Autor W�tek: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji  (Przeczytany 4893 razy)

0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #105 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 21:11:38 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Uważam, że gdyby nie konieczność walki z czymkolwiek, z naturą, ze zwierzęciem, z innym człowiekiem, to byśmy byli nadal jednokomórkowcami. Człowiek pierwotny walczył z niskimi temperaturami, poprzez szycie prymitywnych skór. Ta da, mamy ubrania. Człowiek walczył ze zwierzętami, gdyż potrzebował pożywienia, wymyślał więc dzidy, noże etc. Ta da, mamy broń. Człowiek potrzebował światła i ciepła w nocy, więc zaczął się interesować ogniem. Ta da, okrzesaliśmy ogień. Człowiek potrzebował ziemi, którą musiał wydrzeć z lasu, poprzez karczowanie lasów, wypędzanie zwierząt, wypalanie łąk. Ta da, mamy pola uprawne. Człowiek bronił się przed zwierzętami i innego typu niebezpieczeństwami, zauważył, że w grupie to łatwiej idzie. Ta da, mamy społeczeństwo. Człowiek zaczął rywalizować z innymi ludźmi o lepsze terytorium, musiał więc się bronić. Ta da, mamy grody. Tą historyjkę można kontynuować w nieskończoność...

I czego to wg pana dowodzi? Jedyne czego pan teraz dowodzi, nie wnikając już w prawdziwość pańskich twierdzeń, to fakt, że rywalizacja i walka przyczyniły się do postępu technicznego. Nie neguję tego. Ale jeżeli pan zastąpi możliwość koniecznością, to takie zdanie może być zarówno prawdziwe, jak i fałszywe. Z kwadratu logiki deontycznej to nie wynika. Jest to tylko zwykła heurystyka :)

Cytat: "Artur Czartoryski"
Teza, że "rozwiązywanie konfliktów z pozycji siły jest oznaką słabości", jest nielogiczna. Jak ktoś silniejszy, może być słabszy?

Przenieśmy problem ze skali makro, do skali mikro. Czy dla pana przemoc jest lepszym sposobem rozwiązania problemu, niż przekonywanie i dyskusja? Czy jeśli się z kimś pan nie zgadza, to potem wszczyna pan bójkę?

Cytat: "Artur Czartoryski"
Uważa Pani, że lepszym jest podporządkowanie sobie państwa poprzez gospodarkę, wykorzystanie pod względem finansowym państwa, tylko po to by je od siebie uzależnić (neokolonializm, polityka USA)? To już chyba lepsze jest zbrojne zajęcie terytorium, bo choć zginie trochę ludzi, to agresor raczej będzie w podbity kraj inwestował i go rozwijał, by ten przynosił mu jak najlepsze dochody, co będzie korzystne dla tej większości, która przeżyła.
Jeden z prezydentów USA, chyba Roosvelt, powiedział, że żeby uprawiać politykę, trzeba mieć solidny kij za plecami, tym większy im ważniejsza sprawa. Coś w tym jest.

Straszne ograniczenie wychodzi z pana sposobu myślenia. Niech nie bierze pan tego do siebie, ale to typowe dla absolwentów szkół po reformie. Opcje "podporządkowanie militarne" i "podporządkowanie gospodarcze" to nie jest podział dychotomiczny. To w zasadzie dwa aspekty tego samego - dominacji. Oprócz tego istnieje jeszcze całe spektrum opcji, jak współpraca czy izolacja.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Dziwnym jest dla mnie stwierdzenie, że człowiek wyszedł ze stanu natury, bo to znaczy, ze de facto jesteśmy wynaturzeni. Choć w sumie w sporej części jest to prawdą. Dziwne, ze środowiska lewicowe (a do takich jak zgaduje zalicza się i Pani), gdy chodzi np.: o masturbację, mówią że "przecież to NATURALNA potrzeba, i człowiek musi ją zaspokoić ;)
Otóż, proszę nie zapominać, że mimo iż człowiek jest wysoko cywilizowany, to nadal ma w sobie zwierzęce instynkty, które często biorą górę nad rozsądkiem, i dobrze, bo co to za matka, którą nie kieruje instynkt - wynaturzenie.

