Cześć, godność, honor II

Omówienie WYROKU Sarmackiego Sądu Książęcego z dnia 29 lutego 2008 roku za sygn. akt SKS/K/03/2008

Ostatni wyrok Sądu Książęcego ponownie dotyczył kwestii zniesławienia i znieważenia na gruncie prawa sarmackiego. Można odnieść wrażenie że sarmacki wymiar sprawiedliwości zajmuje się wyłącznie tymi przestępstwami. Zasadniczo jednak niewiele innych przestępstw na gruncie wirtualnych relacji można popełnić. Z tego względu albo ilość spraw kwalifikowanych tak będzie rosła, albo może zaniknie. Wirtualna cześć, godność, honor podlega ochronie niemal analogicznie do czci, godności i honoru osób w realnym świecie. Z tego względu możliwe jest więc teoretycznie by osoba zniesławiająca lub znieważająca w ramach sarmackiego życia popełniła “przestępstwo wirtualne” podlegające karze w Sarmacji jak i przestępstwo podlegające karze w Rzeczypospolitej Polskiej. Przeniesienie na grunt sarmacki w/w przestępstw z kk RP nie jest jednak wbrew pozorom ich odzwierciedleniem. O ile bowiem sarmacki kk stwierdza:

 

Art. 84.

Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną, jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą ją poniżyć w oczach opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do określonej działalności, stanowiska lub zawodu, podlega karze aresztu albo karze więzienia.

Art. 85.

  1. Kto podmiot wymieniony w artykule poprzednim, publicznie znieważa w zamiarze, aby zniewaga dotarła do niego, podlega karze nadzoru albo karze aresztu.
  2. Sprawca nie podlega karze, jeśli zniewagę wywołało naganne zachowanie się pokrzywdzonego, albo odpowiedział on zniewagą wzajemną.


to w kk RP wygląda to tak:

Art. 212.

§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Art. 216.

§ 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,

podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.

§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Pomijając inne kwestie dziś w Polsce nie jest możliwe znieważenie podmiotu zbiorowego, podmiot zbiorowy może zostać zniesławiony. Używając określenia podmiot zbiorowy staram się tutaj w prosty sposób wyróżnić rozumienie pojęcia jednostka - człowiek. Polski ustawodawca wyszedł z założenia że o ile zniesławienie jest zarzutem - takim określeniem cech lub właściwości - konkretnym, sprawdzalnym, mającym jasne odniesienie w rzeczywistości, które (zależnie lub nie od ich prawdziwości) pomawiając osiąga cel w postaci utraty zaufania, zmiany postrzegani, widzenia zniesławionego, to znieważenie jest obrazą, abstrakcyjnym atakiem na sferę uczuć, emocji, odczuwania psychiki.

Dlatego w prawie RP nie ma możliwości znieważenia podmiotu zbiorowego. Znieważenie podmiotu zbiorowego musiałoby zostać sformułowane w taki sposób by w oczywisty i jednoznaczny sposób uderzało w konkretne osoby:

a/ lekarz A to złodziej

b/ lekarze to złodzieje

c/ lekarz A to kanalia

d/ lekarze to kanalie

e/ lekarze pediatrzy zwłaszcza ze szpitala B oddziału C to kanalie

W wyżej wymienionych przypadkach a i b/ to zniesławienie, c i e/ to znieważenie a d/ nie jest przestępstwem, bowiem jest zbyt ogólne, nie ma możliwości ustalenia konkretnej osoby której mogłaby dotyczyć zniewaga, a fakt że wszyscy lekarze w ten sposób - spersonalizowany, zindywidualizowany poczuliby się obrażeni jest wykluczony. Po prostu grupa osobowa jako całość nie może być podmiotem posiadającym sferę pcychiczną którą można by naruszyć, ze szkodą pod postacią - obrazy - odczucia zniewagi dla tej grupy. Nie ma uczuć, emocji poza sferą psychiki, której to cechy nie posiadają abstrakcyjne podmioty…

