Cóż, ja nie powiedziałem że Czerwony krzyż, to akcja katolicka, lecz powiedziałem, że to akcja chrześcijańska, a z tego co wiem, protestanci także do chrześcijan należą. Czerwone półksiężyce i inne bajki, zaczęły powstawać dużo później i obejmują swoim działaniem znacznie mniejszy teren niż Czerwony krzyż.
Cóż, nie można na podstawie czynów jednostki (też nie zawsze udowodnionych), oceniać całej grupy osób. To tak jak powiedzieć o wszystkich elektrykach, że są pijakami, bo kilku pije na umór co wieczór.
Co się tyczy rodziny papieskiej - każdy papież ma rodzinę, mamę, tatę, rodzeństwo, dziadków, przykro mi, al taka jest niestety tragiczna prawda.
Co do papieżycy (zapewne chodzi Panu o Joannę), jej istnienie nie zostało udowodnione, to po pierwsze. Po drugie, to jej wybór nie był winą niczyją, nikt nie wiedział, że ona jest kobietą. Poza tym, ktoś o tak lewicowych poglądach jak Pan, powinien się cieszyć, że przedstawicielka tych biednych, męczonych, niewolonych, poniżanych kobiet, została papieżem.
Przeciwnik Kościoła, uważa, że schizma, która osłabiła Kościół, była czymś złym? To oryginalne podejście.
Kościół popełnia błędy, bo składa się z ludzi, których naturalną cechą jest błądzenie, niedoskonałość. Kościół nigdy nie był i nie będzie doskonały, bo nie tworzy o Bóg, lecz ludzie, a ci nie są doskonali. Skreślanie Kościoła tylko dlatego że popełnia błędy (z których notabene się leczy i wychodzą z tego raczej pozytywne rzeczy) jest nielogiczne. Cóż, w każdym państwie, rząd i parlament robią machloje. W każdym państwie działania "władz" są w pewnych zakresach podejrzane, pokierowane prywatą, itd. Czy to znaczy, że mamy zrezygnować z państwa, czy z istnienia rządów? Nie, bo takie instytucje są nam potrzebne. Podobnie i Kościół, który ma ogromną rolę, jeśli chodzi o kształtowanie moralności i ogólnych zasad współżycia między ludźmi. Nie wiem, czy historycy wiedzieliby tyle co wiedzą, gdyby nie księgi parafialne, odpisy licznych, ksiąg, dzieł i innych skarbów starożytności. Choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, to wkład Kościoła w kształtowanie się cywilizacji łacińskiej (która notabene podbiła prawie cały świat) jest niewymierny.