Machen partien

Posted by admin | Posted in Uncategorized | Posted on 29-08-2009

Precz z centralizacją!
Naturyści na emeryturę!!

Wujek Dobro-Dobro na temat wznowienia politycznego syfu

Dniem dzisiejszym, użytkownik A0001 kryjący się pod wdzięcznym pseudonimem Kefas wstrząsnął opinią publiczną. Była partia SPaDaj, była UKLejka, było Dualetto [wtf, chciałoby się powiedzieć na temat tego pomysłu i komitetu], była partia Kebaba [ale była taka słaba, że nawet zapomniałem nazwy], no i było kochane OPD [nazywane pieszczotliwie OdPaDem, głównie przez opozycję i ok. 99 % mieszkańców Księstwa].

Aaach, stary dobry burdel. Cytat, który rozpoczynał wiadomość od Piotra K. z Torunia mógł insynuować rozwój życia towarzyskiego i seksualnego w Księstwie. Van der Sex raczej nie będzie, no bo w kogo wykonaniu. [tzn. my mamy pewne podejrzenia, ale nie chcemy procesu]. Możemy się domyśleć, że do tej nowej partii dołączy również Calisto. Czemu? Odpowiedź tutaj. No ale, dobra. Partia nazywa się SRU, [co kojarzy nam się dosyć jednoznacznie...] i jako swoje logie ma imitację flagi gruźińskiej. Czyżby nowe porównanie? Saakaszwili - JKM, Rosjanie - SRU. Cholera, ja bym Gwardię Narodową już do gotowości postawił. Rozjuszyła się również dyskusja na temat kanap, czy tam kanapek. Sądząc po wiadomościach, głównym celem jest posadzenie Sarmatów na kanapkach. Nie wiadomo czym będą wypełnione te kanapki, ale mamy nadzieje, że składową ilość będą wypełniali mieszkańcy Federacji Trizondalskiej, których pozdrawiam, bo się pewnie będą oburzali na głównym forum.
Nowej partii życzymy wszystkiego najgorszego. I ogłaszamy konkurs, z nagrodą 10 000 lt. Na najlepszy obraźliwy skrót i tak obraźliwego skrótu SRU. Można pisać w komentarzach, tylko trzeba pamiętać o podaniu właściwego maila, bo Wam bozia rączki upierodoli, a pieniądze zabierze Kwazi.

Do roboty.

TerKor żyje! Tylko władcy trochę inni.

Posted by admin | Posted in Uncategorized | Posted on 24-08-2009

Tags: , ,

No właśnie. Pogłoski o powolnym umieraniu TerKoru są przedwczesne! Nowi naczelnicy naszego Terytorium Koronnego dostrzegli wreszcie pozytywy nowego, choć niekonwencjonalnego sposobu internetowego zarabiania pieniędzy. Niestety. Chyba Sarmacja przystosowuje się do trendu wyznaczonego przez L.Kaczyńskiego. “Internauta to człowiek po 30-tce, który pije piwo i ogląda pornole”.

No cóż, ale muszę powiedzieć, że mikronacyjna pornografia wygląda dosyć… niestandardowo?

Za szkody wyrządzone za kliknięcie tego linka odpowiada prawdopodobnie wasza niezwykle odpowiedzialna odpowiedzialność za odpowiedzialne czyny.

Mini rebus

Posted by admin | Posted in Uncategorized | Posted on 24-08-2009

Tags: , , ,

Co łączy tychże panów, widoki i mielonkę? Serdecznie zapraszamy do konkursu! Odpowiedzi w komentarzach! A swoją drogą, zazdroszczę urlaupu.

Kulasy 4 rządu Łaskiego [56]

Posted by admin | Posted in Uncategorized | Posted on 07-08-2009

Tags: , , ,

Dotarliśmy do oficjalnego cytatu 56-ego odcinka Kulasów Sławy 4 rządu Łaskiego. Zapraszamy do lektury serdecznie!

