Autor W�tek: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji  (Przeczytany 4893 razy)

0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #90 dnia: Sobota, 13 Pa� 2012, 23:48:03 »
Cóż, nie wiem czy nie chcieli. Janusz Radziwiłł chciał tego z pewnością (z nieco innych pobudek niż patriotyzm), lecz mu nie wyszło. Podobnie w dwudziestoleciu miedzywojennym Wilno zostało zdobyte siłą i zatrzymane w Polsce, choć nie wszyscy Litwini tego chcieli.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #91 dnia: Niedziela, 14 Pa� 2012, 10:59:27 »
Cytat: "Andreas I"
Bardzo mądre słowa. Myślę  że najlepszym komentarzem będzie cytat ze strategicznej gry historycznej sprzed paru lat - "Polacy - pierwsi do walki" ;)

Czy przypadkiem nie chodzi o grę: II Wojna Światowa i Hearts of Iron II?

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Offline Faders ad Vankavig

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 661
  • Denat
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #92 dnia: Niedziela, 14 Pa� 2012, 12:46:53 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Poza tym to jeden tylko przykład ich waleczności, a żadnych więcej raczej nie znam. Poza tym, nie neguje tego, że inne narody mogą być waleczne. Wikingowie do takich narodów się z pewnością zaliczają. Kto zna historię ten wie.
Czyli Polacy już nie są najwspanialszymi wojownikami?
(*)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #93 dnia: Niedziela, 14 Pa� 2012, 14:00:56 »
Kto powiedział że nie są? Istniało wiele wspaniałych narodów, których waleczność należy docenić - Spartanie, Wikingowie i między innymi Polacy właśnie.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline Andreas

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 897
  • Król Senior
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #94 dnia: Niedziela, 14 Pa� 2012, 14:08:26 »
Cytat: "Norbert I Catalan"
Cytat: "Andreas I"
Bardzo mądre słowa. Myślę  że najlepszym komentarzem będzie cytat ze strategicznej gry historycznej sprzed paru lat - "Polacy - pierwsi do walki" ;)

Czy przypadkiem nie chodzi o grę: II Wojna Światowa i Hearts of Iron II?

Nie wiem, nie jestem pewnie do końca jaka to gra. Wiem jedynie że była to strategia osadzona w IIWŚ wydana gdzieś w latach 2004-05.
(-) Andreas Camilo Guerra de Catalán
JKM Andreas I
Król Senior Skarlandu
Król Skarlandu od 5 kwietnia 2011 r. do 19 lipca 2013 r.
Gubernator Baskonii
Selekcjoner reprezentacji Skarlandu od 10 lipca 2011 r.

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #95 dnia: Niedziela, 14 Pa� 2012, 19:03:42 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Cóż, nie wiem czy nie chcieli. Janusz Radziwiłł chciał tego z pewnością (z nieco innych pobudek niż patriotyzm), lecz mu nie wyszło. Podobnie w dwudziestoleciu miedzywojennym Wilno zostało zdobyte siłą i zatrzymane w Polsce, choć nie wszyscy Litwini tego chcieli.

Ale to był wiek XX, a nie dla przykładu XVIII ;)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #96 dnia: Niedziela, 14 Pa� 2012, 20:31:20 »
Janusz Radziwiłł żył w XVII wieku, z tego co pamiętam z lekcji historii, a nie w XX ;) Natomiast dwudziestolecie międzywojenne istotnie w XX wieku miało swój czas.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #97 dnia: Niedziela, 14 Pa� 2012, 22:10:07 »
I co w związku z tym?

