|
Podstawy do weryfikacji aktywności
|
|
05.12.2010, 19:56
Post: #31
|
|||
|
|||
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
(05.12.2010 17:55)Jacques de Brolle napisał(a): Problemem nie jest przecież brak chętnych do dyskusji - bo tych nie brakuje Wręcz przeciwnie - właśnie nam brakuje. Jest kilka delegacji, które są aktywne, i wiele które nie są. Nie ma delegatów Sarmacji, nie ma delegatów Scholandii, nie ma delegatów Erboki, nie ma delegatów Skarlandu, nie ma delegatów Elderlandu, RON czy Brugii. W obu rozpoczętych przeze mnie wątkach - poruszające niewątpliwie ważne dla organizacji kwestie - wypowiedzieli się reprezentanci (razem ze mną i Waszą Ekscelencją) 7 państw. 7 z 19. Przy czym 3 osoby ograniczyły się do pojedynczego postu. Swoją drogą zastanawiam się natomiast, ile, gdyby nad moim postulatem ogłosić głosowanie, delegacji by zagłosowało. Co do wyniku aktualnie nie mam wielkich wątpliwości - ale zastanawiam się właśnie, ile mielibyśmy głosów... Wydaje mi się, że aktywność w głosowaniu nie odzwierciedlałaby aktywności w dyskusji... Cytat: - lecz frekwencja w trakcie głosowań. Jedynie ta ostatnia powinna być przedmiotem weryfikacji aktywności. Byłby to mechanizm daleko skuteczniejszy od obecnego - tj. zawieszania w sytuacji stwierdzenia nieaktywności w okresie 2 ostatnich miesięcy. Nawet bowiem w przypadku raptownego "zmartwychwstania" na co dzień nieaktywnego delegata - po to tylko, by ponownie zapaść w zimowy sen - administracja OPM dysponowałaby podstawą prawną do podjęcia automatycznej decyzji w sprawie zawieszenia reprezentanta, który nie wziął udziału w 3 czy 4 kolejnych głosowaniach. Zawieszanie go w innych przypadkach - nie związanych z głosowaniem i koniecznością uzyskania wymaganego kworum - po prostu nie ma sensu, bo też Organizacja w żaden sposób na tym nie skorzysta. Głosowania to aktualnie minimalny aspekt Organizacji. Od dłuższego czasu żadnego głosowania nie było. A aktywność, jak piszę powyżej i poniżej, potrzebna nam jest w innych aspektach - i to do niej chciałbym skłonić delegatów. Cytat:Zaznaczyłem, że jest to osobny problem. Nie na tyle jednak osobny, by nie dostrzec jednak pewnego związku z opisywanym zjawiskiem rozprężenia wśród delegatów. Gołym okiem widać, że Karta nie jest przestrzegana, skoro 1/3 członków OPM to państwa-widma. W Karcie brak jest obowiązku usuwania "zbyt małych" czy upadłych państw. Tak więc proszę nie oskarżać tu Sekretarza Generalnego o nieprzestrzeganie Karty. Cytat:Obawiam się, że wyciągnął Pan błędny wniosek. Jeśli już miałbym sprowadzić moją wcześniejszą wypowiedź do zwięzłego pytania, brzmiałoby ono raczej: Po co się udzielać w jakichś inicjatywach, skoro nawet ich przedyskutowanie/przegłosowanie nie przekłada się na praktyczną realizację? Przykłady podałem w poprzednim poście. Ależ dokładnie chodzi o to, o czym napisałem. A dlaczego nawet przedyskutowane i przegłosowane inicjatywy nie wchodzą w życie? Bo konkretne państwa nie czują się odpowiedzialne za ich wprowadzanie. A przecież Organizacja nie dysponuje środkami, co by je wprowadzić... Zresztą - przypomnę chociażby sytuację z konwencją o nierozprzestrzenianiu BMR. Powstała, była nad nią dyskusja, uchwalono poprawki, kilka państw zadeklarowało, że przystąpi... a kiedy wyłożono ją do podpisu, nagle "z nikąd" pojawiło się kilka delegacji, które konwencję zjechało, uznało za bezużyteczną i publicznie odmówiło podpisu (co miało - w mojej opinii - charakter działania zniechęcającego do jej podpisywania, bo w końcu faktu niepodpisania notyfikować nie trzeba...). Część z tych delegacji włączyła się do akcji w momencie, gdy dyskusja była zakończona. Mieliśmy też przykłady, kiedy jeszcze podczas głosowań nad sprawami, które były dyskutowane, nagle wybuchały ostre debaty - bo ktoś wszedł na głosowanie, po czym postanowił dopiero wtedy się wypowiedzieć... Dlatego zależy mi, aby skłonić członków OPM do działania. I to do działania stałego, nie do zaglądania na głosowania bez wcześniejszego udziału w dyskusji. Tu nawet wpadł mi do głowy pomysł o pozbawianiu głosu, jeżeli w danej sprawie dany kraj się w ogóle nie wypowiadał... ale to już byłby totalny radykalizm ;-) Podsumowując całość - Wasza Ekscelencja prosiła o przedstawienie mojej wizji OPM. To też zrobiłem. I do tego Wasza Ekscelencja się nie odniosła. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
05.12.2010, 22:10
Post: #32
|
|||
|
|||
|
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
Panie Timoteosie,
Złożę tylko jeden komentarz do Pańskiej wypowiedzi: ,,Eh..." (-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander Królestwo Wurstlandii |
|||
|
05.12.2010, 22:28
Post: #33
|
|||
|
|||
|
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
W takiej sytuacji lepiej byłoby się powstrzymać, jeżeli nie ma się nic mądrego do powiedzenia.
