[I Sgm]
I List do Sigmarytów
(...)
- Czy nie uważasz że każda mikronacja, powtarzam, każda mikronacja ma takie same prawa w Mikroświecie?
- A jeśli MY, powtarzam, MY nie będziemy dążyć do tego by im te łapska ukrócić, to kto się tego podejmie?
- Dlatego powtarzam, powtarzam, powtarzam że sarmackiego zagrożenia i sarmackiej agresji lekceważyć nie można.
- I my musimy ich chciwość kapitalistów urżnąć do samych łokci, powtarzam, łokci, albo nawet krócej.
- Aby więcej nie mogli wyciągać, powtarzam, wyciągać rąk ku niewinnym. (...)
(...)
- I przyszedł czas że żywcem pogrzebana została Hrabina, która niegdyś kąpała się w odmładzającej krwi setek dziewic. A jej zamek, gdzie dokonano wielu strasznych czynów – szybko obrócił się w ruinę.
- Nad podziemiami zagrzebanymi w zapomnianej przez Wandę głuszy, niczym Monument Zła wznosi się Samotna Wieża. To jedyne co pozostało.
- Fortuna Hrabiny została podzielona pomiędzy lud, chociaż niektórzy powiadają, że większa jego część nie została odnaleziona. Wciąż spoczywa pogrzebana obok murszejących czaszek – milczących świadków tego, jak nieludzki potrafi być człowiek.
- Ale po wielu latach wciąż nawiedzał i niepokoił tam proletariuszy duch, opar nieledwie, feudalnego monarchofaszyzmu. Wielu padło jego ofiarą i nie próżnowały trojki esbeckie, trojąc się, aby szkody naprawić. Ale nic to nie dawało.
- I poszedł tow. Szopo z towarzyszem jednym do Samotnej Wieży. I wizg i wrzask się podniósł wielki po kurhanach. (...)
- A gdy jej krew zmieszana z mózgiem zaczęła wypływać z dziury wybitej ołowianym pociskiem z wiernego nagana, przyniesiono worek i piasek i na polance w pobliskim zagajniku odprawiono właściwy rytuał zapomnienia. I zapomniał o niej świat, a drzewa wokół milczały.