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #98 dnia: Poniedzia�ek, 15 Pa� 2012, 16:06:31 »
Czasami głupota, potrafi zgasić nawet najszczersze chęci dyskusji.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #99 dnia: Poniedzia�ek, 15 Pa� 2012, 21:50:38 »
Z pewnością cechuje się pan umiejętnością przytaczania dat, nazwisk i faktów historycznych. Ale nie cechuje się pan umiejętnością dyskutowania. Ten Radziwiłł nie ma w zasadzie związku z tym co pisałam, a przynajmniej ja go nie dostrzegam. Gdy zadałam pytanie o związek między Radziwiłłem, a tym co napisałam, pan uciekł w pośrednie argumentum ad hominem.

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #100 dnia: Poniedzia�ek, 15 Pa� 2012, 23:25:37 »
Cóż, zatem przepraszam, jeśli moje słowa Panią uraziły. Wracając do tematu. W sumie zupełnie niechcący przeoczyłem jeden Pani post.
Cytat: "María"
Cytat: "Artur Czartoryski"
Także i dziś nasze niby kiepskie wojsko, bo gorzej wyposażone niż USA, niż UK, lecz bardziej waleczne, odnosi chwalebne zwycięstwa, o których się nie mówi, aby "nie zakłócić pokojowego charakteru misji stabilizacyjnej". Przykładem może być bitwa o Ratusz Miejski w Karbali stoczona w kwietniu 2004, kiedy to kilkunastu Polskich żołnierzy wspólnie z kilkoma Bułgarami pod dowództwem ppłk Tomasza Domańskiego pokonała ponad 20-krotne siły przeciwnika. grupka około 30 żołnierzy przezwyciężyła natarcie ponad 700!

Tak, zniszczenie suwerennego państwa i jego okupacja to faktycznie powód do chwały.
Cóż, wyznaję doktrynę, że żołnierz jest od tego żeby walczył. Zawsze lepiej żeby walczył jednak poza naszymi granicami ;) Faktem jest jednak, że nasi żołnierze przelewają krew dla Amerykanów za friko - Polska nic z tego nie ma. Pomijam te śmieciowe zabawki, które dostajemy z Amerykańskiego kosza. Walczymy w sumie dla Amerykańców, a nie mamy żadnej, ŻADNEJ gwarancji, że gdy my będziemy w potrzebnie to oni nam pomogą. Gdybyśmy taką gwarancję mięli to inna sprawa. ;)
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #101 dnia: Poniedzia�ek, 15 Pa� 2012, 23:34:19 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Cóż, zatem przepraszam, jeśli moje słowa Panią uraziły.

Jako gorliwa ateistka wybaczam ;)

Cytat: "Artur Czartoryski"
Wracając do tematu. W sumie zupełnie niechcący przeoczyłem jeden Pani post.
Cytat: "María"
Cytat: "Artur Czartoryski"
Także i dziś nasze niby kiepskie wojsko, bo gorzej wyposażone niż USA, niż UK, lecz bardziej waleczne, odnosi chwalebne zwycięstwa, o których się nie mówi, aby "nie zakłócić pokojowego charakteru misji stabilizacyjnej". Przykładem może być bitwa o Ratusz Miejski w Karbali stoczona w kwietniu 2004, kiedy to kilkunastu Polskich żołnierzy wspólnie z kilkoma Bułgarami pod dowództwem ppłk Tomasza Domańskiego pokonała ponad 20-krotne siły przeciwnika. grupka około 30 żołnierzy przezwyciężyła natarcie ponad 700!

Tak, zniszczenie suwerennego państwa i jego okupacja to faktycznie powód do chwały.
Cóż, wyznaję doktrynę, że żołnierz jest od tego żeby walczył.

A ja wyznaję zasadę, że najlepszym co może spotkać ludzi jest pokój. Jedynym uzasadnieniem dla wojny jest obrona przed atakiem.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Zawsze lepiej żeby walczył jednak poza naszymi granicami ;)

Ta sama teoria przyświecała armiom, które we wrześniu weszły do Polski 73 lata temu.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Faktem jest jednak, że nasi żołnierze przelewają krew dla Amerykanów za friko - Polska nic z tego nie ma. Pomijam te śmieciowe zabawki, które dostajemy z Amerykańskiego kosza.