W analogicznych przytoczonych powyżej przepisach sarmackiego kk rozróżnienie tego rodzaju nie jest poczynione. Z tego względu podmiotom zbirowym nadaje się cechy ze sfery psychicznej, emocjonalnej - wyraźnie zaciemniając i komplikując możliwość interpretacji poszczególnych konkretnych zdarzeń. Jako powołany w skład orzekający w/w sprawie przed sądem książęcym asesor brałem udział w procesie doradczym - poprzedzającym orzekanie. Ponieważ wyrok został wydany, sformułowana została teza oraz uzasadnienie do niej ze względu na wyrażone powyżej poglądy - sposób widzenia zniesławienia i znieważenia zmuszony jestem zająć stanowisko co do tego wyroku. Od razu muszę zaznaczyć że nie wypowiadam w ten sposób zdania odrębnego wobec tego wyroku:

po pierwsze prawo sarmackie nie przewiduje takiej możliwości dla asesora, a nawet gdyby było inaczej, ze względu na formalnie wyłącznie doradczy charakter pozycji asesora i jego uczestnictwa w procesie byłoby to absurdalne

po drugie zaś sarmacki kk brzmi tak jak brzmi i sąd przyjął jak najbardziej literalną wykładnię przepisu, dokonując oceny prawnej czynu popełnionego przez oskarżonego, od czego trudno byłoby się dystansować poprzez tzw. votum separatum, co jest wyrażeniem przez uczestnika procesu protestu, oburzenia wobec interpretacji przyjętej przez sędziów których głos przeważył, od której się on dystansuje, jednocześnie przedstawiając swój punkt widzenia w formie tzw. zdania odrębnego i omówienia całej sytuacji.

Jeśli już zabrałem głos w powyższej sprawie, to dlatego że postuluję albo przyjęcie bardzo ostrej, precyzyjnej formuły interpretacyjnej znieważenia podmiotów zbiorowych przez sąd książęcy. ograniczającej możliwość przyjęcia że cześć takiego podmiotu - grupy ludzi jako całości stanowi sumę czci i emocji, uczuć wszystkich składających się, wchodzących w jej skład osób. Jak w takiej sytuacji ocenić naruszenie czci podmiotu? Poprzez uznanie że choćby jeden z nich poczuł się znieważony? Wszyscy? Większość? Czy ustalenie znieważenia takiego niezindywidualizowanego podmiotu ma następować poprzez głosowanie składających się na niego osób? Według mnie jest to niebezpiecznie absurdalna sytuacja i przyjmując że znieważenie jako przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego, wymaga odczuwania bycia obrażonym, może prowadzić do wniosku że choćby jeden przedstawiciel grupy zaprzeczający takiemu odczuciu wykluczałby możliwość przyjęcia że grupa została znieważona, jako całość?

Znieważenie grupy dokonane tak by nie pozostawiało wątpliwości kogo konkretnie dotyczy to zupełnie inna sprawa.

Pamiętajmy również że istnieją podmioty zbiorowe o charakterze korporacyjnym (w których trudno jest wyodrębnić składające się na nie osoby - konkretnych ludzi), ze statutowymi władzami, organami, instytucjonalne - gdzie ulokować uczucia i emocję takiego podmiotu, w jaki sposób określić znieważenie takiego podmiotu (odróżnić od konkretnego funkcjonariusza publicznego!) nie mam najmniejszego pojęcia…

Postulat interpretacyjny który stawiam przed sądem wymaga jednak od sądy by zaczął orzekać wbrew literze prawa, na rzecz spójności i racjonalności orzeczeń, dokonując takiej interpretacji która mogłaby i na pewno zostałaby uznana za sprzeczną z brzemieniem normy prawnej. Taka droga poprzez linię orzeczniczą sądu pozwoliłaby zracjonalizować absurdalny według mnie przepis prawa karnego, który jednak jest jaki jest, a powszechne przyjmowanie wyższości wykładni literalnej, gramatycznej - interpretacji tego co i jak jest - przepisów czyni mój postulat niekoniecznie wystarczająco uzsadnionym.

Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak zasugerowanie nowelizacji sarmackiego kk w taki sposób by wykluczyć sytuację o której mówię rozwlekle, niezbornie powyżej.

Written by: Ariston z Chios

3 Responses to “Cześć, godność, honor II”

  1. 01-03-2008 at 08:39, A6176 says:

    A co to jest RP i czemu w artykule są odwołania do jakiegoś państwa z gry “real”? Macie jakiś sponsoring producentów gier?

Pages

Search

Categories