Nie czytał pan Arystotelesa, prawda? Poprzez wyjście ze stanu natury rozumie się zazwyczaj zorganizowanie ludzi w większe zbiorowości, najpierw klany, potem państwa a następnie społeczeństwo obywatelskie. Koncepcja zoon politikon dotyczy społecznośći, a nie psychiki człowieka ;)

Cytat: "Artur Czartoryski"
Cel w którym wojny się toczą jest prosty. Rywalizacja. Jako, że politykę zagraniczną w znacznej większości kreują jednak mężczyźni, a Ci mają wrodzoną potrzebę rywalizacji, więc jest jak jest. Mężczyzna rywalizację ma w genach, jeszcze z czasów pierwotnych, gdy musiał walczyć o samicę. Nadal facet lubi zaszpanować przed kolegami, pokazać się, a następnego dnia kolega czymś zaszpanuje. To naturalne. Kobiety na ogół nie mają potrzeby rywalizacji. Może więc, gdybyście to wy, kobiety kreowały politykę, świat byłby spokojniejszy ;)

Czyli wojny są bezcelowe. Cieszę się, że pański umysł powoli zaczyna się otwierać.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Pewnie, że byłoby super, gdyby ludzie żyli ze sobą w przyjaźni i w pokoju, wzajemnie ze sobą współpracowali, etc. Świetny pomysł, niestety utopijny. Świat należy postrzegać nie tylko takim jakim być powinien, trzeba mieć również świadomość jaki jest. Pewnych rzeczy zwyczajnie nie da się zmienić, jak nie da się zmienić tego, że Ziemia krąży wokół Słońca. Przykro mi ;P

Nie oznacza to, że to jacy jesteśmy oznacza, że musimy takimi być. Lub, jak w mądrości ludowej, to nie tak, że "jakim mnie boże stworzyłeś, takim mnie masz" ;)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #106 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 22:14:36 »
Oczywiście, dyskusja, argumenty, rozmowa, to świetne metody rozwiązywania konfliktów. Nie zawsze jednak się tak da. Czasem w wyniku sporów, zbiera się w ludziach masa pokładów agresji z powodu urażonej dumy, czy czegośtam. To musi gdzieś ulecieć. W takich sytuacjach jestem zwolennikiem "dania sobie w mordę". Gdy będąc kilka dni temu w pobliskim Downazjum (taka moja nazwa na Gimnazjum), w celu załatwienia pewnej sprawy, widziałem dwu bijących się chłopców. Nie rozumiałem reakcji dyżurujących nauczycielek "O Jezu, biją się, zrobią sobie krzywdę, o jeju jeju...". Jak dla mnie, póki któryś z nich nie zacząłby krwawić, to nie ma powodu ich rozdzielać. Szybko się zmęczą i dadzą sobie spokój, wyładują się, i za pół godziny pogodzą. Przy okazji się zahartują i czegoś tam nauczą (umiejętność bicia się jest bardzo przydatna czasami).
Na koniec. Arystotelesa i Platona czytałem ;D A reforma edukacji, z tymi downazjami i innymi badziewiami, nie zdążyła mnie "złapać" ;)
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #107 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 22:59:40 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Oczywiście, dyskusja, argumenty, rozmowa, to świetne metody rozwiązywania konfliktów. Nie zawsze jednak się tak da. Czasem w wyniku sporów, zbiera się w ludziach masa pokładów agresji z powodu urażonej dumy, czy czegośtam. To musi gdzieś ulecieć.

Inteligentny człowiek bez problemu rozładuje swoje psychiczne napięcie w sposób twórczy, albo przynajmniej niejałowy.

Cytat: "Artur Czartoryski"
W takich sytuacjach jestem zwolennikiem "dania sobie w mordę". Gdy będąc kilka dni temu w pobliskim Downazjum (taka moja nazwa na Gimnazjum), w celu załatwienia pewnej sprawy, widziałem dwu bijących się chłopców. Nie rozumiałem reakcji dyżurujących nauczycielek "O Jezu, biją się, zrobią sobie krzywdę, o jeju jeju...". Jak dla mnie, póki któryś z nich nie zacząłby krwawić, to nie ma powodu ich rozdzielać. Szybko się zmęczą i dadzą sobie spokój, wyładują się, i za pół godziny pogodzą. Przy okazji się zahartują i czegoś tam nauczą (umiejętność bicia się jest bardzo przydatna czasami).

Współczuję panu.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Na koniec. Arystotelesa i Platona czytałem ;D

Gratuluję.

Cytat: "Artur Czartoryski"
A reforma edukacji, z tymi downazjami i innymi badziewiami, nie zdążyła mnie "złapać" ;)

No i?

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #108 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 19:23:30 »
Wie Pani, ciężko się rozmawia z osobą, która ma lekceważąco-pogardliwy stosunek do współrozmówcy.  Na moje odpowiedzi wielkości góry lodowej, pani rzuca śnieżką. Kwituje Pani moje litanie argumentów, kilkoma słowami, najczęściej nie skupiając się na meritum wypowiedzi, lecz na jakimś chwytliwym szczególiku, nieopatrznym błędzie, czy jakiejś małej pomyłce. Proszę wybaczyć, ale nie potrafię rozmawiać w taki sposób.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #109 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 20:17:36 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Wie Pani, ciężko się rozmawia z osobą, która ma lekceważąco-pogardliwy stosunek do współrozmówcy.