Właśnie. Nie walczymy nawet dla idei, tylko dla dóbr materialnych. Mało to chwalebne.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Walczymy w sumie dla Amerykańców, a nie mamy żadnej, ŻADNEJ gwarancji, że gdy my będziemy w potrzebnie to oni nam pomogą. Gdybyśmy taką gwarancję mięli to inna sprawa. ;)

A gdyby nam powiedzieli, albo nawet napisali, że dają nam gwarancję. Czy, w obliczu gwarancji udzielonych nam przez Wielką Brytanię i Francję tuż przed wojną, miałoby to jakąkolwiek wartość?

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #102 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 15:10:13 »
Cytat: "María"
A ja wyznaję zasadę, że najlepszym co może spotkać ludzi jest pokój. Jedynym uzasadnieniem dla wojny jest obrona przed atakiem.
Nie zgodzę się. To dążenia narodów do posiadania jak najlepszej armii wpływa na rozwój ludzkości. GPS i internet, telewizja satelitarna, kuchenki mikrofalowe, drogi kolej, wszystko to służyło w pierwszej kolejności armiom. Podobnie jak wiele rzeczy, które mamy, istnieją tylko dlatego, że ludzkość od pokoleń prowadzi wyścig pod względem uzbrojenia. Si vis pacem, para bellum jak powiedział Platon - Chcesz pokoju, szykuj się do wojny. Hipisowskie "mądrości" dotyczące rozbrajania świata, pokoju na świecie, są oznaką słabości. To słaby kraj będzie manifestował najgłośniej pokojowe ideały, bo wie, że przegra wojnę z silniejszym. Taka jest natura. To co słabe, przegrywa z tym silniejszym. Czy nam się to podoba, czy nie, tak jest i koniec. To sokół zjada mysz, a nie na odwrót. Jeśli więc ktoś będzie wnioskował o zawieszenie broni, to raczej mysz ;)

Cytat: "María"
Ta sama teoria przyświecała armiom, które we wrześniu weszły do Polski 73 lata temu.
Z tego co pamiętam, to im chodziło o "przestrzeń życiową na wschodzie", czy cuś takiego :D. Niemniej dzięki teorii walki poza swoimi granicami, Niemy nie doznały takich strat jak chociażby Polska, czy ZSRR. Podnieśli się szybciej, niż ktokolwiek inny i dziś w Europie wiodą prym gospodarczy.

Cytat: "María"
Właśnie. Nie walczymy nawet dla idei, tylko dla dóbr materialnych. Mało to chwalebne.
Wojna nigdy nie była i nie będzie chwalebna. Tysiące mężczyzn strzela, wysadza, rzuca, nie śpiąc, nie dojadając, umiera w brudzie i ubóstwie, samotnie, często w olbrzymim bólu, niegodnie. Taka jest wojna, nie ma tam nic chwalebnego.

Cytat: "María"
A gdyby nam powiedzieli, albo nawet napisali, że dają nam gwarancję. Czy, w obliczu gwarancji udzielonych nam przez Wielką Brytanię i Francję tuż przed wojną, miałoby to jakąkolwiek wartość?
Pomijam Francuzów, którzy nie chcieli "umierać za Gdańsk", ani za Paryż. Wielka Brytania natomiast sprzedała nas nie tylko 1 IX (choć niby w dwa dni później wypowiedziała Niemcom wojnę), ale także, wspólnie ze Stanami, sprzedała nas w Jałcie, a to było o wiele gorsze. Niemniej, nie możemy zrażeni ta zdradą od razu zakładać, że każdy nasz sojusznik też zdradzi. To by nam chyba nakazało prowadzić wojne ze wszystkimi lub odciąć się od dyplomacji i de facto "wypaść z rynku".
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #103 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 19:52:31 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Cytat: "María"
A ja wyznaję zasadę, że najlepszym co może spotkać ludzi jest pokój. Jedynym uzasadnieniem dla wojny jest obrona przed atakiem.
Nie zgodzę się. To dążenia narodów do posiadania jak najlepszej armii wpływa na rozwój ludzkości. GPS i internet, telewizja satelitarna, kuchenki mikrofalowe, drogi kolej, wszystko to służyło w pierwszej kolejności armiom. Podobnie jak wiele rzeczy, które mamy, istnieją tylko dlatego, że ludzkość od pokoleń prowadzi wyścig pod względem uzbrojenia.