/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
06.12.2010, 20:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.12.2010 20:31 przez Edward II.)
Post: #34
|
|||
|
|||
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
(05.12.2010 19:56)TimoteosStefanosigos napisał(a):'Jacques de Brolle' pid='6226' dateline='1291564546' napisał(a):Problemem nie jest przecież brak chętnych do dyskusji - bo tych nie brakuje Podejrzewam, że w tym momencie wielu delegatów uśmiecha się w geście ironicznego niedowierzania. Przyznaję, że mnie Pan zaskoczył, niekoniecznie jednak w negatywnym sensie. Pan chyba faktycznie broni zupełnie obcej mi wizji OPM. Nie wiem tylko, czy z przekory czy z głębszego namysłu nad dobrodziejstwami wiążącymi się z proponowanymi rozwiązaniami. Nie bierze Pan pod uwagę takiej banalnej okoliczności, że brak aktywności danego delegata w określonym wątku może wynikać z faktu, że ów wątek w ogóle go - tegoż delegata - nie interesuje lub że nie ma na ten temat nic do powiedzenia? Czy nie brakowało w tym Gmachu dyskusji, w których jeden z przytomnych delegatów wyraził opinię podzielaną przez innych, zwalniając całą resztę z obowiązku kontynuowania polemiki? Czy pozostali muszą obligatoryjnie pochrząkiwać z aprobatą, choćby po to, by potwierdzić swoją aktywność życiową? W mijającym roku do najbardziej aktywnych należeli - poza samym Sekretarzem Generalnym - delegaci Austro-Węgier i Surmenii, w pewnym okresie również Samundy. Nieco rzadziej wypowiadali się Dreamlandczycy, Scholandczycy, Sarmaci, przedstawiciele Nordii, RON i Skarlandu. Jest w tym pewna prawidłowość, wynikająca czy to z temperamentu reprezentantów ww. państw (są to na ogół wciąż te same osoby), czy ze skali innych zobowiązań. O ile zatem potrafię sobie wyobrazić, że JCKM Franciszek Józef II jest w stanie podołać wymogowi "10 merytorycznych postów na miesiąc", a nawet zwiększyć produkcję o 200% i dorzuć dla okrasy jeszcze z 5 wypowiedzi niemerytorycznych, o tyle nie widzę takiej możliwości w przypadku reprezentantów Brugii, Monarchii Neverwerld (czy jeszcze istnieje?), Natanii i Konsulatu Tyrencji i Luminatu, by ograniczyć się do państw ewidentnie dziś schorowanych. Podsumowując - nie widzę możliwości odgórnego wymuszenia aktywności na określonym poziomie. To się skończy czystką, którą można przeprowadzić bez wielomiesięcznego procesu dochodzenia do prawdy, którą znamy już dzisiaj: kamienne posągi nie mówią. Cytat: W Karcie brak jest obowiązku usuwania "zbyt małych" czy upadłych państw. Karta OPM formułuje warunki członkostwa. Część państw dawno przestała je spełniać. Szeregowym delegatom niezręcznie jest jednak składać wnioski-donosy na swoich partnerów, nie do nich należy zresztą zadanie weryfikacji aktywności państw członkowskich. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
06.12.2010, 20:44
Post: #35
|
|||
|
|||
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
Cytat:Pan chyba faktycznie broni zupełnie obcej mi wizji OPM. Nie wiem tylko, czy z przekory czy z głębszego namysłu nad dobrodziejstwami wiążącymi się z proponowanymi rozwiązaniami. Przez długi czas byłem osobą dość sceptyczną do Organizacji - którą uważałem za zbyt "poprawną politycznie" oraz za dotkniętą chorobą niemożności podjęcia jakichkolwiek konkretnych decyzji i działań. Przyznaję, że przez dłuższy czas za "winnego" tego stanu rzeczy uważałem głównie Sekretarza Generalnego. Od pewnego czasu jednak moje poglądy ewoluują - i choć nie zacząłem idealizować działań i postawy Sekretarza Generalnego, to widzę że de facto stan organizacji wynika niestety z postawy większości jej członków, którzy z jednej strony ograniczyli uprawnienia Sekretarza, a z drugiej - scedowali na niego obowiązek inicjowania większości działań. I tak obecna administracja musi balansować między obowiązkiem apolityczności, a odpowiedzialnością za aktywność organizacji. Uważam, że tak nie może być - chociażby dlatego, że jest to nie w porządku personalnie wobec osoby Generalnego Sekretarza. I dlatego staram się to zmienić, proponuję przesunięcie odpowiedzialności za aktywność Organizacji na członków. Czy jest to efekt przekory, czy przemyślanych poglądów - niech Wasza Ekscelencja