Kedar na to zaroski ich zawołał i pado im tak:
- Widzicie Lichtena łon pado, co ostawił u mnie 40 tysięcy libertów.
- Jakie 40 tysięcy libertów – zdziwili sie kamraci Reve i Nevy i poszli.
Nale Kedar siegnoł po mieszek ze 40 tysiącami libertów i oddał je Lichtenowi.
- Wando! - ryczy Lichten – przeca ja mógł na herzklekoty tu paść!
- To nie o to chodziło – godo Kedar – ty Lichten patrz z kim ja musza arbajtować ....
Lecioł rozki samolotem Kaxiu Teutończyk, Avatar Gellończyk i Ziutko z Terkoru. Nale samolotem cosik gibło, awaria a tu tylko dwa spadochrony. Kaxiu gibko łapie spadochron i Avatorowi na plecy, poszedł.
Następny Ziutkowi na plecy ... Ten jednak chce go łoddać Kaxiowi, bo to Arcyksiążę i szkoda by było. Kaxiu na to:
- Ni bondź frajer. Gellońcowi dałżech gaśnica...
Namiestnik Lichten wzywa ku siebie oberpolicmajstra Lipę i godo mu:
- Widzicie to. Ktoś znów nasrał na trawnik podle pałacu. Ile razy jo mom wam godać co Gellońców trza pilnować!?
- Melduja posłusznie Herr Namiestnik, że żadnych Gellońców dzisioj ni było. Ino przechodził Arcyksiążę Kaxiu.
- Kaxiu? Ale kupa !!! To na prawde światowy człek ...
W Sarmacyji po jakisik wyborach wygrali rozki Starosarmaci i łogłosili unitaryzm. W Margon burmistrz zwołoł chłopów i baby i zaczli sie głowić co to jest ten unitaryzm ale nikt nie wiedzioł co te słowo oznacza. Wybrali jednego co mu było Petereli na delegoto, kiery po dołgiej podróży stanoł przed Ksińciem Panem Feliksem i pyto go, co oznacza te słowo unitaryzm.
Książę Feliks chwila się namyśloł, w końcu wzioł Peterelego ku oknu:
- Widzicie ta limuzyna?
- Widza
- Jak bydzie unitaryzm, to kazdy bydzie mioł taka bryka
Petereli wrócił spadki. Wszyscy go pytają, co to jest ten unitaryzm. Petereli nie zastanawiając się wiela prziszoł ku oknu i patrzy za nie a tam leży piosek.
- Widzicie ten piosek?
- Ja
- Jak byndzie unitaryzm , to każdy bydzie mioł piosek....
No na koniec cosik po teutońsku.
Rozki jedna Gellonka była po łoperacji. Prziszoł ku niej chirurg by ją zbadoć.
- Panie dochtorze, kiedy byda mogłą sie normalnie kochać? - spytała
Chirurg zamarł. Gellonka sie przraziła.
- Cosik nie tak, dochtorze? Byda mogła czy ni? - pytoła dalej Gellonka.
- Nie nic się nie stało, tylko że nikt mi jeszcze nie zadał takiego pytania po usunięciu migdałków...
|
|
| Kedar burmistrzem |
Szanowni mieszkańcy Margon w dniu 24 maja 2010 r. Król Teutoni diuk Michael von Lichtenstein powołał mnie aktem Postanowienie Króla Teutonii nr 10/2010 na Burmistrza naszego Miasta.
Od razu podjąłem obowiązki a trzeba przyznać, że nasze Miasto obecnie przypomina stajnię Augiasza.
Na pierwszy ogień poszło wyczyszczenie forum miejskiego ze spamu. Dzięki pomocy diuka Kwaziego dostałem ponownie dostęp do baz miejskich i wywaliłem ponad 350 niechcianych wpisów oraz zbanowałem czterech użytkowników-botów.
Trwa dalsze czyszczenie forum poprzez zamykanie nieaktywnych wątków.
Kolejne prace będą dotyczyć działu Instytucje. Tu muszę rozeznać sprawę Teutońskiego Instytutu Statystycznego i poprawić linki do X11 gdzie grają margońskie drużyny piłki nożnej.
To na tyle bieżących spraw. Resztę informacji można przeczytać na naszym forum miejskim.
|
|
| Książęcy Freitag ! |
Z okazji Urodzin Jego Książęcej Mości Daniela Łukasza Mieszkańcy Margon dedykuja mu ten Książęcy Freitag wydany na jego cześć!
