↓ - problemy techniczne
† - nie rozwijana
! - nowość
Szubienica na pl. Nadziei
Szubienica powstała w styczniu roku 1923 jako pierwszy obiekt użyteczności publicznej w rodzącej się, w trudnych zimowych warunkach, osady Kronsztadzkich emigrantów. Pierwsza egzekucja została wykonana 13 stycznia 1923 (wg kalendarza Juliańskiego 31 styczeń) na Gniewko Sienkiewiczu - latarniku przez którego niedbałość zginęło kilkanastu uchodźców gdy ich statek rozbił się w gęstej mgle o wybrzeże wyspy.
Zanim w 2003 r. Hrabstwo odeszło od kary śmierci na szubienicy stracono blisko 200 osób z czego największa część byli to kolaboranci z okresu II Wojny Światowej oraz ścigani z pełną surowością prawa działacze komunistyczni.
Sama szubienica wielokrotnie budziła i ciągle budzi kontrowersje. Liberalne środowiska apelowały o usunięcie tej konstrukcji jako szkodliwej dla rozwoju emocjonalnego dzieci oraz promującej nienawiść do przestępców - których jak mówią należy reedukować a nie karać. Inni chcieli zmienić nazwę placu na pl. Zbrodni i Kary, która to wg nich bardziej by pasowała do znajdującej się na nim szubienicy.
Jednak społeczność dzielnicy, w większości konserwatywna, pozostała przy szubienicy i pl. Nadziei. Zestawienie to często budzi zdziwienie przyjezdnych. Wastoczanie wyznają jednak pogląd, że dopóty jest nadzieja na lepszą przyszłość, dopóki społeczeńśtwo ma w sobie wystarczająco bezwzględności aby kosztem dramatu jednostek budować silniejszą całość. Odrzucają zatem argumenty przeciwników kary śmierci mówiące o możliwości nieodwracalnych pomyłek. Miejscowe jegnostki służb porządkowych dość często chcąc aresztować podejrzanego o przestępstwo, znajdują go dyndającego na gałęzi albo żyrandolu. Oczywiście TO MUSIAŁO BYĆ samobójstwo.