I uważa pan, że gdyby nie zbrojenia, to te wynalazki by nie powstały?

Cytat: "Artur Czartoryski"
Si vis pacem, para bellum jak powiedział Platon - Chcesz pokoju, szykuj się do wojny. Hipisowskie "mądrości" dotyczące rozbrajania świata, pokoju na świecie, są oznaką słabości.

Raczej mądrości ;) Oznaką słabości jest rozwiązywanie konfliktów z pozycji siły.

Cytat: "Artur Czartoryski"
To słaby kraj będzie manifestował najgłośniej pokojowe ideały, bo wie, że przegra wojnę z silniejszym. Taka jest natura. To co słabe, przegrywa z tym silniejszym. Czy nam się to podoba, czy nie, tak jest i koniec. To sokół zjada mysz, a nie na odwrót. Jeśli więc ktoś będzie wnioskował o zawieszenie broni, to raczej mysz ;)

Człowiek odróżnia się od zwierzęcia tym, że wyszedł ze stanu natury ;)

Cytat: "Artur Czartoryski"
Cytat: "María"
Ta sama teoria przyświecała armiom, które we wrześniu weszły do Polski 73 lata temu.
Z tego co pamiętam, to im chodziło o "przestrzeń życiową na wschodzie", czy cuś takiego :D. Niemniej dzięki teorii walki poza swoimi granicami, Niemy nie doznały takich strat jak chociażby Polska, czy ZSRR. Podnieśli się szybciej, niż ktokolwiek inny i dziś w Europie wiodą prym gospodarczy.

Rzeczywiście, wspaniały wzorzec do naśladowania.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Cytat: "María"
Właśnie. Nie walczymy nawet dla idei, tylko dla dóbr materialnych. Mało to chwalebne.
Wojna nigdy nie była i nie będzie chwalebna. Tysiące mężczyzn strzela, wysadza, rzuca, nie śpiąc, nie dojadając, umiera w brudzie i ubóstwie, samotnie, często w olbrzymim bólu, niegodnie. Taka jest wojna, nie ma tam nic chwalebnego.

Zatem po co ją toczyć? ;)

Cytat: "Artur Czartoryski"
Cytat: "María"
A gdyby nam powiedzieli, albo nawet napisali, że dają nam gwarancję. Czy, w obliczu gwarancji udzielonych nam przez Wielką Brytanię i Francję tuż przed wojną, miałoby to jakąkolwiek wartość?
Pomijam Francuzów, którzy nie chcieli "umierać za Gdańsk", ani za Paryż. Wielka Brytania natomiast sprzedała nas nie tylko 1 IX (choć niby w dwa dni później wypowiedziała Niemcom wojnę), ale także, wspólnie ze Stanami, sprzedała nas w Jałcie, a to było o wiele gorsze. Niemniej, nie możemy zrażeni ta zdradą od razu zakładać, że każdy nasz sojusznik też zdradzi. To by nam chyba nakazało prowadzić wojne ze wszystkimi lub odciąć się od dyplomacji i de facto "wypaść z rynku".

Nadal mi pan nie odpowiedział na pytanie.