wybierze samemu. Nie twierdzę, że moja wizja OPM - organizacji aktywnej na wielu polach, gdzie administracja ma charakter techniczny, a odpowiedzialność polityczną biorą na siebie państwa - jest najlepsza. Być może większość woli wrócić do poziomu organizacji minimalnej - która nie inicjuje działań, a jest jedynie miejscem niewiążących dyskusji i rozwiązywania problemów. Jeżeli tak - OK, ale niech osoby, które to postulują, powiedzą to głośno, niech zaproponują zmiany, które zredukują OPM do takiego poziomu. Bo jeżeli mamy Organizację, która w celach ma zapisane działanie, a państwa nie tylko ich nie inicjują i nie biorą w nich udziału, ale - upraszczając - zajmują się krytyką propozycji wysuniętych przez Sekretarza Generalnego, to nie jest to uczciwe. Cytat:Nie bierze Pan pod uwagę takiej banalnej okoliczności, że brak aktywności danego delegata w określonym wątku może wynikać z faktu, że ów wątek w ogóle go - tegoż delegata - nie interesuje lub że nie ma na ten temat nic do powiedzenia? Biorę pod uwagę możliwość, że jakiś wątek, bądź jakiś rodzaj aktywności może jakiegoś delegata/państwa nie interesować. Natomiast nie, faktycznie nie biorę pod uwagę możliwości, żeby państwa, które jest członkiem OPM działalność w Organizacji zupełnie nie interesowała - do tego stopnia, żeby nie wystawiać aktywnej delegacji, bądź ograniczać się do poziomu "obserwowania". Bo po prostu uznaję, że jeżeli ktoś został tym członkiem OPM, to po to, żeby mieć większe możliwości niż obserwator, czyli możliwość aktywnego udziału w pracach i inicjatywach Organizacji. Cytat:Podsumowując - nie widzę możliwości odgórnego wymuszenia aktywności na określonym poziomie. To się skończy czystką, którą można przeprowadzić bez wielomiesięcznego procesu dochodzenia do prawdy, którą znamy już dzisiaj: kamienne posągi nie mówią. Zapomniała Wasza Ekscelencja o jeszcze jednej rzeczy - ja jestem zwolennikiem jak najszybszej weryfikacji wymienionych przez Waszą Ekscelencję państw-widm, jak Neverwerld (o ile pamiętam, od pewnego czasu co najmniej kilka państw deklarowało włączenie go w swoje granice, m.in. RSiT i dawniej Sułtanat Al Rajn) czy Republika Tyrencji. Co do Brugii czy Natanii nie można powiedzieć, że są "martwe" - po prostu mało aktywne, i stąd chciałem zastosować inną procedurę weryfikującą. Ta sama procedura mogłaby być stymulatorem dla innych mało aktywnych ostatnio delegacji - Sarmacja, Scholandia... To nie jest procedura, za pomoc której chciałem oczyścić OPM z trupów, to jest zwykły rodzaj kija, który wraz z marchewką ma zachęcić do większej aktywności. Zanim padnie pytanie o to, co jest "marchewką" - odpowiem, że jako delegat Surmenii, jak i jako urzędnik OPM będę się starał tą "marchewkę" przygotować, ale żeby zadziałała - muszą być chętni ;-) /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
06.12.2010, 22:53
Post: #36
|
|||
|
|||
|
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
Ekscelencje,
Ja widzę dwie różne sprawy. Pierwsza, to stwierdzanie "zamarcia" Członka OPM. Zgadzam się - to jest potrzebne. Ale potrzebujemy pewnej jasnej procedury. Ja nad tym popracuję. Druga, to stwierdzenie nieaktywności Członka OPM, który może jakoś funkcjonuje, ale w Organizacji w ogóle się nie udziela. I może nad tym się skupmy. Przypominam: nie chodzi o karanie kogokolwiek. Ja chcę stworzyć proste wytyczne, kiedy mogę stwierdzić brak aktywności w OPM i zaproponować zawieszenie. Po tej dyskusji widzę niechęć do stawiania jako warunku pisania postów. I nie o warunek tu chodzi! Powiedzmy prosto: jeśli przez np. miesiąc nie dojrzę żadnej aktywności Członka OPM wyrażonej postami czy udziałem w głosowaniu, a w poprzednich 2 miesiącach liczba postów nie przekroczyla łącznie np. 5, to będzie to dla mnie wskazówka (nie obowiązek!) że być może powinienem wszcząć procedurę zawieszania Członka Organizacji. Co do formuły całej Organizacji, to będę powtarzał do znudzenia, że OPM to jej Członkowie, a nie kilku urzędników; jeśli chcecie lepszej OPM, to trzeba być w niej aktywnym. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
07.12.2010, 17:06
Post: #37
|
|||
|
|||
|
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
Proszę o uwagi.
