Autor W�tek: Palacio Episcopal de Valencia  (Przeczytany 3248 razy)

0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #30 dnia: Niedziela, 14 Pa� 2012, 22:09:31 »
Rzeczywiście, naśmiewanie się z abstrakcyjnej idei jest złe, ale brak szacunku dla poglądów konkretnych jednostek jest już właściwe. Katolicy tak wiele mówią o człowieku, a tak niewiele dla niego czynią ;)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #31 dnia: Poniedzia�ek, 15 Pa� 2012, 16:04:22 »
Wie Pani, naśmiewanie się z kogoś, kto się nie broni, przychodzi z niesamowitą łatwością. Kościół "nadstawia drugi policzek", gdy ktoś rzuca weń obelgami. Kościół "zło dobrem zwycięża", poprzez odpowiadanie cierpliwością na agresję. Kościół nie walczy ze swoimi prześladowcami, lecz modli się za nich- "miłujcie nieprzyjaciół swoich". W krótkiej modlitwie maryjnej słyszymy "módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła". Atakowanie Kościoła jest proste, bo ten się nie broni. Dlatego tak łatwo publicznie profanować Biblię, krzyż, inne świętości chrześcijaństwa. Pytanie, dlaczego nie naśmiewa się Pani z muzułmanów? Dlaczego Mancalaga jest parodią Maryi, a nie Mahometa? Dlaczego prześmiewacie słowa Biblii, a nie Koranu? Odpowiedź jest prosta. W islamie istnieje zasada, nawet nie "oko za oko", lecz nawet "głowę za oko". Dlaczego "gwiazdy estrady" palą Biblię, a nie Koran? W przypadku tej pierwszej księgi zrobią show, w przypadku tej drugiej, nie zdążyliby nawet wyciągnąć z kiszeni zapałek.

Co się natomiast tyczy stosunku Kościoła do człowieka. Kościół ludźmi się nie interesuje? Jaka jest największa organizacja humanitarna? Czerwony krzyż - akcja chrześcijańska z XIX w., powstała z inicjatywy papiestwa. Największa organizacja charytatywna - Caritas (Kościelna akcja - bije na głowę WOŚP, bo zbiera kilkakrotnie więcej pieniędzy). Kto buduje studnie w Afryce i daje jakiś choćby zalążek edukacji ? Misjonarze. Kto walczy ze skutkami klęsk żywiołowych - akcje chrześcijańskie. Kto funduje najwięcej stypendiów dla ubogiej, zdolnej młodzieży - Kościół. Na prawdę, radzę pomyśleć, zanim coś Pani powie, bo mówić łatwo, lecz pomyśleć trudniej ;)
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #32 dnia: Poniedzia�ek, 15 Pa� 2012, 22:00:29 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Wie Pani, naśmiewanie się z kogoś, kto się nie broni, przychodzi z niesamowitą łatwością. Kościół "nadstawia drugi policzek", gdy ktoś rzuca weń obelgami.

To już jest jego problem. Ale jeżeli coś istnieje po śmierci, to zobowiązuję się przekazać pańskie słowa wszystkim imiennym i bezimiennym ofiarom inkwizycji i krucjat :)

Cytat: "Artur Czartoryski"
Pytanie, dlaczego nie naśmiewa się Pani z muzułmanów?

Bo muzułmanie nie istnieją w otaczającej mnie najbliższej rzeczywistości. Niech się pan nie martwi. Wyśmiewam wszystko, co należy wyśmiać z otaczającego mnie świata. Gdyby w nim znajdowali się muzułmanie, a tych w Polsce jest garstka, a w Skarlandzie w ogóle ich nie ma, też bym z nich szydziła.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Dlaczego Mancalaga jest parodią Maryi, a nie Mahometa?

Bo jest kobietą?

Cytat: "Artur Czartoryski"
Dlaczego prześmiewacie słowa Biblii, a nie Koranu?

Bo nikt z nas nie miał styczności z Koranem? Pańskie pytania to jak odpytywanie osoby, której ojczystym językiem jest polski, z treści związanych z gramatyką chińską. Nie żyjemy w rzeczywistości, w której występuje Koran tak powszechnie jak Biblia. Żarty z Koranu byłyby niszowe, jeżeli w ogóle ktokolwiek by się tego podjął, bo wymaga to znajomości Koranu.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Odpowiedź jest prosta. W islamie istnieje zasada, nawet nie "oko za oko", lecz nawet "głowę za oko".

