Jeżeli już, to traktat... Nasze państwo nawiązuje do Hiszpanii... Szczerze to rozumiem. Między innymi dlatego tu jestem... Lecz to, że Hiszpania ma podpisany konkordat z Watykanem nie oznacza, że my też musimy to robić z jakąś Rotrią... Niech nasz kraj będzie w końcu sprawiedliwy i niech udowodni swoje stanowisko co do neutralności... Bo tutaj się zaczyna komedia... Pan Norbert podpisze konkordat na przekór nam, aby to nam zrobiło się łyso... Wbrew zasadom konstytucji, demokracji i sprawiedliwości... Niech Pan skończy tą dziwną nienawiść do opozycji. My na prawdę nie chcemy doprowadzić do żadnej rewolucji... To wszystko jest bez sensu... Niech Pan nie niszczy tego "dobrego" w miarę neutralnego jeszcze stosunku tym autorytaryzmem... Zachowuje się Pan, jakby to od Pana wszystko zależało... Jednoosobowa, autorytarna mikronacja chyba nie jest celem do jakiego Pan dąży...