Przecież pogardliwy oznacza dokładnie to samo, co lekceważący ;)

Cytat: "Artur Czartoryski"
Na moje odpowiedzi wielkości góry lodowej, pani rzuca śnieżką. Kwituje Pani moje litanie argumentów, kilkoma słowami, najczęściej nie skupiając się na meritum wypowiedzi, lecz na jakimś chwytliwym szczególiku, nieopatrznym błędzie, czy jakiejś małej pomyłce. Proszę wybaczyć, ale nie potrafię rozmawiać w taki sposób.

Bo pańskie odpowiedzi nie trzymają się kupy ;)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #110 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 20:21:55 »
Jest Pani żałosna. Skończyłem rozmowę z Panią. Proszę nie zaśmiecać wątku przeznaczonego dla Kościoła Rotryjskiego.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #111 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 20:24:03 »
Niech się pan nie rozpłacze, w przerwach między obrażaniem ludzi, którzy myślą inaczej od pana ;)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #112 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 20:40:49 »
Już? Żegnam.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #113 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 21:54:50 »
Zamierza pan opuścić Skarland, bo się obraził? Myślałam, że mężczyzna powinien być bardziej gruboskórny ;)

Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #114 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 22:39:19 »
Chyba najwyższy czas zdelegalizować kościół kipryjski zwłaszcza, że Panem Fadersem a raczej jego alter ego w Kiprii zainteresowały się Siły i Korpusy Bezpieczeństwa Państwowego.

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #115 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 22:46:33 »
I jaki to ma mieć związek ze mną?

Offline + Pafnucy Karolina

  • Gość
  • *
  • Wiadomo�ci: 25
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #116 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 23:11:08 »
Tak sobie siedzę nieopodal na drzewie, zajadam makowiec, i przysłuchuję się tej waszej uczonej i mądrej dyskusji. I mam pewną uwagę do Brata mego, Artura - Nie napadaj Bracie tak mocno na naszą biedną towarzyszkę Marię - w stanie błogosławionym Ona pozostaje, i to pewnie dlatego z jej ust takie bzdury płyną... co zaś się tyczy określenia "kipryjski"... bardzo to obraźliwe jest dla nas, Królu... Nie wiem, czymże zasłużyliśmy sobie na takie traktowanie...

Offline Faders ad Vankavig

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 661
  • Denat
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #117 dnia: Czwartek, 18 Pa� 2012, 15:37:34 »
Cytat: "Norbert I Catalan"
Chyba najwyższy czas zdelegalizować kościół kipryjski
Na jakiej podstawie?
A może zdelegalizować JKM?

Cytuj
zwłaszcza, że Panem Fadersem a raczej jego alter ego w Kiprii zainteresowały się Siły i Korpusy Bezpieczeństwa Państwowego.
Osoba Fadersa i Nicolae nie mają nic wspólnego w v-świecie... Dlatego nie rozumiem Pana awantur.
Jakie znowu Korpusy? Skarlandzkie? W Państwie którego nie uznaję, które dl Skarlandu nie istnieje...  Ciekawy przypadek... Poza tym nie wiem czy to legalne? Przecież takie korpusy nie otrzymałyby pozwolenia na takie beznadziejne akcje... Już raz wypłacaliście mi odszkodowanie...
(*)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #118 dnia: Czwartek, 18 Pa� 2012, 15:41:08 »
Cytat: "María"
Zamierza pan opuścić Skarland, bo się obraził? Myślałam, że mężczyzna powinien być bardziej gruboskórny ;)

Proszę się nie obawiać ;) Nie wyjeżdżam. Po prostu uważam, że dalsza kłótnia nie ma sensu, gdyż żadne z Nas, nie jest w stanie przekonać się choć troszkę do racji tej drugiej strony ;)

Cytat: "+ Pafnucy Karolina"
I mam pewną uwagę do Brata mego, Artura - Nie napadaj Bracie tak mocno na naszą biedną towarzyszkę Marię - w stanie błogosławionym Ona pozostaje, i to pewnie dlatego z jej ust takie bzdury płyną...

W takim razie gratuluję i pozdrawiam ;) Ale na Boga, Bracie Pafnucy, kto powiedział że Pani Maria bzdury plecie - ona tylko prezentuje inny punkt widzenia w odniesieniu do innych wartości. A stan błogosławiony, myślę że nie ma na to żadnego wpływu. Rozumiem, wahania nastrojów i inne historie, ale ciąża przecież nie wpływa na światopogląd. Chyba.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #119 dnia: Czwartek, 18 Pa� 2012, 18:14:22 »
Nie jestem przecież w ciąży!