Albercie, dziwne warunki prawne? W większości krajów świata głowa państwa ma konkretnie określone warunki zaprzysiężenia.
Powinniśmy się zastanowić jaki dokładnie cel ma zaprzysiężenie. Otóż głównym celem zaprzysiężenia jest zagwarantowanie w sposób oficjalny przez prezydenta zależności wobec zasady trójpodziału władzy i zabezpieczenie państwa przed nadużyciami z jego strony. Drugim, bardziej prozaicznym celem, jest to, by upewnić się co do aktywności prezydenta.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę te czynniki to wniosek nasuwa się sam: limit czasowy jest bezsensowny, bo Andrzej był, po pierwsze, aktywny na innych polach, a, po drugie nie doprowadził do nieprawomocnego przeforsowania ustawy. Co oznacza, że jego jedynym przewinieniem jest wspomniane już nienapisanie kilku linijek.
Osoba przyjaźnie nastawiona do władzy i potrafiąca zrozumieć zwykłe zagapienie przypomniałaby o tym prezydentowi w czas, a gdyby zorientowała się później napisałaby do w.w. wiadomość prywatną i milczała dla dobra ogółu. Tymczasem ty, Tadeuszu od razu wyskoczyłeś z pozwem, co pokazuje, że jesteś niezadowolony z wyboru Andrzeja na pozycję głowy państwa i starasz się doprowadzić do jego obalenia.