Postaram się rzeczowo odpowiedzieć na protesty z którymi jak czytałem, zmagał się JKW Norbert.
Dlaczego Konkordat z Rotrią, a nie z Ciprofloksją?
Rotria (podobnie jak Watykan), jest państwem kościelnym. Większą rolą państwa kościelnego jest kierowanie wspólnotą wierzących, niż strukturami świeckimi. Konkordat jest umową między państwem, a kierownictwem Kościoła Rotryjskiego jako całości odnośnie kościoła partykularnego w Skarlandzie, czyli o zasadach jego pracy i podporządkowaniu Stolicy Apostolskiej. Umowa dotyczy zasad funkcjonowania Kościoła Rotryjskiego na terenie państwa świeckiego jakim jest chociażby Królestwo Skarlandu. Ciprofloksja natomiast jest państwem świeckim, nie nastawionym przede wszystkim na religię, nie jest organem sterującym religią.
Dlaczego umowa z Rotrią, a nie Kościołem Rotryjskim w Skarlandzie?
Cóż, to Państwo Kościelne Rotria, kieruje Kościołem Rotryjskim, także tym w Skarlandzie, więc nie może być mowy o samostanowieniu kościoła partykularnego podlegającego Rotrii. To Stolica Apostolska ma moc zarządzania strukturami kościelnymi, a nie narodowa cząstka całej wspólnoty wierzących.
Dlaczego konkordat jest konieczny do funkcjonowania Kościoła Rotryjskiego w Skarlandzie, ale nie dla istnienia Ateistycznego Kościoła Skarlandu?
Z łaciny concordatum oznacza uzgodniony. Sam więc konkordat, należy rozumieć jako ustalenia między Rządem danego państwa a Kościołem. Jako że kierownictwo Kościoła leży na obszarze innego kraju (Rotrii), do sprawnego funkcjonowania potrzebne są pewne ustalenia między Skarlandem a Stolicą Apostolską. Kościół Rotryjski składa się nie tylko ze Skarlandczyków, lecz także z innych narodów. AKS składa się natomiast z tutejszych mieszkańców, których prawa są gwarantowane przez Konstytucje i ogół przepisów.
Nie rozumiem głosów protestu. Konkordat nie narzuca nikomu religii, ani nikogo, do niczego nie zmusza. Czy gdyby Kościół Rotryjski postulował o możliwość istnienia w ściekach kanalizacyjnych, wasze środowiska postulowałyby o to samo? Przecież to jest absurd.
Z duszpasterskim błogosławieństwem,
x. prof. Artur Czartoryski