JKM Daniel Łukasz daje order
Książę Daniel chętnie rozdawał ordery.
Zdarzyło się kiedyś, że dekorując pewnego niezbyt uczciwego Teutończyka, powiedział do niego:
- Wręczając Waści order proszę o jedną przysługę.
- Wykonam ją solennie! - odparł odznaczony.
- Zdejm pan ten order, gdy będziesz w więzieniu!
Książe Daniel Łukasz i język scholandzki
Książę Daniel zagadnął kiedyś pewnego dygnitarza na swoim dworze, czy zna język scholandzki.
- Nie, najjaśniejszy panie - odpowiedział zapytany.
- Szkoda - powiedział książę.
Dygnitarz zrozumiał to "szkoda" jako możliwość wyjazdu na placówkę, pod warunkiem, że nauczy się scholandzkiego.
Zabrał się więc z zapałem do nauki i wkrótce oznajmił monarsze, że nauczył się scholandzkiego.
- A czy zna pan na tyle język, aby móc rozmawiać ze Scholandami? - zapytał książę.
- Tak, najjaśniejszy panie.
- Jak ja panu zazdroszczę! Może pan czytać „Von Krechota” w oryginale!
Jak było na prawdę
Maj 1682 roku Argon Cux (obecnie Margon) - wojska teutońskie i hydrykańskie stoją gotowe do
wielkiej bitwy na śmierć i życie. Hergolien Cesarz Teutonów stoi na wzgorzu i przygląda się
swoim hufcom. Nagle od strony Hydrykanów podjeżdżają heroldowie i mówią do
Cesarza:
- Cesarzu ! Po co mamy się wyżynac? Tyle krwi i ludzi i sprzętu, zróbmy
inaczej.
- Tak ? A jak ? - pyta cesarz
- Normalnie wystawmy po jednym najlepszym rycerzu z
każdej strony i który wygra ten zapewni zwycięstwo dla swojej armii.
- Oki - mowi Cesarz
Woła do siebie Hergolien Kaxia Wdałego i mówi:
- Kaxiu pojedziesz bić się z Hydrykanami !
- Nie da rady Hergolien, pochlałem piwa wczoraj okrutnie, z konia spadnę
No to Hergolien woła do siebie Kwazia Srebrnego.
- Kwaziu - mówi - pojedziesz bić się z Hydrykanami !
- Cesarzu pochlałem wczoraj z Kaxiem i nie da rady z konia spadnę !
No wiec Cesarz zakrzyknął:
- to co ? to już nie ma jednego odważnego w naszych szeregach?
Na to wychodzi taki mały staruszek Kedzio i mówi:
- Ja się będę bił !
Cesarz popatrzyl i mówi no to trudno ! Niech tak będzie
Stoją dwie armie na przeciw siebie, podchodzi staruszek Kedzio i z ledwością
dźwiga miecz.
Teutońskie rycerstwo oddycha z ulga:
- Ufffff !
Na przeciw staruszka hydrykan jak malownaie, zkuty w zbroje, z mieczem,
kopia na pancernym koniu, rozpedza sie i atakuje. Teutoni krzyczą do
dziadka:
- W nogi dziadek w nogi.
Starcie ! Blysk, kurz kotłowanie. Wszystko opadło a tu leży hydrykan na
ziemi z odrąbanymi kolanami a nad nim stoi dziadek Kedzio i mowi:
- Masz szczęście że krzyczeli "w nogi" bo bym ci łeb upierdolił.
"Uczciwość" w interesach
Na zamku Cesarza Hergoliena żył pewien dworzanin Jakob. Od lat ogarnięty był dość typową obsesją popieszczenia języczkiem ślicznych piersi Cesarzowej. Tylko świadomość kary śmierci połączonej z kastrowaniem powstrzymywała go przed zaspokojeniem swoich żądz. Pewnego razu Jakob zdradził swoje rozterki nadwornemu medykowi.
Medyk zaproponował pewne wyjście z sytuacji, więc panowie zawarli dżentelmeński układ.
Medyk miał użyć swoich wpływów oraz magicznych ziół, aby umożliwić spełnienie marzeń dworzanina, za co ten zobowiązał się zapłacić tysiąc dukatów w złocie. Następnego dnia, medyk jak zwykle przygotował leczniczą kąpiel dla Cesarzowej. Korzystając z chwili cesarskiej nieuwagi, wsypał do staniczka szczyptę białego proszku wywołującego uporczywe swędzenie. Kiedy tylko Cesarzowa się ubrała, proszek natychmiast zaczął działać.
