Dwa miesiące temu dołączyłem do Surmenii jako kompletny żółtodziób. Nie znałem się na mikronacjach, ani w ogóle na tym systemie….
Dzisiaj jestem już bogatszy o nowe doświadczenia, więc chciałbym zaprezentować wizję Surmenii, którą widziałbym w przyszłości.
Polityka wewnętrzna
Przede wszystkim, według mnie, trzeba byłoby gruntownie zmodernizować poszczególne nomosy i rozwijać współpracę między nimi, szczególnie za pomocą Komitetu Regionów. Trzeba zachęcać potencjalnych nowych obywateli naszymi zaletami, naszą pomocą.
Według mnie rząd powinien częściej wyciągać rękę do opozycji. Nie powinniśmy się jej bać, nie powinniśmy traktować jej jako wroga, lecz jako rzetelnego partnera, z którym można nawiązać porozumienie. Opozycja nie powinna tej ręki odrzucać, bowiem to jest jej szansa, która nie ma opcji tak szybko się powtórzyć. W wielu bowiem przypadkach to ona ma rację. Jednak kontrowersyjne mowy Nikosa Anastosigosa i Klimentjosa Karakosigosa, liderów KD, mogą jedynie pogorszyć stosunki, które już teraz się nie układają dobrze.
Powinniśmy tworzyć rząd porozumienia, prawdziwego porozumienia, który, wbrew słowom PLD, nigdy nie był tworzony. Jednak jeśli opozycja nie będzie chciała wyciągnąć ręki do współpracy na równych zasadach, które przynajmniej ja zaoferowałbym, to cóż… Liberalni Demokraci wtedy muszą działać sami.
W następnej części felietonu polityka zagraniczna Surmenii.
/-/ Orjon Surma
redaktor naczelny

Ciekawa opinia, chociaż to tylko jedna strona medalu, a szkoda, bo widać coś ciekawego w Surmenii.