Początkowo podczas negocjacji z Księciem badałem Jego stosunek do napojów wyskokowych i niezidentyfikowanych pikseli, które pozwalały go utulić do snu jak kochanego baranka. Tylko i wyłącznie dzięki temu sprowadziłem do Księstwa Sarmacji nowoczesne maszyny do dystrybucji nasienia, które zamierzam wykorzystywać do rozpłodu moich nowych wyborców. Magia tegoże urządzenia jest niesamowicie skuteczna. Wymyśliłem nawet superanckie hasło: “Na sarmackiego ruchacza, nie pomoże nawet klacza”. Niemniej, prawdopodobnie indepensjonalnie adekwatnie do zażartego ogółu i niezwykle zaawansowanych wrogów personalnych mojego trzeciego Rządu postanowiłem utworzyć nowy nabór do Rządu.

Na stanowisko Ministra Finansów powoływałem człowieka o największych udach. Na Ministra Samorządu Terytorialnego, o największym personalnym zaroście, co pozwalało mu w pewnych czasach udawać się na szpiegowskie wczasy do Al-Rajnu. Minister Dziewictwa Narodowego powinien być młodym prawnikiem i ubierać stosowne japonki (wszak po paznokciach poznasz ministra swego). Minister Infrastruktury musi wyglądać na ciamajdę. Bo jak się drogi nie wybuduje, to chociaż politowanie u wyborców można znaleźć. Minister Spraw Zagranicznych zawsze musi mieć dwuczłonowe nazwisko i pochodzić z Częstochowy. (o dziwo, znalazło by się kilku takich). Podkanclerzy musi robić dobrą kawę, i mieć ładne antysemickie koszulki. Niewyprasowane, oczywiście.

Taki chciałem stworzyć czwarty Rząd. Ale niestety. Kawa się wylała, japonki rozpierdoliły, Minister Infrastruktury poszedł do fryzjera, a Lichtenstein przyjął nazwisko syna. Jeden poszedł na odsysanie tłuszczu z ud, i można go przerobić tylko i wyłącznie na żabie udka. rednacza Bramy. Został tylko Podkanclerzy, ale on, cholera, musiał wyprasować koszulkę. No i Al-Rajn, ktory zamienił się w Republikę Federalną Niemiec.  Szit happens.

Miałem niesamowite plany dotyczące tej kadencji. Wprowadzenie eurogąbek uważałem za kluczowe. Połączenie Baridasu i RSiTu ze względu na bliskość kulturową i wzajemną adorację, również uważałem za bardzo ważny punkt mojej kadencji. Podniesienie pensji do cholernie wysokich - to już oczywiście też. Udupienie Syriusza pytacie? On sam się udupił.

Ah, zapomniałbym. Jeszcze polityka zagraniczna. Dreamland i Wandystan przyłączyłbym do Księstwa Sarmacji za pomocą inkorporacji. A Książe, jako, że w moim misternym planie ma zero do powiedzenia, powinien wyemigrować do Zjednoczonego Królestwa Podlasia. Sądzę, że mieszkańców tego pięknego państwa znacie Państwo więcej, niż sobie wyobrażacie.

Bez poważania.

Jack O’Mail

Niezwykle obiektywnie o sytuacji KS! Opinia wybitnego fachowca!

Posted by admin | Posted in Uncategorized | Posted on 06-08-2009

O sytuacji Księstwa Sarmacji i jego obecnej polityce zagranicznej opowie Nam znany politykoznawca - Mirosław Jabłko!

Drodzy Sarmaci!

Co prawda na mikronacjach się nie znam, ale mogę Wam opowiedzieć o jabłkach.* Żaden inny owoc na świecie nie ma tak starannie przeprowadzonej kampanii reklamowej i tak bogatej symboliki. Ale też żaden inny owoc nie cieszy się równie niepochlebną przeszłością - wszystko oczywiście za sprawą Adama i Ewy. I mimo, że ostatnie badania naukowe potwierdzają, że Ewa podała Adamowi nie jabłko, tylko brzoskwinię, to nic nie jest w stanie odebrać mu pierwszeństwa.