Nie pomagały żadne maście, swędzenie wciąż narastało na sile. Doszło nawet do obrazy kilku posłów obcych mocarstw.
Nieprzystojne drapanie się po biuście odbierało Cesarzowej cały majestat.
Cesarz w końcu posłał po medyka...
Medyk rzecz obadał dokładnie, a jakże, po czym stwierdził, że tylko specjalny enzym występujący w ślinie, dozowany przez cztery godziny, może wyleczyć uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykazały, że jego ślina może być całkiem dobrym lekarstwem. Cesarz natychmiast posłał po dworzanina...
Zobowiązany kontraktem medyk, dał Jakobowi garść antidotum, które ten szybko włożył do ust i udał się do apartamentów Cesarzowej. Przez bite cztery godziny Jakob poużywał sobie za wszystkie lata. Kiedy czas minął, Jakob był kompletnie wyczerpany a także wyleczony ze swojej obsesji.
Następnego dnia medyk potkawszy Jakoba na zamkowym dziedzińcu, zgodnie z umową zażądał tysiąca złotych dukatów.
Zaspokojony już Jakob zaczął się wykręcać od zapłaty, wymawiając się niewielkim wysiłkiem ze strony medyka.
Mocno zniesmaczony medyk udał się do swojej komnaty, gdzie przygotował następną porcję swędzącego proszku.
Rankiem medyk udał się do apartamentów Cesarza, gdzie wsypał proszek w świeżo wyprane królewskie gacie.
W południe... Cesarz posłał po dworzanina Jakoba ...
|
|
| Tarcza Natani dla Green Teuton! |
Minęły już 3 tygodnie od czasu jak margońska drużyna Green Teuton zdobyła Tarczę Natanii w pięknym stylu odprawiając jednogo po drugim przeciwników.
Zieloni Teutonii zdobyli już po raz drugi to trofeum tym razem po zwycięskim dwumeczu w finale z Żukami z Ydras obydwoma meczami wygranymi raz 1:2 ( na wyjeździe) dwa 3:1 u siebie.
Oto co powiedział po meczu trener Kedarmak (cytat z prasy Xperteleven):
- Ciesze sie bardzo, ze znow Tarcza Natani zostaje zdobyta przez Green Teuton - powiedzial po meczu menago Kedarmak - w historii tego trofeum jak dotychczas zwyciezaly tylko dwie druzyny Crown Krolowo i my ;).
Jak na "barbarzyncow" niezle nam idzie a teraz liga przed nami i chcemy byc rowniez wysoko w tych rozgrywkach.
Wiwat Green Teuton wiwat moi chlopcy z Margon i wiwat nasi kibice z Arena Marduk, ktorym dedykujemy to zwyciestwo!!!
Obecnie zespół Green Teuton przewodzi lidze natańskiej i zdaje się celuje w podwójną koronę :)
|
|
| KONKURS: A co TY wiesz o Teutonii |
W związku ze zbliżającymi się obchodami 6-lecia Teutonii, Miasto Margon ma zaszczyt ogłosić konkurs pod tytułem "A co TY wiesz o Teutonii?"
Aby wziąć udział w konkursie należy do dnia 28.07.2009 do godziny 20.00 przesłać na adres Burmistrza Margon (m.karauschegmail com) pracę przedstawiającą scenę z historii Teutonii.
Cechy pracy:
- wykonana ołówkiem, piórkiem bądź kredkami albo malowana farbami,
- zeskanowana bądź w inny sposób zdigitalizowana (np. poprzez wykonanie zdjęcia) do formatu JPEG (rozmiar dowolny, zostanie dopasowany przeze mnie),
- nieobrabiana żadnym programem graficznym.
Jak się domyślacie ostatnie kryterium jest najważniejsze - wszelkie próby "poprawienia" pracy będą karane jej wykluczeniem z Konkursu!
Prace zostaną umieszczone na stronach Miasta Margon, a oceni je Kapituła Konkursowa w składzie:
1. Jego Królewska Wysokość Łukasz August - Król Teutonii,
2. sir Paters Zorro Zorro - pomysłodawca Konkursu,
3. Michał von Karausche - Burmistrz Miasta Margon.
Autorzy najlepszych prac otrzymają atrakcyjne nagrody!
Ogłoszenie wyników będzie miało miejsce podczas obchodów 6-lecia Teutonii.
|
|
|