Niech się pan nie wykręca islamem, bo ja nie boję się grupki krzykaczy odzianych w turbany i powłóczyste szmaty ;)

Cytat: "Artur Czartoryski"
Dlaczego "gwiazdy estrady" palą Biblię, a nie Koran? W przypadku tej pierwszej księgi zrobią show, w przypadku tej drugiej, nie zdążyliby nawet wyciągnąć z kiszeni zapałek.

To już pytanie do gwiazd estrady. Ja gwiazdą estrady nie jestem. Ale jeśli nią zostanę, to wtedy panu odpowiem. O ile zacznę palić Biblię, oczywiście.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Co się natomiast tyczy stosunku Kościoła do człowieka. Kościół ludźmi się nie interesuje? Jaka jest największa organizacja humanitarna? Czerwony krzyż - akcja chrześcijańska z XIX w., powstała z inicjatywy papiestwa. Największa organizacja charytatywna - Caritas (Kościelna akcja - bije na głowę WOŚP, bo zbiera kilkakrotnie więcej pieniędzy). Kto buduje studnie w Afryce i daje jakiś choćby zalążek edukacji ? Misjonarze. Kto walczy ze skutkami klęsk żywiołowych - akcje chrześcijańskie. Kto funduje najwięcej stypendiów dla ubogiej, zdolnej młodzieży - Kościół. Na prawdę, radzę pomyśleć, zanim coś Pani powie, bo mówić łatwo, lecz pomyśleć trudniej ;)

Kto przejmuje najciekawsze działki w miastach? Kościół poprzez komisję majątkową. Kto wyrzucił Katedrę Chirurgii Szczękowej UJ, żeby tam zrobić nikomu niepotrzebną szkołę Ignatianium? Kościół. Kto niszczy państwowe przytułki i ochronki, żeby potem z zyskiem sprzedać te budynki? Kościół. Kto likwiduje groby, za które nikt nie uiścił haraczu? Kościół. Kto nie odprowadza podatku od swojej działalności gospodarczej? Kościół. Kto żąda haraczu za bzdurny chrzest dziecka? Kościół. Kto wreszcie wypacza psychikę ludzi, powodując u młodzieży wstyd, a osobom homoseksualnym wmawiając ich zboczenie? Kościół.

Och tak! Kościół chętnie też rozdaje pieniądze. Szkoda tylko, że nie swoje, nie zarobione uczciwą pracą, tylko ściągnięte od tych biednych i zaczadzonych KKK ludzi. A nawet jeśli daje, to robi to w ramach inwestycji. Nie żałuje ani złotówki wydanej na przyciągnięcie nowej duszy, bo przecież z powrotem dostanie przynajmniej ze dwadzieścia. Wspaniała inwestycja! A jaka zmyślna!