Cytat:Projekt Zarządzenie SG OPM diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
07.12.2010, 20:09
Post: #38
|
|||
|
|||
|
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
Wasza Ekscelencjo,
To jest niesamowita kazuistyka. Ja proponuję, by ograniczyć się do kwestii szeroko pojętej aktywności, którą widać gołym okiem. Nie trzeba tworzyć miar i wag, by oceniać aktywność, bo jest czymś oczywistym, że widać gołym okiem aktywność jednych państw, a nie widać aktywności innych. Czy w związku z tym, trzeba tworzyć jakieś ostre kryteria, które na dobrą sprawę niewiele wnoszą? W ten sposób, Natania mogłaby raz na 29 dni napisać trzy posty. Jeden dotyczący zmiany w delegacji i dwa w kawiarence. Nie zmienia to faktu, że nie byłaby to aktywność merytoryczna, tym niemniej spełniałoby to założenia przedstawionej propozycji. Profesor docent marszałek Mihail Nani Państw Ciprofloksjańskie |
|||
|
07.12.2010, 20:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.12.2010 20:52 przez Edward II.)
Post: #39
|
|||
|
|||
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
(07.12.2010 20:09)Nani napisał(a): Nie trzeba tworzyć miar i wag, by oceniać aktywność, bo jest czymś oczywistym, że widać gołym okiem (...) Coś jednak powinno stanowić podstawę weryfikacji, w przeciwnym razie każda próba pociągnięcia za wajchę z zapadnią pod nogami nieaktywnego delegata zakończy się dobrze nam znaną sceną, w której zawieszany reprezentant nagle podnosi nieprzytomną głowę i po Gombrowiczowsku pyta: "Jak nieaktywny, jak aktywny?". Gołe oko to dobra rzecz, ale szkiełko jeszcze lepsze. Mam jedno zastrzeżenie. Jak się mają powyższe propozycje do sążnistych uwag Dyrektora Timoteosa Stefanosigosa? Uwag, które stanowiły punkt wyjścia dla całej dyskusji. Według pierwotnej wersji uwzględniane miały być przecież jedynie posty "merytoryczne", a tutaj mamy usankcjonowanie status quo i przyzwolenie na tradycyjną produkcję towarzyskiej popeliny, na co zwrócił uwagę przedmówca. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
08.12.2010, 00:07
Post: #40
|
|||
|
|||
RE: Podstawy do weryfikacji aktywności
(07.12.2010 20:46)Jacques de Brolle napisał(a):'Nani' pid='6250' dateline='1291745344' napisał(a): Nie trzeba tworzyć miar i wag, by oceniać aktywność, bo jest czymś oczywistym, że widać gołym okiem (...) Dlatego można stworzyć pewne widełki. A można pójść jeszcze dalej, wprowadzając wymóg wzięcia udziału w każdym głosowaniu. Zwykłe "WSTRZYMUJĘ SIĘ" może nie jest czymś idealnym, ale stanowiłoby czynnik mobilizujący. Ufam, że przy obowiązku głosowania, część delegatów zmobilizuje się, do zajęcia jakiegokolwiek stanowiska w dyskusji. To rozwiązanie ma też ten plus, że w razie nieobecności można ten obowiązek przekazać innemu delegatowi z danego państwa. Profesor docent marszałek Mihail Nani Państw Ciprofloksjańskie |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