Jeśli jednak założymy, że mimo wszystko drzewem zakazanym była jabłoń, to możemy podejrzewać, że Raj mieścił się w Chinach lub Azji Środkowej. Tamte tereny są bowiem ojczyzną dzikich jabłoni. Dopiero stamtąd jabłka przywędrowały do Europy i znalazły idealne warunki do rozwoju, ponieważ uwielbiają umiarkowany klimat.

Dlaczego warto je jeść?
Jabłka są owocami niskokalorycznymi -100 g to tylko 30-50 kalorii. Ale nie jest to jedyna jego zaleta. Najcenniejsze w jabłku jest to, że zawiera ponad dwadzieścia różnego rodzaju składników mineralnych i witamin takich, jak: witamina C - która wspiera system odpornościowy, witamina A, magnez skutecznie wzmacniający układ nerwowy, potas obniżający ciśnienie, wapń i krzem, które korzystnie wpływają na włosy i paznokcie. Ale niewątpliwie największym dobrodziejstwem dla organizmu jest błonnik w postaci pektyn. Mówiąc obrazowo, działają one jak miotła i wymiatają toksyny z naszego układu pokarmowego, regulują florę bakteryjną, neutralizują substancje toksyczne, pomagają obniżyć poziom „złego” cholesterolu. Jabłko także uważane jest za wielkiego przyjaciela serca, ponieważ działa wzmacniająco na jego mięsień. Jedzenie jabłek zapobiega także wielu chorobom: nadciśnieniu tętniczemu, nowotworom jelita grubego, miażdżycy i sklerozie.
Rajski owoc także „myje zęby” i jeżeli nie mamy możliwości umycia zębów w danej chwili, zjedzmy wtedy jabłko, a pektyny na pewno nie dopuszczą do rozwoju bakterii w jamie ustnej.


A to ciekawe…

Ten królewski owoc ma co najmniej 30 symbolicznych znaczeń, nic dziwnego więc, że jest bardzo chętnie wykorzystywany w nazwach, logach firm i symbolach miast. Weźmy chociażby firmę Apple Computer, którą założył sezonowy zbieracz jabłek. Jej nazwa i logo są jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków firmowych w świecie. Dziś Apple Computer kojarzy się nieodmiennie ze znakiem nadgryzionego jabłka. Po wyobrażenie jabłka sięgnęła także wytwórnia płytowa Apple, która wydawała przeboje Beatlesów.
Jednak nie tylko firmy wykorzystują jabłko jako swój znak rozpoznawczy. Możemy go również odnaleźć w reklamach Nowego Jorku. Mieszkańcy Big Apple czyli Wielkiego Jabłka mówią o swoim znaku, że jest symbolem obfitości i dobrobytu, jakie daje ich miasto. Ale niekoniecznie takie miało być jego znaczenie, gdy po raz pierwszy publicznie, w 1892 roku, Nowy Jork został porównany do “najbardziej cuchnącego zepsutego jabłka na drzewie dekadenckiego federalizmu”.
W niejednej bajce, czy legendzie jabłko odgrywa główną rolę - przypomnijmy sobie chociażby ,,Królewnę Śnieżkę”. Również mitologia grecka nie mogłaby obejść się bez owocu symbolizującego Ziemię, wieczność, życie, zdrowie, nieśmiertelność, mądrość, wiedzę, miłość, radości doczesne, płodność, ale także niebezpieczeństwo, oszustwo i przebiegłość. To przecież właśnie ten owoc wykorzystała bogini niezgody Eris, która podczas wesela, gdzie bawiły się Atena, Hera i Afrodyta, rzuciła złote jabłko z napisem „dla najpiękniejszej”. Ostry spór zakończył dopiero przystojny Parys, wręczając złote jabłko Afrodycie, która za korzystny dla siebie werdykt, obiecała mu najpiękniejszą kobietę na ziemi. Mowa oczywiście o Helenie, żonie Menelausa. Wiadomo, do czego to wszystko doprowadziło i jakie były następstwa niefortunnej miłości Parysa…

Pozdrawiam Samanthę Carter :*

*kto przeczytał do końca ten artykuł, i szukać będzie w Nim odpowiedzi na ważne pytania na temat Księstwa, jest patriotą. Jak ojciec Rydzyk i baronet Siduniak.