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #33 dnia: Poniedzia�ek, 15 Pa� 2012, 23:03:52 »
Jest Pani wprost zadziwiająco jednostronna. Moglibyśmy się przerzucać argumentami, cytatami, ale po co, skoro i tak, żadne z Nas nie posunie się ani o kroczek w stronę tej drugiej osoby, więc byłaby to strata czasu. Zatem zakładając, że Pani bunty i podniosłe okrzyki dążą do poznania prawdy, a nie siania zamętu, życzę Pani dojścia do celu ;)
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #34 dnia: Poniedzia�ek, 15 Pa� 2012, 23:27:24 »
Jak to dobrze, że pan jest obiektywny. I w ogóle nie stara się paternalistycznym podejściem poprawić swojej rozpaczliwej pozycji w tej dyskusji ;)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #35 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 15:09:04 »
Widzi Pani. Otóż, ja nie zaprzeczam, że Kościół popełnił wiele przewinień, jak chociażby wspomniane Krucjaty. Choć nie można tego problemu ocenić tak powierzchownie jak to Pani uczyniła. Krucjaty to problem dość złożony. w XII wieku w Europie robiło się już "ciasno". Co raz mniej ziemi, którą królowie mogliby komuś oddać, co raz więcej ludzi, którzy z braku zajęcia nie mięli co ze sobą zrobić. Powoli w Europie zaczynało "wrzeć". Papież widział, że rycerstwo ma ochotę się bić. Lepiej więc, by walczyło w Jerozolimie, niż w Europie. Świetny powód miał ku temu papież, gdyż akurat Jerozolima została zajęta. Tak więc odsunął on niebezpieczeństwo wojny z dala od Europy. A wszelkie przegięcia, jak choćby złupienie Konstantynopola, czy wyprawa dzieci, nie były winą Kościoła, tylko ciemnoty jaka wówczas panowała.
Niezwykle prostym jest dostrzeganie błędów i przewinień, lecz strasznie trudnym jest zauważenie pozytywów. Nie zauważa Pani tego, że Kościół buduje przytułki, karmi głodnych, odziewa chorych, uczy, buduje szpitale. Liczne zakony i stowarzyszenia chrześcijańskie niosą pomoc tam, gdzie żaden ateista nie kiwnąłby palcem. Matka Teresa, może być takim przykładem. Jej praca na rzecz ubogich, może być przykładem nie tylko dla wierzących, a może nawet zwłaszcza dla niewierzących.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #36 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 19:53:56 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Widzi Pani. Otóż, ja nie zaprzeczam, że Kościół popełnił wiele przewinień, jak chociażby wspomniane Krucjaty. Choć nie można tego problemu ocenić tak powierzchownie jak to Pani uczyniła. Krucjaty to problem dość złożony. w XII wieku w Europie robiło się już "ciasno". Co raz mniej ziemi, którą królowie mogliby komuś oddać, co raz więcej ludzi, którzy z braku zajęcia nie mięli co ze sobą zrobić. Powoli w Europie zaczynało "wrzeć". Papież widział, że rycerstwo ma ochotę się bić. Lepiej więc, by walczyło w Jerozolimie, niż w Europie. Świetny powód miał ku temu papież, gdyż akurat Jerozolima została zajęta. Tak więc odsunął on niebezpieczeństwo wojny z dala od Europy.

Wspaniały przykład szowinizmu religijnego.

Cytat: "Artur Czartoryski"
A wszelkie przegięcia, jak choćby złupienie Konstantynopola, czy wyprawa dzieci, nie były winą Kościoła, tylko ciemnoty jaka wówczas panowała.

W której kościół wcale, ale to wcale nie miał udziału.

Cytat: "Artur Czartoryski"
Niezwykle prostym jest dostrzeganie błędów i przewinień, lecz strasznie trudnym jest zauważenie pozytywów. Nie zauważa Pani tego, że Kościół buduje przytułki, karmi głodnych, odziewa chorych, uczy, buduje szpitale. Liczne zakony i stowarzyszenia chrześcijańskie niosą pomoc tam, gdzie żaden ateista nie kiwnąłby palcem. Matka Teresa, może być takim przykładem. Jej praca na rzecz ubogich, może być przykładem nie tylko dla wierzących, a może nawet zwłaszcza dla niewierzących.

A nie pomyślał pan, że ludzie szczerego serca, także wśród ateistów, wolą działać po cichu i w ukryciu?

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #37 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 20:34:05 »
Cóż, widocznie działają tak skrycie, że wcale tego nie widać ;)
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #38 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 21:01:21 »
Na tym polega prawdziwa dobroczynność. By komuś, kto naprawdę tego potrzebuje, pomagać. Zamiast biurokratycznej i rozbuchanej administracji, która przeżera nawet do 50% pomocy wystarczy kupić komuś chleb, masło i wędlinę, a innym razem dać buty lub koszulę. Naprawdę, nie muszę afiszować się z tym, co robię dla innych ludzi, bo robię to z powodu miłości do człowieka, a nie dla aplauzu otoczenia. To śmieszne, że wartościuje pan ludzi wg efektowności a nie efektywności ich działań ;)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #39 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 22:04:57 »
Widzi Pani, różnica polega na tym, że Pani dałaby rybę, a "Kościelna biurokracja" daje wędki ;)
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #40 dnia: Wtorek, 16 Pa� 2012, 22:55:26 »
Chyba raczej kadzidło ;) A większość ludzi naprawdę nie potrzebuje wędki ;)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #41 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 09:51:22 »
Tak, jasne. Zawsze to lepiej dać rybę. A potem kolejną, i kolejną, i kolejną.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline Faders ad Vankavig

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 661
  • Denat
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #42 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 17:20:10 »
Powiem szczerze, że nie widziałem nigdy żądnej akcji, w której ksiądz rozdaje wędki biednym...
A z tym czerwonym krzyżem to Pan dowalił... Sam należę do tej organizacji... Jeszcze niech Pan powie, że czerwony półksiężyc, kryształ, gwiazda dawida, czy lew to też sprawka Watykanu... Poza tym założyciel tej organizacji - Jean Henri Dunant był protestantem, a symbol krzyża, to odwrócona flaga Szwajcarii, kraju z którego pochodził...

