↓ - problemy techniczne
† - nie rozwijana
! - nowość
Bezimienna kapliczka
Centralny punkt Murowanej Wsi. To tutaj wszystko się zaczęło. Kaplica została wybudowana pod koniec XVIII wieku przez grupkę Wolnomularzy. Przybysze z obcego kraju próbowali założyć nowe osiedle mające odciągnąć lokalną społeczność od Zakonu Semnoteam - bez powodzenia. Kapliczka zbudowana z białej cegły i kamienia miała ukryć prawdziwy cel spotkań Wolnomularzy. Podczas gdy przemierzający Gellonie wędrowcy myśleli że mają doczynienie z religijnymi mnichami , to w rzeczywistości w budynku odbywały się sekretne obrzędy Wolnomularskiego bractwa a zamiast działalności duszpasterskiej Masoni szukali kandydatów na uczniów.
Odnalezione dokumenty nie dają również żadnych wskazówek co do kolejnego celu Wolnomularzy, po opuszczeniu Gellonii. Wiemy tylko, że jeden z nich pozostał na straży kaplicy i miał oczekiwać wieści od Braci. Nagłe urwanie się zapisków prowadzonych , właśnie przez Strażnika wskazuje, że opuścił on Kaplicę w sposób nagły bądź też nie było mu dane opuścić tej okolicy będąc żywym. W trakcie badań nie natknięto się na ślady szczątków ludzkich. Tajemniczości tej historii dodaje fakt przeprowadzenia profesjonalne ekspertyz wykazujących, że drzwi do kaplicy zostały wyłamane najwcześniej pod koniec XIX w. a wcześniej ponad wszelką wątpliwość były zaryglowane od wewnątrz... W jaki sposób więc Stra?nik opóścił swój "posterunek" ? Poza niewielką kryptą w której odnaleziono rękopisy nie natknięto się na żadne tajne pomieszczenia ani wyjścia. Czy jest możliwe, że w wyniku mistycznych praktyk religijnych przeszedł do innego wymiaru ? Może posiadł magiczne zdolności podróży w czasie lub przestrzeni ? A może wyjaśnienie jest o wiele prostrze lecz zostało zapomniane i bezpowrotnie utracone...