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Postanowienie Władz Wspólnoty Walencji
« Odpowied� #104 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 20:55:35 »
Uważam, że gdyby nie konieczność walki z czymkolwiek, z naturą, ze zwierzęciem, z innym człowiekiem, to byśmy byli nadal jednokomórkowcami. Człowiek pierwotny walczył z niskimi temperaturami, poprzez szycie prymitywnych skór. Ta da, mamy ubrania. Człowiek walczył ze zwierzętami, gdyż potrzebował pożywienia, wymyślał więc dzidy, noże etc. Ta da, mamy broń. Człowiek potrzebował światła i ciepła w nocy, więc zaczął się interesować ogniem. Ta da, okrzesaliśmy ogień. Człowiek potrzebował ziemi, którą musiał wydrzeć z lasu, poprzez karczowanie lasów, wypędzanie zwierząt, wypalanie łąk. Ta da, mamy pola uprawne. Człowiek bronił się przed zwierzętami i innego typu niebezpieczeństwami, zauważył, że w grupie to łatwiej idzie. Ta da, mamy społeczeństwo. Człowiek zaczął rywalizować z innymi ludźmi o lepsze terytorium, musiał więc się bronić. Ta da, mamy grody. Tą historyjkę można kontynuować w nieskończoność...

Teza, że "rozwiązywanie konfliktów z pozycji siły jest oznaką słabości", jest nielogiczna. Jak ktoś silniejszy, może być słabszy? Uważa Pani, że lepszym jest podporządkowanie sobie państwa poprzez gospodarkę, wykorzystanie pod względem finansowym państwa, tylko po to by je od siebie uzależnić (neokolonializm, polityka USA)? To już chyba lepsze jest zbrojne zajęcie terytorium, bo choć zginie trochę ludzi, to agresor raczej będzie w podbity kraj inwestował i go rozwijał, by ten przynosił mu jak najlepsze dochody, co będzie korzystne dla tej większości, która przeżyła.
Jeden z prezydentów USA, chyba Roosvelt, powiedział, że żeby uprawiać politykę, trzeba mieć solidny kij za plecami, tym większy im ważniejsza sprawa. Coś w tym jest.

Dziwnym jest dla mnie stwierdzenie, że człowiek wyszedł ze stanu natury, bo to znaczy, ze de facto jesteśmy wynaturzeni. Choć w sumie w sporej części jest to prawdą. Dziwne, ze środowiska lewicowe (a do takich jak zgaduje zalicza się i Pani), gdy chodzi np.: o masturbację, mówią że "przecież to NATURALNA potrzeba, i człowiek musi ją zaspokoić ;)
Otóż, proszę nie zapominać, że mimo iż człowiek jest wysoko cywilizowany, to nadal ma w sobie zwierzęce instynkty, które często biorą górę nad rozsądkiem, i dobrze, bo co to za matka, którą nie kieruje instynkt - wynaturzenie.

Cel w którym wojny się toczą jest prosty. Rywalizacja. Jako, że politykę zagraniczną w znacznej większości kreują jednak mężczyźni, a Ci mają wrodzoną potrzebę rywalizacji, więc jest jak jest. Mężczyzna rywalizację ma w genach, jeszcze z czasów pierwotnych, gdy musiał walczyć o samicę. Nadal facet lubi zaszpanować przed kolegami, pokazać się, a następnego dnia kolega czymś zaszpanuje. To naturalne. Kobiety na ogół nie mają potrzeby rywalizacji. Może więc, gdybyście to wy, kobiety kreowały politykę, świat byłby spokojniejszy ;)

Pewnie, że byłoby super, gdyby ludzie żyli ze sobą w przyjaźni i w pokoju, wzajemnie ze sobą współpracowali, etc. Świetny pomysł, niestety utopijny. Świat należy postrzegać nie tylko takim jakim być powinien, trzeba mieć również świadomość jaki jest. Pewnych rzeczy zwyczajnie nie da się zmienić, jak nie da się zmienić tego, że Ziemia krąży wokół Słońca. Przykro mi ;P
Miguel apo Zep
Książę Surmenii