A prostytutki, które zarabiały na te złote klameczki w bazylice św Piotra? Rodzina Papieska, papieżyce, schizma zachodnia, kiedy to było trzech papieży, wesela dzieci papieskich, odprawiane na tych marmurowych salach? Nepotyzm itd. itp...
(*)

Offline Miguel apo Zep

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 109
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #43 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 19:18:52 »
Cóż, ja nie powiedziałem że Czerwony krzyż, to akcja katolicka, lecz powiedziałem, że to akcja chrześcijańska, a z tego co wiem, protestanci także do chrześcijan należą. Czerwone półksiężyce i inne bajki, zaczęły powstawać dużo później i obejmują swoim działaniem znacznie mniejszy teren niż Czerwony krzyż.

Cóż, nie można na podstawie czynów jednostki (też nie zawsze udowodnionych), oceniać całej grupy osób. To tak jak powiedzieć o wszystkich elektrykach, że są pijakami, bo kilku pije na umór co wieczór.
Co się tyczy rodziny papieskiej - każdy papież ma rodzinę, mamę, tatę, rodzeństwo, dziadków, przykro mi, al taka jest niestety tragiczna prawda.
Co do papieżycy (zapewne chodzi Panu o Joannę), jej istnienie nie zostało udowodnione, to po pierwsze. Po drugie, to jej wybór nie był winą niczyją, nikt nie wiedział, że ona jest kobietą. Poza tym, ktoś o tak lewicowych poglądach jak Pan, powinien się cieszyć, że przedstawicielka tych biednych, męczonych, niewolonych, poniżanych kobiet, została papieżem.
Przeciwnik Kościoła, uważa, że schizma, która osłabiła Kościół, była czymś złym? To oryginalne podejście.

Kościół popełnia błędy, bo składa się z ludzi, których naturalną cechą jest błądzenie, niedoskonałość. Kościół nigdy nie był i nie będzie doskonały, bo nie tworzy o Bóg, lecz ludzie, a ci nie są doskonali. Skreślanie Kościoła tylko dlatego że popełnia błędy (z których notabene się leczy i wychodzą z tego raczej pozytywne rzeczy) jest nielogiczne. Cóż, w każdym państwie, rząd i parlament robią machloje. W każdym państwie działania "władz" są w pewnych zakresach podejrzane, pokierowane prywatą, itd. Czy to znaczy, że mamy zrezygnować z państwa, czy z istnienia rządów? Nie, bo takie instytucje są nam potrzebne. Podobnie i Kościół, który ma ogromną rolę, jeśli chodzi o kształtowanie moralności i ogólnych zasad współżycia między ludźmi. Nie wiem, czy historycy wiedzieliby tyle co wiedzą, gdyby nie księgi parafialne, odpisy licznych, ksiąg, dzieł i innych skarbów starożytności. Choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, to wkład Kościoła w kształtowanie się cywilizacji łacińskiej (która notabene podbiła prawie cały świat) jest niewymierny.
Miguel apo Zep
Książę Surmenii

Offline María

  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 770
    • Zobacz profil
Re: Palacio Episcopal de Valencia
« Odpowied� #44 dnia: �roda, 17 Pa� 2012, 19:20:36 »
Cytat: "Artur Czartoryski"
Tak, jasne. Zawsze to lepiej dać rybę. A potem kolejną, i kolejną, i kolejną.

Zazwyczaj pomoc ludziom ma charakter doraźny. Ktoś zachorował, przez co stracił pracę, pogorszył się status materialny rodziny. Tacy ludzie potrafią łowić ryby, ale sytuacja im przejściowo na to nie pozwala. I to jest właśnie większość potrzebujących.

Odnosząc się do wypowiedzi, która pojawiła się przed chwilą. Ja nie jestem przeciwniczką kościoła. Dla mnie może sobie istnieć. Ale na litość boską, niech nie miesza się do życia publicznego!